Witam,
Poznałem na uczelni dziewczynę, od razu wpadła mi w oko, zdecydowanie wyróżnia się z tłumu. Zaczęło się od jakiś uśmiechów, potem pisanie na fb, aż w końcu mega spontanicznie wyszliśmy na miasto do pubu. Ogólnie rozmowa się kleiła, po wszystkim odprowadziłem ją do domu, przytuliła się. Na drugi dzień napisała sms(dając mi tym samym swój nr), że dziękuje za świetny wieczór. Później nasze relacje się trochę jakby ochłodziły, aż w końcu z mojej inicjatywy mieliśmy się spotkać i to w dodatku u niej. Jednak wycofała się z tego w dniu, w którym mieliśmy się spotkać, gdyż nagle zachciało jej się iść na imprezę, namawiała mnie ale się nie zgodziłem, bo dzień wcześniej tam zabalowałem z kumplami i nie miałem ochoty tam iść, zwłaszcza że byłem z nią umówiony na to, że przyjadę do niej. Po kilku dniach jednak doszło do tego, że do niej pojechałem, było wino jednak dało się zauważyć, że stwarza dystans. W międzyczasie powiedziała między wersami, że jest zraniona przez jakiegoś kolesia.
Wszystko działo się w grudniu, po świętach nie rozmawialiśmy miesiąc, ale napisałem do niej(chodziło o uczelnię). Zaczęliśmy pisać na nowo, było w miarę ok, aż w jej życiu wydarzyła się tragedia(zmarł jej ojciec). Zaczęła mi płakać do telefonu itd., pomagałem jej załatwiać pewne sprawy na uczelni. Jak wróciła z domu do miasta, w którym studiujemy to się spotkaliśmy, u niej. Zachowywała się jakby nigdy nic się nie stało, bardzo mnie to zdziwiło patrząc na to co mi pisała, mówiła przez telefon itd. Po spotkaniu na uczelni zachowała się jakbyśmy się nie znali. Jednak po raz kolejny sytuacja się odwróciła i na nowo piszemy, rozmawiamy.
Co o tym myśleć?
Ona fakt - nie wie czego chce. Ale Ty jesteś facetem i masz pokazać jej czego Ty chcesz. I tylko o to chodzi...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Ale co proponujesz, dążyć do kolejnego spotkania na bardziej neutralnym gruncie i zacząć działać zdecydowanie?
Poczytaj co to jest friend zone na stronie i nie sluchaj jej wymówek, że ktoś ja zranił itd. Standardowa gadka, żebyś byl w obwodzie. Póki co musiałeś przeinwestować, za mało emocji, za dużo komfortu. Nie czekaj na nią jak frajer bo nie ma na co, zajmij sie innymi koleżankami z roku. Jak dasz rade i zobaczy inne kobiety które chętnie z Tobą gadają i spędzają czas to sama zmięknie i zacznie podbijać.
Ona dobrze wie czego chce. Tylko ze nie zrobiles na niej dostatecznie powalajacego wrazenia zeby Cie wytarmosila za fujare. Robisz za psiapsiolke a jej trzeba faceta.
I tylko tyle.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
klasyka, jak jej smutno, ma doła i potrzebuje sie wypłakać i nikogo nie ma pod ręką to jesteś potrzebny, w innym przypadku -> spieprzaj dziadu
they hate us cause they ain't us
W 1 przypadku też niech spieprza bo będzie tamponem
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Miałem kiedyś coś podobnego...myślę że po po prostu wykorzystuje Ciebie jako trampolinę emocjonalną kiedy musi sie dowartościować podreperować swoją psychikę i samopoczucie a potem o tobie zapomnieć do następnego razu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jak reszta już napisała, jesteś dla niej takim misiem pysiem który zawsze pocieszy paniusie jak będzie miała złe samopoczucie , zresztą jak Ci się szczerze żaliła, że zranił ją jakiś jegomość to już Ci się powinna zapalić czerwona lampka i to bynajmniej nie chodzi o ST ;] jakbyś był dla niej atrakcyjny i pociągający to na spotkaniu u niej w domu , sam na sam, przy winku na pewno byście nie rozmawiali o jej innych amantach...
Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Trudno, trzeba się wziąć za siebie.
pozdro