Witam, ostatnio spodobała mi się dziewczyna. Byłem na imprezie doszło do tego, że się całowaliśmy. Oczywiście wziąłem jej numer wszystko pięknie. Umówiłem się na spotkanie , wypiliśmy piwo na drugi dzień przyjechała do mnie i tam "zafascynowałem" ją moim motocyklem przewiozłem itp. W domu siedzieliśmy gadaliśmy ja nawiązywałem do pocałunku ale nie wychodziło. Potem kontakt urwałem, bo stwierdziłem że zobaczę jak będzie się zachowywała. Teraz gadamy sobie tylko cześć, nie raz się do mnie uśmiecha.
Raz zaproponowałem jej wypad na miasto to w ostatnie chwili odmówiła. Co zrobić żeby ją do siebie przekonać. Jestem pewny siebie, ale przy niej jakoś mięknę.
Tu nie chodzi o pewność siebie tylko o to, że pokazujesz, iż sam nie wiesz czego od niech chcesz. Najpierw jakieś tam romanse a później nie odzywanie się? To nie jest tak, że ona zacznie Cię gonić jak Ty spierdalasz w sumie od razu.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
"W domu siedzieliśmy gadaliśmy ja nawiązywałem do pocałunku ale nie wychodziło."
No widzisz, mniej nawiązywania i gadania a wiecej czynu.
"Potem kontakt urwałem, bo stwierdziłem że zobaczę jak będzie się zachowywała.
No tu juz sam powinienes wiedziec, ze chlodziłeś i zamroziłeś.
" Co zrobić żeby ją do siebie przekonać. Jestem pewny siebie, ale przy niej jakoś mięknę."
Albo jesteś pewny siebie, albo chcesz dziewczyne przekonac do siebie.
Kolega pass7 powiedział ci w sumie wszystko w temacie. Ja bym się dopieprzył do pewności siebie, bo wygląda to z odległości tak, jakbyś grał w szachy nie wiedząc jak poruszają się poszczególne figury.