siemanko,
mam pewien problem z HB9. Otóż ona podoba się mi i ja podobam się jej, ale gada ciągle o byciu w porządku dla gościa, z którym aktualnie się spotyka. Generalnie przez telefon poleciałem konkretnie. Słychać było, że była niezdecydowana, więc poleciałem pięknym truizmem
Usłyszałem "i tu mnie zagiąłeś" i że musi się trochę zastanowić. OK, trzyma się tego zastanawiania jak tylko może, więc się zgadzam i oddzwaniam dnia następnego. Nie odbiera i pisze na fejsie, że ona chce być w porządku i nie chce się spotykać z kimś innym za plecami gościa, z którym była już wcześniej, ale nie wyszło i chce z nim spróbować jeszcze raz. Że jej zależy, że ma nadzieję że ja rozumiem i takie tam...
Co poradzicie w takiej sytuacji?
Fajna gadka niezainteresowanej kobiety. Niektóre to potrafią w wysublimowany sposób powiedzieć ‘ Spierdalaj '
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
też tak myślę. Już jej chciałem pisać, że ok rozumiem, ale pomyślałem, że coś może da się zaradzić
Zrozum wkońcu to co napisałem w pierwszym poscie..
Chyba że na siłe szukasz kogoś tutaj kto napisze Ci tu :
WALCZ O NIĄ DO OSTATNIEJ KROPLI KRWI! BO WARTO, BO TO TA JEDYNA!!!!!11
miej jaja i pogódź się z tym. Nie ta jest Ci pisana, uwierz.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Ale niepotrzebnie skrajności. A może jest pisana, chuj wie, czasem o kobiety trzeba się postarać i za nimi polatać - kwestia czy warto ewentualnie marnować energię. Relację możesz kolego bohaterze wątka utrzymywać i ewentualnie stopniowo działać, bo to że dziś nie jest zainteresowana, naprawdę nie oznacza, że nie będzie jutro;)
I właśnie na takiego posta nasz autor czekał
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
tak, dokładnie na to czekałem
Będę jej od teraz wysyłał 3 tuziny róż co tydzień coby to o mnie nie zapomniała i dzwonił codziennie żeby się upewnić czy może już sobie dali spokój. Trzymajcie ze mną kciuki żeby im się nie udało!
Jak laska nie chce pomimo, ze rzekomo sie jej podobasz to co poradzisz? pewno takie glupie gadanie jak to laski maja w zwyczaju.. kupy sie nie trzyma. Znajdz taka co bedzie chciala sie spotykac i to wszystko co moge Ci poradzic;)
Olej ją , będziesz zdrowszy chłopie! P.s inne też mają:)
POZDRO!
w skrócie: next!
Miałem podobna sytuacje,laskę zdradził i rzucił facet zarzekała się ze do niego nie wróci i ze to "debil",a po jakimś czasie wróciła do niego,z autopsji mówię Ci odpuść szkoda Twoich nerwów...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
to ja dawałem kosze,laskom dość ciekawym,które latały za mną,nie wiem czy dlatego że latały,ale jak kiedyś słyszałem od ciekawej laski która mi sie dość podobała,że tam sie zastanawia nad powrotem do byłego,to po powrocie do bomu nie odpisałem jej nawet na wiadomośc na gg "dziękuje za spotkanie,podobasz mi się",bo mówie po chuj ja będe się użerał,jak ta ma burdel w głowie
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Jak byś się naprawdę jej podobał o tamtym kolesiu by nawet nie pamiętała, raczej jesteś opcją awaryjną albo tylko tak cię trzyma z nudów
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
dobra, ogarnąłem bazę i odpuściłem.
Tak na przyszłość wchodzenie w związki z kobietami ,które są dopiero co po rozpadzie długoletniego związku nie ma racji bytu ,zbyt dużo emocji jest w tym i wspomnień o chwilach jakie były.
Więc krótko mówiąc stąpa się po niepewnym gruncie ,a to co ona ci tam gada ,to nie bierz tego tak do siebie, ,bo kobiety tak potrafią oszukiwać jeżeli im się to do czegoś może przydać ,ze nawet ci nie mrugnie okiem.
Kobiety świetnie nadawały by się na szpiegów
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
John Kotter
Stęskniłem się za takimi postami:)
Warto tutaj czasem zagladnąć i popatrzeć jak sobie radzą inni.
Gościu nie daj się bo pływanie po morzu pomyłek może byc długie i męczące.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Ostatnio to przerabiałem najpierw były to był ten "zły" a później powoli coraz bardziej pozytywnie się o nim wypowiadała i koniec końców niezbyt dobrze się to dla mnie skończyło. Według mnie nie ma co walczyć z byłym bo on ma przewagę stażu (no najwyżej jak dobry kozak jesteś i masz na nią wyjebane) najlepiej odpuścić i tak w końcu im się rozjebie, ale wtedy to już inna historia.
Juz dzisiaj powinienes sobie randkowac z inna niunia a nie czekac az pancia zdecyduje.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...