Cześć
Na forum spotkałem się z kilkoma blogami, w których autorzy informowali, że w życiu zawodowym są handlowcami. Chciałem otrzymać od was jakieś porady co do rozmowy kwalifikacyjnej jako przedstawiciel handlowy lub sprzedawca samochodów.
Jak waszym zdaniem powinna przebiegać rozmowa, czy należy okazać dużą pewność siebie, chęć swojego rozwoju ( aby firma osiągała zyski ? ) Czy może to jakoś źle odebrać rekruter, lub dyrektor np. Że zaraz chcę odejść z firmy, a to taki ''przystanek do lepszej pracy''. Również czy podkreślać oczekiwania firmy w stosunku do przyszłego pracownika ?
Piszę z czystej ciekawości i chęci porady dla mojego brata, bo to on wybiera się na rozmowę. Chłopak ma teraz dużo odpowiedzi z różnych firm (główne stara się jako przedstawiciel handlowy, oraz sprzedawca samochodów w salonach samochodowych) był od początku roku na trzech rozmowach teraz ma jeszcze dwie, ale nie dał rady chociaż na jednej jak przyznał zrobił dobre wrażenie. I jak to jest z zarobkami, jeżeli on nie ma dużego doświadczenia, prowadził 2 lata swoją firmę (to pewnie ma małe znacznie dla przedsiębiorstw) i kończy studia zaoczne powinien się starać o pensje z najniższej krajowej ? Czy może oczekiwać pensji w granicach 1500 na rękę ?
Ze śląska, ale to na pewno 4 koła, ale większość z premii. Mój kuzyn przy podstawie 3500 potrafi zarobić 6000 tyle, że on już ma duże doświadczenie. Mój brat chce zacząć.
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
chęć własnego rozwoju i nauki zawsze jest mile widziana przez pracodawców. Niech zapyta czy przewidują jakieś szkolenia. To że prowadził własne przedsiębiorstwo nie jest żadnym plusem? Moim zdaniem jest ogromnym, świadczy tylko o jego samodzielności i obrotności, co na pewno się przyda przyszłemu sprzedawcy z wyższej półki. Z pewnością zapytają go o to ile chce zarabiać, niech zrobi rozeznanie ile da się wyciągnąć w danej firmie, żeby nie strzelił liczby z kosmosu (ani za małej ani za dużej) bo to jest dość sporo gafa.
jasne od razu dziesięć netto dostanie ...
po pierwsze teraz bez doświadczenia to zwykle zajmujesz się detalem, z wysokim naciskiem na wyniki, zwykle 2-3 miechy nie masz wyniku i aut
na pewno przydają sie szkolenia z technik sprzedaży, interpersonalnych, produktowych, jakiekolwiek doświadczenie w handlu
nikt nie zatrudni golasa, bo jaki ma to sens, nie przyniesie on wyniku czyli zysku a koszta dla firmy i tak są ...
ja proponuje brać cokolwiek i zdobywać doświadczenie i wpisy w CV
co do salonu to również podobnie, ale nie spodziewałbym sie kokosów, teraz handel leży i kwiczy, stawki lecą w dół, zwalniają i zatrudniają nowych po niższych stawkach
they hate us cause they ain't us
Przecież Ja wiem i On tym bardziej wie jakie są realia. Tylko myślę, że to 1500 brutto to chyba można powiedzieć. A jakieś porady dotyczące rozmowy? Swoją drogą to irytujące jak wiele osób jest na jedno miejsce i teraz wygraj rywalizacje z 50 osobami
Ten kraj to samo zło 
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
1500 brutto to jest za mało!!! handlowiec/sprzedawca reprezentuje (daje wizerunek) firme przed Klientami - taki ktoś musi być w pewien sposób reperentatywny, robić dobre wrażenie itp. No umówmy sie - 1500 to nie jest pieniądz na dzisiejsze czasy; stawiając takie oczekiwania raczej jest to sygnał że taki ktoś nie bardzo sam siebie ceni, więc rodzi sie pytanie co on potafi! Będąc handlowcem musisz być SKUTECZNY.
Masz oczekiwania (finansowe) = można po Tobie oczekiwać wyników
Nie masz wielkich oczekiwań = rodzi sie pytanie; czy coś w takim razie potrafisz?
Niech sie brat rozezna wmire jak lokalnie i w branży sie kształtują pensje, ale ja bym nie schodził z 2500-3000
Orientował się i mówił, że coś koło 2000 tyś, ale On nie ma doświadczenia stąd te 1500.
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
To chyba bardziej netto. Pamiętaj o tym, bo jak źle zrozumiesz umowę to będziesz zarabiać tylko 2/3 z tego co myślałeś że będziesz zarabiać
No racja dzięki
Ale to brat się udaje na rozmowę pewnie by takiego błędu nie popełnił 
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
na pewno podstawy sprzedaży, czyli jak przekonasz klienta do kupna, język korzyści, rozbijanie obiekcji, zamykanie rozmowy sprzedażowej, sprzedaż wiązana itp. oraz praktyka czyli klasyczne np. "proszę sprzedać mi ten długopis" itp.
they hate us cause they ain't us
Niech obejrzy film "Wilk z Wall Street", byłem w kinie z dziewczyną bardzo fajny tylko trochę za długi ale to właśnie o tym jak można szybko osiągnąć sukces będąc skutecznym w sprzedaży
(oczywiście trochę przesadzony bo to film)
Pewność siebie zawsze na plus, zawsze proszą o opisanie siebie, ja zawsze nawijam o swoich zaletach z bananem na mordzie.Jedna z ciekawszych rozmów jaką miałem to w agencji reklamowej. Babka kazała mi wymienić 5 zalet ekspresu do kawy, który tam stał. Muszę zaznaczyć, że na rozmowę wszedłem mega pewny siebie i z uśmiechem od ucha do ucha no i troszkę rekruterkę wzrokiem uwodziłem
Oczywiście nie wymieniłem tych 5 zalet ekspresu, bo dla mnie był tak dziadowy, że z 3 miałem problem. Ona coś, że daje mi drugą szanse i zalety myszki do komputera, też ze 4 wymieniłem pomogła mi z piątą, potem coś jeszcze postękała, że ją zawiodłem i zapytała na koniec czy mam jakieś pytania. A ja wiedząc, że rozmowa nie poszła mówię:
- Ile będę miał czasu na podjęcie decyzji w przypadku gdybym dostał tę pracę? Bo mam dzisiaj jeszcze dwa spotkania.
- Myślę, że do wieczora, ja również mam jeszcze kilka osób, ale w zasadzie decyzję już podjęłam
Dzwoniła wieczorem ale odmówiłem.
Inna rozmowa odbywała się przez telefon, babka poprosiła żebym opisał siebie:
- Jestem pewny siebie, nie boję się wyzwań, lubię poznawać nowych ludzi, jestem ambitny...
- Wie pan co, miałam zaprosić pana na rozmowę, ale już zdecydowałam.
Handlowiec musi być pewny siebie, mieć jaja, dla mnie rozmowa kwalifikacyjna jest jak uwodzenie, nie ważne co mówisz ale jak mówisz, masz się sprzedać tak samo jak na spotkaniu z kobietą. Jak ktoś nie umie przekonać pracodawcy to jak przekona klienta/czytaj jak ma generować zysk dla firmy?
Uśmiech, pewność siebie, świadomość swojej wartości, przekonanie, że jesteś najlepszym wyborem dla firmy.