Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zjebałem końcówkę pierwszego spotkania. Jak to naprawić?

20 posts / 0 new
Ostatni
Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2
Zjebałem końcówkę pierwszego spotkania. Jak to naprawić?

Dziewczynę poznałem na treningach. Pierwszy wspólny powrót po treningu ok, potem następny też ok i numer telefonu bez problemu - wręcz tylko formalność tak samo jak umówienie się na spotkanie (23.01.2014).

Początek razem z połową był bardzo udany, dobrze nam się ze sobą rozmawiało i momentami miałem problem z dojściem do słowa jak się rozgadała i ciągnęła tematy. Wykonywała gesty zainteresowania np zabawa włosami, poprawa ramiączka na ramieniu co chwile itp.)
Na sam koniec trochę mnie ścięło (bardzo mała ilość wypitego %) i zamuliło (nieprzespane kilka nocy z egzaminami i kolokwiami robi swoje). Przez co stałem się bierny i widać było, że już nie była tak chętna do rozmowy i po jakimś czasie chciała już wracać do domu. W trakcie powrotu jak też odprowadzania pod blok stała się markotna niewiele mówiąc do tego zdawkowo.

Dzisiaj do niej zadzwoniłem pod pretekstem zapytania się o przyszłe treningi. Odpowiedziała bez problemu na to pytanie tak jak na kilka innych które potem zadałem. Niestety widać było, że nie ma już tamtej werwy w rozmowie co przy umawianiu się na pierwsze spotkanie. W trakcie żegnania powiedziała do zobaczenia na treningu.

Dowiedziałem się, że wraca do miasta gdzie wspólnie studiujemy w poniedziałek i wnioskuje, że będzie w nim do czwartku lub piątku z tego co mówiła. Zastanawiam się jak doprowadzić do spotkania i czy przeprosić za tamto.

Zdaje mi się, że najlepiej będzie jak zadzwonię i zaproszę ją na następne spotkanie. Jak wyczuje, że nie za bardzo jej się podoba to wtedy przeproszę, a jak będzie w miarę dobrze w trakcie rozmowy to dopiero jak się spotkamy. Co o tym myślicie?

Jakie są wasze spostrzeżenia i jak według was powinienem postąpić?

PS. Jak są potrzebne jeszcze jakieś dodatkowe informacje to piszcie.

Charlize
Nieobecny
"szamanica" ;)
Wiek: 28
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-08
Punkty pomocy: 137

Niepotrzebnie się przejmujesz moim zdaniem,umów się z nią na kolejne spotkanie i rzuć lekko coś w stylu "przepraszam za tamto spotkanie,ale byłem wykończony" jak jest zainteresowana na pewno z tego powodu cię nie przekreśli,każdy ma słabsze dni,tylko następnym razem idź na randkę wypoczęty.

"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Wiesz, widocznie coś jej nie pasuje. Przeważnie pierwsze spotkanie jest fajne a następne już się sypie , bo jest czas na przemyślenie. Jak widzisz kobiety są zmienne , ulegają zmiennym stanom emocjonalnym , Są jak chorągiewka na wietrze. Tak że jest szansa że zmieni się kierunek wiatru.

Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Lepiej się może wstrzymam z tym przepraszaniem i jak się uda to puszcze w niepamięć.
Co do zmęczenia wypiłem przed spotkaniem energetyka co pomogło. Tylko się przeliczyłem z ilością nieprzespanych nocy co się niespodziewanie odbiło niestety pod koniec...
"P.S. Zawsze mówie zeby zapobiegac, nie naprawiac..." -> pierwszy raz mi się takie coś zdarzyło i już będę na to zwracał większą uwage.

To było pierwsze spotkanie. Jeżeli chodzi właśnie o spotkania zawsze miałem tak, że jeżeli doprowadziłem do pierwszego to następne było "formalnością" i mam szczerą nadzieję iż teraz też tak będzie.

Capii
Portret użytkownika Capii
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: PL

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 186

A za co chcesz ją przepraszać??? Nie przepraszaj !!! Nie pytaj jak po pierwszym spotkaniu itp...

Zaproponuj spotkanie jak się zgodzi to nic się nie dzieje jedziesz dalej, jak się nie zgodzi to tez jedziesz ale nie z nią Wink

Na następnym spotkaniu postaraj się dać jej więcej emocji a wtedy zatrzesz słabe wrażenie z pierwszego spotkania Smile

Więcej luzu mniej rozkminy. Więcej stanowczości i pewności siebie.

Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .

kjet
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2011-06-23
Punkty pomocy: 346

daaaamnnnn! człowieku, polecam zmianę myślenia, z "czy ja spełniam jej wymogi?" na "czy ona w pełni spełnia moje wymogi?", czemu martwisz się i starasz się pod pasować pod nią? Jeżeli nad tym nie popracujesz, to moim zdaniem już ją straciłeś :C

pozdrawiam.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Jakie są wasze spostrzeżenia i jak według was powinienem postąpić?

-nie pić alko na spotkaniach
-nie zakładać z góry sukcesu ani porażki
-poznawać inne, mieć inne opcje, jak ta nie wypali

they hate us cause they ain't us

Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

"Nie pytaj jak po pierwszym spotkaniu itp..." -> o nic takiego się nigdy nie pytałem i nie mam zamiaru nigdy tak robić

"Na następnym spotkaniu postaraj się dać jej więcej emocji a wtedy zatrzesz słabe wrażenie z pierwszego spotkania" -> na początku było świetnie, ale końcówka marna. Teraz będę musiał siedzieć obok niej i stosować więcej kina. Przez emocje macie na myśli historyjki które opowiadam i p&p?

"Więcej luzu mniej rozkminy. Więcej stanowczości i pewności siebie." teraz właśnie sam widzę, że mi tego brakuje. Związek kilkuletni oraz problemy osobiste zrobiły swoje.

"polecam zmianę myślenia, z "czy ja spełniam jej wymogi?" na "czy ona w pełni spełnia moje wymogi?" -> z charakteru mi odpowiada, podobne poglądy itd itd

"-nie zakładać z góry sukcesu ani porażki" -> właśnie nie mam starego podejścia, że idę na spontana, a teraz się zastanawiam przed spotkaniem co powiedzieć, kiedy itp. Staram się to wypierać ze wszystkich sił z myśli i iść nie robiąc żadnych "wizji" przebiegu spotkania z dialogami

Jak według was najlepiej rozbudzić emocje? Przez historyjki i p&p?

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Facet, za co Ty masz ją niby przepraszać? pogrążysz się tym tylko więc zmień natychmiast nastawienie. Odmul się trochę od tej nauki i bierz się w garść.

Może po prostu na początku jej sę spodobałeś ale później jak zobaczyła że są nudy to sobie odpóściła. Pamiętaj, kobieta potrzebuje emocji, one się tym żywią.

Tak więc wymyśl coś fajnego na kolejne spotkanie, wyśpij się i zdaj relację tutaj jak było ! Wink pozdro!

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Żeby mi się udało spotkać 2gi raz to powinienem się odbić ze sporą nawiązką.
Dziękuje za porady i dam znać co z tej wtopy wyjdzie

qumbus
Portret użytkownika qumbus
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-12-09
Punkty pomocy: 82

Jakie kurwa historyjki ,idź na żywioł zobaczysz temat się nawinie sam ,jak sama zacznie gadać i zacznię cię nudzić to zmieniaj temat ,bo czasem jest tak ,zę dziewczyna gada ,gada i nic z tego nie ma.

Nie przepraszaj jej !!!

"Nie wyrywa się dupy ze swojej grupy" nie wiem co trenujesz i jak bardzo ci się to podoba ,ale nie podrywa się dziewczyn z tak bliskiego otoczenia.

"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."

John Kotter

Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Właśnie miałem dylemat czy zaczynać ponieważ razem trenujemy i czy nie będzie lipy potem.
Tej zasady (nie wyrywać z własnej grupy) trzymałem się od gimnazjum, teraz ją złamałem pierwszy raz i przebiega mi czasami myśl czy się nie zawrócić mimo, że pierwszy krok wykonałem. Skoro już powiedziałem A muszę powiedzieć B i życie swoje pokarze

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Treningi to nie studia/praca, żeby nie można było zmienić klubu, zresztą jak się zjebie relacja to niech ona zmienia klub.

Jak do niej zadzwonisz to ona ma w głosie wyczuć energię i chęć, krótko zwięźle na temat, zero przepraszania, byłeś senny bo Cię zanudziła swoją gadką, a jak nie jest to do końca prawda, to wyjdź z założenia, że mam rację.

I coś co mi się nie podoba: ,,z charakteru mi odpowiada, podobne poglądy itd itd''
Nie po jednym spotkaniu! Dmuchaj na zimne, żebyś nie musiał za kilka dni wylewać na forum swoich żali, bo proces zakochiwania odbywa się w mgnieniu oka.

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

Bajbars - Kolego, bo widzisz... Tak, podryw ma być zabawą, nie przymusem, ale skoro dla mnie świetną zabawą jest jazda motocyklem to mam jechać będąc ledwo żywy? Czy jeżeli kocham grać, to mam robić to usypiając na stojąco?

A teraz inaczej - uprawiałbyś seks z kobietą będąc tak zmęczony, że po powąchaniu poduszki zasypiasz jeszcze zanim zdążysz ją rozebrać?

Na pewno NIE! Więc następnym razem nie idź na randkę/ spotkanie nie wyspany, pijany, ze sraczką, czy w żałobie. Ty masz się tam dobrze bawić, a nie myśleć, czy zaraz nie puścisz bąka, albo jak tu nie usnąć.

Co do tematów - Ona biorą się same... Ostatnio przez pół godziny gadałem z pewną dziewczyną o jakiś horrorze : "Demon zarżnął blondynkę" - odpowiedź : "Demon zerżnął blondynkę? Coraz bardziej mi się ten film podoba, odpowiadaj dalej :D" - i jak się rozgadała to nie mogła przestać.

Więcej luzu i mniej rozkminy. Wszystko z Ciebie zejdzie gdy się wyśpisz i wytrzeźwiejesz (gdybyś przez przypadek coś dziabnął) - wtedy masz pełną kontrolę nad sobą, a kontrolując siebie, jesteś w stanie kontrolować emocje swojej lubej.

Powodzenia i pamiętaj - nic nie zjebałeś, po prostu ileż Ona mogła gadać podczas gdy czuła, że Ty jesteś zamulony!

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

"Nie po jednym spotkaniu! Dmuchaj na zimne, żebyś nie musiał za kilka dni wylewać na forum swoich żali, bo proces zakochiwania odbywa się w mgnieniu oka." -> charakter dosyć dobrze wyczułem. Co do żali to nie będę wylewał na forum bo przecież jak się nie uda to wyłącznie z mojej winy.

"Tak, podryw ma być zabawą, nie przymusem, ale skoro dla mnie świetną zabawą jest jazda motocyklem to mam jechać będąc ledwo żywy? Czy jeżeli kocham grać, to mam robić to usypiając na stojąco. A teraz inaczej - uprawiałbyś seks z kobietą będąc tak zmęczony, że po powąchaniu poduszki zasypiasz jeszcze zanim zdążysz ją rozebrać?" -> Na początku w ogóle nie byłem zmęczony, dopiero potem mnie nagle ścięło...

Dziękuje za słowa otuchy, potrzebny był mi zimny prysznic by zacząć normalnie myśleć i sprowadzić na ziemię.

Przed chwilą dzwoniłem do niej. Rozmowa trwała krótko, jechała busem i były jakieś małe zakłócenia. Powiedziała, że teraz nie ma czasu bo ma egzamin i jedną poprawkę, a w czwartek wieczorem wraca do swej miejscowości z pewnych powodów (powiedziała jaki. Następnie wymiana kilku zdań i koniec rozmowy. Zaproponowała termin w przyszłym tygodniu, że jakoś możemy się spotkać (na pewno będę się widział z nią w poniedziałek na treningu).

Zastanawiam się czy do niej dzwonić czy sobie odpuścić i "uderzyć" w poniedziałek. Jak radzicie w tej kwestii?

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Nie ciśnij, zaproponowałeś termin przyszły tydzień, to po co będziesz teraz wydzwaniał? Ma jakieś swoje sprawy do ogarnięcia, niech je ogarnie. W przyszłym tyg się przypomnisz.

Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Od czasu ostatniej rozmowy nie utrzymywałem z nią żadnego kontaktu. Zobaczymy się w poniedziałek na treningu i pewnie będziemy wracać razem do domu (mieszkamy blisko siebie).
Mam prośbę o małą poradę - proponować spotkanie samemu czy zaczekać i zobaczyć czy sama zaproponuję?
Zdaje mi się, że lepiej będzie jak zaproponuję spotkanie. Dobrze kombinuję czy może w złą stronę?

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

No książę, może jeszcze seks ma Ci sama zaproponować? Atakujesz, ale przed treningiem w szatni bądź neutralny, czaisz? nie pokazuj zainteresowania, a jak już będziesz z nią wracał to konkret, dobra rozmowa, czyli masz wzbudzić zainteresowanie i dokończyć to umówieniem. Bez zbędnego pierdolenia. Pierdolenie o niczym jest najgorsze, bo sam wsadzasz się w szufladkę przyjaciel, sam przyznam, że teraz specjalnie się tam wsadziłem, ale to dlatego ze jestem 1200km od laski(wolałem udawać kolegę niż mieć nadzieję że laska będzie 3 miechy na mnie czekać) i chcę za pół roku uderzyć z mocnym pierdolnięciem(mam nadzieję że w tym czasie znajdzie się głupiec który będzie do niej podbijał, oni zawsze mi ułatwiają sprawę). Także jak to mówię...trzymaj się ramy...

Bajbars
Portret użytkownika Bajbars
Nieobecny
Wiek: XX
Miejscowość: Kresy wschodnie Rzeczpospolitej

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 2

Na początku chciałbym podziękować wszystkim za pomoc oraz wsparcie w mojej sprawie.
Jedna z osób prosiła bym napisał jak się sprawa zakończy - pozamiatane w negatywnym tego słowa znaczeniu.
Pozdrawiam