Cześć i czołem.
Jest sobie taka dziewczyna, ładna jest, no ale..
Pierwsze spotkanie okej, drugie jakoś po tygodniu. Trzecie ma niby nastąpić. Postawiłem jej piwo i ugadywaliśmy się, że ona postawi następnym razem kawę i tu zaczyna się dziać. Wszystko jak widać przebiegało wzorowo i niby dalej mogę tak uważać, lecz tu mamy psikus... Znajomej wypala, że jestem zbyt pewny siebie. Gdyby powiedziała to mi to potraktował bym jako ST, ale powiedziała to znajomej... Mogę się domyślać, że zrobiła to specjalnie, ale pewności nigdy mieć nie mogę. Jeśli chodzi o zwane "kozaczenie" to raczej możemy wykluczyć. Zachowywałem się normalnie, o laskach nigdy nie gadam z innymi. Dwie rzeczy, które przychodzą mi do głowy są takie :
Pierwsza sytuacja, napisała o 18 (godzina spotkania), że spóźni się 10 minut, jak przyszła to powiedziałem, żeby szanowała mój czas bo nie jest jedyną osobą, z którą mogę spędzić dzisiejszy wieczór.
Druga sytuacja: Miała coś pod okiem gdy już siedzieliśmy w knajpie, powiedziałem jej o tym, ale nie zdjęła tego dokładnie, więc bez zawahania wyciągnąłem rękę, aby jej to zdjąć, odsunęła się. Ale dalej spotkanie szło normalnie i bez żadnych zarzutów. Po spotkaniu obgadywaliśmy, a raczej ona, że zabierze mnie na tą kawę w fajne miejsce. I chuj, zong... bo nagle wypala z takim tekstem i szczerze, nie umiem samemu domyśleć się o co jej chodziło.
Panna 18 lat, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale nie miała nigdy typa. Znaczy się no miała przez miesiąc gościa z Krakowa z tego co słyszałem, ale odległość zrobiła swoje. On nie ma w tym żadnego udziału, to jest pewne.
Na spotkaniach były pozytywne emocje, i teraz pytanie.
Olać to i czekać, aż tą kawę zaproponuje ( o ile jeśli ) czy napisać coś w stylu "Chciał bym poruszyć z Tobą jedną kwestie na spotkaniu" olać i czekać, niech sobie trochę pomyśli. A na spotkaniu powiedzieć " Słyszałem, że moja pewność Ci przeszkadza, taki jestem i skoro Ty czujesz skrępowanie to nie widzę sensu, aby ciągnąć tą znajomość, bo w tym wszystkim nie o to chodzi"
Albo potwierdzi to co powiedziałem, albo zacznie się tłumaczyć.
Sam nie wiem, która opcja lepsza, no bo niby jak to powiem to trochę negatywnych emocji nie zaszkodzi, ale z drugiej strony nie wiem czy zaprzątać sobie tym głowę.
Czekam na wasze konstruktywne podpowiedzi, pozdro 
EDIT: Była jeszcze trzecie sytuacja, ale jak umawiałem się z nią na to drugie spotkanie. Napisałem co robi wtedy i wtedy w tych godzinach, odpisała, że w sumie to na ten czas jest już wolna. Nie zapytałem wtedy czy się spotkamy tylko napisałem "to już jesteś zajęta:) " Odpisała "jaki pewny siebie!" Nie kontynuowałem dalej tematu.
ZBYT pewny siebie.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
"Ponoć powiedziałaś znajomej że jestem zbyt pewny siebie więc wypierdalaj"
Wyobraź sobie co laska w takiej sytuacji pomyśli? bo na pewno nie będzie żałować że traci kogoś wartościowego


Pierwsza sytuacja laska UPRZEDZA Cię że się spóźni a ty trochę przesadziłeś
Ma iść komuś wpierdolić że były korki i królewicz stracił 10 min z życia przecież na niego czeka 100 innych modelek które pragną żeby je wyruchał
Druga sytuacja
no naturalny odruch człowieka jakbym siedział nieświadomy i jakaś laska wtykała by mi paluch w oko też bym się cofnął chociaż by była najpiękniejsza na świecie.
Nie stawiasz na luz i spontan
za dużo teorii na spotkaniu siedzisz i pewnie masz regułki ze strony i wychodzi to albo nienaturalnie albo właśnie ma Cię za cwaniaka bo przecież na stronie PUA jest napisane ona ma się starać ja mam być nagrodą...
"Ponoć powiedziałaś znajomej że jestem zbyt pewny siebie więc wypierdalaj" - Gdzie tak napisałem?
Pierwsza sytuacja, uprzedza mnie w momencie kiedy 3 minuty temu powinna tu być, a nie powiedziałem tego w jakiś chujowy sposób, tylko na luzie, bez spiny i bez wyrzutów.
Druga sytuacja, chyba sobie to źle wyobraziłeś. Nie rzuciłem się na nią chuj wie jak, tylko powiedziałem "czekaj" i najzwyczajniej w świecie chciałem jej to zdjąć.
Nie siedzę i nie mam regułek ze strony, rozmawialiśmy normalnie, nagrody z siebie nie robię. Wkładam zawsze tyle zaangażowania w panny na ile uważam za stosowne. Przeważnie zawsze na początku jest proporcja 40/60. Bo wiadomo, to facet zaczyna się interesować i do faceta należą pierwsze kroki.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
" A na spotkaniu powiedzieć " Słyszałem, że moja pewność Ci przeszkadza, taki jestem i skoro Ty czujesz skrępowanie to nie widzę sensu, aby ciągnąć tą znajomość, bo w tym wszystkim nie o to chodzi""
Twoje słowa
czy coś źle zrozumiałem chcesz jej podziękować za znajomość bo coś powiedziała znajomej..
Dobra mniejsza sprawa na moje wygląda
powiedzmy że jest tak jak mówisz nie ma błędów z Twojej strony i wszystko gładko idzie
najwidoczniej laska trafiała na same cioty które za nią biegały pewnie jej się to podobało a teraz trafiła na Ciebie i zonk nie ma pieska//
W każdym bądź razie nie potrzebnie rozkminiasz rób to co masz dalej robić
ja tez trafiłem kiedyś na laskę która o mnie mówiła straszne rzeczy i tak i tak ją ogarnąłem więc nie przejmuj się bo kobiety
myślą jedno mówią drugie robią trzecie
powodzenia
Nic nie gadaj człowieku, totalnie.
Osaczysz ją tym, poczuje się otoczona, bo nie ważne co i komu mówi trafia to do Ciebie.
Jesteś starą babą z osiedlowego okna czy młodym facetem?
Nic nie słyszałeś, nic nie wiesz.
Może gada głupoty, ale umawiać chce się nadal, więc w czym problem?
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Jest granica między pewny siebie a ZBYT pewny siebie! Tobie może się wydaje ze zachowujesz się normalnie ale ona myśli inaczej skoro kilkakrotnie użyła tego zwrotu, w dodatku dzieląc się tym z kolezanką. Niekoniecznie wszystko jest shit testem kolego ..
Poza tym nie przejmuj się zbyt zbytnio tym co ona gada. Ważne ze dobrze się czuje z Tobą
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Nie powiedziała kilkakrotnie tylko raz. Temat do zamknięcia, dzięki za odpowiedzi
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Ten tekst że masz inne kobiety na jej miejsce lepiej sobie odpuścić. Słabe to. Lepiej zrugać (jeżeli nie uprzedziła to jest) że to brak szacunku i nie tolerujesz tego w swoich relacjach z kobietami. A jak faktycznie przegina pałę to nie gadaj tylko to zrób - z nią zerwij i poznaj nową:)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)