Witam, na starcie przywitam się z wami, bo dawno tutaj nie wbijałem, jak zresztą zawsze miałem przerwę.
Odpokutuje to trochę później.
WPROWADZENIE:
Dokładnie co do dnia 2 miesiące temu poznałem pewną dziewczynę, naprawdę ładna sympatyczna dziewczynina, z początku nie ukrywam była moją "drugą opcją". Brutalne wiem sory, ale przejdźmy do konkretów, zaczęliśmy tak sobie kręcić bez jakiegoś szału, bo miała to byś bardziej taka poboczna opcja, jak już pisałem i no jakoś tak polubiłem ją często rozmawiamy i takie tam. Generalnie wszystko śmiga jak w zegarku.
I pojawiła się jej dawna miłość, która nie wiem chce namieszać trochę a jej uczucia wróciły, z początku stawiłem ją przed wyborem (ON ALBO JA) Ale to było głupie, w sumie staż naszej znajomości to 2 miesiące a z tamtym typem zna się 5-6 lat.
Więc no mam problem jak to rozegrać.
W SKRÓCIE:
Ona nadal coś do niego czuje, nie może mi obiecać tego że mnie nie zrani. (Jakby ktoś mógł w ogóle takie rzeczy obiecać)
Ale to kobieta, więc logika tutaj nie pasuje.
On to taki rodzaj niezdecydowanego typka, który w dodatku mieszka 400 km? Jakoś tak od niej, i po prostu wraca co jakiś czas narobić jej w głowie bałaganu
. Tak jak wrócił teraz bo ja się pojawiłem i "Pies ogrodnika" zadziałał
.
Zadałem jej tylko jedno pytanie, z kim tak naprawdę może być szczęśliwa, i odpowiedziała że z nim na pewno nie, ale nadal coś do niego czuje.
Panowie, jako że moja kondycja psychiczna ostatnio słabo działa pogoda+sprawy rodzinne, potrzebuje waszej pomocy, mam nadzieje że mnie nie zawiedziecie
.
Serdecznie pozdrawiam przepraszam za CHAOS, ale pisze to dosyć późno, i jeżeli potrzeba więcej informacji to przekaże co trzeba
.

"Ona nadal coś do niego czuje, nie może mi obiecać tego że mnie nie zrani."
Czyli to ona już teraz czuje się tutaj wygraną bowiem wie, że to ona może Ciebie skrzywdzić natomiast Ty jej nie. A skoro ona tak czuje to znaczy, że ona dominuje nad tobą bo to Ty potrzebujesz zapewnień typu "ja Cię misiu nie skrzywdzę", a nie ona. A to o czymś świadczy. Zresztą dlaczego Ty człowieku potrzebujesz od niej tego typu zapewnień, że "cię nie skrzywdzi" ? Nie kumam. Sorry, ale robisz z siebie łajzę o której emocje trzeba dbać do tego stopnia, że już prosto w oczy trzeba tego typu zapewnienia wypowiadać.
Odbij i znajdź sobie inną, która nie będzie się miotała między starym, a nowym kutasem i jeszcze tobie galaretę z mózgu robiła. Jak nie wie o co jej chodzi to niech się dowie, a Ty najlepiej zacznij się rozglądać za inną dziewoją.
edit: Przekaz jest taki: "słuchaj no misiu. Ty bądź ze mną na jakiś czas bo ja sama nie wiem czego chcę. Jak się znajdzie lepszy chłop to ja cię w dupę kopnę, ale na razie bądź ze mną bo samej jest mi smutno. Sam rozumiesz, że w miedzy czasie będę się rozglądać za MĘŻCZYZNĄ, ale pocieszaj mnie póki co."
Tak ja to widzę.
Jak wyżej. Sam sobie obiecaj że się nie zranisz, nie tracąc czasu na laski które się nie umieją odbić od starego brzegu.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
No chyba źle zrobiłeś, że ona nie jest już twoją poboczną opcją. I mniej zmartwień byś miał i jakby ona wiedziała to byś jej dobrze na myślenie zrobił.
generalnie to ja bym w ogóle się z taką laską nie spotykał, bo jak ona nie wie czego chce to niech dalej nie wie a Ty się katapultuj.
Jeśli chcesz w to się bawić to musisz się od niej odsunąć tak żeby to ona traciła grunt pod nogami i się zastanawiała a nie Ty. Ona się czuje pewnie bo ma wybór a za czym idzie władzę. Musisz być dla niej byc wyzwaniem, musisz być niepokorny inaczej nie ma szans żeby olała tamtego.
Jesteś teraz jak R. Lewandowski. Zmieniłeś klub na lepszy, ale niestety grzejesz ławkę, dopóki trener (ona) nie zdecyduje że wchodzisz do gry. Czy nie lepiej już grać w trochę słabszym klubie, ale być najważniejszym graczem na boisku?
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Sorry ale cos tu pokielbasiles w tej przenosni.... Jezeli juz przytaczasz przyklad to wiedz, ze jak klub daje Lewandowskiemu w cholere kasy za transfer to nie po to zeby go na lawce posadzac.... i co znaczy, ze ma zmienic klub na slabszy? Uwazasz, ze ma gorsza panne poszukac bo ta za dobra? Troche koledze mieszasz tutaj. Niech znajdzie lepsza nawet!! Tyle, ze bez bagazu emocjonalnego w postaci swojego ex w glowie.
To nie jest tak że ja oczekuje zapewnienia że mnie nie zrani ;d. Ja naprawdę nie jestem "tak w nią wpatrzony". Po prostu chce to dobrze rozegrać, by "wygrać".
Teraz rozumiecie? To nie problem w stylu, o Boże ja ją kocham, i ona woli innego.
Ona woli mnie, i ja to wiem mam w sobie to coś itd.
Na razie stwierdziłem chłodnik 48h, co wy na te opcje?
Ona jest bardzo uzależniona od kontaktu z moją osobą, Więc to może podziałać.
Olać ziomka, chodzi o to jak jej go po prostu szybko z główki wybić ;d?
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
gdyby ona na 100% wolała Ciebie to nawet przez mysl jej by nie przeszło zeby puscic taki tekst dot. bylego, bo balaby sie, ze moze Cie stracic...
Twoj problem polega na tym, ze ona wie, jakimi grasz kartami...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
a dymanko było? znaczy - seks...
Neh, na razie nie, w sumie pogadałem z nią i sam rozwój sytuacji sprawił że chyba wygrałem czasem wystarczy chyba jednak poczekać z boku
. A jak czegoś chcesz to samo się poukłada ;d.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
"On to taki rodzaj niezdecydowanego typka, który w dodatku mieszka 400 km?"
"i sam rozwój sytuacji sprawił że chyba wygrałem czasem wystarczy chyba jednak poczekać z boku"
a Ty, to strasznie zdecydowany jesteś... biedna dziewczyna, ma pecha, jeden 400km od niej, drugi niby pod ręką, ale też nieobecny - musi biedactwo czegoś nowego poszukać - i jak znam życie, to wkrótce to zrobi...
Krytykować mnie możesz, nie zabronię Ci tego, ale jeżeli robię źle, to powiedz co w tym złego
?
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Wszystko Kolego:).
"Ona nadal coś do niego czuje, nie może mi obiecać tego że mnie nie zrani."- a to już są jakieś jaja a Ty to łykasz ;D.
Co Ciebie to obchodzi? Ty powinieneś mieć iskrę w oku taką że jak Cię widzi to jej w majtkach szwy puszczają.
A Ty co? Niezdecydowany Pimpinelli
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
powiedz jej: "kotku nie mogę patrzyć jak się meczysz więc pomogę Ci w podjęciu decyzji jedź do XXX a mi daj spokój".
Lepszy efekt da to od biegania za nią i czekania na jej ruch. Zabierzesz jej jedną z szans (siebie). Po takiej akcji zyskasz w jej oczach. Pokarzesz że nie może Tobą się bawić. Postępując tak jak postępujesz dajesz jej przyzwolenie że może rozglądać się za innym facetem. Tylko czekać aż Ciebie zostawi z byłym czy jakimkolwiek innym.
"Ona nadal coś do niego czuje, nie może mi obiecać tego że mnie nie zrani." oczyszcza swoje sumienie. Przecież ostrzegała Ciebie:) hahah. Reszta zostało już powiedziana.
Szczerze, zrobiłem jak mówiłeś pawelek i hmm, nagle ziomek nie jest już problemem, a ona lata jak powalona za mną ;d.
Edit' Przez co straciła totalnie na atrakcyjności, więc dziękuje wszystkim za pomoc, wracam z następnym problemem pewnie niedługo
.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Ty tu nie wracaj z problemami tylko z dobrymi akcjami;]. Jak zakładasz że będą problemy to one będą. Powodzenia!!!