Hej
poznalem niedawno w klubie dziewczyne, bardzo ladna. Nie gadalismy bardzo dlugo bo bylo przerazliwie glosno. Wysylala mi oznaki zainteresowania (mowila komplementy, mowa ciala, nawet drinka postawila). Wzialem od niej numer, po paru dniach napisalem smsa zebysmy sie spotkali. Zero cipienia, podalem 2 daty ktore mi pasuja i dalem jej wybor miedzy nimi. Napisala ze wkrotce da znac. Nastepnego dnia zaproponowala piatek wieczor (jeden z dni ktory zaproponowalem). Odpisalem, ze w takim razie widzimy sie tu i tu o tej godzinie. Odpisala, ze ok.
No i nadszedl dzien spotkania, przychodze, czekam 10 minut, potem dzwonie, ma wylaczony telefon. Olałem sprawe, sprobowalem jeszcze zadzwonic kilka razy w przeciagu 20 minut. Na nastepny dzien wszedlem na jej konto na fb (znalazlem jakos przez nr telefonu) a tam jej zdjecie z Wiednia dodane chwile wczesniej. Wkurwilem sie i napisalem jej smsa "stalo sie cos czy nie masz szacunku dla czasu innych ludzi?", nie odpisala mimo ze sms doszedl.
Teraz moje pytanie. Skąd takie zachowanie tej laski? Byla mocno zainteresowana, chetna na spotkanie wiec o co chodzi? Gdyby chciala mnie splawic to zrobilaby to w latwiejszy sposob. Jedyne co chcę teraz, to miec pewnosc ze ktos jej nie ukradł telefonu. Wiem, ze mala szansa ze tak sie stalo (zwlaszcza w kontekscie tego zdjecia z Wiednia) ale jednak istnieje 1% szansy ze chciala mi dac znac ze musi jechac, ale zgubila telefon i nie miala jak (tym bardziej ze nie zna mojego nazwiska). Chcę wykluczyć taki scenariusz, tylko nie chce przy okazji przycipić. Czekam na Wasze rady
A co cię obchodzi 1%? Jest też 0.00000000001% że ją porwali kosmici i te esy pisała z tobą kosmitka w nadziei na randkę zakończoną sondą doodbytniczą, ale za dużo świadków było i się wystraszyła...
A teraz wróćmy do 99%. Okazała brak szacunku i tyle. Sam to miałem. Opieprzyłem sms-em (więc dobrze zrobiłeś) i zaczęła przepraszać. Twoja jak widać nie, co tylko świadczy o niej. Olej sikiem koszącym, adios pomidores. Kobiet jest wiele, godność jedna.
Na przyszłość zaś jak tylko możesz, to umawiaj się o porach i w miejsca gdzie jeżeli cię wystawi, to i tak będziesz miał coś ciekawego i sensownego do roboty na miejscu, spotkanie z kobietą traktuj "po drodze". Wtedy nie będziesz totalnie wyfrajerzony przez jakąś niedojrzałą księżniczkę.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
ukradł telefon?????? Ty tak serio?????
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zastanawiam sie tylko bo na ogół laski coś ściemniają a nie pokazują dużego zainteresowania żeby potem olać. I to tak perfidnie. Czyli rozumiem, ze mam nie wyjasniac na 100% co się stało. Chcialbym miec pewnosc, w koncu nie mialem z nia zadnego kontaktu, ale skoro wyjde na cipke to moze lepiej odpuscic. Choc w tej sytuacji mam juz w dupie jaki bedzie moj obraz w jej oczach.
Zgadzam się z Ananasem, trzeba się cenić. Nie analizuj, tylko skreślaj i leć dalej. Nie ma sensu latać za kimś, kto ma Cię w dupie
life = risk
Ja chciałem mieć tylko pewność że rzeczywiście miała mnie w dupie. Gdyby się okazało że tak to jest oczywiste że paszoł won kobito!
no tak.... bo przecież zawsze mogli porwać ją kosmici i dlatego nie przyszła...
coś jeszcze bierzesz pod uwagę?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sory, ale jednak awarie/kradzieże telefonów zdarzają się trochę cześciej.
mnie raz telefon do kibla wpadł, dobrze że nie byłem z nikim umówiony bo dopiero po 3 dniach go uruchomiłem. Ale patrz pogadałem i po paru godzinach miałem inny telefon, pożyczony skądś. A Numery miałem zapisane na karcie sim
Nigdy nie wkręcaj się w takie bzdury że jej coś się stało albo ukradli telefon, zdarza się ale raz na 100 tys przypadków
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"Odpisalem, ze w takim razie widzimy sie tu i tu o tej godzinie. Odpisala, ze ok."
Co ma kradzież telefonu do tego że nie przyszła? Gdyby ukradli jej telefon, to tym bardziej by przyszła na spotkanie, żeby wziąść jeszcze raz numer i nie stracić kontaktu.
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
"Wkurwilem sie i napisalem jej smsa "stalo sie cos czy nie masz szacunku dla czasu innych ludzi?", nie odpisala mimo ze sms doszedl. "
Tu sam sobie odpowiadasz na pytanie kradzieży telefonu , gdyby ukradli jej telefon karta sim na 100 % nie była by w nim na nast dzień a poszła by gdzieś w pizdu połamana a duplikat nr raczej w 24 h nie zrobiła będąc w Wiedniu
Olała to olała na ch....olerę drążyć temat?
Chcesz się dowiedzieć czy ma Cię w dupie. No a takie wystawienie i brak wyjaśnień/odzewu potem to czyż nie jest najwyraźniejszy sygnał tego że ma Cię właśnie tam ?
Szkoda czasu i nerwów na rozkminy. Napisałeś sms'a i ok. Powinieneś już dawno inną koleżanką się zajmować
.