Witam
Chciałbym zasięgnąć pewnej rady u doświadczonych forumowiczów. Otóż wczoraj na spotkaniu walnąłem bardzo dużą gafe. Zasypywała mnie ST jakoś udawało sie odbijać aż...
Zapytała mnie co mnie dziś tak na całowanie wzięło po czym odpowiedziałem jej no to ewentualnie możemy przejść na kolejny etap znajomości. Po czym odpowiedziała mi czy ja mówie poważnie czy żartuje. Zaskoczyło mnie to pytanie na co odpowiedziałem że "jak myślisz" z uśmiechem na twarzy. Zadawała to pytanie chyba ze 3 razy. Potem zwątpiłem odsunąłem sie od niej mówiąc ok rozumiem.
Po czym nagle sie do mnie przytuliła ale juz spojrzeć mi w oczy nie chciała. Jak ją odprowadzałem do domu milczała. Na zakończenie powiedziała ze dała bym ci buzi ale nie wiem na czym ci tak dokładnie zależy. Po czym odwróciła sie na pięcie i poszła.
Wracając do domu tam napisała mi tylko ze jak wrócę do domu to mam ją poinformować.
I teraz tak przedzwonić dziś do niej umówić się na kawe dziś lub jutro i omówić wszystko na spokojnie. Czy macie może jakieś inne propozycje jak to rozegrać żeby wyszło to pozytywnie.
Pozdrawiam!
ja bym sie odezwał ale tak za dzien lub dwa, ewentalnie poczekał na telefon z jej strony
Jeżeli masz pytania - pisz PW
spotkaj się z nią po prostu i jak wolisz: albo porusz ten temat (na czym Ci zależy) albo czekaj aż zapyta. Powiedz coś w stylu: zależy mi na tym aby Cię lepiej poznać. Nie zaczynaj o zadnych związkach. Ale jak zapyta czy to jest związek to powiedz: myślę, że tak. Najprostsze i sczere odpowiedzi są najlepsze. Jak zaczynasz kombinować to znaczy, że wciąga cie w swoją gierkę. Powodzenia
Korci mnie aby do niej zadzwonić i się ugadać. Bo nie daje mi to spokoju. Ale może poczekam do jutra i dziś pogadam z kumplami przy piwku.
Jeszcze podczas rozmowy z nią opowiadała mi ze jak ją facet olewa to raczej mu nie zależy i ona go olewa wtedy. I woli jak to facet sie odezwie bo widzi ze mu wtedy zależy.
I tak od niedawna zaczynamy się bliżej poznawać ale tak ogólnie poznałem ją jakies 2 lata temu ale to było tylko cześc i nic wiecej.
To ok dziś do niej przedzwonię i ugadam się na nią na spotkane dziś lub jutro.
Dzięki za rady panowie.
Jak do domu dojechałem to napisałem ze "Dojechałem" i koniec.
Nie dawno napisała mi sms ze "Mam wjeb za Snickersa" bo włożyłem jej ukratkiem do torebki
Za jakiś czas zadzwoniłem na początku poważna, a jak wspomniałem o spotkaniu roześmiała się no i zgodziła się.
Tak więc zostaje tylko działać.
dla mnie lasce się podobasz, teraz zrób z tym co uważasz za słuszne
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wiele już porad dostałeś tofik, ale dodam do całości jeszcze jedno i chyba wyczerpaliśmy sensowne poglądy - nienawidzę, gdy ktoś 7 raz powtarza to co napisał ktoś kilka postów wyżej i dostał za to 10 plusów - nie na tym rzecz polega.
Co do Twojego tematu : "Na zakończenie powiedziała ze dała bym ci buzi ale nie wiem na czym ci tak dokładnie zależy. Po czym odwróciła sie na pięcie i poszła"
Po takich słowach uśmiechnąłbym się i pożegnał ( chuj wie co bym wtedy powiedział ,bo nie byłem w tej sytuacji), ale po jej obrocie na pięcie , zawołałbym ją przytulił, oparł o mur i pocałował. A po tym dodał tekst : "Myślałaś, że dam Ci odejść bez pożegnania?" - i odchodzisz.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Podsumowujac, foch jest zawsze o nic one czesto zapominaja o co byl ten foch i zachowuja sie tak jakby go nie bylo. Wczorajsze spotkanie dosc udane ale i tak bylo bombardowanie ST. Pewno wszystkiego nie odbilem ale wydaje mi sie ze bylo ok bo potem musialem ją wygonic z samochodu zeby sobie poszla
Jak dla mnie ona sie pogubila i zaczynam myslec o Co Ci chodzi, wiec wsyztsko jest na dobrej drodze. Ja na Twoim miejscu teraz bym sie nie odzywał, czekał na jej ruch niech zacznie wiecej myslec...
Pomysli cholera chyba mu na mnie zalezy, ale dlaczego on sie teraz nie odzywa...
Będziesz wchodził do jej głowy coraz bardziej tylko musisz dobrze to rozgrywać i na spokojnie.... Cierpliwosc popłaca
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .