Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewica - czy za bardzo naciskam?

16 posts / 0 new
Ostatni
Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150
Dziewica - czy za bardzo naciskam?

Dziewczynę znam jakieś pół roku, od jakiś 3 miesięcy robimy sobie dobrze rękami, a od ok. miesiąca uprawiamy seks oralny. Poza seksem związek wygląda dość dobrze, oboje mamy sporą swobodę, choć np. zależało mi, żeby poszła ze mną na sylwestra, ale miała zaproszenie do koleżanki [chciałem razem z nią iść, ale rodzice koleżanki nie zgodzili się na przyjście nieznajomych osób] i nie umiała się zdecydować. W końcu powiedziałem niech idzie do niej, ale wkurzyło mnie to.

Dziewczyna sama do mnie pisze, dzwoni, spotkania proponujemy pół na pół, robimy wiele ciekawych rzeczy razem. Jakoś od miesiące każde spotkanie kończy się moim orgazmem, jej dobrze robię rzadziej, bo ma problemy z regularnością okresu i czasem po prostu nie mogłem nic działać.

Sama chciała robić mi loda, ale gdy zaczęła temat nie pozwoliłem jej na to, dopiero następnym razem wręcz rzuciła mi się na kutasa. Innym razem gdy bardzo ją rozgrzałem to wręcz zdarła ze mnie ubranie i wzięła do buzi. Tak więc widać jej inicjatywę.

Ostatnio chciałem więcej i wkładałem jej mojego penisa w cipkę, ale tak tylko lekko, nie wchodząc cały, bo nie chciała i bardzo się przed tym broniła [zaciskała uda itp.], powiedziałem że rozumiem i przestałem. Dokończyliśmy rękami.

Wszystko wskazywało, że powoli zmierzam w kierunku seksu i nie ma się czym przejmować. Jednak wczoraj napisała mi, że ma wyrzuty sumienia i co myślę o celibacie. Wpierw myślałem, że żartuje więc też zabawnie odbijałem, ale wychodzi, że mówiła poważnie. Nie wiem co robić, czekać spokojnie dalej, czy jednak zacząć się obawiać, że taki stan może się przedłużać?

Chev Chellios
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: wwa

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 198

a zalozyles gume czy tak po prostu próbujesz jej wjebac bez jak probujesz bez to sie nie dziwie ze nie chce . A o tym celibacie to sie narazie tak nie frustruj bo może to byc takie jej pierdolenie a spotkacie sie rozgrzejesz ja troche i znowu ci zacznie lodzic .

One nie chcą
faceta dla, którego będą całym
światem. One chcą być z facetem który
dla nich będzie całym światem.
Dziś zrobie to , czego innym sie nie chce . Jutro zrobie to , czego inni nie będą w stanie ..
Płacz na treningu , śmiej się podczas walki

GrzesznikJa
Portret użytkownika GrzesznikJa
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-09-26
Punkty pomocy: 464

A nie jest czasem tak, że zbyt bardzo o tym myślisz? Na pierwszy jej raz najlepsza będzie naturalność, a nie jakieś chuj wie jakie loty w łożu. Moja też miała opory przed pierwszym razem, w końcu przestałem zastanawiać się jak poruchać tylko robiłem tak aby było dobrze. Jeździłem jej wiadomo czym, wiadomo gdzie, tak się rozpaliła, że nawet nie zorientowała się kiedy już to robiliśmy.

Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.

Grish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-09-12
Punkty pomocy: 32

Przedstawię Ci sytuację z życia wziętą:

Miałem kobietę, która przez całe swoje życie się masturbowała, a ja byłem jej pierwszym chłopakiem (robiła to czasem dwa razy dziennie, jak mi opowiadała, czasem nie robiła tydzień). Po co to piszę? Moim zdaniem za daleko zabrnęła ta wasza "znajomość" w kierunku zaspokajania się rękami, czy teraz oralnie. Od tamtej kobiety wyniosłem małe doświadczenie, jak pozwolisz dalej to dziewczynie robić i Ty nie będziesz "przewodnikiem" w tym wszystkim, a nawet (jak jest u Ciebie) będziesz to robił dalej z nią, to ona nie będzie w tym widziała nic złego i jak jest jej dobrze oralnie lub rękami, to pomyśl co może ona myśleć "jest mi dobrze w taki sposób, to po co seks, mam obawy przed tym, nigdy tego nie robiłam". W taki sposób, to (sorry, że to napiszę) znajdzie się jakiś inny typ, który zaprowadzi ją do łóżka i ją po prostu ostro złoi. Jako, że tamta moja dziewczyna była dziewicą także, dosyć szybko ją przeleciałem, jakoś po 2 tygodniach związku, a znaliśmy się jakoś 3 miesiące. Jednak nie chodzi tu o mnie, tylko o Twój problem, ale musiałem to napisać, aby dalej pokazać Ci moje odczucia.

Musisz z nią o tym porozmawiać (pomoże Ci zrozumieć, dlaczego jest jak jest). Ja na początku miałem problem z tamtą dziewczyną, bo ona się często masturbowała, ale tylko w początkowej fazie związku dalej to robiła. Zacząłem skupiać się na jej osobie w seksie, najpierw ona dochodziła, potem ja i problem znikł kompletnie. Miała więcej ochoty na seks, sama inicjowała, choć wcześniej miałem z tym kłopot.

Meritum - jak z nią pogadasz, tylko niech ona mówi o tym sama, jakie są jej odczucia, to dojdziesz do czegoś konkretnego. Delikatnie, spokojnie. Interesuj się, dlaczego tak jest, ale uważam, że jak jej nie przeleciałeś na pierwszych kilku spotkaniach (nawet jak to jest dziewica, nie wiem, co jest złego w rozdziewiczaniu), to możesz mieć teraz duży problem.

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Oczywiście z guma próbowałem. Faktycznie może, za bardzo chce to mieć już, niejako z głowy.

Ona się w ogóle nie masturbuje [co mnie totalnie zadziwiło i nie wierzyłem w to, ale wychodzi, że to prawda], twierdzi że nigdy nie miała orgazmu.

Panowie ja zaczynam wpadać w lekką depresje, bo zaczynam się zastanawiać czy coś źle robię, choć ona twierdzi że jest świetnie. Szczerze już mam dość tego związku, ale mam iść niedługo na studniówkę, to nie chce teraz tego kończyć, może do tego czasu coś się zmieni, jak nie to chyba braknie mi już sił na rozkminianie jej niezdecydowania.

Grish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-09-12
Punkty pomocy: 32

Ale zaspokajasz ją teraz oralnie, a wcześniej rękami, a nie uprawiasz z nią seks. To, że ona Ci mówi, że się nie masturbuje, to niczego nie dowodzi. Może się wstydzić Ci to powiedzieć i tyle, dlatego mówi, że nie. Nie bój się, mi tamta dziewczyna dopiero po jakimś czasie związku sama przyznała jak było, a na początku było "jaaaaaa? ja się nie masturbuje, może robiłam to raz lub dwa razy w życiu, ale jakoś to mnie nie zadowalało".

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Niby robicie sobie dobrze oralnie, a nie miała orgazmu to coś źle robisz

Dam Ci do myślenia

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

No już kurwa nie nadążam.

Kolejne spotkania, znowu zaczęła sama się do mnie dobierać, lodzik bez problemu, założenie gumy, wkładanie kutasa w cipkę (ale takie wolne i delikatne, sam kurwa nie wiem co to było, dojść doszedłem). Po wszystkim leżymy przytuleni, a ona do mnie z tekstem: traktuję Cię jak przyjaciela.

Wkurwiłem się. Przez tydzień sama się odzywa codziennie, ja nie poruszam tematu, mam drugą zmianę, więc nie mamy za bardzo jak się spotkać. Spotykamy się w piątek (czyli wczoraj), olewam jej gadanie robię swoje (ale ma okres więc tylko KC i cycuszki), a ona znowu zaczyna gadkę czy myślałem o tym co mówiła.

Zjebałem ją, że od jakiegoś czasu mnie wkurwia swoimi rozkminami i niezdecydowaniem. Miota się w swoich wypowiedziach, mówi że kocha mnie.. jak brata. Powiedziałem, że nie interesuje mnie przyjaźń i skoro nie chce, to nie mam zamiaru jej do niczego zmuszać, rozchodzimy się kulturalnie jak ludzie i tyle. Rozpłakała się, stwierdziła, że sama nie wie czego chce, że nie spodziewała się takiej rozmowy.

Mówi, że myślała że skoro znamy się już długo (kilka miesięcy) to nie będę tego chciał tak po prostu zakończyć. Powiedziałem, że kiedyś próbowałem zostać przyjacielem mojej byłej i to najgorsza rzecz jaką w życiu zrobiłem i nigdy więcej.

Powiedziałem, że mam po prostu już dość tych jej ciągłych zmian zdania, że mogę jak zwykle olewać jej gadanie i robić swoje, bo widzę że nie traktuje mnie jak przyjaciela. Potem bez problemu wchodzi sporo KC, sama rozpina mi spodnie i się do mnie dobiera.

No ja pierdolę już tego totalnie nie ogarniam, rozumiem że młoda, niezdecydowana, ale kurwa jak patrzę na jej koleżanki to jakoś potrafią się normalnie zachowywać.

Sorry, musiałem się wygadać Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

hahahahahahaha..... ale cieniutki jestes, hahahahhaa

"w sumie to coś w tym jest, bo też uważam, ze łączy nas przyjaźń"
potem zajmij się podrywem jej koleżanki/innej - w koncu wolno ci. I nie zapomnij zapytac ją o radę. Jak to prawdziwej przyjaciólki.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Guest wystarczy przejrzeć jego tematy, walczy z tą 18nastką od czerwca ...
dałbym radę:
odpuścić na tydzień, dwa, potem sie spotkać, konkretny seks i wszystko, przecież widać że dziewczyna chce typowo twardego, zdecydowanego kutasa, a nie rozmyślającego 24 letniego jamniora ...
ale szkoda pisania, szkoda tematu ...

they hate us cause they ain't us

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Mój przykład powinien być wzorem na to jak z normalnego szczęśliwego faceta stać się cipą w niecałe pół roku.

Dzięki panowie, może w końcu do mnie dotrze Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

eeeeeee...
nie sądzę!

jeszcze kilka miesięcy się tak pobujasz, powkurwiasz jak ci pojedzie z tekstami o przyjaźni, a potem stwierdzi, ze ma nowego, a Ty jestes jak taki "Gucio" dla "Mai"... Już "Filip" wykazywał więcej inicjatywy, bo potrafił pszczółkę opierdolić, kiedy trzeba było.... no ale to inne gatunki, nie da rady;)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Dzisiaj z nią zerwałem. Dziękuję za wszelką pomoc i próby przemówienia mi do rozsądku.

REALNYMAN
Nieobecny
Wiek: 2
Miejscowość: GDY

Dołączył: 2013-10-01
Punkty pomocy: 17

Ona chciała cię zmanipulować tym i tyle.

Valarhael
Portret użytkownika Valarhael
Nieobecny
Wiek: Słuszny
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-17
Punkty pomocy: 26

Ona chciała ci dać do zrozumienia, że to co robiliście do tej pory było niewłaściwe, i wskazać ci właściwą drogę. To doprawdy przykre, że tego nie zauważyłeś. Może w przyszłości, gdy poznasz dziewczynę, będziesz bardziej stosował się do zasad moralnych, zamiast zwierzęcych instynktów. Wówczas zrozumiesz, jaki błąd do tej pory popełniałeś. Życzę ci powodzenia.

A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr