Witam wszystkich w nowym roku
. Przejde odrazu do konkretow. Od poczatku grudnia zaczalem sie spotykac z pewna znajoma ktora przypadkowo spotkalem w klubie, wtedy troche potanczylismy , porozmawialismy na lozy, bylo lekkie kino ale bez przesady z racji tego ze sie nie widzielismy od 9-10 miesiecy. Kilka dni pozniej na spontanie postanowilem zadzwonic, pogadalismy 5-6 min , w czasie rozmowy oznajmilem ze w najblizszy piatek ja gdzies biore , zgodzila sie
. Poszlismy na lyzwy, sporo kina, smiechu i praktycznie caly czas rozmawialismy, generalnie caly czas za rece i przytulanie " asekuracyjne"
, niestety bez kc. Na drugi dzien wymienilismy moze 3-4 smsy, stwierdzila ze sie swietnie czula po tych lyzwach, potem nic nie pisalem przez 4 dni ( nie lubie smsowania, wole dzwonic) , na kolejne spotkanie rowniez sie zgodzila, bylismy na shishy, swietnie nam sie gadalo, mile tematy i sporo smiechu, tym razem mowila wiecej ode mnie, kino oczywiscie tez bylo itp, miedzy spotkaniami to tylko pisalem czy do domu po spotkaniu juz dojechala i cos jeszcze. Znowu kilka dni ciszy i przystala na kolejne spotkanie, juz na spotkaniu cala w skowronkach, wzialem ja na bilarda, kino itp bo nie umiala grac, tym razem o wiele odwazniej, spotkanie zakonczone kc. Kolejnym spotkaniem juz byl sylwester w wynajetym lokalu, przyszla z 4 kolezankami z roku. Bylem "gospodarzem" imprezy, wszystko zorganizowalem itp, i na poczatku ja zlewalem totalnie, zajmowalem sie goscmi jak trzeba, ekipa ruszyla w tance, atmosfera sie wyluzowala, przeszedlem do dzialania, sporo tanczylisny, obsciskiwalismy sie ale tez zaczalem sie bawic z jej wszystkimi kolezankami, budowalem social wsrod nich, zagadywalem itp:). Gdzies kolo 12 juz moglem sie nia zajac, tanczylismy razem, budowalem swietna atmosfere, bylismy w siebie w tuleni , krecilismy sie nawet jak muzyka ustala no i w koncu zaczelismy sie namietnie calowac ( bylem calkowicie trzezwy, ona po 1 drinku) potem jeszcze na lozy i jeszcze raz w tancu, potem zaczalem sie bawic z reszta znajomych itp, zabawa zaczela sie konczyc kolo 5, juz na koniec 3/4 osob siedzialo z nami w 1 pokoju, lezelisny obok siebie, oczywiscie znowu kino, bez zadnych oporow itp ale pod koniec zaczela byc juz oschla. Na koniec chciala mi dac buzi w policzek a ja go zamienilem na buzi w usta, mine miala jakas dziwna , jest juz prawie 3 dzien, zero kontaktu , nawet podziekowania za impreze, nic , i to zaczyna mnie dobijac w tej relacji, tylko JA inicjuje kontakt , nawet durnych zyczen mi nie zlozyla mimo urodzin a wie kiedy mam. Pytanie do was, to jest tak ze " ten typ tak ma" czy ze po prostu stracila mna zainteresowanie? Za bledy przepraszam, z telefonu pisze , i tak , jest to cholernie dlugi text ale zaczela mnie ta sprawa juz dobijac, takie zainteresowsnie jednostronne
Na chuuu analizujesz?
Ja bym zadzwonił i powiedział, że w związku z tym, że zapomniała o moich urodzinach może mi wynagrodzić tylko wyjściem ... gdzieś, gdzie ona zaproponuje
Nie analizuj tyle, spotykała się z Tobą bo zainteresowana była, ale czy Twoją osobą, charakterem, penisem czy umysłem to już sam musisz wywnioskować
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
Takie kłody są najlepsze.. o dziwo da się je rozpalić dopiero jak są wilgotne.. a najczęściej robią się wilgotne jak się je.. tak.. oleje.. więc nie traktuj jej jak dziewczyny, nie myśl. Najlepiej umów się z jakąś inną, a do tej uderz za jakiś czas. Może nie bedziesz już musiał.
Wlasnie mialem do niej jutro zadzwonic i umowic sie na jakies spotkanie ale wciaz mam watpliwosci, co z tego ze ja przelizalem kilka razy, ze mamy wspolne zainteresowania , podczas spotkan naliczylem sie kilku IOI : nadgarstek pokazuje, bawi sie wlosami, odslania szyje, jest zwrocona ku mnie i utrzymuje dlugi kontakt wzrokowy. Nawet gadalismy przy bilardzie o horoskopach to sama mi dala dlon zebym jej powrozyl ale poza spotkaniami to tak jakbym nie istnial, nic nie doklada do relacji, wlasnie myslalem nad tygodniowym chlodnikiem .
NIE DZWON !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dostałeś shittestem prosto w twarz
Jezeli raz się przypomniałeś i Cie zlała, albo zauważyłeś oschłość z jej strony to znaczy że zaczęła stosować push&pull. Zapomniala o Twoich urodzinach i powinna czuć się winna, nie narzucaj się. Jeżeli bylo jej z Tobą dobrze napewno da Ci jakiś znak, bo nachalstwem nic nie zrobisz
A jeżeli będziesz się odzywal i udawał że nic się nie stało, uzna Cie za typa któremu można pluć w twarz i będzie mówił że deszcz pada. Niech laska wie że masz jaja i jeżeli sobie odpuści to jej miejsce zajmie inna sztuka
Musi teraz poczuć że coś traci.
Pozdro
Problem jest taki , ze ona od poczatku znajomosci nic nie inicjowala wiec moze nie skumac o co chodzi z ta przerwa, zawsze tylko sie zgadzala na spotkania. Smsy wyslane to moge na palcach jednej reki policzyc, na fejsie niby ja mam ale ustawiony jestem dla niej na niewidocznym, przez fb na szczescie tylko raz gadalismy bo wole na zywo. Jak sie po tygodniu nie odezwie to mam cos zagadac czy odpuscic? Fajna jest ale nie jestem typem goscia ktory sie narzuca , psem tez nie zamierzam byc. Co jesli pomysli ze stracilem zainteresowanie nia i sama sobie odpusci? Dodam, ze mimo duzej ilosci dotyku ani razu nie gadalismy " na powaznie" , raczej skrywa swoje zamiary i chyba boi sie zrobic krok naprzod w tej relacji
Stary, jak dla mnie to weź teraz konkretnie sprawy w swoje ręce i doprowadź to do łóżka. Daj jej tak po dupsku żeby prędko tego nie zapomniała.
Ale jeżeli Cie to na prawdę irytuje to po prostu porozmawiaj z nią o tym, albo w następnej rozmowie daj jej delikatnie do zrozumienia, że lubisz kobiety, które też wykazują inicjatywę i wnoszą coś od siebie do relacji.
Ja bym jednak skłaniał się ku opcji przetrzepania kupra.
Zdania widze sa mocno podzielone no ale nie ma zlotego srodka na to
dzieki za odpowiedzi. Ja chyba jeszcze kilka dni odczekam, zajme sie swoja paczka , poimprezuje, moze cos napisze do mnie , kto wie. Jest to typ imprezowiczki ktora szuka milosci po klubach, heh. Nie wspomnialem o jednej sprawie, jakos w lutym planuje wyjazd z polski na killa miesiecy, ona o tym wie, moze przez to nie chce sie angazowac i doprowadzac do czegos wiecej?
Nie analizuj zajmi sie swoim życiem, skoro wyjezdzasz na kilka miesiecy poimprezuj ze znajomymi na zapas
Skoro to imprezowiczka to moze chciala sie tylko zabawic, impreza sie skonczyla to skonczylo sie mizianie
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
Ciekawy post, dzieki przemysle to wszystko. I tak, chyba troche za bardzo sie pospieszylem, dam jej teraz odetchnac, niech zateskni
Mimo wszystko jak mam zasugerowac zeby tez inicjowala kontakt, cos dala od siebie? Czy juz po ptokach? Czy jakbym sam zaczal czasem jakies smsy pisac w tygodniu to by zmienilo jej nastawienie? Nie mam na mysli wysylania setek smsow bo to mnie nie kreci.
Wydaje mi się, że pisanie smsów nic tu nie da, może mieć wręcz odwrotny skutek. Sugerowanie jej żeby inicjowała kontakt sama może być odebrane przez nią z kolei pretensjonalnie i może jeszcze pogorszyć sprawę. Najprostszym wyjściem będzie po prostu starać się nie myśleć o tym i poczekać, wiem że łatwo jest mówić trudniej zrobić ale po co sobie dociskać strzykawkę z trucizną i tak już głęboko wbitą w żyłę?
Sam jakieś 2 miesiące temu załapałem kontakt z taką dziwną dziewczyną, zagadałem do niej w PKS od razu po tym jak się do niej dosiadłem - 3h non stop gadki, dużo śmiechu, dotykanie mnie z jej strony no i co? 3 razy próbowałem się z nią potem umówić, za każdym razem albo coś wypadło albo chora. Jak po 2 razie mnie olała to też miałem na nią wyjebane i o dziwo po 2 dniach sama się odezwała - smsowaliśmy z 2h po czym nagle gadka się urwała, była 23 wieczorem więc pomyślałem że chuj pewnie poszła spać, ok. 2 dni potem próbowałem się trzeci raz umówić (tym razem już sms, wcześniej dzwoniłem), nie odpisała. Olałem, i żyję jakoś normalnie, totalnie na chłodno kolego mówię Ci, o wiele łatwiej jest znosić takie rzeczy
Czyli wychodzi na to ze sie zagalopowalem w tej relacji, za bardzo sie staralem nie chcac wyjsc na needy no ale stalo sie.
No tak niestety czasem wychodzi, sam tak miałem swojego czasu nie raz, ale pamiętaj że poprzez taką porażkę dużo więcej się nauczysz niż gdyby Ci wszystko szło super gładko.
Poczekaj na rozwój sytuacji - nie rozwinie się, trudno trzeba iść dalej i nie oglądać się do tyłu. Próbowanie zrobienia czegoś na siłę na pewno nie podbuduje naszego wizerunku w czyichś oczach.
Trafiłeś na dziewczynę z kategorii tych, które na początku znajomości są strasznie bierne, zero inicjatywy...dlatego też, nie spodziewałbym się, że sama zaproponuje spotkanie.
Zatem, jeśli Ci się podoba, to daj jej szanse... zaproponuj max. 2 spotkania i zobacz jak się rozwinie sytuacja, tylko jednocześnie daj jej do zrozumienia, że oczekujesz od niej większego zaangażowania, żeby też sama coś zorganizowała.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Napisz jej, za jakiś czas, niech minie z tydzień nawet więcej (moze sie odezwie), że zasługuje na klapsa/spranie dupy/opierdol/kare itp., w tej sytuacji może ponieść Cię fantazja, stopień "niegrzeczności" tego co napiszesz zależy od tego jaki macie rodzaj relacji i jaki to typ kobiety. Tylko nie przesadź. Jest praktycznie pewne, że odpisze coś w stylu: ale dlaczego?, ??
, co? i inne bzdury. Wtedy odpisujesz, że się w cale nie odzywa i Ci się to nie podoba. Zawsze tak robie jak laska sie nie odzywa i działa, wazne, że musi minąć trochę czasu i musi być zainteresowana Tobą, ale własnie w ten sposób to zainteresowanie sprawdzisz. Jak zainteresowana, zacznie się tłumaczyć, przepraszać, zmieni temat. Jak nie to zarzuci Ci, że o co Ci chodzi i zacznie sie "rzucać". W drugiej sytuacji bym odpuścił. A jak bardzo masz na nią ciśnienie napisał po min 2 miesiącach coś co ją zaintryguje.
Jeżeli się zastanawiasz po ilu masz napisać, to daj sobie miesiąc
jak nie napisze ona pierwsza, to Ty się przypomnij jak gdyby nigdy nic, ale tak na dobrą sprawę jeżeli w ciągu miesiąca będzie miała Cie w dupie to znaczy że straciła Tobą zainteresowanie 
Grunt żebyś teraz zajął się innymi laskami, bo zawsze tak jest że w między czasie gdy oglądasz sie za innymi, czas szybciej leci, i nie zastanawiasz się nad tą jedną...a one to widzą...i to jest atrakcyjne w ich oczach i w tej jednej także . Nie ma co tu gdybać
odezwij sie za miesiąc, przy okazji sprawdzisz na ile możesz sobie w przyszlości odpuścić;) a jeżeli jest Tobą zainteresowana to napewno sama NIE ODPUŚCI albo da Ci jakikolwiek znak !
Tylko jeżeli ona już się odezwie, stań się troche niedostepny

Niech sie zastanawia co sie dzieje że teraz Ty masz ją w zadzie