Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

jak rozumieć brak uczuć

8 posts / 0 new
Ostatni
Venom
Portret użytkownika Venom
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2009-10-08
Punkty pomocy: 55
jak rozumieć brak uczuć

Witajcie,

Ostatnio pisałem o pewnej dziewczynie, ze sama inicjuje spotkania, a mimo wszystko nie okazuje do mnie zadnych emocji.

Zdarza mi się to już 2 raz, kiedyś miałem tak już z dziewczyną i wszystko ruszyło kiedy doszło do całowania i łóżka.

Dla ogólnego rozwoju chcę poruszyc ten temat i spytać, czy ktoś z was miał podobny problem, podobne odczucia i jesli tak to co jest powodem takiego a nie innego zachowania.

Ja bylem wychowany w duchu takim, zeby nie wyrazac pochopnie swoich emocji tzn. zawsze zachowywac spokój i np jesli cos mi sie podoba lub nie, to powinienem to przyjąc na spokojnie w swojej głowie.

Tak samo zawsze mnie uczono, że słowa takie jak kocham cię nie powinno się rzucac na wiatr, ze lepiej swoimi czynami pokazywac, że ci na kimś zależy niż gadać o tym.

Dziewczyna z którą się spotykam, mimo, że już chciałem skończyc znajomość i się nie odzywać - ona już dwukrotnie pierwsza się do mnie odzywa i np ostatnio sama zasugerowała żebyśmy poszli do kina ( nawet ściemniła ze ogladala kilkanascie razy wladce pierscieni zeby mi sie przpodobac, bo potem okazalo sie ze wogole nie zna tego klimatu, a wiedziala ze ja to lubie Tongue)

Bylismy w kinie, bylismy potem u mnie w domu, bylo przytulanie, ale nie wiem czemu mam takie opory przed pocalowaniem jej

Ona jest taka cholernie zimna(przez wiekszosc czasu smutna mina, i tylko czasem widac przeblysk jej naturalnosci ze sie szczerze usmiecha), taka ze nie wyraza przy mnie emocji, i jedyne czym sugeruje ze sie jej podobam to zachowania w stylu odgarnianie wlosow, bawienie sie przedmiiotami, to ze sama inicjuje spotkania.

Ja znowóż zachowuje sie jak zimny skurwysyn, tzn. nie ze jestem sztywny, oczywiscie wyrazam emocje, jestem sobą, ale zimny w takim sensie, ze ani razu nie dalem jej do zrozumienia ze mi sie podoba, jedynie raz probowalem ja pocalowac to sie odwrocila, ale zrobilem z tego beke.

I od tamtej pory robie tak, ze jak do mnie zagada to rozmawiam, i wyrazam chec na spotkanie, ale nie pokazuje jej wogole ze jestem nia zainteresowany, tzn. po tej probie pocalunku, ograniczylem kino ( mimo ze nie powinienem byl), itd.

Moze ona poprostu boi się mi okazywać uczucia, bo nie jest pewna, czy ona mi sie podoba ( a wiem ze tak może być, może myslec ze ja ją traktuje jak kolezanke zwykla )i przez to nie chce ryzykowac z okazywaniem uczuc, zeby nie wyszla na nachalna ?

Mam calkowity rozpierdol w glowie,
Nigdy nie wiem czy powinienem okazywac zainteresowanie mówiąc np. ze mi sie podoba itp.

Myśle ze jedyny teraz sposób to znowu pojscie w pocalunek, bo jesli jej zalezy to uwazam ze sie już nie odsunie.

Ostanio tez pisalismy i ona jakas tam prosbe miala, i jak zawsze robie (skutecznie) w zamian zarzadalem masażu. ona napisala poprostu : "no ok, zrobie cie kiedys, jak bedzie okazja" takie kurwa od niechcenia powiedziane, czy ona ma to wdupie?, czy poprostu nie chce wyjsc na taką której zależy? wszystkie sygnaly mowia ze opcja nr.2 ale czy napewno?

Bardzo mozliwe ze zbyt doslownie wzialem do siebie robienie z siebie niedostępnego, i dziewczyny poprostu tez maja rozpierdol w glowie, bo nie maja pojecia kim one dla mnie są i nie chcą ryzykowac zagrywki.

Proszę o opinie, krytyke i wasze przemyslenia czy doświadczenia !!

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078

Imo próbuje cię zmusić żebyś to ty zaczął za nią latać. Lustro, bracie.

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

Gratulacje zdobyłeś nową przyjaciółkę, tak jak Ona! Smile

A na poważnie too..
Proponuję tak. Zaproś Ją do siebie i działaj z grubej rury Smile ( chyba pisać nie muszę co mam na myśli)
i w sumie tyle..

A jeśli nadal będą Jej wieczne opory przed pocałunkami i seksem to wyłóż kawę na ławę że nie odpowiada Ci rola psiapsiółki i spierdalasz dalej.

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

Venom
Portret użytkownika Venom
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2009-10-08
Punkty pomocy: 55

A co sądzicie o wyrazaniu uczuc?

Może ona chce zebym byl bardziej wylewny i mniej niedostepny, bo ona na poczatku nie robila sie niedostepna, tylko kiedy mnie bardziej poznala to taka sie zrobila, prawdopodobnie w reakcji na to jaki ja bylem Tongue

Na różnych forach dużo się pisze o tym jak postępować z niedostępnymi facetami i duzo rzeczy mi się zgadza. Dają im rady, ze tez trzeba byc niedostpna i nie okazywac uczuc bo cie oleje facet.

Pytanie czy teraz szczera rozmowa cos pomoze ? nie chce kurwa tak sie bawic, bo to za bardzo szarpie mi nerwami Tongue

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078

Less talkin', more doin'.
Nie rozmawiaj z nią o tym, po prostu rób swoje, jak ci kolega wyżej pisze. To kobiety używają słów, my mamy robić.

Venom
Portret użytkownika Venom
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2009-10-08
Punkty pomocy: 55

Wracam z tematem,

Ona jest typowym typem kobiety udającej niedostępną - mimo ze robi to strasznie nieudolnie.

to wszystko dla mnie tlumaczy, ale jest jedno zasadnicze pytanie.

Ja chcę teraz mimo wszystko przy najbliższym spotkaniu postawic ją na ziemię, ona poprostu nie będzie miała jak się wybronić.

Ja jej powiem, że nie mogę się spotykac z kimś kto jest ze mną nieszczery, a to widac po niej na pierwszy rzut oka, ze cos w sobie ukrywa. I kiedys mowila, ze jest w relacjach damsko męskich bardzo dziwną osobą i o tym chce zeby mi powiedziala.

Ona nie ma zadnych argumentów na obronę -
Jesli bedzie mi mowic ze nie jest mną zainteresowana, to spytam, dlaczego juz okolo 6 razy sama sie odzywa z propozycjami, i kilka razy sama inicjuje spotkanie, dlaczego spedzila ze mna caly dzien i dala sie zaprosic do domu, dlaczego zrobila dla mnie kolacje, dlaczego pisze do mnie smsy o 23.

Poprostu sprowadze ja na ziemie, i jesli dalej bedzie przy swoim tzn. ze dalej bedzie udawac niedostepna, to poprostu wyjde i powiem, ze zgodnie z tym co powiedzialem, nie moge sie z nia spotykac, bo szkoda czasu na takie spotkania.

Dla mnie to jest jedyne wyjscie,

zastanawiam sie tylko czy jeszcze raz nie sprobowac przed tym pocalunku jak sądzicie, lepiej ja przygwozdzic przed czy po ?

iamtheone
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2012-12-13
Punkty pomocy: 7

Wiesz, bardzo mi Cie zal:P nie obraz sie, ale tak wlasnie jest. Zadaj sobie pytanie, czy ona cie pociaga fizycznie, czy interesuje cie jako osoba, odpowiedz i zacznij kurwa dzialac:D
ktos kiedys napisal, ze jezeli jestes na cos zdecydowany, to musisz ciagle, isc do przodu, chlodny to ty mozesz byc miedzy spotkaniami, jak sie z nia spotykasz, to pod wplywem twojego glebokiego spojrzenia i szerokiego usmiechu, ktory wyraza slowo SEX, ona ma myslec o tym samym. ech co ja mam sie produkowac, masz podstawy, probuj, sama cie nie pocaluje...
Ty predzej siebie sprowadz na ziemie, bo odfrunales w jakis dziwnym kierunku, pomysl sobie, ze ona czeka az jej dasz przyjemnosc(a moze i rozkosz) z obcowania z facetem, jestes nim?

Venom
Portret użytkownika Venom
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2009-10-08
Punkty pomocy: 55

Ja mam takie rozkminy z tą dziewczyną, bo zawsze w zyciu byla obok mnie jakas osoba, cale zycie przezylem z bratem u boku, albo dziewczyną, a teraz nie ma brata i dziewczyny, i dlatego takie desperackie kroki podejmuje.

Na szczęście porozmawiałem z nią, wyjaśnilismy sobie pewne rzeczy - ona byla jakis czas z gosciem ktory jej zabranial wychodzic z domu gdziekolwiek, a sam gral w LoL'a i nie pracowal ani sie nie uczyl. I mowi ze sie boi teraz związków, bo nie chce zeby ktos ja tak kontrolowal. i nie chce ze mna zwiazku, bo jej na mnie zalezy a jakby cos poszlo nie tak, to nie bedziemy juz nawet znajomymi Tongue

Chciała mnie wrzucic do szuflady przyjaciela, ale postawilem sprawe jasno, ze spotykamy sie i poznajemy jak facet i kobieta, albo idziemy w swoje strony, bo musialbym ją caly czas oszukiwac mówiąc ze jestesmy tylko przyjaciolmi.

Po dluzszej rozmowie stanelo na tym, ze chce sie spotykac, ale ustalilismy zasady, ze nie ingerujemy wzajemnie we wlasne zycie, tzn. ze kazdy robi swoje, i spotykamy sie bez zobowiazan, a jak sie bardziej poznamy to pomyslimy co dalej.

Bo ona caly czas myslala ze jak da sie pocalowac to ja sobie zrobie nadzieje i bede myslal ze juz jestesmy w zwiazku i dlatego sie tego bala.

Zobaczymy co dalej bedzie, bo po tej rozmowie nam obu sie lzej zrobilo, ze przynajmniej nie ma jakichs tajemnic pojebanych.

Z moją poprzednią była sytuacja identyczna wiec mysle ze skonczy sie tak samo, chodzi tylko o to ze one musza miec w tym momencie wytlumaczenie dla logiki. A wlasnie idealnym wyjsciem jest umowic sie tak zeby sie spotykac, ale ze zadna ze stron nie angażuje się zeby probowac cos narzucac drugiej osobie.

Z poprzednią dziewczyną tak było i jak zaczal sie seks, to az mi faja zmiekla przez pol roku, a potem sie kulturalnie pozegnalismy bo jednak troche zaczynalo byc nie fajnie.

Dzięki za pomoc panowie, mimo ze jak zwykle zrobilem po swojemu Laughing out loud
Opinia trzezwych osob zawsze pomaga spojrzec inaczej na sytuacje, i wybrac najlepsza opcje,

POZDRAWIAM !!