Witam.
Mianowicie od niedawna konkretnie zaczolem sie zajmowac silownia .
Rozpisany konkretny trening , grafik , obciazenie .
Ale mianowicie mam problem z dieta . Starm sie jesc 5 posilkow co 2-3 h dla szybszej przemiany materi , pije duzo wody zamiast napoji , sokow ale sadze ze to ciagle zamalo.
JEst tu moze ktos kto ma pojecie na temat ukladania diety ?
Potrzebowal bym takiej oto ppomocy w tej dziedzinie . Bo sadze ze robie to zle , a nie che marnowac czasu na cos co nie przynosi efektow.
Czy ktos bybly w stanie pomoc mi napisac diete ?
Moja waga to 90 kg 180cm Endomorfik tak tak wiem troche przytylo mi sie ale zaczolem biegac pozatym glowny cel to nei schudniecei tylko przybranie na masie miesniowej nie tluszczowej ktorej juz mmam lekko w nadmairze;) pzdr
Jesteś zalany. Tutaj bez redukcji żadnych mięśni nie będzie widać. Nie ma szans...musisz zrobić redukcję martwej wagi. Biegaj,ćwicz i rób aeroby. Dbaj o jedzenie,sen i pamiętaj...mięśnie rosną podczas regeneracji. Regeneracja jest tak samo ważna jak dieta czy trening.
Powodzenia.
Nie buduj masy jeśli masz nadmiar BF
najpierw redukcja zgub nadmiar tłuszczyku wtedy możesz się zabrać za budowę masy
Dlaczego nie zapytasz na jakimś forum kulturystycznym ?
Widzę, że koledzy podchodzą do sprawy po polsku;) Zamiast odpowiedzieć na tytułowe pytanie - wyzywają od grubasów. Ja dużo czytałem na ten temat i im więcej drążyłem - tym miałem więcej pytań i wątpliwości że coś robię nie tak. Doszedłem w końcu do wniosku że podstawa to mieścić się w dziennym zapotrzebowaniu kalorycznym i mniej-więcej trafiać w makroelementy:białko, węgle, tłuszcz. Nie jem jakoś co 2-3 godziny, potrafię cały dzień nie jeść, a później to nadrobić i czuję się dobrze. Nie zauważam, żeby zwalniał mi metabolizm, czy cokolwiek - nie wierzę w takie rzeczy po tak krótkim czasie niejedzenia. A i dodam, że nie unikam śmieciowego jedzenia jak ognia - po prostu wliczam to do zapotrzebowania, jak czasem coś zjem, to potem odbijam sobie to w innym posiłku. To nie jest oczywiście recepta na super efekty, ale u mnie je widać, wiem że dało by się lepiej, ale tak jest w wygodnie i nie trzeba robić aż tylu wyrzeczeń
Co do redukcji/masy. To się różni tylko i wyłącznie tym, że na redukcji musisz jeść powiedzmy -400/500/xxx kcal niż dzienne zapotrzebowanie, a na masie +400/500/xxx i to jest cała filozofia...
To jeszcze zależy od typu budowy i szybkości metabolizmu, ja na początku jadłem nawet 4500 kcal dziennie a efekty i tak były marne
. Posiłek co 2-3 godziny jest wskazany w celu dostarczenia białka bo jadnorazowo organizm przyswaja go nie więcej niż 40 g. Co do makroelementów się zgodzę, ogólnie w tym przypadku kluczem jest bardziej dobry trening niż dieta, chociaż ja bym słodyczy unikał
.
Z tym białkiem to bym polemizował, jutro znajdę może jakieś dowody w tej sprawie. Ale ogólnie w całym temacie kulturystyki/żywienia itd mit za mitem mit pogania i tak na prawdę nie wiadomo nic, bo co chwila nowe 'sensacyjne odkrycia'...
Gdyby w tym białkiem to była prawda to ludzkość wyginęłaby we wczesnym stadium rozwoju
a po drugie nie ma czegoś takiego jak jednorazowe przyswajanie czegoś, cały proces trawienia trwa od kilku do kilkunastu godzin, z nastawieniem na te drugie.
Właśnie coś takiego mądrego miałem napisać, ale było późno
Jakoś nie zauważyłem, by gdzieś padło słowo grubas , ba! nawet nie padł synonim tego słowa. Epitet 'zalany' jest dosyć powszechny w temacie kulturystyki. Nawet Ci co jadą na zawody w kulturystyce amatorskiej mogą mieć ryzyko zalania się, gdy po redukcji znowu idą w masę. Polecam filmiki na YouTube 'Warszawski koks'. Oni mówią prostym językiem do amatorów. Jedyne co mi w nich przeszkadza to ich polecanie kawy rozpuszczalnej ze słodzikiem gdy odpowiadali na dylemat czy pić kawę. To neguje bo polecam sypaną-czarną bez dodatków.
Wiem, przekoloryzowałem ale głównie chodziło o to, że nie wypowiedzieliście się nt. diety. WK - jak dla mnie najlepsi specjaliści - mówią wiarygodnie i prostym językiem. Właśnie dzięki nim to wszystko jakoś powoli ogarniam.
Tak jak ktoś wyżej powiedział jesteś zalany. Nie ma co układać sobie diety masowej. Poszukaj gdzieś jakiejś dobrej diety na zrzucenie tłuszczu, dorzuć do niej odpowiednią ilość białka i gotowe. Niestety twoim celem nie jest masa, tylko typowa redukcja. Trening siłowy + bieżnia i solidna porcja aerobów. Musisz mieć zaparcie, bo aeroby potrafią sprawić że naprawdę odechciewa się żyć, a i żarcie na diecie zazwyczaj dość szybko brzydnie. Szukaj motywacji, bądź wytrwały i bierz się za siebie im szybciej tym lepiej
Siema!
Nawet masz wielka ilosc tluszczu, to najlepszy grafik na silowni Ci nie pomoze.


Slynne "Jedz co chcesz, wygladaj jak chcesz" jest trafne dla takich osob jak Ty.
Pierwsze co musisz zrobic, to obliczyc swoje zapotrzebowanie kaloryczne. Nastepnie odjac, tak jak kolega napisal 200-500 kcal, zrobic tzw. deficyt kaloryczny. I tego sie musisz trzymac w okresie redukcji. Jest wiele kalkulatorow w necie, to co zjesz wpiujesz tam konkretnie co i w jakiej ilosci zjadles. Wtedy bedziesz mial kontrole i po jakims czasie wejdzie Ci to w nawyk i zdobedziesz nowe doswiadczenie ile mozesz jesc
Druga sprawa co do spalania tkanki tluszczowe to aeroby!
Biegaj, plywaj, duzo ruchu!
Fakt, silownia tez jest wazna, ja na Twoim miejscu robilbym duzymi ciezarami, ale raczej skupilbym sie wlasnie na bieganiu.
Zacznij od 30 minut, pozniej do 40,50. Nie wiecej. W okreslonym tetnie bedziesz palil tluszcz, a efekty przyjda szybko
Napewno na swojej silowni masz strefe cardio, wiec jak na Twoj wzrost i kilgramy to wg. mnie najlepsze rozwiazanie
Pozdr
Dzieki za zainteresowania sie tematem i proba pomocy

Ale tez niektorzy nie rozumieja ze mam tkanke tluszczowa nie miesniowa wiec po co mi teraz redukcja ?
Nie lepiej przybrac na masie miesniowej po czym zastosowac redukcjie i cieszyc sie zajebistym wygladem ?
A co do aerobow to je robie:) wiec nie pozwalam na to zebym sie spasl
Ale nie chce tez zniszczyc miesni , przez to ze bede dostarczal za malo kalori do organizmu /...
Wlasnie z tym, obliczeniem kalori jest porblem hmmm no nic zostaje mi isc do dietetyka DZIEKI wszystkim za pomoc i rade pzdr;)
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Kazdy ma miesnie, to nie jest tak, ze ich wogole nie masz tylko tluszcz. Masz poziom tkanki tluszczowej powyzej 20% a wiec budowanie masy odpada. Lepiej redukowac, ratowac sie bialkiem i ciezkimi ciezarami, wtedy spadku miesni nie bedziesz odnotujesz zbyt wielkich.
Gdybys zaczal teraz masowac, to zrobilbys sie jeszcze bardziej zalany niz jestes.
Generalnie zasada z kaloriami jest banalna, bez dietetyka sie obejdzie. Licz zapotrzebowanie kaloryczne, kazdy kalkulator w internecie Ci to wyliczy. NP wyszlo CI 3000 kcal
Pozniej dzielisz ten wynik odpowiednio: 3000 x 0,4 (weglowodany)= ile kcal z wegli masz zjesc 3000x 0,3 (białko) i 3000 x 0,3 (tluszcze)
Standardowa dieta redukcyjna 40% wegli, 30% bialka i 30% tluszczy.
1g Wegli 4 kcal
1g Tluszczy- 9 kcal
1g bialka- 4 kcal
Poczytaj jeszcze na ten temat w necie, dietetyk Ci powie to samo co jest napisane na roznych forach kulturystycznych. Moglbym pisac i Ci pomoc, ale to nie forum kulturystyczne tylko o innym temacie
pisz na priv
pozdr
Bo na mojej wiosce był grubas,który stał się dobrze zbudowanym gościem. Nie poznałbyś jego twarzy przed naprawą. On robił redukcję i zapisał się do dietetyką, który dal mu odpowiednia dietę. Musisz robić redukcje...nie masz innej możliwości. Tkanka tłuszczowa zejdzie,a pod nią w trakcie spalania zrobisz mięśnie. Masa tłuszczowa nie ma nic wspólnego z mięśniowa więc nie bój się,że Ci kilogramy pójdą w dół. Z tłuszczu mięśnie nie powstają,a z rozrywanych włókien ,które podczas regeneracji się nadbudowują.
Wiem co do masy ze z tluszczu nie zrobi sie miesien .
Ale o tym ze redukowac teraz musze nie uzyskiwac mase miesniowa to troche jestem zaskoczony..
Dobra dzieki za pomoc , pomysle nad dietetykiem bo nie chce tracic czasu wole robic cos konkretnie .
Pzdr jeszcze raz wielkie dzieki za poswiecenie swojego czasu:) pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Te konkretne zajmowanie się siłką ma na celu osiągnięcie jakiś konkretnych, wysoko postawionych celów (zawody, mega masa, mega wycięcie itd), czy to tylko tak na loozie, żeby dobrze wyglądać i być sprawnym, bez jednoczesnego poświęcania ogromnej ilości czasu na to?
Raczej to drugie , poniewaz poswiecic sie chce barmanstwu i nauka flaru:)
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Jak wiadomo dieta to 90% sukcesu. Ja w przeciwieństwie do innych powiem Ci - rób mase! Jest zima i nie ma co robić redukcji na chłodnym. ( Koledzy doradzają redukcje bo fakt faktem, fajniej sie patrzy na efekty jak "okablowanie" wychodzi na wierzch
) Lepiej jak jest ciepło. Ja robiłem teraz redukcje na zimie i powiem Ci - nienajlepiej sie czułem.
1. Bieganie sobie odpuść, nie biega się na masie. Pod warunkiem oczywiście, że masz dobrą diete.
2. Redukcja obowiązkowo ale nie zgodzę się jak ktoś pisał, że redukcja to jedynie -400/500 kcal mniej od zapotrzebowania. Są dwa sposoby redukcji - spadnie tylko i wyłącznie DZIĘKI ĆWICZENIOM. Albo druga opcja Z DIETĄ + ĆWICZENIAMI. Jak wiadomo opcja pierwsza to pełne realizowanie zapotrzebowania.
3. Nie rozumiem czemu ktoś odsyłał autora do forum kulturystycznego. Tutaj też znajdują się ludzie, którzy chodzą na siłkę i interesują się tematem.
4. Sam się wahałem wielokrotnie aż w końcu poszedłem do dietetyka i dostałem rozpiskę. Powiem wam z efektów byłem naprawdę zadowolony.
5. Jeżeli już tak bardzo chcesz biegać to olej aeroby na rzecz interwałów. Jak już trenować to na pełnej piździe. A kluczowa jest dawka tlenowa. Interwały mniej palą mięśnie niż aeroby.
6. Na redukcji nastaw sie na to, że spalisz duuużą część tego co teraz wypracowałeś.
7. Grunt to unikać cukru, chlebów pszennych, masła, tłuszczów ogólnie, wieprzowiny, soków, owoców. Owoce tylko w połączeniu z produktem mlecznym fermentowanym. Polecany banan po treningu bez białka to tylko w brzuszek pójdzie.
Tez nie rozumiem tego odsylania ;D tak jak mowisz duzo jest osob ktore tu cwicza na silowni rozwijaja sie .
A nie tylko wiecznie podryw , albo ona mnie zostawila co zrobic masakra.
Pozatym jest to w temacie inne wiec inne oznaczaja ze mozna pisac i pytac o wszytko
Co do punktu 6 to troche zasmuciles mnie ale coz...
Ale sadze ze przy dobrej redukcji poprostu nei bede mial duzego przyrostu a spadki z masy miesniowej nie powinny byc.
Niedlugo bede mial badanie wlosa ktore po znajomosci kosztuje 300zl i dzieki temu dietetyk rozpisze mi adekwatna i zdrowa diete dla mnie
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Jak wiadomo dieta to 90% sukcesu. Ja w przeciwieństwie do innych powiem Ci - rób mase! Jest zima i nie ma co robić redukcji na chłodnym. ( Koledzy doradzają redukcje bo fakt faktem, fajniej sie patrzy na efekty jak "okablowanie" wychodzi na wierzch
) Lepiej jak jest ciepło. Ja robiłem teraz redukcje na zimie i powiem Ci - nienajlepiej sie czułem.
1. Bieganie sobie odpuść, nie biega się na masie. Pod warunkiem oczywiście, że masz dobrą diete.
2. Redukcja obowiązkowo ale nie zgodzę się jak ktoś pisał, że redukcja to jedynie -400/500 kcal mniej od zapotrzebowania. Są dwa sposoby redukcji - spadnie tylko i wyłącznie DZIĘKI ĆWICZENIOM. Albo druga opcja Z DIETĄ + ĆWICZENIAMI. Jak wiadomo opcja pierwsza to pełne realizowanie zapotrzebowania.
3. Nie rozumiem czemu ktoś odsyłał autora do forum kulturystycznego. Tutaj też znajdują się ludzie, którzy chodzą na siłkę i interesują się tematem.
4. Sam się wahałem wielokrotnie aż w końcu poszedłem do dietetyka i dostałem rozpiskę. Powiem wam z efektów byłem naprawdę zadowolony.
5. Jeżeli już tak bardzo chcesz biegać to olej aeroby na rzecz interwałów. Jak już trenować to na pełnej piździe. A kluczowa jest dawka tlenowa. Interwały mniej palą mięśnie niż aeroby.
6. Na redukcji nastaw sie na to, że spalisz duuużą część tego co teraz wypracowałeś.
7. Grunt to unikać cukru, chlebów pszennych, masła, tłuszczów ogólnie, wieprzowiny, soków, owoców. Owoce tylko w połączeniu z produktem mlecznym fermentowanym. Polecany banan po treningu bez białka to tylko w brzuszek pójdzie.
Jak wiadomo dieta to 90% sukcesu. Ja w przeciwieństwie do innych powiem Ci - rób mase! Jest zima i nie ma co robić redukcji na chłodnym. ( Koledzy doradzają redukcje bo fakt faktem, fajniej sie patrzy na efekty jak "okablowanie" wychodzi na wierzch
) Lepiej jak jest ciepło. Ja robiłem teraz redukcje na zimie i powiem Ci - nienajlepiej sie czułem.
1. Bieganie sobie odpuść, nie biega się na masie. Pod warunkiem oczywiście, że masz dobrą diete.
2. Redukcja obowiązkowo ale nie zgodzę się jak ktoś pisał, że redukcja to jedynie -400/500 kcal mniej od zapotrzebowania. Są dwa sposoby redukcji - spadnie tylko i wyłącznie DZIĘKI ĆWICZENIOM. Albo druga opcja Z DIETĄ + ĆWICZENIAMI. Jak wiadomo opcja pierwsza to pełne realizowanie zapotrzebowania.
3. Nie rozumiem czemu ktoś odsyłał autora do forum kulturystycznego. Tutaj też znajdują się ludzie, którzy chodzą na siłkę i interesują się tematem.
4. Sam się wahałem wielokrotnie aż w końcu poszedłem do dietetyka i dostałem rozpiskę. Powiem wam z efektów byłem naprawdę zadowolony.
5. Jeżeli już tak bardzo chcesz biegać to olej aeroby na rzecz interwałów. Jak już trenować to na pełnej piździe. A kluczowa jest dawka tlenowa. Interwały mniej palą mięśnie niż aeroby.
6. Na redukcji nastaw sie na to, że spalisz duuużą część tego co teraz wypracowałeś.
7. Grunt to unikać cukru, chlebów pszennych, masła, tłuszczów ogólnie, wieprzowiny, soków, owoców. Owoce tylko w połączeniu z produktem mlecznym fermentowanym. Polecany banan po treningu bez białka to tylko w brzuszek pójdzie.
Jak wiadomo dieta to 90% sukcesu. Ja w przeciwieństwie do innych powiem Ci - rób mase! Jest zima i nie ma co robić redukcji na chłodnym. ( Koledzy doradzają redukcje bo fakt faktem, fajniej sie patrzy na efekty jak "okablowanie" wychodzi na wierzch
) Lepiej jak jest ciepło. Ja robiłem teraz redukcje na zimie i powiem Ci - nienajlepiej sie czułem.
1. Bieganie sobie odpuść, nie biega się na masie. Pod warunkiem oczywiście, że masz dobrą diete.
2. Redukcja obowiązkowo ale nie zgodzę się jak ktoś pisał, że redukcja to jedynie -400/500 kcal mniej od zapotrzebowania. Są dwa sposoby redukcji - spadnie tylko i wyłącznie DZIĘKI ĆWICZENIOM. Albo druga opcja Z DIETĄ + ĆWICZENIAMI. Jak wiadomo opcja pierwsza to pełne realizowanie zapotrzebowania.
3. Nie rozumiem czemu ktoś odsyłał autora do forum kulturystycznego. Tutaj też znajdują się ludzie, którzy chodzą na siłkę i interesują się tematem.
4. Sam się wahałem wielokrotnie aż w końcu poszedłem do dietetyka i dostałem rozpiskę. Powiem wam z efektów byłem naprawdę zadowolony.
5. Jeżeli już tak bardzo chcesz biegać to olej aeroby na rzecz interwałów. Jak już trenować to na pełnej piździe. A kluczowa jest dawka tlenowa. Interwały mniej palą mięśnie niż aeroby.
6. Na redukcji nastaw sie na to, że spalisz duuużą część tego co teraz wypracowałeś.
7. Grunt to unikać cukru, chlebów pszennych, masła, tłuszczów ogólnie, wieprzowiny, soków, owoców. Owoce tylko w połączeniu z produktem mlecznym fermentowanym. Polecany banan po treningu bez białka to tylko w brzuszek pójdzie.
"Na redukcji nastaw sie na to, że spalisz duuużą część tego co teraz wypracowałeś."
Bez sensu, to po co ma teraz robić mase, czyli mięśnie, skoro potem na redukcji straci ich jeszcze więcej?
"Redukcja obowiązkowo ale nie zgodzę się jak ktoś pisał, że redukcja to jedynie -400/500 kcal mniej od zapotrzebowania. Są dwa sposoby redukcji - spadnie tylko i wyłącznie DZIĘKI ĆWICZENIOM. Albo druga opcja Z DIETĄ + ĆWICZENIAMI. Jak wiadomo opcja pierwsza to pełne realizowanie zapotrzebowania."
Spalanie tylko i wyłącznie dzięki ćwiczeniom bez diety? To jest plan na ile? Na 6 lat? 1kg/rok?
no i to unikanie owoców... nc.
Może nie wyraziłem sie jasno. Chodziło mi o to, że w zarówno jednym przypadku jak i drugim stosujemy się do diety. Natomiast w jednym nie ćwicząc nie osiągniemy rezultatów - sama stagnacja. Natomiast w drugim przypadku nawet jak nie będziemy ćwiczyć to dietą uda nam się zrzucić tkanke. I nie mówie to jako teorytyk ale też jako praktyk.
Że spali dużą część tego co wypracuje? No tak. Jeżeli to jego początki to błędy są nieuniknione. Natomiast jak przybieże 3 kilo masy i spali 4 potem to bilans mięśniowy na -1. A bez przybrania na -4
Ale bez cwiczen tzn pobudzania miesni , one zanikaja przy spalaniu wiec chudniemyu ale tez tracimy miesnie
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................