Witam Panowie. Ostatnio poznałem kobietę wiek 35 lat były dwa spotkania i sex oczywiście. Powiedziała mi że się we mnie zakochała i świata poza mną nie widzi. Czy w ogóle jest to możliwe ??? Ja jestem miesiąc po rozstaniu z byłą kobietą i nie mam ochoty na następny związek. Jak ja mam jej to powiedzieć żeby jej nie zranić ???? Fakt podoba mi się ale do niej nic nie czuje , lubię z nią rozmawiać itd. Związek może w przyszłości ale nie teraz , moim zdaniem kobieta warta uwagi wykształcona za rok kończy doktorat , bardzo uczuciowa czuje ze zrobiła by dla mnie wszystko. Jak mam się zachować żeby jej nie skrzywdzić jestem pierwszy raz w takiej sytuacji.

taki joke? jestes po związku i nie wiesz co robic, zeby nic nie zrobic? A ile Ty masz lat?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
30 latek już stuknęło , nie wiem czy żart ale nie wiem jak mam się zachować
a) ona tak gada bo gada jak to kobita
b) jeśli tak gada w tym wieku to nie jest zbyt rozgarnięta i należy przystąpić do ewakuacji
dla ciebie- więcej czytaj, mniej pisz\tematów zakładaj, wyszukiwarka jest w zakładce "forum"
they hate us cause they ain't us
nie rozumiem punktu b) czemu mam się ewakuować ???? ma jakieś zaburzenia nie rozumiem ???
Nie ma męża, faceta pewnie dzieci jej zegar biologiczny wybija północ i szuka jelenia na siłę;]
Jakbyś napisał że zakochała się po 2 drugim spotkaniu ale nie było seksu to bym za chuja nie uwierzył... ale jeśli seks był to może być zauroczona.
"Podobasz mi się ale nie jestem gotowy na związek"
Jak jej tak powiesz to zacznie sie bardziej starać ale jak dojdzie do pytania z jej strony "kochasz mnie?" to jej powiesz to samo co wyżej.
Ustal jasne zasady jak najszybciej.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Dzięki za konkretną odpowiedz i tak jej powiem . Nie wierzę w zakochanie po tak krótkim czasie też moim zdaniem jest to zauroczenie.
ThePablo496, kobieta ma 35 lat, niedługo kończy jej się data przydatności. Musi kogoś złapać.
To nie znaczy, że kłamie. Mogła się naprawdę zakochać (podświadomość).
Nie rań jej mówiąc, że nie wierzysz. Bądź szczery "nie jesteś gotowy na nowy związek". I tak ją dotkniesz, ale lepiej nie robić nadziei.
Tylko potem nie zakładaj tematu jak ją odzyskać.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Dobrze ją zerżnąłeś + jej zegar biologiczny tyka, więc sam po części rozumiesz o co kaman.
Daj jej fotkę to poradzimy
Pogadaj z nią szczerze,powiedz:
"Ja jestem miesiąc po rozstaniu z byłą kobietą i nie mam ochoty na następny związek.Związek może w przyszłości ale nie teraz"
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Bądź prawdziwym facetem, który się nie boi prosto w oczy ujawnić prawd o damsko-męskich relacjach, nawet tych nabytych na tym portalu
.
Co to oznacza w konkretach?
Jak już koledzy pisali, ona może być tylko zauroczona, bo od tego się zaczyna, a zauoroczenie to zwykła chemia. Powiedz jej, że jest zauroczona, bo na zakochanie jest za wcześnie i że myli określenia. Podkreśl, że bardzo Ci się podoba, ale że Ty sią tak szybko nie zauraczasz, bo "przeszłeś swoje" (nie wnikaj w szczegóły i nie nawiązuj do byłej kobiety). Możesz też dorzucić, że jej intelekt Ci też w jakiś sposób imponuje.
Te dwa komplementy, czyli, że podoba Ci się jej wygląd i jej intelekt powinny wystarczyć, abe przestała Ci nachalnie deklarować swoje uczucia.
Możesz jeszcze dorzucić takie zdanie w rodzaju "Co prawda nie jestem w uczuciach taki ognisty jak Ty ale myślę, że jesteśmy na tej samej drodze".
Na końcu przytoczę krótko anegdotkę z mojego życia: Jak miałem 20 lat jedna dziewczyna powiedziała mi po zaledwie 3 tygodniach "łóżkowego" związku, czyli mniej więcej po 8 spotkaniach z seksem, że mnie kocha nad życie, że chce się ze mną chajtnąć i mieć dzieci.
.
Wyobraź sobie jaką miałem wtedy minę, hahahhaaa
Panna ma 35 lat, samo przez siebie sie rozumie ze ona szuka juz tylko meza i dlatego jest taka wylewna. Jesli nie wiazesz z nia zadnych planow (tzn. nie widzisz siebie w roli jej meza, ktory szybko da jej potomstwo) to powiedz jej to wprost i ja zostaw. Inaczej moze Ci miec kiedys za zle, ze 'zmarnowala' kolejny czas na Ciebie.
NB. Moze ktos powie ze to bullshit, ale samotna kobieta po 30stce to juz dla mnie stara panna na bank, choc niektore zeby to ukryc ciagle klamliwie nazywaja siebie 'singielkami'.
Tak jak mi doradziliście dałem sobie z nią spokój,jak dla mnie kobieta z zaburzeniami emocjonalnymi. Czułem się osaczony ciągłe sms-y tel itd. wiecznie miała jakieś problemy , ciągle smutna. Więc zerwałem kontakt i uwierzcie mi święty spokój jest bardzo ważny. Na chwilę obecną poznałem kolejną mam nadzieje że poukładane ma w głowie i nie będzie mi się wieszać na szyi.