Sytuacja wygląda następująco.
Na początku urodzin u kumpla, zatańczyłem z każdą dziewczyną, pogadałem z każdą podczas tańca, a potem tańczyłem z tą która była wolna
tak z 3 godzinki. Niestety Znajomi szybko się najebali, najładniejszą dziewczyną zajmował się taki jeden koleszka którego znałem, niestety tak się najebał że nie był w stanie funkcjonować. Ja mu pomagałem i siedziałem z nim prawie do końca imprezy. Ta dziewczyna przychodziła pocieszała go, zajmowała się nim troszkę. Potem siadła blisko mnie i jego, co jakiś czas podchodziła i pytała się co u niego i czy żyje. Ja siedzę wyluzowany, wiem że już nic nie zdziałam bo trzeba ogarniać ludzi, więc pomagałem im. Aż nagle ni z tego ni z owego podchodzi do mnie ta dziewczyna ( dla mnie najładniejsza na sali ) zabiera mnie do tańca, pogadałem z nią trochę, popatrzyłem jej w oczy a on zaczyna mnie przytulać, tak tańczyliśmy dłuższą chwilę, od czasu do czasu zaczynając tańczyć normalnie lecz wolnym tempem. Aż tu nagle ona mnie całuje, już wiedziałem czego chciała
Tak więc tańczymy dalej, co jakiś czas KC w policzek w szyje. Po skończonym tańcu wszędzie mnie ze sobą zabierała, wszystko robiła żeby mi się przypodobać. Zabrałem od niej numer przed wyjściem z klubu, odprowadzając ją pod jej środek transportu, przytula mnie całuje i mówi spotkamy się jeszcze.
Była ona lekko pijana, lecz wiem z pewnych źródeł że ona wszystko pamięta 
Jutro mam zamiar do niej zadzwonić i się umówić, czy przytulenie i KC w policzek to dobry pomysł na początek?
Przytulała mnie ona i mówiła że jestem tym jej jedynym, bardzo mi się to spodobało, gdy ktoś próbował mi ją odbić ona go zlewała i wracała do mnie 
Muszę przyznać że mi się spodobała. Jak ją zaproszę to na godzinkę tak jak przy normalnym targecie? czy tu mogę spędzić z nią więcej czasu? 
Czekam na odpowiedź, TO BYŁ MÓJ PIERWSZY POCAŁUNEK
ale jestem podekscytowany ^^
staaaaaary.... i dlatego tamtą odpusciłeś? Przecież mozesz sie i z jedną i z drugą spotkac. "Jarasz się " jak Murzyn szkiełkiem... Juz ją definiujesz jako swoją dziweczynę? Bo Cię "poca-o-wa-a"? Bo parę głodnych kawałków /pod wpływem alkoholu/ sprzedała? Błaaaaagam... żebyś za niedługo się nie zdziwił. Wtedy to bedzie rozpacz po takim "podjaraniu"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ja tylko chce uniknąć kolejnych tematów: "Poca-o-wa-a mnie i milczy. Pomóżcie", "Mówiła mi komplementy, a teraz się nie odzywa. Czy mam do niej napisać? Kiedy i ile słów w smsie...", "Sprawa inna niż wszystkie. Ona jest taka wyjątkowa i sra landrynkami, SSHB Sturnbahnfuhrer 17 i 3/4. Błaaaaagam, help""
to tylko kwestia czasu:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji, wybacz że się tak ekscytuje. Dla mnie było to coś innego. Czekam na dalsze wypowiedzi, oraz odpowiedź na pytania jakie zadałem.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
"Jak ją zaproszę to na godzinkę tak jak przy normalnym targecie? czy tu mogę spędzić z nią więcej czasu? "
To JEST normalny target. Opanuj się, idealizujesz dziewczynę bo po pijaku jebła Ci pare tekstów.
I nie kalkuluj tak. Jak za dużo myślisz to zjebiesz. Dobrze mieć ogólny pomysł na spotkanie, ale pytania w stylu jak się przywitać i ile z nią siedzieć to lekkie przegięcie
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
Opanuj emocje i z dystansem podejdź do całej sytuacji, bo inaczej zjebiesz to na 99%. Po alkoholu ludzie się otwierają i gadają różne rzeczy, szczególnie dziewczyny.
Do mnie z miesiąc temu na domówce podeszła zajebista dupa (HB8-9) i powiedziała że jej wpadłem w oko (najebana była), podziałałem z nią troche, wziąłem numer, potem dzwonie niby wszystko git, ale skończyła rozmowę, bo "była w pracy" i już więcej z nią nie gadałem
Więc wiesz, spokojnie i nie jaraj się, żebyś potem nie był rozczarowany.
w sumie, mogłeś pojechać z nią tym środkiem komunikacji..
jak mówią wyżej - nie spinaj się i nie podniecaj. Wyjdź na 10 min w piżamie na balkon.
Jeżeli ona się z Tobą umówi, to nie może zobaczyć chłopaczka niesionego na skrzydłach herubinów z rozanielonym wzrokiem, któremu jeszcze dzwonią w głowie wypowiedziane słowa..
Krótko mówiąc - dziewczyna, jeżeli powiedziała to wszystko świadomie, prawdopodobnie spodziewa się zobaczyć na spotkaniu wyznawcę ew. naiwnego napaleniuszka.
Pierwsze co robisz, to zapominasz co powiedziała. Na spotkanie z nią ma przyjść fajny, ciekawy facet, zainteresowany, ale niewzruszony bo póki co, to co się wydarzyło, było dla niego poziomem emocji równe z tankowaniem samochodu.
pozdro
No nie mogłem pojechać
Ona wracała na wioskę a ja z tego miejsca miałem z 10-15 min do domu ^^
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Ślimak, numer tel laska ze swiecacymi sie oczkami a na spotkaniu krolowa sniegu..bywa i tak takze nie podniecaj sie za bardzo bo cie to moze zgubic
Dzięki chłopaki, tak się ucieszyłem z tego co mi napisaliście
Teraz już wiem co nie powinienem robić, a zrobił bym DUUUUŻY błąd ^^
A więc, zadzwonię dziś do niej i się umówię. Następnie na spotkaniu będę się zachowywał jak z normalną laską od której wziąłem numer, jak gdyby nigdy nic ;D
P.S.
Stała normalnie, gadała normalnie, nie waliło od niej alkoholem.
Ona nie była tak strasznie pijana
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Daj znać potem co i jak
Jeszcze się z nią nie umówiłem lecz już do niej zadzwoniłem. Śmieszny był początek:
( kurde teraz pomyślałem że mogłem odpowiedzieć, "to dobrze że pamiętasz po tym co mi zrobiłaś"
)
(sygnał) (sygnał) (sygnał) (sygnał) brak sygnału i cisza tak z 5 sek.
Ja:Halo? (Imię)
HB: Tak?
Ja:Pamiętasz mnie?
HB: Pamiętam
Ja:Tak myślałem
Pogadaliśmy pośmialiśmy się, wiedziałem że czeka zniecierpliwiona na mój telefon, wyszła pewna sprawa na jaw
spytałem się jak przeżyła dzień po imprezie, potem jak zacząłem jej opowiadać o moim dniu, to ona mi mówi że wie o tym od kolegi ( naszego wspólnego
).
Pod koniec rozmowy powiedziałem że chętnie się z nią spotkam i podałem 2 terminy i 2 różne godziny. Ona nie wiedziała czy będzie wolna więc chciała do mnie zadzwonić później i dać znać. Ja odpowiedziałem że to ja zadzwonię. Odczekam tak z 2 dni i popłynę dalej (no mi się nie śpieszy a i tak najbliższy wolny termin to środa)
Jeszcze przypomniała mi się fajna sytuacja na imprezie


Koleżanka HB: HB chcesz fajkę?
HB: Daj. Ummm.. chwila. (teraz zwraca się do mnie) lubisz jak dziewczyna pali?
Ja: Nie nie lubię
HB: To nie palę
hahahhaha rozbroiło mnie to
Potem jednak wzięła buszka a ja na to "Oj minusujesz, jestem ciekaw jak nadrobisz takie coś :D" i zaczęła się we mnie wtulać ^^
Trzymajcie za mnie kciuki. Pierwszy raz to dziewczyna mnie poderwała, przynajmniej teraz wiem na czym stoję
P.S.
Proszę bez zbędnych komentarzu typu :
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn....
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Fresh ja kciuki trzymam, ale ilość uśmiechniętych buziek oznacza stan bliski euforii. Czytaj jeszcze raz od góry i bądź spokojny - bądź dla niej faktycznie fresh a nie flash
To nie był stan euforii ^^ ja po prostu tak już piszę
btw. Ona podczas rozmowy wydawała się taka zdziwiona i wybita z rytmu. Dziś od kolegi się dowiedziałem że ona już myślała że nie zadzwonię
po czym zaczęła mu wypisywać "ZONG ZADZWONIŁ :D" i takie tam. Jedziemy na propsie 
Tak wiem lubię stawiać minki bo wtedy wydaje mi się że przekazywana energia ode mnie do was płynie, oczywiście pozytywna
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Nadużywanie emot(ów?) to objaw braku pewności siebie. Boisz się reakcji na sam tekst i dla pewności że zostanie lepiej odebrany - dodajesz je gdzie bądź. Tak mi się zdaje.
Jeżeli tak uważasz to twoja sprawa, ja nie zwracam uwagi na schematy zawsze wszystko robiłem po swojemu
A brak pewności siebie przełamałem jakiś czas temu i staram się być coraz bardziej pewnym siebie. Rozwijam się na bieżąco i nie widzę problemów z nią, wręcz przeciwnie widzę OGROMNE efekty
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
To świetnie, ja tylko mówię jak u mnie było:)
Nie mówię o emotach, tylko o ich nadużywaniu. Nic nie mam przeciwko wtrącaniu jakiegoś raz na jakiś czas aby podkreślić emocję.
Nie wiem od czego zacząć
A więc spotkałem się z nią dziś, poczekałem pod jej szkołą i gdy wychodziła przytuliłem ją i przywitałem się, złapała mnie za rękę i tak już byliśmy nierozłączni ;3 wraz z kolegą i jego dziewczyną ( ja znałem tego kolegę, a ta dziewczyna znała HB ) poszliśmy do parku, pochodziliśmy, posiedzieliśmy ona wtulona we mnie. Potem oni się rozeszli a HB miała busa później. Postanowiłem poczekać wraz z nią, więc zabrałem ją na spacer, pogadaliśmy DUUUŻO śmiechu
Miała wracać z koleżanką więc poszliśmy po nią, posiedzieliśmy chwilą z nią pogadaliśmy ( ją też znałem
tak btw. okazało się że mamy wspólnych znajomych i to dużo
a każdy z nich mnie lubi ). Następnie poszliśmy na przystanek autobusowy siedzimy i czekamy w między czasie rozmawiając, ona mnie całuje w policzek ja odwzajemniam w usta. Posiedzieliśmy tak jeszcze z parę minut i podjeżdża bus, wstajemy, ona się odwraca ręce zawiesza mi na szyi ja ją łapię w talii i całuję, potem ona mnie, potem ja ją i tak z 5 razy potem jeden dłuższy, i tak z 3 razy ;3 tak się pożegnałem i wróciłem do domu.
Jednak nie poszło tak źle jak mówiliście
jestem z siebie zadowolony, pierwszy raz mi się udało, teraz tylko żeby było jeszcze lepiej i to utrzymać.
Teraz to będę miał schody

Jeśli jest ktoś kto będzie mi mógł pomóc w dalszych kontaktach takich jak związek to proszę o kontakt. Przyda mi się ogólna wiedza, żebym wiedział co robię
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Przede wszystkim zmień nastawienie! Jeśli uważasz, że będziesz miał schody, to one się znajdą. Nie tędy droga - masz czerpać maksymalną przyjemność z dalszej relacji, to wszystko się ułoży. Trzymam kciuki:)
Poczytaj trochę blogów, gdzie autorzy pisali o swoich błędach w związkach, które praktycznie bezpośrednio przyczyniły się do 'kopa w dupę'. Na forum też tego pełno jest, gdzie mało doświadczeni, tak jak Ty opisywali swoje błędy a inni im pomagali i radzili.
Poczytaj, wyciągnij wnioski i myśl. W w/w przeze mnie jest pokazana droga. Rozwiązania gotowego nikt tu Ci nie da.
Dziś PRZYPADKIEM HB przechodziła koło mojej szkoły gdy kończyłem lekcje
Pospacerowaliśmy chwilę, potem ona mnie zaprosiła na spotkanie. Myślę że dziewczynie zależy, nie jestem weteranem związków ani randek z dziewczynami gdyż to mój pierwszy raz kiedy umawiam się z dziewczyną ;d Lecz myślę że idzie mi dobrze, 0 sms z mojej strony, 0 kontaktu na fb, tylko dzwonię jak chcę się umówić albo rozmawiam normalnie.
2 znajomych mnie przed nią ostrzega, mówią żebym się nie zakochiwał tak na w razie czego, bo może... i tu mi nie dopowiedzieli. Usłyszałem tylko żebym się nie przejmował tym na razie, ja tam nie czuję żadnej konkurencji jedynie co to ona może czuć się zazdrosna
bo jestem ostatnio rozchwytywany ^^ uda się z nią to fajnie nie to trudno. Puki co jestem dobrej myśli lecz nie obmyślam planów na przyszłość żadnych jak to miałem w zwyczaju robić
( szybko się zakochiwałem zanim nawet się spotkałem z dziewczyną, miałem problem z idealizowaniem kobiet )
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
podoba mi się Twoje nastawienie.Nie przejmuj się tym co mowia inni...To także podstawa,sam wiem po sobie
...Rob swoje !
don't ever give up...
'(...) ja ją łapię w talii i całuję, potem ona mnie, potem ja ją i tak z 5 razy potem jeden dłuższy, i tak z 3 razy '
Hahahahha jaka relacja
Stary, ale co tak oszczędnie, więcej szczegółów daj, opisz w którym momencie ona językiem młynki zaczęła kręcić 
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Słuchajcie mam pewien dylemat związany z moim niedoświadczeniem, otóż HB umówiła się ze mną w piątek, w sobotę jeszcze będziemy na wspólnej imprezie u kumpla i jeszcze pyta się o spotkanie w tygodniu ( ostatni raz się spotkaliśmy jak po mnie przyszła pod szkołę ). Zimno się robi, a ja mam wolną chatę na 4 dni
z kumplami już się ugadałem co będziemy robić, jednak nie jestem pewien czy ją zaprosić do siebie wiecie tak sam na sam. Obejrzelibyśmy film, coś do jedzenia, posprzątał bym pokój
Nie wiem czy to nie speszy dziewczyny. Oraz czy to nie jest za często? Ja myślałem o 2 max 3 spotkaniach w tygodniu a ona to by mogła i codziennie ^^
P.S.
Nigdy nie myślałem że dziewczyna może być tak zaangażowana
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
speszy? Ją?
Kokietujesz nas, zadając takie pytania?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zrozum że jest to dla mnie coś nowego, nigdy się nie umawiałem, jestem pierwszy raz w takiej sytuacji i nie wiem czego mogę być pewien a czego nie. Zadzwonię do niej dziś i zaproszę ją. Zobaczymy jak to będzie
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
z kobietami niczego nie można być pewnym
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Co ci zalezy, i dlaczego masz ją speszyć ? Zaproś i zobaczysz co będzię, może sama Ci włoży rekę w majtki. Tylko jak masz wolny dom to zaproś ją sam na sam, a nie z kolegami. Obejrzycie film, pogadacie.
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Właśnie wróciłem od kumpla więc pomyślałem żeby do niej zadzwonić. Zaprosiłem ją, kończy 2 godziny wcześniej niż ja lecz poczeka na mnie
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
wszystko ok ale czemu piszesz że posprzątałbyś pokój? Skoro jest tak zaangażowana to niech ona to zrobi ;>