Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zajęta dziewczyna, rama przyjaciela, sprzeczności

9 posts / 0 new
Ostatni
daniel669
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-10-03
Punkty pomocy: 1
Zajęta dziewczyna, rama przyjaciela, sprzeczności

Nadszedł w końcu ten dzień, kiedy przelewam na monitor moje przemyślenia odnośnie targetu któremu się bardzo ostatnimi czasy poświęciłem...

Na wstępie o targecie:
-trochę młodsza, wg. kolegów HB6 wg. mnie jak ją zobaczyłem pierwszy raz HB8
-jest bezpośrednia i zawsze mówi to co myśli,
-po pierwszym poznaniu w pracy, był miesiąc przerwy gdzie pisaliśmy na fejsie do siebie, a tak jak piszę dalej to spotykamy się od 2 miesięcy.
-z racji studiów i zainteresowań obraca się w niemal hermetycznym męski środowisku,
-towarzyska, ma dużo kolegów, niektórzy błędnie oceniają IOI a po prostu taka jest.
-mówiła mi że jestem w jej typie, że jestem inteligentny, taki męski, zdecydowany i da się ze mną pogadać o wszystkim... pierdolenie
-ma chłopaka który mieszka w chuj daleko, 1.5 roku związku, opowiada mi że jej się nie podoba (wtf.?) po roku zaczęło im się jebać w związku bo coś tam, ostatnio też się jebie i poprawia na zmianę, przez miesiąc nie byli razem ale ostatnio znowu się zeszli, wnerwia ją nuda i spontaniczności która po pół roku bycia razem się skończyła
-całowaliśmy się raz po pijaku „jak nie była w związku” z chłopakiem(ale dzień później miał przyjechać do niej), potem całowałem się z nią jak wracaliśmy z jakiegoś picia, drugiego razu można uznać że nie było bo się jej film urwał
-aktualnie nie ma oporów żeby mnie przytulić, czy inny dotyk (przyjacielski oczywiście...) i mówi że czuje do mnie sympatie
-brak czasu ogranicza nasze kontakty (prywatne) głównie do spotkań wieczornych, późnowieczornych, u niej lub u mnie – brak mi już pomysłów jak tu być spontanicznym.
-wpadłem „trochę” w ramę przyjaciela, niestety
-zakochałem się w niej, mam czas i jestem uparty jak *uj – z tym akurat nic nie zrobię.

Nasze pierwsze prywatne spotkanie... Dałem się nabrać nie znając jej jeszcze praktycznie w ogóle na to że daje mi IOI,. Było winko, dużo winka, rozmowa żarty itp. było dużo kina, jakieś przybijanie piątki, odgarnianie włosów z czoła, klepnięcia po nodze przy jakiś tam śmieszniejszych momentach, potem przytulanie, i całowanie. Seksu nie było bo zbyt się najebałem i pod koniec nie dążyłem już do niego(żałuje...). W następnym dniu przyjechał do niej chłopak żeby się pogodzić czy coś, i kontakt urwał się na tydzień. Chłopak pojechał do siebie, i dostaje telefon że zaprasza bo coś ugotowała. Wtedy dostałem bana na dotykanie, parzyłem ją wręcz, z drugiej strony mówi że był fajnie itp. ale już jest z chłopakiem chociaż nie wie czy on tak na prawde ją kocha itp. Na kolejnych spotkaniach bez alko, było spokojnie a na nastepnym spotkaniu z alko(mniejsza ilość) znów był dotyk, i widać było zainteresowanie z jej strony, ale ja oczywiście wtedy zjebałem parę shit testów i skończyło się kulturalnie. Potem kolejne spotkania i jeszcze następne, zwierza się jak przyjaciółce z chujem o swoich problemach, tych w związku też, daje się przytulać(oczywiście na chwilkę tylko bo ma chłopaka). Z tym chłopakiem to przyzwalam żeby gadała o nim, planuje teraz już z tym skończyć, bo chciałem się dowiedzieć co nieco.

I spotkanie ostatnie a właściwie ostatnie wspólne picie, kontaktuje się z nią i mówię że jutro drinkujemy u ciebie, coś się wykręcała że nauka na to i tamto i że czasu nie będzie potem, dobra olałem sprawę, mówiąc że wierze w twoją zdolność organizacji czasu. W nocy zaczęła pisać do mnie na fejsie to pogadaliśmy, na sam koniec po 2 godzinnej rozmowie napisała „do potem ;)” (nie mieliśmy się widzieć więc to trochę dziwne zwłaszcza że pić nie chciała). Jednak się widzieliśmy ale to przypadek był, dzwoni wieczorem bo mówi że martwiła się jak mi w szkole poszło(ciężki egzamin), i chciała się spotkać... Jadę z myślą o jakimś KC. Standard – przywitanie, herbata, rozmowa no i alkohol. Wypiliśmy z pół drinka i już nie pije, ja sobie pije dalej, potem dalej rozmowa, próby kina, jakaś zabawa z rękami i dużo gadania stricte o seksie. Już środek nocy i obojgu nam chce się spać, przytulam się, żegnam ,wychodzę, jaram szluga i wkurwiony wgłębi siebie myślę jak by zmienić tą chujową sytuację. Dotychczas przyjąłem taktykę że chuj że wyników nie widać, ja robie swoje – ale to nie działa, ja efektu nie widzę.

Jak bym nie powiedział i jak bym tego nie robił, to dalej jestem dla niej „przyjaciółką”.

Ogólnie boi się ze mną pić bo usłyszała od kolegów (dzięki chłopaki) że jestem „babiarz” i wie, że po alkoholu lubię kino i że wtedy „ją poniosło bo ona nigdy taka nie była” (z obserwacji jej po ogromnej ilości wypitego przez nią alkoholu potwierdzam, ciężko jest komuś coś z nią zrobić, poza „przypadkowym dotknięciem”).

Panowie pomóżcie jak przejść z nią dalej, jak na każdy rodzaj kina, a przy picu to już w ogóle reaguje spokojnymi raczej słowami „ej dotykasz mnie, jak wtedy(pierwszy raz), nie rób tego”. Jak to oleje jakoś to się odsuwa.
Jak by przeskoczyć to to myślę że mogło by być już z górki. Bo w końcu nie ma skały nie do ruszenia. Smile

Proszę o rady i sugestie, sam specjalistą nie jestem więc proszę o wyrozumiałość Wink

ps. nie jestem z nią razem także nie ograniczam się jedynie do tej jednej

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

z opisywanej sytuacji wynika, że miałeś szansę na zbliżenie, ale nie wyszło, po czym dziewczyna się oddaliła. Trzyma się chłopaka, tylko dlatego, że nie ufa w to, że ty dasz radę. Normalnie już by ciebie, albo jego olała - tak mi się wydaje.

Jak to kobieta, trzyma się dwóch gałęzi i nie przeskoczy dopóki nie poczuje, że na nowej palmie będzie lepiej.

To moje osobiste zdanie, ale jesteś o krok od stania się fajną koleżanką, bo na twoim drzewie jest za mało owoców.

Jak temu zaradzić.. Wydaje mi się, że właśnie wystrzeliłeś ze swojego okopu w jej kierunku ostatnią salwę pocisków. Front nie przesunął się zbytnio, a musisz zdobyć pozycje. Jedyna szansa wg mnie to bagnet na broń i licząc się ze stratą w ludziach biegniesz te kilkaset metrów pod ostrzałem, dopadasz przeciwnika i walczysz w zwarciu. Kto wyjdzie zwycięsko uj wie, ale siedząc w okopie narażasz się na śmierć głodową, spadek morale, i ostrzał przed którym nie masz się czym bronić.

przemyśl. pozdro

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

septo, tym razem pojechałeś z metaforką, nic nie czaję:P

Co do tematu. Cóż, za bardzo analizujesz i za bardzo skupiasz się na tej jedynej. Wiadomo, niedostępne bardziej pociąga, ale zwykle jest to tak że kobieta daje mieszane sygnały. Nic nie mówi nt. przyszłości, ew. związku i gra/flirtuje. Wtedy facet zaczyna się starać, bo niczego nie jest pewien. W Twoim przypadku - jesteś pewien. Zostałeś uświadomiony i poinformowany, że ma chłopaka i nie możesz jej dotykać, a spotyka się z Tobą bo jak już zauważyłeś jest "towarzyska, ma dużo kolegów, niektórzy błędnie oceniają IOI a po prostu taka jest". Jest takim typem kobiety. Byłem kiedyś w związku z taką, to miała kilku kolegów których traktowała jako kolegów(zainteresowania, które mnie nie pociągały/studia). Ja widząc tych kolegów od razu zauważałem jak im cieknie ślinka na jej widok, ona sama tego nie zauważała. Tu chyba jest podobnie.

Andy
Portret użytkownika Andy
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Człowiek morza

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 523

Septo chciał powiedzieć: wszystko albo nic. Uwielbiam te porównanie do wojny, jest idealne. Smile

Też tak miałem. Jak to mówią, niewykorzystane szanse się mszczą. Miałem koleżankę, ona zaręczona, poszliśmy do klubu. Super intymne kino, rozpalona, wzięła mnie za rękę i wyprowadziła z klubu. Poszliśmy do mnie. Położyła się na brzuchu a ja zacząłem ją masować i rozbierać. Rozpinam stanik i... blokada kurwa. W głowie milion myśli: zranisz ją, zniszczysz przyjaźń, jest zaręczona, będziesz tego żałować, ona też, itd. Ubrała się i odprowadziłem ją do domu. Potem jeszcze po imprezie urodzinowej spaliśmy na jednym materacu, a gdy chciałem ją dotknąć, nie dała się i powiedziała że zraz będę spać na podłodze.
Moja recepta: ja zerwałem kontakt. Pytała się nawet znajomych czy się na nią pogniewałem. Ale taki jest mój plan. Niech zatęskni za dawnym czasem. Za 2-3tyg zakładam bagnet na broń i ruszam w bój, na śmierć i życie.

Pozdro

Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

Szkoda, że nic nie czaisz. Septo ma fajny, metaforyczny styl pisania.
Akurat tutaj chodziło o to (ja tak to rozumiem, bo z metaforą jest jak z wierszem, może mieć kilka znaczeń i każde jest prawidłowe Smile ), że gościu za bardzo się cacka. Ma tak na prawdę okazję na coś więcej (skoro bywają na osobności) a tak na prawdę, nic jeszcze nie zdziałał. Musi więc wszystko postawić na jedną kartę i poprzez swoje zdecydowanie odwrócić sytuację na swoją korzyść, nawet pomimo ryzyka, że ta relacja może pójść do tyłu zamiast do przodu.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jestes przesłodki... no sam bym się do Ciebie przytulił i poopowiadałbym troche o sobie...

czy wystrzelał salwę? Raczej to jakieś kolorowe race, na zasadzie: hej, tu jestem, zainteresuj się mną...

On nie jest gotowy na jakikolwiek atak. Raczej przeszedłbym do "cichociemnych", gdzies się przyczaił a zaczął podbój na sąsiednim froncie.

Ergo: przestan byc taki życzliwy, dostępny, zabiegający, wysłuchujący, tęskniący, gadający godzinami na fb, proszący o dotyk... aha - i mniej alko, bo nie masz kontroli! Zrob sobie od niej przerwę, poznaj kogos nowego. Niech zacznie jej Ciebie brakować.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

dla mnie to sam sobie robisz problem, laska zajęta, sama nie wie czego chce, wróżę że nawet jak byłbyś superhipermacho to i tak chlipałaby za obecnym\świeżym ex i wysoka szansa na zaszczytny tytuł plastra ... nie ma wolnych normalnych w twoim otoczeniu ? może większy problem to brak wyboru ?

they hate us cause they ain't us

daniel669
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-10-03
Punkty pomocy: 1

Dobrze na to spojrzeć chłodniejszym okiem, z bliska tego tak nie widziałem. Daje spokój na co najmniej 2-3 tyg. przestaje się z nią cackać, bagnet na broń i do dzieła. Będę wiedział jak sytuacja wygląda i czy warto było.

Ulrich: są, ale tak by było najprościej

Stary Cap
Portret użytkownika Stary Cap
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 51
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-14
Punkty pomocy: 131

Mam znajomą która jest hodowcą psów. Jest najlepsza w europie w swojej rasie. Piękna kobieta z prawdziwą pasją(tylko ten zapach psów:(). Wiele przegadanych godzin o tym, jak osiągnąć sukces w dziedzinie która jest jej pasją.
Opowiadała mi np. jak ważne jest czy pies "dobrze kryje" czy nie. Pies który "dobrze kryje" potrafi bezbłędnie wyczuć kiedy suka jest lub nie jest gotowa i po prostu kiedy trzeba ją kryje. Inne psy pakują się na sukę kiedy ona jest jeszcze nie gotowa, albo odwalają jakąś manianę zamiast pokryć kiedy akurat trzeba. Wyobraźcie sobie sytuację kiedy przyjeżdzają do niej np. hodowcy z Norwegii z suką do pokrycia, a pies nie wywiązuje się z zadania.
U ludzi jest podobnie. Czasem kobieta otwiera nam tylko raz i to na krótko furtkę do swojego ciała. Starajmy się być tym psem który "dobrze kryje". Nie "pakujmy" się na kobietę kiedy ona jest już, lub jaszcze nie gotowa. Natomiast w momencie gdy czujemy, że "furtka jest uchylona" to wchodźmy jak po swoje.