Witam. Ostatnio pytałem o to CO MÓWIĆ, by mówić bardziej interesująco. Teraz nie będę odnosił się do tego pytania, bo jako-takie rady już dostałem i nic innego tylko praktykować.
Choć jak ktoś chce doradzić to niech w post-scriptum odniesie się do starego pytania.
Przejdę w tym temacie do drugiego pytania, też bardzo istotnego. Uzyskane odpowiedzi bardzo mi pomogą.
Pytanie to: "Jak radzić sobie z ludźmi mającymi zadatki na bycie alfa?"
Często napotykamy wśród znajomych(starych jak i tych nowych) takich ludzi, którzy mają wiele do powiedzenia, też wiele historyjek do opowiedzenia i dużo własnego zdania do narzucania innym dookoła... jak ktoś ma odmienne zdanie, lub lifestyle, to często jest wyśmiewany(mniej lub bardziej bezpośrednio) podczas rozmowy przez takiego typa.
Wiadomo, na tym polega bycie mężczyzną, nie wolno takich ludzi za to winić, bo to im pomaga w dominacji. Jednocześnie pamiętamy o tym by stawiać siebie na pierwszym miejscu i za nic nie możemy pozwolić takiemu alfa wejść sobie na głowę. Chłodniki raczej stosuje się na laski, facet alfa może się wk*rwić, a mi chodzi o tworzenie pozytywnych znajomości z takimi gośćmi.
Jakie macie metody pokojowe(nie chcę być cwaniakiem) na to by zdominować alfa w rozmowie? I tego prawdziwego alfa(który zjednuje sobie ludzi) jak i tego fałszywego(cwaniaka).
http://www.podrywaj.org/blog/wsz... może to przeczytaj
Obierz cel i rób swoje...
W pewnej książce przeczytałem o 'toksycznych ludziach, którzy ciągną Cię w dół. Było tam napisane, że takich ludzi musisz się pozbyć ze swojego życia
.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Od kiedy 'człowiek alfa' wysmiewa innych ludzi za ich lifestyle lub odmienne zdanie tak jak napisales? Dla mnie taki ktos to jest pajac a nie czlowiek alfa
i to są toksyczne osoby którym jako facet masz po prostu powiedzieć odpierdol się
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Ci co się z innych złośliwie wyśmiewają próbując w ten sposób błyszczeć w towarzystwie to zwykłe tępe buraki i od takich trzymałabym się z daleka. Owszem można pożartować sobie z kogoś w granicach dobrego smaku gdy bawi to również obiekt żartów,ale nie wszyscy mają tak duży dystans do siebie i trzeba to szanować. Chyba na początek w kontaktach z kumplami alfa radziłabym po prostu rozmawiać i zadawać pytania gdy coś mówią,takie pytania,które wymagają rozbudowanej odpowiedzi. Ludzie ogólnie lubią ludzi,którzy ich słuchają i są zainteresowani tym co mówią. Dobrze jest więc zadawać pytania i od czasu do czasu wtrącić swoją opinię czy przemyślenia.
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Mam na uczelni dwóch kumpli z którymi zawsze siedzę na wykładach i jeden jest spoko, nie wyśmieje Cię niezależnie co powiesz, wszyscy go za to lubią - prawdziwy luzak. Drugi zaś jest typowym chodzącym zdaniem, który musi Cię za plecami oceniać i obniżać w oczach innych. Jest typem imprezowicza i podróżnika, który "czego to nie widział i nie robił" i łatwo przez to jest tak pewny siebie, że ocenia innych według własnego gustu.
Nie chcę olewać tego typa bo musiałbym zmienić towarzystwo, a tego nie mogę zrobić w tej chwili.
Z dziewczynami jest łatwiej gdy nie ma alfa dookoła, ale jeśli np. dziewczyna jest w secie to trzeba umieć cwaniaków pacyfikować.
No cóż w takiej sytuacji ja zazwyczaj też zaczynam żartować bezczelnie ze słabości takich ludzi,ale nie przesadzając. Piętnuj dyskretnymi przytykami jego wady np to,że kpi z innych by się dowartościować lub dlatego,że im czegoś zazdrości,taki typ wcale nie jest pewny siebie,raczej coś takim zachowaniem maskuje albo jest zwykłym chamem. Postaraj się by twoje żarty od czasu do czasu też były uszczypliwe,jeśli czujesz się na tyle odważny. "Fight fire with fire"
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Jeśli wkroczysz między wrony....
No chyba że zamierzasz być farbowanym lisem... Ale chyba wiesz jak one kończą?. Wiesz??
Przede wszystkim - To najważniejsza zasada - nie ulegać jego wpływowi.
1) Nie obrażać się. Jak obrazisz się okazujesz słabość.
2) Nie walczyć z nim o zainteresowanie grupy. Jak będziesz próbował zainteresować na
siłę innych , okazujesz słabość.
3) Zachowywać luz i spokój kiedy z ciebie żartuje. Jak będziesz się denerwował to on
to wykorzysta.
Tutaj ci podam ciekawy sposób na alfa. Nick Sparks fajnie to przedstawił w filmiku:
How to Hold Conversation Like a Man
link: http://www.youtube.com/watch?v=b...
A że znam trochę angielski, mogę Ci się krótko opisać jego sytuację, gdybyś sobie nie poradził.
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Wielkie dzięki za ten filmik. Nikt mi tak nie doradził jak Ty poprzez lekcje Nicka Sparksa.
Polecam wszystkim z tej strony!
Strategicznie, że tak powiem, tacy ludzie nie przedstawiają żadnej wartości, więc można ich generalnie olewać. Przede wszystkim, nie traktuj ich jak żadnych alfa; to są jakieś socjologiczne wybryki natury którym nie warto okazywać specjalnie uwagi, emocjonalne wampiry, shit disturbers. Taktycznie, kontynuując metaforę, cóż, jeden głupi tekst moich uczuć nie zrani - i twoich też nie powinien - ale jeśli przesadza to oczywiście można go "wywołać" (czy jakkolwiek inaczej uda się komuś przetłumaczyć zwrot "to call someone out").
Pomyśl natomiast o innych, większość ludzi czuje się co najmniej równie niepewnie co ty przy takim człowieku a ty przez samo bycie na tej stronie masz trochę więcej pojęcia o stosunkach międzyludzkich (bo masz, nie?), więc jeśli czujesz się na siłach to weź ich w obronę - na pewno się odwdzięczą.
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."