Piszę tutaj jeszcze raz bo w shout'cie się nie dogadam
a tu dostanę więcej odpowiedzi.
Zaczęło się od tego,że w czerwcu podszedłem do laski w szkole.Zlała mnie to odpuściłem.
Postanowiłem znów uderzyć lecz tym razem na fb(słabe to wiem,ale nie chciałem znów odrzucenia na żywo a mogło się tak zdarzyć)
popisaliśmy trochę,była ciekawa co chciałem jej powiedzieć wtedy.(Najpierw mnie odrzuca a potem zaciekawiona co chciałem?! logika kobiet
)
w miarę spoko się pisało,pytała czemu akurat do niej chciałem zagadać,tyle innych dziewczyn dziewczyn w szkole.Testowala mnie,bylo widac gołym okiem.Starałem się odbijać na tyle ile potrafiłem.
zaproponowalem spotkanie zeby sie lepiej poznac,na to ona ze nie jest taka łatwa.Tłumaczyłem jej że na fb nie poznam jej lepiej a zresztą pisanie to dobre dla gimnazjum.
Podałem terminy.Przeciągała to napisałem jej żeby się określiła.
to ona na to: "no to życie,wybierz inną,ze mną nie jest łatwo i że musi spadać"
napisała papa to odpowiedzialem jej ze zycze milego dnia i również papa.
Przecież nie będę się prosił o spotkanie jak jakiś needy 
i teraz sedno sprawy.Gdzie tu zawiniłem? Ona po prostu nie chciała się umówić ale nie umiała mi tego wprost napisać?

Ona Ci zarzuciła ST a ty jej zacząłeś tłumaczyć... Argumenty logiczne nie bardzo działają na kobiety
Poza tym z tego co piszesz to chyba trochę za formalnie z nią rozmawiałeś, w sensie dużo konkretów-mało... takiego ciepła. Z resztą nie wiem czy to dobre słowo, chodzi mi o to, że przy dziewczynach w Twoim i moim wieku trzeba zadbać przede wszystkim o o atmosferę, gadać głupoty, śmiać się razem. To przełamuje bariery i dużo łatwiej się rozmawia.
I minus za to że dałeś się tak łatwo spławić.
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
w takim razie jak jej miałem odpowiedzieć na te teksty typu nie jestem taka łatwa?
i sprawa już nie do odkręcenia?
Wszystko jeszcze może pójść po twojej myśli. Proponuje, żebyś póki co nie cisnął na spotkanie. Tak jak carra zasugerował, dużo żartuj, podnieś jej wskaźnik zainteresowania. Jak zauważysz, że jest bardziej zainteresowana ,możesz użyć kwalifikację, żeby się upewnić czy jest dobrze. Później lekki chłodnik, żeby jeszcze bardziej ją nakręcić na Cb. Następnie pozostaje tylko dogadanie logistyki. Mam jeszcze jedno pytanie. Czujesz, że rzeczywiście Ci się z nią zajebiście dogaduje i flirtuje ? Odnosisz wrażenie, że jest na tyle interesująca (nie chodzi mi tutaj tylko o wygląd), że będziesz się z nią świetnie bawił na spotkaniu ?
Life is a game
Jeśli byłaby naprawdę zainteresowana to nie byłoby tylu ST. Nie wiem jak ciebie ale mnie jakoś nie kręci wchodzenie w tyłek takim "niedostepnym" pannom. Niektórzy powiedzą, że taka kobieta to wyzwanie. Mnie jednak nie pociagają takie z zawyżonym poczuciem wartości.
hej, za bardzo analizujesz - staraj się dobrze bawić! Panna jest zainteresowana, wrzuca teksty z podtekstem. Nieważne co jej napiszesz, drocz się z nią, miej z tego ubaw - o to jej chodzi
. Tylko jej nie obrazaj bo spierdolisz od razu. Pierwsza rzecz jaka przychodzi mi do głowy: jakym myślał że jesteś łatwa to bym do Ciebie nie zagadał, wiesz mam już dość tych łatwych dziewczyn z tyloma się już umawiałem np baba z matmy, baba z biologii (tutaj chodzi o smiech wiec wrzucasz najbrzydsze nauczycielki jakie macie które ona zna - rozumiem, że chodzisz do szkoły, sorry jeżeli źle założyłem). Generalnie chodzi o zabawe i flow, potem możesz się pośmiać ze slyszałes ze facet z w-f chce ja poderwac itd. Smiej sie z siebie, smiej sie z niej, smiej sie ze wszystkiego - to kwintesencja dobrej zabawy moim skromnym zdaniem
.
. Oczywiście nie można zupełnie zastąpić widzenia się na żywo, ale pare razy jak pogadasz na FB to zwłaszcza jak nie jesteś doświadczony pomoże Ci to na późniejszym spotkaniu. Będziesz miał tematy do rozmów i oboje będziecie się już troche znali i będziecie bardziej wyluzowani.
Rozmowa - jakakolwiek to też troche randka. Możesz zrobić sobie attraction nie wychodzac z domu i nie placac na drinki/kino/cokolwiek! Możesz robić 3 rozmowy na raz w ten sposób nawet - korzystaj z technologii
Pisz do niej znowu i nie cisnij na randke jakby to byl swiety gral. Po prostu baw sie dobrze, a ona tez sie bedzie dobrze bawic (a jak nie to jest dretwa i niech spierdala;).
Pozdro
TU i TERAZ.
Mam prosty sposób na kobiety które mówią coś w stylu 'nie jestem taka latwa'. Wyśmiać i olać, bo takie przeważnie są najbardziej zakompleksione:)
Mogłeś powiedzieć- "Spoko, każda tak mówi. Chciałem cię poznać, by się faktycznie przekonać czy jesteś jak "każda", ale skoro nie to trudno. 3m się :)"
Nawet jak na początku by jej to nie ruszyło, to potem twoja obojętność by jej zlasowała mózg i by się odezwała
ja ostatnio, na gówniane ST i pierdololo o tym, że jest jej trudno, że przed tym co miało nastąpić miała akurat emocjonalną blokadę itd. powiedziałem, że w koło jest dużo wyśmienitych restauracji, a ja akurat jestem trochę głodny i nie będę czekał na kelnera. Poza tym nie mam wstrętu do fast foodów. Nie interesuje mnie też oglądanie menu i podniecanie się cenami i narzekanie, a znam takich, którym to wystarcza (+ i, że chyba wiesz o kim mówię). Ogólnie ciężko coś odpowiedzieć na takie coś, więc przy zasadniczym zamilknięciu:
tradycyjny wyprzedzający "lubię cię, możesz być po prostu moją dobrą koleżanką". Uśmiech, oczko(+ wszystkiego dobrego w tym twoim projekcie, trzymam kciuki serio).
Koniec kropka. End of chapter 3.
Czy ciąg dalszy nastąpi (?) jestem gotowy i na to.. (nie wiem po co w sumie, ale to tak na świeżo..)
Odpuść sobie raz dała Ci kosza fejsem nie nadrobisz a tyko stracisz tak jak pisała next...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Panowie wiecie co mnie zadziwia? Pomimo tego że laska ewidentnie zlewa faceta na każdym kroku on dalej dąży do spotkania z nią, a czemu zlewa? Bo zwyczajnie nie jest zainteresowana.. a po co tracić mnóstwo energii na laske która już na początku ciągle wali "nie, nie, nie, nie.."