cześć, temat może już był wałkowany, ale nie mogę podobnego znaleźć. Chciałbym się was zapytać, jakie jest wasze stanowisko do powrotów? Nie chodzi mi tutaj o standardowe pieskowanie, które porusza tutaj 80% użytkowników.
Ostatnio patrząc na moich bliskich znajomych nasunęła mi się pewna refleksja. Byli ze sobą ok dwa lata, po czym koleżanka zerwała, bo jak stwierdziła - do jej chłopaka zbyt mało docierało i za często ją ignorował, miał zbyt neutralny stosunek do wielu spraw. (nie było mowy o jakimkolwiek pieskowaniu). Po około pół roku wrócili do siebie (ona stwierdziła, że też nie była do końca fair) - bez żadnych gierek, podchodów - spotkali się, ustalili konkretne zasady i samo wyszło. Są teraz kolejny rok i jak twierdzą - jest o wiele lepiej niż na początku.
Dlaczego tak jest, że tęsknimy za osobą, która logicznie patrząc - niczego konkretnego nam nie dała i jesteśmy w stanie polepszyć z nią nasze relacje ?
Natomiast pieski, które chciały swoim pannom uchylić rąbek nieba, są skazani na porażkę i brak jakichkolwiek szans na szczęśliwy 'powrót' ?
bo piesek liże łapkę, można go kopnąć w dupę a i tak wróci, bo pobiegnie po kość, a w sytuacjach zagrożenia położy się na pleckach i odsłoni brzuszek. Fajnie pieska pogłaskać, potulić... Za to tygrysek może spierdolić i zapolować na kogos innego, tygrysek może ugryżć, z tygryskiem fajnie się pokazać... na tygryska trzeba uważać, bo nierozważny krok może skonczyc się amputacją. O tygryska trzeba dbac, bo to rzadkość. O pieska niekoniecznie, bo w schronisku pełno takich czakających na swoją pańcię...
To nie tak, ze pieski nie mają szans na powrót... one wracają, tylko że na chwilę... Bo albo pojawia się tygrysek, albo kolejny piesek z trochę innymi cechami. Ale jego los tez jest z reguły przesądzony. Chociaż... co poliże to jego!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Otóż to Guest
idealne porównanie! W dodatku pieski wracają same, bo chcą się pałętać przy nodze, a jak im się nie okazuje zainteresowania to grzecznie czekają aż się pańcia z nimi pobawi.
Ale to kopanie...pieseła? To już zwyrodnienie , brutalne to bardzo
“If she's amazing, she won't be easy. If she's easy, she won't be amazing. If she's worth it, you wont give up. If you give up, you're not worthy... Truth is, everybody is going to hurt you; you just gotta find the ones worth suffering for.” - Bob Marley
bo kobiety nie szanują męż.... yyyy... zwierząt
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ooo!!! wypraszam sobie :> primo uogólnienie "kobiety"; secundo "męż... zwierząt" (poza określeniem faceta jako zwierza w łóżku
)
“If she's amazing, she won't be easy. If she's easy, she won't be amazing. If she's worth it, you wont give up. If you give up, you're not worthy... Truth is, everybody is going to hurt you; you just gotta find the ones worth suffering for.” - Bob Marley
na potrzeby komentarza uogolnienia są potrzebne... Oczywiscie są takie skromne wyjątki jak Ty (głaskająca pieski i przez nie otoczona)...
O swoich "plusach" przez wrodzoną skromność nie wspomnę ;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Potrzeby komentarza? Masz na myśli potrzeby wychowawcze młodych PUA?
Co do otoczenia przez pieski... No... Rzekłabym touché, gdybyś miał chociaż odrobinę racji
Bez odbioru 
“If she's amazing, she won't be easy. If she's easy, she won't be amazing. If she's worth it, you wont give up. If you give up, you're not worthy... Truth is, everybody is going to hurt you; you just gotta find the ones worth suffering for.” - Bob Marley
Jak kiedyś będe miał syna, to będe mu to czytał zamiast książeczek dla dzieci żeby mu się od małego utrwaliło w głowie
To co jest na wyciegnieci reki , skinienie palcem , lub zagwizdanie nie jest atrakcyjne ...
Ależ nie jest skazany na porażkę
jest szansa na powrót do normalności z inną panną 
Dzięki za wszystkie odpowiedzi, ale chodziło mi o nieco inną kwestię.
Ignorant też był dostępny, bo jak wyżej napisałem - koleżanka trochę czasu z nim spędziła, a sprawił jej więcej przykrości, zawodów niż piesek, który później po prostu irytuje. I o dziwo to ten ignorant wychodzi lepiej w oczach kobiety.
W każdym razie jeszcze raz dzięki
''Ignorant też był dostępny, bo jak wyżej napisałem - koleżanka trochę czasu z nim spędziła, a sprawił jej więcej przykrości, zawodów niż piesek, który później po prostu irytuje. I o dziwo to ten ignorant wychodzi lepiej w oczach kobiety.'' To zależy już tyyyylko od panienki, oczekiwań tej panienki. Jedna będzie chciała pieska, druga tygrysa. Ale uwierz mi, że zarówno jeden i drugi mogą się znudzić, jeden i drugi popełniają błędy, jeden i drugi może przecholować w którąś ze stron, że nie obejdzie się porzuceniem dumy i honoru na rzecz ratowania związku. Nie ma idealnego schematu, złotego środka i ideału..
Bo jak ktoś mądrze powiedział, jedną cipkę już mają, po co im druga
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki