Cześć, otóż mam taką sytuację, pracuje z taką jedną dziewczyną, nazwijmy ją Monika;D podoba mi się. Czesto sobie zartujemy razem w pracy, mowimy do siebie zdrobniale i wyczuć można lekką bajerkę, trwa to już około miesiaca, niedawno zaczalem do niej pisać i piszemy ale zazwyczaj są to krotkie rozmowy (raz zdarzylo się ze ona napisała) moje pytanie jest takie, jak z kumpla przejść na cos wiecej? jak dać jej znaki, a jednoczesnie nie sfrajerzyć się gdy okaże się ze tylko wydawalo mi się ze jest mną zainteresowana? możliwe ze ma chłopaka. Dzięki za rady 
...."rozmowa"....., Monika? Może gdzieś wyskoczymy? Proponuję xyz. Czemu miałbyś się sfrajerzyć? Chyba większym frajerem będziesz jak nie spróbujesz, niż jak Ci się nie uda?
Tu nie chodzi czy sie sfrajerzysz, tylko jak cos nie wyjdzie itp. to jaka atmosfera w pracy będzie ? jak w starym nieśmiertelnym nie bierz dupy ze swojej grupy
they hate us cause they ain't us
do podstaw
i kasujemy
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest locuta causa finita
spojrz na jej mowe ciała. Czy szuka kontaktu wzrokowego z Tobą, czy szuka dotyku(chocby niewinne klepniecie w ramie), czy smieje sie z Twoich zartow;) Bo to, ze mowicie do siebie zdrobniale w pracy to jeszcze nic nie znaczy, równie dobrze może tak mówić do innych znajomych
Jeśli boisz się spytać bezpośrednio to nakręć temat w taki sposób, że naturalnie będziesz mógł spytać ją o jakieś spotkanie np. "ehh ciągle praca praca i praca przydałaby mi się jakaś odskocznia od rzeczywistości" ona coś tam odpowie a Ty mówisz "no to wyskoczmy razem do kina restauracji imprezę spacer czy cokolwiek tam chcesz "
Brzmi naturalnie i tak luźno co nie? I tak ma być dopiero na spotkaniu samym zaczniesz dawać jej do zrozumienia, że to nie jest koleżeńskie spotkanie ; >