SIEMA!
Do rzeczy panowie. JAk sam tytuł mówi miałem dziewczynę. Obydwoje mamy po 25 lat. Nie będę tu pisał jak wrócić do byłej itp. Po prostu chce sie wyżalić bo zjebałem po całości. no ale do rzeczy. Był to na początku bardzo burzliwy związek. Ona sie zakochała ja ją puknąłem i zostawiłem. Mega sie załamała po takim czmś. Dziewczyna miała za sobą związek gdzie facet ją trzymał na smyczy. Olewał, gnębił itp. Kawał skurwysyna po prostu. Byłem zupełnie inny od niego. Nie byłem nigdy zazdrosny. Starałem się spędzać z nią dużo czasu nie rezygnując z pasji i znajomych. Wiedziała ze ma ze mną swobodę, ale chyba gdzies popełniłem bląd bo właśnie dzisiaj ze mną zerwała. Powód? Nie dbałem o nią, czuła się niedowartościowana, myślała że traktuję ją jak koleżanke a nie dziewczyne z która sie chodzi za ręce. Ja pierdole czuję sie teraz jak gówno. Nie jestem wylewny uczuciowo. Nie mówiłem jej ciągle jaka to ona dla mnie nie jest. Wiedziała , że dla mnie czyny są ważniejsze od słów. Wiem, że musze żyć własnym życiem, ale mam mętlik w głowie bo poprzaednia dziewczyna zerwała ze mną bo byłem pieskiem , a ta zerwała ze mna bo po prostu teraz nie potrafie okazywać swoich uczuć. Gdzie jest granica? W czym tkwi haczyk? Dodam , że jej ojciec strasznie bił ją i jej mamę. Wydaje mi się , że z góry jestem skazany na samotność. Traktowałem ją (tak mi sie przynajmniej wydawało) jak moją damę, ale nie byłem przy tym kurwa frajerem. Wczoraj jeszcze siedziliśmy u niej w domu z jej mamą i siostra i ich chłopakami i dzisiaj mi powiedziała , że widziała jak facet jej mamy i jej siostry są wpatrzeni w nie a ja taki chłodny i obojętny. Co jest ze mną nie tak?

To już dzisiaj trzeci podobny przypadek. Nie przesadzajcie z tym olewaniem i pokazywaniem jak to wam nie zależy! Rady tu na tej stronie i samo "miej wyjebane a bedzie ci dane" nie jest kluczem do wszystkiego. Trzeba wyczuć granicę i każdą radę przepuścić przez filtr a nie na ślepo wierzyć jakimś internetowym puasom...
Jeśli jej nic nie obiecywałeś to nie zrobiłeś nic złego. Może właśie chciała mieć taki plasterek do nabrania sił jak sam właśnie piszesz była niedowartościowana, a to oznacza, że po zagojeniu ran to ona mogła Cię kopnąć w dupe.Pewnie się jeszcze odezwie, przemyśli sobie wszystko.
W czym tkwi haczyk?
Haczyk tkwi w tym, że przyczyna jest gdzie indziej a teatrzyk, który pani urządziła ma przede wszystkim zdjąć z niej wyrzuty sumienia i przerzucić na Ciebie. Jak dobry to teatr świadczy Twój post
Nigdy nie słuchaj tego co mówi kobieta bo to projekcja wizji, która ona ma w głowie pod wpływem jakichś emocji i to jeszcze najczęściej jest to wizja, która jest aktualna przez godzinę a najdłużej do jutra rano.
Prawdziwa przyczyna:
1)Plaster - pustka emocjonalna.
2)Lepszy rydz niż nic - cwana sztuka.
3)Próba zmiany w jamnika - bez powodzenia - next please.
Skutek
1)Nowy target na horyzoncie
2)Dokonana zemsta za to puknięcie i zostawienie (może nie do końca dałeś się podejść).
3)Pani potrzebowała się upewnić, że Cię może mieć (tak jest często jak zlewka z naszej strony jest sztuczna i pani musi sprawdzić jak jest naprawdę).
Stary, tamten świat mimo tego całego teatru jest 100x bardziej bezwzględny niż nasz więc nie użalaj się, podziękuj pięknie za te kilka fajnych chwil i idź dalej.
Na dzień dzisiejszy to niestety jedyny sposób bo systemu nie jesteś w stanie rozwalić, możesz się go co najwyżej nauczyć obsługiwać.
Pozdrawiam
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Gówno prawda.
5 minut temu pod innym postem napisałem, że "nie podrywam byłych" często jest przykrywką dla "boję się zbłaźnić". Inna wygodna przykrywka to "nie chcę wyjść na needy", tak żarliwie podsycane przez to całe PUA. Walkie101 dobrze pisze - to już dzisiaj 5 przypadek
czyli coś jest na rzeczy.
Żadnym autorytetem nie jestem, ale zdziwiłbyś się, jak zaangażowany potrafię być wobec dziewczyny, którą ledwo znam. I wcale tak źle na tym nie wychodzę. Nic złego, jeśli tylko jest to facet, który śmiało idzie po swoje, a nie chłopiec, który kupuje kwiatka żeby zdobyć uśmiech czy nawet buziaczka. Zaangażowanie to nie to samo, co needy.
Nie mam doktoratu z psychologii, ani nawet magistra, ale jak dla mnie mamy tutaj ukryty lęk przed odrzuceniem.
A dziewczyna wyczuła, że chłopak boi się, robi cyrki w stylu "piłeczka po Twojej stronie", "teraz Twój ruch", a to jest bardziej pedalskie niż hello kitty.
EDIT: Jeśli ktoś lubi RSD i Tylera, to polecam:
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Fakt.
Przyznaje się , że w związku dawałem dupy. Myślałem, że jeśli zrobię raz na jakiś czas coś spontanicznego itp to wszystko będzie dobrze. Brakowało jednak czegoś więcej (bynajmniej tak mi się wydaje) , małych rzeczy o wielkiej wartości.
Panowie, napisałem jej list, ale nie prosze w nim o kolejną szansę czy nie wylewam swych gorzkich zalów na kartce papieru, bardziej list który mówi o tym , że życzę jej szczęścia na dalszej drodze życia, ze mną czy beze mnie.
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
008. A co, on jest wolem rogaczem zeby ciągnąć samemu ten karawan?
Dla jasności: też nie lubię, kiedy dziewczyna nie okazuje inicjatywy. Obejrzyj filmik.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Albo jesteś dla niej zbyt obojętny za mało Ci zależy i Cie obchodzi,albo za mało uczuć i przywiązania w niej wytworzyłeś do siebie.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jak dla mnie to też jakaś ściema ... tu ciebie kocha na zabój, a tu nagle zrywa bez próby naprawy ? dziwne co najmniej, jeśli byłaby choć trochę zaangażowana to nie sądze że ot tak by wszystko jebnęła (chyba że "życzliwa" siostra i mamusia dodały swoje).
Uważam że wina leży po połowie bo ona tez mogła usiąść i pogadać w końcu nie ma 18lat ... a to że twoja wina jest teraz na 100% i według niej jesteś szatanem w ludzkiej skórze to norma
they hate us cause they ain't us
hmm...nie wydaje mi się zeby coś tam jej rodzinka mogła dodać. BA. bardzo dobrze sie z nimi dogadywałem i zawsze powtarzali mojej dziewczynie, że bardzo dobry chłopak z emnie. Bardziej jej przyjaciółka która ostatnio miała jakies problemy z facetem a moja była kobieta zawsze była bardzo podatna na jej zdanie...
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Ach te psiapsióły, zawsze potrafią przekabacić nawet najlepiej zapowiadającą się relację...
Myslisz ze jakbys byl cieplejszy to byloby inaczej? Nie sadze. Kobieta sama sie Toba ogrzeje jak cie chce.
Czyli krotko mowiac to sciema jest. Pozdrawiam
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
mysłe , że gdybym traktował ja należycie to by wszystko było w porządku.
głupie gesty. przykład: jest na diecie obecnie i zachowywałem się gdyby to mi zależało bardziej na tym by schudnęła a nie jej. nigdy nie powiedziałem jej jakiegoś komplementu. nie mówie tu o rzeczach wielkich, ale zwykłe słowo, że ładnie dzisiaj wygląda itp. gdy pisała do mnie smsa to oddzwaniałem do niej zwykle po 4 godzinach. olewałem ją po całości
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Przyjaciółka ma problemy w swoim związku,zaczęły się sobie wyżalać nawzajem i wtedy twoja dziewczyna też zauważyła,że ma problemy w związku - paranoja - być może,a może nie
Sam sobie musisz odpowiedzieć czy nie byłeś zbyt chłodny wobec niej. Mogło być tak,że dziewczyna zaczęła rozmawiać z przyjaciółką,tamta zaczęła się żalić na swojego chłopaka i twoja panna zauważyła pewne podobieństwa,przeanalizowała je z koleżanką i oto efekt. Jednak może też być tak,że to wcale nie przyjaciółka a idolka,taki "wzór cnót",które twoja dziewczyna chciałaby posiadać,ale uważa,że nie może się z nią równać. Jeśli to przypadek drugi,to może być tak,że ta przyjaciółka nią manipuluje,a skoro sama ma teraz dół w związku to może razem będzie raźniej,znam takie przypadki. Przypomnij więc sobie czy twoja dziewczyna często nie zgadza się w jakichś kwestiach ze swoją przyjaciółką,ale nie mówi jej tego wprost,mówi o tym raczej tobie a jej przytakuje,może masz jakieś dowody na to,że czasami wręcz ślepo się z przyjaciółką zgadza i wykonuje polecenia.
Wybadaj o co chodzi
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
mi kiedyś dwie takie też przy rozstaniu mówiły że dlatego m.in że traktuje je jak koleżanki. To ciekawe bo wcześniej mówiły jak im ze mną dobrze...zastanawialn mnie to przez jakiś czas ale prawda szybko wyszła na jaw i jak się okazało to było puste gadanie bo na horyzoncie był ktoś inny a one zrzuciły winę z siebie na mnie. Proste jak drut, przynajmniej w moim przypadku. Na szczęście to było dawno
własnie kilka słów odnośnie jej przyjaciółki, ma takie oddziaływanie na nia , że jak miała zły humor to od razu oddziaływało to na moja byłą kobietę. całe dnie przegadywały na gmailu i inne takie. wkurwia mnie to ponieważ jej przyjaciółka jest zupełnie inna od niej, leci na kolesi z kasą, z fajnym autem itp, ja co prawda zarabiam przyzwoite pieniądze ale nie mam auta. może to głupie takie szczegóły ale zaczynam zwracać na to uwage tym bardziej teraz. ponieważ dalej w głowie mam swój zjebany obraz mojego zimnego trakt0wania dziewczyny, która tak na prawde na to sobie nie zasłużyła. potrzebowała czułości, a ja jej nie dałem tego co chciała. tak mi sie wydaje bynajmniej, jeśli macie inne pomysły to mnie poprawcie.
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Przyjaciółka jest po prostu płytka,ale tu nie ma co walczyć z psiapsiółą bo wtedy to dopiero będziesz ten zły. Przyjaciel to ktoś kto pozwala ci żyć własnym życiem i wspiera twoje decyzje nawet jeśli się z nimi nie zgadza,dlatego mam jedną przyjaciółkę od wieków i dla zdrowia widujemy się raz na pół roku. Warto pokazać twojej dziewczynie,że jednak potrafisz być czuły i jednocześnie pokazać jej jakieś wzorce prawdziwej przyjaźni,ale nie z kolorowych pisemek,a raczej w swoim otoczeniu,niech sama zrozumie,że jej przyjaźń jest trochę toksyczna i sama musi podejmować decyzje bez ciągłych konsultacji. Przyjaciel to nie spowiednik nie musi znać wszystkich szczegółów z naszego życia,musi nas kochać i szanować za to jakimi jesteśmy ludźmi,naświetl jej to,pogadaj z nią o wyznawanych przez nią wartościach. Ale nigdy,broń cię Panie Boże nigdy nie krytykuj jej przyjaciółki,tamta sama bez najmniejszej ingerencji prędzej czy później ukręci sobie pętle na szyję. Chcesz być z tą dziewczyną,bądź czuły,bądź sobą, lekko odizoluj ją od toksycznej psiapsóły i powinno się ułożyć.
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Tylko jak jej t wszystko pokazać? Sorka, że zadaje takie proste pytania, ale nigdy nie byłem w takiej sytuacji i kompletnie nie wiem jak postępować.
Odnośnie jej przyjaciółki, wszystko z moją byłą kobietą układało sie zajebiście, odciąłem ją od jej przyjaciółki bo już wcześniej wiedziałem , że ta przyjaźń jest toksyczna, ale kiedy zaczęły się problemy przyjaciółki to ta od razu zaczęła pisać do mojej dziewczyny i wjazdy znowu na głowę. Ta laska po prostu musi znaleźć sobie faceta zeby dała spokój mojej dziewczynie....
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
No cóż może masz jakąś koleżankę,która ma podobne zainteresowania co twoja dziewczyna? Może stwórz jej okazje do nawiązania z inną kobietą zdrowych relacji,a potem namów żeby spotkała się sam na sam z nową koleżanką? W czasie,w którym najczęściej gada z psiapsiółą zorganizuj wam jakieś wspólne wyjście czy fajną zabawę? Trochę o nią zabiegaj tylko delikatnie,żeby nie skapnęła się,że robisz wszystko by ją oderwać od toksycznej psiapsióły.
Jeśli delikatne odwracanie uwagi podziała znaczy,że dziewczyna nie jest aż tak od psiapsióły uzależniona,a jeśli sytuacja stanie się przesadna,że nic się dla niej nie będzie liczyło oprócz przyjaciółki to się zastanów,czy chcesz być z kimś kto bez konsultacji osób trzecich nie potrafi decydować o sprawach własnego związku i wtedy pogadaj z nią szczerze.Nie stawiaj ultimatum ty albo przyjaciółka bo to do niczego nie prowadzi,ale powiedz że uważasz,że tamta panna ma zły wpływ na wasz związek i że wolałbyś aby nie omawiała z nią szczegółów waszego związku,a jeśli ma na to ochotę niech o tym rozmawia z inną koleżanką,bo uważasz,że akurat ta jej przyjaciółka egoistycznie ją wykorzystuje imputując jej jakieś wymyślone problemy w waszym związku - wtedy być może ona sama zacznie się nad tym zastanawiać,może to zauważy.
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
OK, to dziekuje za dobrą radę, ale teraz kwestia dziewczyny. Co zrobić skoro Ona ze mną zerwała? Raczej nie należy do osób które zmieniają zdanie, jest bardzo stanowcza. Więc jak to rozegrać? Napisać , że chce z nią pogadać? I co jej powiem? PRoszę wróc do mnie? Nie chce jej o nic błagać.
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
bo zaraz cie stąd wyp..... !!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jeśli Ci to ulży to śmiało internetowy chuliganie;)
zadaje takie pytania bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji, nie każdy jest tak wszech obeznany.
@Ulrich
Dzięki za odpowiedź!
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
"Więc jak to rozegrać? Napisać , że chce z nią pogadać?"
o czym chcesz z nią gadać ?
zero kontaktu,
wiadomo że ból dupy jest, ciężka sytuacja, ale przeżyjesz jak każdy ...
zajmij sie swoim życiem, a jak będziesz gotowy nowymi kobietami (jak będziesz gotowy, nie na pokaz, że jest super)
nie pisz, nie dzwoń, nie daj sie sprowokować, to trudne , ale wykonalne, powodzenia
they hate us cause they ain't us
no wiec panowie nie odzywaøem sié nic do mojej bylej i otrzymalem takiego oto smsa:
Hej, przepraszam ze pisze ale mialam sporo na glowie i chcialam to na spokojnie przemyslec. Nie chce zebys myslal ze to tylko twoja wina bo tak nie jest. Ja tez sie za bardzo nakrecilam i za duzo wymagalam. Tez mi jest przykro z powodu mojej decyzji ale nie jestem w stanie juz nic zmienic. Poukladalam sobie wszystko w glowie i musze sie nauczyc zyc sama ze soba. Mam nadzieje ze kiedys sie bedziemy moglispotkac i porozmawiac z dystansem do tego co bylo..."
czy mi sie wydaje czy chce sobie zrobic z mnie kolege z penisem?
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
To jest standardowy rzekłbym tekst, kto się rozstawał zna te chwyty
Najśmieszniejsze że nie jest w stanie nic zmienić, uczy sie żyć sama a chce sie kiedyś spotkać i o tym porozmawiać (po kiego ch... ?) jedno wyklucza drugie, jak widać zero logicznego myślenia ...
Myślę że nie tyle kolegę z penisem co koło zapasowe, jakby coś nie pykło na nowej drodze to z ciekawości można uderzyć do ciebie zobaczyć co i jak ...
podsumowując:
olewasz
kasujesz
nie czytasz
żyjesz swoim życiem
szukasz innych\poznajesz inne
they hate us cause they ain't us
tez tak mi sie wydaje, oczywiscie nie odpisalem nic na smsa.
najlepsze jest to ze pamietam jak po tym puknieciu i olaniu tez niby sobie wszystko ulozyla w glowie i olala temat a jednak nagle znalezlismy sie w zwiazku.
jest mega przykro z tej sytuacji ale musze sie wziac za siebie, treningi na silowniu staly sie bardziej intensywne, i robie cala mase innych rzeczy aby o tym nie myslec.
ta laska tak bardzo nie zapomina o swoich bylych problem w tym ze mam zasade ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi a wtedy moze byc smiesznie
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
chyba koleżankę z penisem a jak jej odpisałeś to dałeś dupy
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
nie odpisalem nic
skasowalem jej numer
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
no i zostaw to w chuj i zajmij sie sobą a może przyjdzie taki czas, że jeszcze sie odezwie
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
No co jest ... żadne tam "może się Niunia jeszcze odezwie". Co to on jest nadworny błazen na dworze Królowej, że na pstryknięcie palców ma na głowie stawać ? Finito i idziemy dalej. Nie inaczej.
Kurwa, ale te baby dzisiaj na łby powchodziły. A że sobie tak daliśmy - dramat !