Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie mogę poznać dziewczyny na której by mi zależało

18 posts / 0 new
Ostatni
Karel Poborsky
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 5
Nie mogę poznać dziewczyny na której by mi zależało

Cześć. To będzie mój. pierwszy i prawdopodobnie ostatni wpis na portalu. Specjalnie po to założyłem tu konto. Chcę się wyżalić, a jakoś głupio mi poruszać takie wątki wśród moich znajomych. Mam 25 lat. Problem w tym, że nie mogę poznać dziewczyny na której by mi naprawdę zależało. Gdy byłem młodszy umawiałem się na randki z każdą jak leci, obojętnie czy mi się podobała czy nie. Uważam, że przez ostatni rok bardzo dojrzałem i z perspektywy czasu stwierdzam że tamto podejście było bardzo złe. Prawda jest taka, że nie dawało mi to szczęścia a jedynie zaspokajało moją młodzieńczą ciekawość. Jednak teraz chciałbym znaleźć sobie jakąś stałą partnerkę, chciałbym się pierwszy raz w życiu zakochać ale jak już napisałem- nie mogę trafić na odpowiednią osobę. Umawiam się czasem na spotkania, jednak zazwyczaj kończą się one po 1-2 spotkaniach bo stwierdzam, że to nie to czego szukam. Kobiety zarzucają mi w ostatnim czasie, że jestem egoistyczny i myślę tylko o sobie. Chwileczkę, to co mam robić? Ruchać wszystko co się nawinie? Nie uważam, że jestem egoistyczny. Chyba lepiej, że dziękuję dziewczynie po 1 spotkaniu skoro wiem, że i tak z tego nic nie będzie? Nie chcę robić komukolwiek fałszywej nadziei na coś więcej. Nie chcę ranić kobiet, bo mi na to sumienie nie pozwala.

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Heh chciałbym mieć tak jak Ty. Ja jestem zupełną odwrotnością, spotykam dziewczynę i się w niej zakochuje po paru spotkaniach. Wystarczy że mnie coś w niej urzeknie.... Zakochuje się a potem cierpię....

Co z tym zrobić? Myśle że po prostu nie spotkałeś jeszcze tej właściwej. Wiele jest takich osób, które mówią "nie zakochuje się" a potem wreszcie trafiają na kogoś kto im w głowie miesza. Myśle że to kwestia czasu.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

El Magico
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łuć

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 2

@Karel
Piszesz że wcześniej pozwalałeś sobie na częste kontakty z dziewczynami i to głównie z ciekawości.
Dodajesz że takie podejście było złe bo nie dało ci szczęścia i satysfakcji.
Myślę że możesz to potraktować w inny sposób. Raczej jak lekcję czy naukę obycia z kobietami. Skoro się umawiały i ty zrywałeś to znaczy że czymś je interesujesz.

To był etap który pokazuje ci że możesz poznawać kobiety bez większych problemów gdy ci nie zależy zbyt bardzo na co poniektórych.

Myślę że teraz po czasie zaczynasz stawiać pewne wymagania i umacniać swoje oczekiwania. Ale to z automatu może powodować że wchodzisz w nową znajomość już z tymi oczekiwaniami. Dla dziewczyn to może być odbierane jako egocentryzm bo mając jasne oczekiwania skupiasz się na budowaniu "swojego związku" a nie
"waszego związku".

Uważam że nadal powinieneś spotykać się nimi i nadal zaspakajać swoją ciekawość a oczekiwania powinny wychodzić w trakcie znajomości i takie relacje możesz bardziej rozwijać.

Co nie znaczy że innymi osobami trzeba od razu zrywać po 2 spotkaniu bo naprawdę rzadko można od tak szybko ocenić czy ktoś się nadaje do związku czy nie.

Co do zakochania ,to życzę ci żeby było to po pewnym czasie.
Na początku to po prostu przeszkadza. Nie ma luzu ,pojawia sie mechanizm needy i człowiek ma problem .

Nie chciałbyś sie chyba zakochać tak od razu po takim czasie i trafić na osobę kompletnie niepasującą do ciebie. To nie jest fajne.

Ja zakochałem się w jednej lasce dopiero po 1.5 roku znajomości i był to mój najlepszy związek.

Teraz też wolałem przeczekać pierwsze emocje przez około miesiąc
i podejść do znajomości bez napięcia.Jakoś lepiej się z tym czuje

Karel Poborsky
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 5

Dziękuję za odpowiedź

"Co nie znaczy że innymi osobami trzeba od razu zrywać po 2 spotkaniu bo naprawdę rzadko można od tak szybko ocenić czy ktoś się nadaje do związku czy nie"

Tu mnie troszkę źle zrozumiałeś. Zgadzam się, że nie da się tego ocenić po pierwszym czy drugim spotkaniu jednak uważam że albo od pierwszego spojrzenia między dwojgiem ludzi jest ta chemia, ten feeling albo nie. Bez tego nie ma podstaw na jakąś dłuższą znajomość, czy też związek. Problem w tym, że nie mogę "poczuć" tej chemii do żadnej dziewczyny. Stąd właśnie zazwyczaj zaprzestaję kontynuować znajomość po pierwszym spotkaniu. Nie chcę nikomu zawracać dupy, staram się być konkretnym gościem.

Karel Poborsky
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 5

"Chopie kto Ci wcisnal ten kit, ze beda fajerwerki? a Ty zaploniesz"

A czy ja napisałem cokolwiek o jakichś fajerwerkach lub o tym że chcę "zapłonąć"? Napisałem, że chcę by od początku była między mną a dziewczyną chemia- czy to takie dziwne i nie samowite? Moim zdaniem to całkiem normalne. Czytaj ze zrozumieniem.

"Nie spotkasz 2giej polowki jabka, ksiezniczki ktora na Ciebie czeka cale zycie."

No no, ty już tam akurat wiesz kogo ja spotkam a kogo nie spotkam. Nie mierz wszystkich swoją miarą, że ty nie spotkałeś takiej kobiety to nie znaczy że w przyszłości mi się nie uda.

"Oczekiwania, oczekiwaniami ale zadna kobieta nie bedzie miala 100% tego czego chcesz- po prostu. Jezeli z 10 Twoich oczekiwan ma 6 to juz bardzo dobrze"

Tego to nawet mi się nie chce komentować. Takie podejście to może się sprawdzać jeżeli chodzi o dobra materialne a nie o ludzi, np. chcę sobie kupić Mercedesa S klasę no ale kurde- drogi jest więc kupię sobie Golfa 3 z 94 roku. Szału nie ma, no ale jeździ. Żałosne...

Karel Poborsky
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 5

Spodziewałem się takiego komentarza Wink Podałem ci logiczne, konkretne argumenty na które niestety nie potrafiłaś odpowiedzieć. Jeżeli chodzi o krytykę- lubię usłyszeć parę gorzkich słów na swój temat ale ma to być konstruktywna krytyka a nie takie dyrdymały wyssane z palca...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

nie wiem, Karolku, czy zauważyłeś,że Ananas to kobieta...
I nie spinaj się tak i bez histerii,ok?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Karel Poborsky
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 5

"nie wiem, Karolku, czy zauważyłeś,że Ananas to kobieta..."

1. Mam na imię Krystian, a jak nie wiesz kto to Karel Poborsky to sprawdź to sobie w google. Chociaż nie sądzę, że cię to interesuje
2. Po czym to niby miałem zauważyć? Może mnie oświecisz? Z tego co mi wiadomo to "ananas" to rodzaj męski. Druga sprawa- jest to portal dla podrywaczy i obecność kobiet jest tu co najmniej zastanawiająca.

"I nie spinaj się tak i bez histerii,ok?"

1. Nie spinam się, tylko podaję logiczne argumenty których niestety użytkowniczka Ananas nie potrafi skontrargumentować
2. To ona pierwsza na mnie najechała a nie ja na nią i jako moderator to jej powinieneś zwrócić uwagę a nie mi. A no tak- zapomniałem że to kobieta a kobietom przecież nie wypada zwracać uwagi Wink Co to w ogóle za prostackie słownictwo: "I przestan szukac miodu w dupie"

Tu obowiązuje jakaś netykieta?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

szczerze mówiąc nie obchodzi mnie, czy jesteś Krystian czy Krystyna... Do mnie zwracają się Guest i nikt w słowniku nie sprawdza, co to slowo oznacza
Masz rację - nie wiem, kto to Karel Poborsky. Wiem za to, kto to Karel Poborský.... z apostrofem na "y" to ten, o ktorego mi chodzi

"nie wiem, Karolku, czy zauważyłeś,że Ananas to kobieta..."

Ja Ci tylko zadałem pytanie, czy zauważyłeś... Może naucz się odpowiadać na pytania. Jeżeli nie zauważyłeś to trudno... a skoro pytasz, po czym, to odpowiadam - po trzecirzędowych cechach płciowych...

Co do kultury, to:
- nie bedziesz decydowac o obecności kobiet na tym portalu
- nie bedziesz mi mowic, kiedy mam korzystac z google
- nie będziesz mi mówić, co mam robić, jako moderator
- nie Ty będziesz decydować, kogo będę upominał, a kogo nie
- zwracając się do innych użytkowników zaimki osobowe wypada pisać wielką literą

Jeżeli sformułowanie "miód w dupie" przyprawiło Cię o spazmy, to może przejdziesz na bardziej stonowane fora, np. o męskim wizażu, albo o haftowaniu... Bo tego, co tutaj czasem przeczytasz może nie znieść Twoja wątła psychika...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

A kto powiedział, że każdy nadaje się do związku ? jedni są gotowi wcześniej, jedni później, a inni wcale.

they hate us cause they ain't us

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Spoko, znam to, mnie też od mniej więcej pięciu lat nie udało się trafić na kogoś przy kim "wymiękłbym jak serek liliput w hucie Katowice" Wink

A mimo to przez ten czas byłem w trzech moim zdaniem fajnych związkach i właśnie wchodzę w czwarty. Tak jak napisałeś, nie bierz golfa III z 94 roku, daj spokój. Ale ten czas kiedy nie możesz trafić w dychę z połykiem przecież wcale nie musi być zmarnowany, dla mnie to czas szlifowania swoich gustów, dopisywania kolejnych kartek do tego najbardziej prywatnego CV...

Zwróć uwagę że wiek kiedy głowę i serce rozrywały Ci młodzieńcze hormony masz już za sobą i teraz nie tak łatwo pobudzić ten cały biochemiczny mechanizm motyli w brzuchu.

Moja propozycja: Umawiaj się z dwiema na raz, emocję są wtedy porównywalne z tymi które odczuwa się umawiając się z jedną w wieku lat 16, z czasem właśnie z takich emocji może pojawić się uczucie Tongue

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

Karel Poborsky
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 5

Dziękuję za tą odpowiedź. Jest świetna, napisana z kulturą i klasą i dużo z niej wyciągnę. Daję plusa.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

Kolego, wiesz co jest Twoim problemem? - właśnie takie rzeczowe i zimne podejście do tematu - zupełnie jak komornika do egzekucji lub dziwki do pracy... daleko na tym nie zajedziesz...

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

po tych kilku Twoich wpisach widzę, że wyrobiłeś sobie dość zasadniczą postawę życiową. Z jednej strony gratuluję pewności siebie i dysponowania określonym gorsetem przekonań, ale poza tym kilka małych ale:

rozmowa wg Ciebie powinna koncentrować się na wymianie argumentów, powinna mieć określony kształt i formę, ponieważ zakładasz, że taki jest jej cel. Nie uznajesz prostych tez, na bazie których możesz dochodzić do wniosków. Wypowiedź innej osoby ma odnosić się stricte do problemu ponieważ oczekujesz "pracy na twierdzeniach", z których wniosek został wyciągnięty. W ten sposób Twoje oczekiwania wobec dyskutanta sprawiają, że szybko go dyskwalifikujesz, w dodatku Twoja natychmiastowa dezaprobata ma mało przyjemną formę.

Działasz trochę tak, jakbyś napisał sam dla siebie wewnętrzną procedurę - szablon postępowania. Wierzysz w zakładaną logikę zdarzeń, bez marginesu na "nieoczekiwane". W odniesieniu do spotkań z kobietami liczysz na jakieś fast food love - to może być niezdrowe.

Porównując kobietę do samochodu poruszyłeś w zasadzie tylko aspekt uczuć, jakie ma on w Tobie wywołać i rozumiem, że podstawowym jest poczucie luksusu.

Przymierzając się do zakupu auta, należy się skoncentrować na odpowiedzi po co mi w ogóle 4 kółka i jeżeli tak to jakie ? Zazwyczaj w takich sytuacjach zadajemy sobie pytania ile i gdzie będziemy jeździć, ile zamierzamy wydać na paliwo, opłaty i serwis, jak często to się psuje itd. Szukasz merca, a być może Twoim potrzebom zdecydowanie bardziej odpowiada wypasione Volvo, na które nawet nie zwrócisz uwagi, bo raz się przejechałeś i muliło kiedy ruszałeś na zielonym.

Kupując merca, możesz dojść do przekonania, że on Ciebie zdecydowanie nie satysfakcjonuje. Owszem start ma jak rakieta, wygodny, ale jednak - trzeba prowadzić.. Owszem pasuje do szablonu, i wyjściowych założeń, ale one mogą zostać brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość. Być może wygodniej będzie korzystać z taksówek albo PKP.. Nie przekonasz się o tym stosując jeden sztywny szablon..

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

Karel Poborsky, rzeczowy i konkretny Krystian marzy o romantycznej miłości.

Dobrze robisz, urywając kontakt z dziewczynami, gdy nic nie czujesz. Nie ma racji "ten ananas". To kobiecy punkt widzenia: one są selekcjonerami, odrzucają i wybierają. Źle się czują, gdy facet z nich rezygnuje.
To ty masz rację, bardziej bys krzywdził dziewczyny wkręcając je w miłość.

Widzę dwie przyczyny.

Twoje nastawienie. Sam siebie wkręcasz w presję. Muszę dziś poczuć chemię, muszę poznać moją jedyną. Wyobrażam sobie twoją randkę. Spotykasz dziewczynę, sprawdzasz, czy czujesz chemię. Mija 5 minut, nie czujesz chemii. Mija 10 minut, nie czujesz chemii.
Odpuść sobie presję na chemię, miło spędzaj czas.

Forma spotkania. Twój umysł przyzwyczaił się do tego, że nie czuje chemii na zwyczajnym spotkaniu. Nie umawiaj się na zwyczajne spotkania.
Spotykaj się z dziewczyną w innych okolicznościach przyrody: praca, sport, hobby, gotowanie, wycieczka. Może poczujesz chemię, jak będziecie razem robić coś kreatywnego.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

Karel Poborsky
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 5

Dzięki septo i Łysiejący grubasie za odpowiedzi na poziomie.