Siemacie.
Mam problem z pewną kobietą, którego nigdy wcześniej nie miałem, a nawet jak miałem potrafiłem sobie z nim poradzić. Niestety tym razem jestem trochę, po pierwsze skonfundowany, po drugie, to muszę przyznać bezradny.
Poznaliśmy się ponad miesiąc temu przypadkiem, jak to bywa zazwyczaj. Gadka szmatka było spoko, ale zaimponowałem jej tym że sam podszedłem bez żadnego pieprzenia (bo nie wiem czy mogę tu przeklinać) i zagadałem. Plus dla mnie. Potem widzieliśmy się jeszcze ze 2 razy w podobnych przypadkowych okolicznościach i zawsze nasza rozmowa była serdeczna i miła. Polubiliśmy się. Miała do mnie jakąś sprawę więc podałem jej mój nr telefonu, wybaczcie, serio nie wiem co wtedy chciała. Od tego czasu mamy dość stały i intensywny kontakt smsowy. Ona rozstała się z chłopakiem jakieś 2-3 tygodnie temu. Więc postanowiłem ją ogarnąć. Podoba mi się nie ukrywam, choć nie jest to SHB, niektórzy mogą mieć wątpliwości czy to HB, nie mniej jednak ma w sobie coś co mnie niszczy i mi imponuje. Spotkaliśmy się w moje urodziny na piwo, tak o po prostu. Na dzień dobry dostałem buziaka w usta, co już mnie zdziwiło. Wiecie, gada szmatka, 3 piwo i jak to pięknie ktoś kiedyś ujął "miała minę jakby chciała pójść w ślinę" więc ją pocałowałem. Potem sytuacja się powtórzyła ze 2 razy i przy ostatnim wlazła mi na kolana i zaczęła wykonywać ruchy... no wiecie jakie
to mówię do niej żebyśmy wyszli z lokalu (na szczęście nie było nikogo więc nie było przypału) na co ona powiedziała mi że "i tak Ci nie dam dupy". Ta, jasne. Zacząłem działać dalej, ale nie potrafiłem tego rozgryźć. Zmieniliśmy lokal, całowanie się powtórzyło. Po wyjściu ona stwierdziła że nie chce związku i lubi się bawić facetami. Powiedziała też że podczas swojego związku miała kilkukrotne przygody z innymi (czyli się lizała z innymi) ale nigdy nikomu nie dała. (wybaczcie za moją bezpośredniość, ale chcę jak najlepiej przekazać wszystko). Nie do końca chciałem w to wierzyć więc zacząłem o niej zbierać info i fakt, mówiła prawdę. Więc uwaliło mi się że ją zdobędę. Jak mi się uda zaciągnąć ją do łóżka to są 3 opcje.
* Odpuszczę temat zwyciężając nad nią.
* Zostaniemy w wolnym związku i będzie pięknie
* Będzie związek, bo będę jedynym który ją posiadł.
Myślę że 3 opcja po moim sukcesie będzie najbardziej prawdopodobna, w sumie najbardziej bym jej chciał. Jednakże nie wiem jak mam ją rozgryźć by wybić jej z głowy te głupie młodzieńcze igraszki z innymi.
Udaje mi się ją pomału ogarniać. Usłyszałem już teksty typu "Zawsze musisz postawić na swoim?" czy też "Na wszystkie moje pytania masz odpowiedź?" więc nie jest źle.
zagrałem sobie z nią mówiąc że w niektórych sytuacjach jestem nieśmiały i usłyszałem "Ty nieśmiały?! We wtorek byłeś przeciwieństwem". Czytałem o tym tutaj i dokładnie się sprawdziło to co któryś z użytkowników powiedział 
Nie potrafię jednak rozbić jej sukotarczy. Nie umiem, nie mam pojęcia jak mam ją rozbić. Pomóżcie mi Panowie, jesteście bardziej doświadczeni, wiecie więcej więc mega liczę na Waszą pomoc
Zależy mi na ogarnięciu tej panny i pokazaniu jej że jednak nie może wszystkiego i to do tego z każdym.
Pokaż jej ,że musi sobie na ciebie "zasłużyć" i jak to ująłeś nie może robić wszystkiego z każdym
Zresztą jak sam powoli ogarniasz to nie masz co się martwić
Tak, Blaytu, tylko pytanie jak to zrobić ?

Kalio, też wychodzę z tego założenia, tak jak mówiłem nie miałem z tym problemu aż do tego czasu. Mówiły różne rzeczy ale to mnie przerosło
3 opcja po moim sukcesie będzie jak najbardziej prawdopodobna - Ty w to wierzysz, czy oszukujesz sam siebie???
Będziesz tym jedynym, tiaaa.... a świstak siedzi i zawija....
Wiesz jak panny reagują jak ktoś po tak odpornej tarczy jednak z nią zwycięży i zrobi z nią co słuszne. Wyczytałem tu (i sam sprawdziłem) że po stosunku mają tendencję do zakochiwania się, więc uważam że to prawdopodobne. W sumie walić, co by się nie działo później to i tak muszę z nią wygrać.
Nie no, aczkolwiek żałuję że nie odpowiedziałem dokładnie w ten sposób
chłodnik ?
Z drugiej strony skoro wszystko się dobrze rozwija,może po prostu bądź spontaniczny i pozwól sprawie żyć swoim życiem (spotykaj się dalej z innymi dziewczynami i takie tam).A na pewno nie dawaj się dalej wciągać w te jej gierki,widać że panna jest pewna siebie,ale to nie powód żebyś dał się zmanipulować tak samo jak ci biedni chłopcy przed tobą.
Nic nie musisz stary
Jak chcesz jej wybic igraszki i miec na wlasnosc to nie polecam. Skoro mowi że taka jest i jest to prawda to uwazabym żeby nie dojebala rogow w tepie slimak slimak wystaw rogi. Okrutne lecz takie panny się trafiaja. Moja rada to opcja nr dwa bez wiekszych emocji z Twojej strony. Spotykacie się i jest pieknie ale nawet nie mow slowem o zwiazku. Mozliwe że się zaduzy w Tobie i jeśli wtedy się zmieni i bedziesz mogl jej spokojnie zaufac to wtedy przejsc mozecie do zwiazku. Tak na logike to biore
sto lat będziemy się tego uczyć
milion razy zjebiemy
porażka? nie... doświadczenie
Dzięki za wszystkie wpisy
Chłodnik został już zastosowany wczoraj i przynosi rezultaty bo wiem że ma dość "gorącą głowę"
Ważna jeszcze informacja, trochę ją zbijam z tropu swoim spokojem. Nawet sama mi to powiedziała, że ją to intryguje bo "nie jestem jak ci wcześniej". Padło to po tym jak się pocałowaliśmy a ona do mnie że nie próbowałem jej nic zdjąć ani zaciągnąć gdziekolwiek. Stwierdziła że inni faceci tracili głowę i nie wiedzieli co ze sobą wtedy zrobić
Nie próbowałem, bo starałem się zrobić tak żeby sama to zrobiła. Straciła głowę. Zawsze tak było że to damska strona traciła głowę a wtedy robiłem co chciałem.
Po pierwsze NIEMYŚL O TYM ZADUŻO!!!! Gdy laska siedzi ci w głowie cały czas możesz łatwo to zjebać. Bądź pierdolonym SAMCEM ALFA!!!! Takie laski napewno niepotrzebują jakiś ciot ktore będą się nimi opiekowały. Dobrze że z nią czasem pogrywsz, lecz też nieprzesadzaj, bo w końcu może niezrozumieć do końca twoich intencji.
Naprawdę chce ci się bawić w ogarnięcie tej laski?? Będziesz miał z nią dużo kłopotów od samego początku. Czasem jednak jest więcej wad niż zalet, ale jak później osiągniesz to czego chciałeś mam nadzieje że powiesz "Zrobiłem to najlepiej jak umiałem, okręciłem ją sobie wokół palca i nawet niespojrzy na innego"
ALE PAMIĘTAJ TO NIEBĘDZIE ŁATWE!!
PS. Co do porady narazie robisz wszystko podręcznikowo, tak jak napisali koledzy wyżej narazie możesz się z nią pobawić bez żadnego związku, ale zapewne jak zobaczysz ją z innym to cię może CHOLERNIE ZABOLEĆ. Także niemyśl zadużo, i niezrób tego żebyś to ty musiał cały czas o nią walczyć!!
Pozdro...
"BY ZDOBYĆ WARTOŚCIOWĄ DZIEWCZYNĘ BĄDŹ GOTOWY JĄ STRACIĆ"
Gdzie ty w ogóle widzisz sukotarcze?
Na tekst "i tak Ci nie dam dupy" odpowiadasz z uśmiechem:
" nie pochlebiaj sobie, czemu myślisz, że bym chciał?"
Nic nie rozkminiasz i działasz dalej.
"Powiedziała też że podczas swojego związku miała kilkukrotne przygody z innymi (czyli się lizała z innymi) ale nigdy nikomu nie dała."
A miała ci powiedzieć że rznie się na lewo i prawo? Przyznał byś się jakiejś nowej lasce że zdradzasz?
Pokaż jej, że to ty jesteś dla niej nagrodą a nie ona dla ciebie. Choć z tego co piszesz, to ona jest dla ciebie nagroda.
Napisałem też że rozkminiłem, że mówiła prawdę bo znałem ją troszkę wcześniej i wiedziałem mniej więcej z kim się spotyka. Znam tych typów. Każdy potwierdził jej słowa.
Właśnie już jej to udowadniam, opisałem to post niżej.
Zasadniczo ona szczerze przyznała ci sie że jest lekko upośledzona co rzadko sie zdarza, oczywiście możesz tam walczyć, rozkminiać, odbijać, być spokojny, tylko zobacz - ponad miesiąc straciłeś i co ?
właściwie nic, obawiam się że dużo zainwestujesz a chuja zyskasz, a spokojem tylko pokazujesz że jej zachowanie ci odpowiada.
Nawet jak ją zdobędziesz to raczej wątpię że to będzie normalna relacja, podejrzewam że z czasem bokiem ci wyjdzie i będą nowe tematy.
they hate us cause they ain't us
Wiecie, to nie tak że miesiąc ją obracam. Obracam ją może z tydzień tak mocniej. Wcześniej jakoś nie brałem tego tak do siebie.
Nie, chodzi tu o to, że chcę jej pokazać że jednak nie może mieć każdego. Że to nie ona mnie zdobędzie, jak tych wcześniej i zostawi. Nie będę jej kolejnym wykorzystanym przypadkowym chłoptasiem z którym zrobi co chce. Pokaże jej że mam jaja i że się nie dam. Nie wiem czy dobrze to ująłem...
A z tego co zaobserwowałem przeprosiny od takich panienek przychodzą z wielkim trudem... 
To nie jest tak że ona jest dla mnie nagrodą
Dziś mnie wkurwiła, to zebrałem klocki i pojechałem. Przeprosiła.
Pamiętam oczywiście że pamiętam że pół światu
Jestem takiego samego zdania co Anarky69. Nie inwestuj zbytnio w tą relację, podejdź do niej tak samo jak ona. Miej podobne podejście, że chcesz się zabawić i tyle. Z doświadczenia wiem, że ta strona, której mniej zależy zawsze wygrywa. Ponadto, jeżeli
mówi Ci " nie dam Ci dupy" to znaczy, że ona o tym myśli, tylko nie chce wyjść na łatwą. Pamiętam sytuacje, w której wracałem z panną z klubu do niej na chatę, i podczas drogi rzuciła mi chyba z 5 shit testów typu: " słuchaj i tak nie idziemy do mnie, ty mnie tylko odprowadzasz", " i tak dzisiaj nie pobzykasz" itp. Na miejscu sama się na mnie rzuciła. Ponadto jeżeli uda Ci się ją przelecieć, kobiety z reguły bardziej otwierają się emocjonalnie po seksie i wydaje mi się, że w tym przypadku to jest odpowiednia pora na to by kierować waszą relację na związek. Spraw by zainwestowała romantycznie w waszą relację, a będzie twoja.
Life is a game