Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mam wielki problem z relacjami międzyludzkimi

16 posts / 0 new
Ostatni
matt56
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Chełm

Dołączył: 2012-06-06
Punkty pomocy: 3
Mam wielki problem z relacjami międzyludzkimi

Witam. Otóż chyba mam problem z relacjami międzyludzkimi. Po prostu z nikim nie mam dobrych relacji, czuję się cholernie samotny, nie mam własnej paczki znajomych. Nie wiem jak to zmienić. Czuję się obojętny wszystkim. Wydaję mi się, że wpływ na to miało liceum, gdzie byłem prześladowany. W tamtym roku próbowałem zmienić coś w swoim życiu zapisałem się na tańce, siłkę, podrywałem dziewczyny. Żałuję, że nie byłem na obozie integracyjnym na początku studiów, wtedy bym wkręcił się w jakieś towarzystwo. Nikt mnie nigdzie nie zaprasza, nie dzwoni, to ja próbuję nawiązać kontakt. Mam 20 lat a czuję jakbym przegrał swoje życie, studiuję kierunek, który w ogóle mi się nie podoba, jestem załamany kiedy widzę grupę przyjaciół cieszących się ze wspólnego bycia. Chcę zmienić grupę na moich studiach, bo moi koledzy często mi docinają, ale nie wiem czy to coś zmieni. Jestem załamany, czuję, że życie ucieka mi przez palce. Wiem, że to jest także moja wina ale czuję, że za późno jest żeby to naprawić. Boję się, że będzie tak zawsze. Pomyślałem, żeby zapisać się na warsztaty interpersonalne. Może ktoś z Lublina spotkałby się ze mną, może zauważyłby w czym tkwi problem. Myślałem o tym, żeby poprosić mojego kolego z 5 roku, żeby mi jakoś pomógł, ale nie wiem czy to dobry pomysł.

BlackBerry
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 24

Dobrze że widzisz problem i szukasz pomocy, świadomość że coś jest nie tak to już połowa sukcesu, druga połowa to działanie i czyny. I nie chrzań że jest na coś za późno! Nie ma czegoś takiego jak za późno, jesteś w idealnym czasie żeby właśnie coś z sobą zrobić. Ja wyszedłem z takiego gówna, że się to w głowie nie mieści, więc naprawa siebie jest możliwa, gwarantuję.

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Nie masz kumpli i widzisz problemy tam gdzie ich nie ma. Rozumiem że kierunek studiów ci nie pasuje bo nie masz znajomych tak?
Nie będę cię tutaj " hejtował " ale ewidentnie powinieneś się ogarnąć i wyjść z inicjatywą do znajomych.

Mieszkasz w akademiku czy na mieszkaniu? Kupujesz litr wódy i z chęcią cię wszędzie przyjmą.

Wspomniałeś że byłeś prześladowany. Właśnie BYŁEŚ i to tylko może wzmocnić twoją osobę, więc wypierdol w kosmos to co było kiedyś.

Cudów tutaj nie oczekuj bo nikt ci gotowego przepisu na życie nie wymyśli. Jedynie co mi przychodzi na myśl to albo zorganizowanie imprezy albo wbicie do najbliższych " znajomych ".

To też myślę że zależy w jakim towarzystwie się obracasz. Bo też mam znajomych którzy przez swoje zbyt wysokie mniemanie ( srają wyżej niż mają dupę ), są raczej odizolowani i niechętnie przyjmują kogoś w nowe kręgi.

Znajdź jakiś punkt zaczepienia. Z kim miałeś na studiach jakikolwiek kontakt bo nie wierzę że od początku z nikim nie gadałeś.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Rogov
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-08
Punkty pomocy: 108

matt56 Wszystko ma jakieś powody. Mnie jechali w gimnazjum. Głównie dlatego że próbowałem im się przypodobać, wkręcić się do grupy dominującej w roczniku. Zupełnie do nich nie pasowałem, wulgarni, alkohol, papierosy. Mocno mnie zahartowali. Teraz z perspektywy czasu widzę że bardzo dobrze że odrzuciła mnie grupa i trzymaliśmy się w dwójkę z kumplem na uboczu. Potem po ukończeniu gimnazjum było tylko lepiej. Zajebiści ludzie w LO, teraz trochę mniej na studiach, ale można ich przerzuć i strawić.
No ale starczy tej mojej opowiastki i przejedzmy do konkretów.

Od Ciebie zależy z jak dużą grupą różnych osobowości, charakterów jesteś w stanie się dogadać. Nie chodzi o to abyś pasował każdemu, tylko o to abyś był dla interesującej Cie grupy ludzi partnerem wartym rozmowy, wspólnego spędzania czasu.

Co sprawia że czujemy się źle w obecności jakiejś osoby?
Pewnie jej specyficzne cechy typu:
-uległość
-pesymistyczne podejście do świata
-zarozumialstwo
-małomówność
-głupota
-cwaniakowianie
-ciągłe narzekanie
-infantylność
-brak własnego zdania
itp.
Oczywiście, każdemu przeszkadza inny zestaw cech, inne mu odpowiadają. Wypisałem te które mnie najbardziej irytują(i myślę że większość społeczeństwa), część jest kwestią dyskusyjną.

Nie chodzi o to abyś zmieniał się o 180 stopni. Ja zmieniłem swoją osobowość w 10% i zobaczyłem kolosalne zmiany. Zacieniuj negatywne cechy. eksponuj te które robią Cie silniejszym. Najważniejsze abyś nie zatracił własnego ja.

matt56
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Chełm

Dołączył: 2012-06-06
Punkty pomocy: 3

Tylko problem jest taki, że nie mogę pić bo biorę leki antydepresyjne a mój nastrój nie zachęca do poznawania nowych ludzi, więc koło się zamyka nic nie zrobię jestem w ciemnej dupie, moje życie to totalna porażka.

tentyp17
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-08-31
Punkty pomocy: 3

człowieku.. widze ładnie masz głowe przetyraną.. i jestem pewien ze twój nastrój tylko sie pogarsza i umacnia właśnie tym ze sobie powtarzasz w koło ze jesteś hujowy, nie możesz zadnego kontaktu nawiazać.. byłme kiedys w podobnej sytuacji jak ty.. tylko miałem wtedy 15 lat jakoś, sadziłem wtedy ze życie jest hujowe, bez sensu, byłem zamulony, nudny, niepewny siebie i wiedziałem ze długo tak nie pociągnę.. ale bardzo chciałem to zmienić. Teraz mam tyle co ty i samemu bez niczyjej pomocy wyprowadziłem sie sam z tego gówna, zmieniłem sie, a tamte przejscia tylko mnie zahartowały. No ale.. prochów nie brałem, i całej mojej historii też ci pisał nie bede.

Polecam ci za to filmik..
oczywiście ktoś moze napisać ze to ściema.. ale szczerze to jebie mnie jego zdanie Smile bo tu chodzi o przesłanie .. mi osobiście pomógł wtedy postawić mnie na nogi (skromnie mówiąc)

https://www.youtube.com/watch?v=...

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

To że wiesz że masz problem to ok, pytanie czy wiesz co robisz źle ?
Jeśli nie masz problemów z wysławianiem się, jesteś kultura facet\nie nachalny, schludne czyste ciuchy, higiena\dezodorant, to myślę że nie musisz być Jamesem Bondem aby znaleźć towarzystwo, znam studentów i w 90% można z tymi ludźmi fajnie pogadać, czy wkręcić się na imprezę czy do knajpki.
Musisz obiektywnie spojrzeć na siebie i popracować nad słabymi stronami i uwypuklić te mocne.

they hate us cause they ain't us

BlackBerry
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 24

Może warto odstawić leki? One często więcej zabierają, niż dają. Kurde, wiesz, w życiu to co nas pcha to motywacja. Zadbaj o siebie, o swoją motywację, o swoje samopoczucie, są na to sposoby, techniki. Daj sobie jakiś zastrzyk, i zrób mały krok do przodu, i tak powoli, a w końcu będziesz bliżej tego miłego ciepłego światełka rozumiesz?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

odstawić leki? Popierd... Cie? Jesteś lekarzem, ze takie cos mu radzisz?!?! Myslisz, ze SSRI w spożywczaku przy marchewce znalazł?!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Gadzik
Nieobecny
Wiek:   
Miejscowość:  

Dołączył: 2013-01-27
Punkty pomocy: 296

widze ze jest chociaz jedna osoba ktora się na tym zna.
brawo guest.

niektorzy to chyba tutaj dają "rady" po to tylko zeby.. je dać Smile

matt56
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Chełm

Dołączył: 2012-06-06
Punkty pomocy: 3

Czy ktoś z Was miał takie problemy i wyszedł z takiej opresji? Po prostu potrzebuje nadziei, że będzie lepiej. Tylko ten alkohol jest problem nie bardzo mam zdrowie, żeby pić często alkohol.

BlackBerry
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 24

Tak, ja wyszedłem podejrzewam że z jeszcze większego gówna, więc da się na 100% i z twojej sytuacji. Alkohol to w pizdu wywal ze swojego jadłospisu, bo on cię oddala od sukcesu/szczęścia. I mówię ci znajdź w sobie motywację, mnie tak pchnęła wizja potencjalnego szczęścia, że osiągnąłem dużo, i spełniam teraz swoje marzenia, to cudowne, kosztuje wiele pracy, ale warto Smile

matt56
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Chełm

Dołączył: 2012-06-06
Punkty pomocy: 3

Irytuję mnie to, że niektórzy ludzie nic nie muszą robić ze swoim życiem a są szczęśliwi, niektórzy muszą walczyć, żeby być szczęśliwymi. Po prostu boję się, że pomimo moich starań i działań nigdy nie będzie ok.

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Matt masz paru dobrych kumpli(2-3)?Trzymaj się ich skup się na nich,spotykaj się z nimi spędzaj czas baw się dobrze(więcej nie trzeba)a w wolnych chwilach zajmuj się Hobby,pasjami i podrywaniem(podrywać możesz jeszcze z nimi w małej grupie)...powinno pomóc...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

M4rass
Portret użytkownika M4rass
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2012-03-31
Punkty pomocy: 30

Zapisz się na jakieś sztuki walki. Być może dzięki temu zrozumiesz, że na siłę nie uszczęśliwisz ani siebie, ani innych, ani też nie zyskasz "przyjaciół"... Odrobina determinacji w połączeniu z cierpliwością wiele potrafi. Powodzenia! Smile

"Tam najtrudniej iść naprzód, skąd już wszyscy wracają".