witam. Zastanawiam się jak poderwać koleżankę ze szkoły, mam 18 lat, ona jest o rok młodsza ode mnie, dlatego zakładam taki banalny temat, bo jest pewna rzecz, ktorej nie lubię. Wszyscy w szkole wiedzą, że mam osobowość, a raczej ramę kobieciarza, nie mogę porozmawiać z żadną koleżanką z innej klasy, kolezanką gdzieś nowo poznaną od której nic nie oczekuje, bo zaraz idzie plota, że ją plażuje. Ogólnie chcę się od tego ustatkować, zeby ucichło to wszystko o mnie. Mieszkam w małym mieście dosyć (40tys mieszkańców) i wszyscy wszystkich znają. Z dziewczyną nie znam się praktycznie w ogóle, mówimy do siebie jedynie cześć i zacząłem negować ją od poznania jej, raz dotkąłem włosy w których coś miała i zwróciłem uwagę, ona tylko tak pesząco się popatrzyła i myślę, że ona wie, ze mam wyższą wartość, zastanawiam sie, czy napisać do niej na pierdolonym facebooku czego nie chcę, jednak wtedy nikt nie bedzie wiedział, że piszę do niej, czy w szkole ją splażować, a dlatego to zadać może mi wiele trudności, bo uczy się w klasie z moją byłą, a moja była z 5 koleżankami, które mnie po prostu nienawidzą i ja ich i ona uczy się z nimi, a jak mnie zobaczą, że z nią gadam, od razu usłyszy jak to bajerant ze mnie, żeby nie rozmawiała ze mną. W jaki sposób najlepiej splażowac ów dziewczynkę? Na miłość ją już bym wziął hehe:D Sorry za komplikacje, pomóżta 
Nie dziwie się że mają cię za jakiegoś puasa bo widać, że za bardzo wziąłeś sobie do główki ten cały uwo szit
Świadczy o tym słownictwo itp. Nie przyszło ci na myśl, żeby ustawić się z nią na piwo po koleżeńsku? I tam popchnąć sprawę do przodu. Poza tym pierdol opinie innych.
Podpisuję się pod koleg powyżej , CO CIĘ OBCHODZI ZDANIE INNYCH ?! rób swoje .
Walcz , a zwyciężysz !
"Jeśli dziewczyna zobaczy że jesteś normalnym facetem z którym można normalnie porozmawiac a nie jakimś pseudo pua podrywaczem to powinno byc okej."
jezeli zobaczy, ze jestes normalnym facetem, z ktorym mozna normalnie porozmawiac, to oznacza to dokładnie, ze jestes facetem, z ktorym mozna TYLKO porozmawiac. jesli nie bedzie nutki erotyzmu, seksualnych podtekstów, nienachalnego dotyku, kontaktu wazrokowego, mirroringu to dupa z tego...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A spytam się tak:
uważasz siebie za kobieciarza? Jak tak - no to cóż, nie pozostaje ci nic innego, jak te opcje:
a) robić swoje jak zwykle i olać co mówią, bo mówią to, co jest prawdą w tym czy owym sensie. Przecież starając się zatrzeć to wrażenie z automatu udajesz kogo innego, ergo - fail
b)odpuścić - ale to chyba cię nie interesuje
c)szukać miejsca bardziej prywatnego/nie na widoku. Rzecz jasna nie ciągnij jej od razu do mieszkania, bo bez chloroformu czy jak się to diabelstwo nazywa nic nie osiągniesz, a chyba nie na tym rzecz polega.
Tak więc w tym wypadku pozostajesz kim jesteś, a jedynie szukasz neutralnego gruntu.
Jeśli z kolei uważasz, że ta opinia jest krzywdząca, to olewasz to ciepłym moczem i robisz swoje.
Oczywiście olewanie ciepłym moczem to metafora, nie polecam urzeczywistniania tego dosłownie.
Szczerze tak uwazam siebie za kobieciarza, nie mogę się opanować od widoku jakiejś ósemki czy wyżej i tylko opanowanie powstrzymuje mnie, żeby jej chociaż nie próbować od razu splażować, ograniczam teraz to, za bardzo się wciągnałem..
Ah... te czasy szkolne kiedy to tak bardzo zważało się na opinie rówieśników..
Pierdol to co myślą - rób swoje a będziesz górą nad nimi, pokazując jak głęboko masz ich ploty itp czy tam tych koleżaneczek.
W filmie "Szkoła uczuć", który wczoraj leciał na TVN jest właśnie taka sytuacja kiedy kolesiowi spodobała się taka szara myszka i jemu wstyd przed kumplami z tego powodu ale jednak potem się przełamuje.
pozdor
Jeżeli poznawanie dziewczyny, zaczynasz od jej negowania, to wychodzisz na buraka a nie kobieciarza.
A co myślicie o pierwszej rozmowie z nią droga wirtualną, przez internet czy smsem? A może zadzwonić do niej i wykazac dobrą mowę ciała, ton głosu rozmawiając z nią ?
uważasz siebie za kobieciarza i takie pytania zadajesz? Chyba, ze plażujesz te "8" na fb...
mowa ciała przez telefon? Coraz ciekawiej...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
może robi videokonferencję?