Siema, powiedzcie mi drodzy uwodziciele, gdzie leżą granice pomiędzy tymi pojęciami?
Do jakiego stopnia można okazywać kobiecie zainteresowanie, aby nie stać się jej pieskiem, gdy kobieta zgrywa niedostępną?
Czy jest w ogóle granica? Jak to robić aby nie przecholować w drugą stronę i kiedy odpuścić sobie?
W jaki sposób okazywać ją kobiecie śmiałej i wygadanej, a w jaki sposób kobiecie niepewnej siebie i nieśmiałej? W którym momencie powinno się zakończyć w każdym z przypadków? Wiem że jeśli odpuszczę sobie zainteresowanie kobiecie śmiałej, to ona zaczyna się starać. Na nieśmiałą nie za bardzo to działa... A więc co zadziała?
Interesują mnie konkretne wypowiedzi. Tym, którzy nie mają nic mądrego do napisania - upszejmie dziękuję.
Zależy od kobiety, pieskowanie to raczej zgadzanie się na wszystko i podporządkowywanie się pod kobiete. Tego nie robimy. Wszystko wyczujesz jak będziesz praktykował
Pieskowanie oprócz pokazania zainteresowania zawiera jeszcze jeden kluczowy element, jest to poświęcenie z twojej strony. Nie ważne czy to kasa na kwiaty czy czas kiedy czekasz aż pani robotę skończy żeby tylko ją odwieźć/odprowadzić do domu zamiast iść na dupy czy do klubu. Tylko nie myśl, że to coś absolutnego, w związku ta teoria jebać się idzie.
,, W jaki sposób okazywać ją kobiecie śmiałej i wygadanej, a w
jaki sposób kobiecie niepewnej siebie i nieśmiałej?" w taki sam, trza podejść i zagadać. Tu powinna się cała twoja gra dotycząca tego elemenu skończyć. Resztę robisz zależnie od przypadku ale to już nie jest okazanie zainteresowania tylko próba zwiększenia go u niej.
Pieskowanie to dla mnie przystawanie na każdą jej propozycję, stawianie jej na piedestale i kierowanie się iluzjami wbitymi przez społeczeństwo, szukanie kontaktu za wszelką cenę i wchodzenie dziewczynie na głowę, postrzeganie i ocenianie kobiet już nie jako drugiego człowieka ale jako istoty doskonałej, która jest nieomylna, niezwracanie jej uwagi gdy robi coś, co nam się nie podoba, przepraszanie mimo, że nie jesteś winien, oddanie kontroli kobiecie etc.
Pisać można by długo. Myślę, że samo zainteresowanie pokazujesz jak do niej po prostu zadzwonisz i masz ochotę się z nią umówić. Pieskowanie zaczyna się jak np 5 razy ci powie, że nie, albo wystawi cię a ty nadal będziesz latać z jęzorem na wierzchu licząc na coś.
Jeśli zgrywa niedostępną to trzeba sprowadzić ją na ziemię, wkupywanie się w jej łaski wyświadczając przysługi i prawiąc komplementy zrobi z ciebie jamniora.
Z tą nieśmiałością to jakaś dziwna sprawa, po paru udanych i dobrze przeprowadzonych spotkaniach, dziewczyna nie powinna już mieć oporów.
A jak długo powinno się okazywać to zainteresowanie? W jaki sposób należy ją okazywać?? Czy to jest latanie za nią krok w krok np na imprezie gdy spotkanie jest przypadkowe?
Może ktoś zabłyśnie jakimś przykładem z życia w jaki sposób udało mu się zdobyć kobietę która np była mało zainteresowana, lub grała niedostępna itp?
A może komuś na przykład udało się powrócić do byłej, ktora kopnęła go w d***?
Na różne sytuacje i różne kobiety są różne rozwiązania; myślę, że z tego tematu skorzysta wiele początkujących, oczywiście nie traktując tego jako regułę
Mi się udało odzyskać byłą ale zagrałem ryzykownie i nie do końca planowanie
I to była prawda bo poznałem akurat a właściwie dałem szanse takiej co mnie chciała zdobyć już jakiś czas.Na początku moja była rozpoczeła mówić że głupi jestem naiwny jak mogłem dać sie zdobyć itp ja olewałem jej fochy i gierki i byłem z tą nową mineły 2 tygodnie przyszła do mnie i pierwszy raz powiedziała że żałuje i tak 3 miesiace się o mnie starała była 
Kobieta opuściła mnie Ja zgodziłem się na przyjaźń ale nie było to pieskowanie, tylko zamierzone działanie byłem przy niej wspierałem i okazywałem że jest ważna ALE jako przyjaciółką bo wygasiłem do niej swoje uczucia jako do kobiety ona poczuła już że jestem przyjacielem i że spokojnie może żyć, a ja do niej wysłałem sms że mam dziewczynę nową
Emix
Ja dodam tylko że można okazywać więcej zainteresowania, czułości, uwagi, troskliwości jeśli kobieta po prostu do docenia i potrafi to szanować.
Ostatnio byłem koleżance z pracy kupić lekarstwa w aptece, czy to pieskowanie ? nie, zwykła ludzka życzliwość, którą ona zauważyła, prosty gest za który niczego nie oczekuję ...
myślę że pieskowanie zaczyna się jeśli takie gesty to karta przetargowa, typu, zrób to i to, albo nie okażę ci uwagi\uczucia\seksu\szacunku
they hate us cause they ain't us
Pewność siebie, wyznaczanie granic, posiadanie własnego zdania, konsekwencja, stanowczość - myślę, że posiadając te cechy/umiejętności pieskowanie będzie niestraszne.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
A bycie needy? Gdzie leży granica między byciem needy a bycie zainteresowanym?
kiedy? Kiedy robisz coś z jej inicjatywy, lub wyczuwasz, że ona oczekuje od Ciebie podjecia takiej inicjatywy. I okazuje niezadowolenie, kiedy nie wyłąpujesz jej intencji.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dobry temat też czasami nie wiem do którego momentu mogę się starać aby nie wyjść na needy... ja wtedy zadaje sobie pytanie co bym zrobił w tej sytuacji gdybym miał pełno kobiet jeżeli odpowiedź brzmi olałbym ją to tak robię jeżeli starałbym się dalej bo nic złego nie zrobiła to walczę. Ja mam zasadę że nigdy nie proponuje czegoś kobiecie więcej niż 2 razy... trzeciej próby już nie mam usuwam numer i nara, wole sobie zjechać na ręcznym niż dać jej satysfakcje że ktoś za nią lata;P ale ja mam duże ego
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Dla mnie pieskowanie objawia się następująco:
kupowanie drogich prezentów, ciągłe komplementowanie, stawianie laski wyżej od siebie, próba dopasowania się pod nią, zgadzanie się ze wszystkim co ona powie, nieumiejętność postawienia się, dania po łapach jak trzeba i wiele jeszcze innych rzeczy.
Ogólnie to ja robię tak żeby to laska zaczęła we mnie inwestować swój czas, proszę ją o drobne przysługi. Proszę ją żeby coś ugotowała, coś załatwiła bo ja nie mogę itd. Staram się zachować równowagę z plusem w moją stronę. Niech robi więcej odemnie. A zainteresowaniem jest tak, że pokazuje że mnie interesuje jako istota seksualna no i również jako osoba. Ale bardziej skupiam się na seksualizacji tak żeby wywołać to iskrzenie. No i przede wszystkim najważniejsze jest to jak mamy poukładane w głowie. Ja mam dwie takie historyjki, które mi pomagają:
Pierwsza: mówię sobie, że jestem zajebistym facetem, wysportowanym, mającym ciekawą i dobrze płatną pracę, prowadzącym pasjonujący tryb życia i są setki lasek na świecie które chciały by mnie poznać. Zabieram kobietę na jazdę próbną pokazuje jaki jestem , jak żyję, co robię jak się jej spodoba to fajnie a jak nie to siema ..
Druga: jestem sprzedawcą w sklepie i oferuje kobietom super fajne rzeczy jak się spodoba to korzysta a jak nie to wypad z kolejki bo za tobą czekają następne. Przecież jak daję komuś fajne rzeczy to jak nie chce to nie wciskam mu na siłę jak nachalny akwizytor.
I jeszcze z pokazywaniem zainteresowania. Ja uważam, że to trzeba robić tak żeby kobieta się nami zainteresowała a najlepiej robić to co każdy z nas potrafi czyli przez flirt.
Jestem nowy na portalu i mam nadzieje, że nie przynudzam i że trochę chociaż pomogłem.
Jeśli dziewczyna jest bardzo ładna i pewna siebie, to da dobre efekty jeżeli udamy, że przedkładamy przed nią jakąś inną, mniej urodziwą koleżankę.
Jeżeli kobieta jest niezbyt ładna, to nie radzę pokazać przy niej zainteresowania ładniejszą, a najlepiej w ogóle nie okazywać zainteresowania innymi niż ona dziewczętami.