Witam. Jak zinterpretować taką wiadomość od nowo poznanej dziewczyny:
"Mam z tobą mały problem....polubiłam Cię, jesteś bardzo miły. Ale w chwili obecnej wiem, że w moim życiu w ciagu najbliższych kilku miesięcy naprawdę nie będzie ciekawie. Mam masę problemów, nie chciałabym kogokolwiek nimi obarczać ani się nad sobą użalać. A boję się, że możesz nie zrozumieć mojego ciągłego braku czasu, który nie bedzie tylko brakiem czasu ale często zwyczajną chęcią odosobnienia i przebywania
Łatwo jest zabierać komuś czas nie mogąc dac z siebie zbyt wiele..."
"fajny jestes, ale nie na tyle, zeby cos zaiskrzylo... czuwaj, ja bede szukac. Aż znajde kogos, komu nie bede musiala wysylas takiego zalosnego smsa jak ten, kogos, kto zainteresuje mnie na tyle, ze zapomne o calym swiecie i swoich problemach i nie bede odczuwala potrzeby odosobnienia..."
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wow, brzmi to nieciekawie...
Guest, perfekcyjna iterpretacja
Zdałeś maturę z Polaka lepiej niż W. Szymborska ;p Słowo do autora postu : Nawet nie odpisuj na wiadomość od niej. Nie warto. Pozdrawiam.
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Guest jesteś boski:-).
Lubię Twoje komentarze. Sa jasne i rzeczowe. Zawsze
Masz u mnie na plus.
Oczywiście nie odbieraj tego źle.
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Jestem krok od założenia twojego funklubu
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
spokój mi tu na forum!!! ;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ależ to piękne, a on taki szorstki w swej wrażliwości
they hate us cause they ain't us
von Jungingen!!!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
noooo ahhhh
mmmrrr az gęsią skórke mam hehehe
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
bardzo proszę o zakończenie offtopa i merytoryczne komentarze:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Panienka chce abyś był jej kolega i nic więcej.. Jak chcesz możesz być dla niej kolega z wackiem albo weź się za siebie i wyjdź na ulice, poznawaj dziewczyny a ta zostaw w spokoju.. Nic na sile.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Uważam,że takie DG i NG to zwykłe pajacowanie.Nie lepiej poznać kobiete "naturalnie" ?
Dokładnie. A nie pajacowanie i podchodzenie na DG lub NG
DG to zajebista zabawa. Pełno nowych ludzi tak poznałem
Czy po jednym spotkaniu na którym wydawało się, że wszystko poszło dobrze, zostałem wrzucony do szufladki "co najwyżej przyjaciel"...Na początku myślałem, że może faktycznie problemy, sprawy prywatne (bo to potrafi wywrócić życie do góry nogami), ale pewne rzeczy rzucają się w oczy w tej wiadomości...
Powalczyć czy odpuszczać...Zwolenników drugiej opcji chyba więcej...
To że poszło dobrze na spotkaniu, to twoje odczucie. Jeżeli ona by tak samo uważała, to nie było by tego z dupy sms.
Babka dała Ci kopa w dupe tak w miły sposób. Ja sam pokusiłem się po podobnych oświadczeniach targetu próbować. Zdobyłem zaufanie, czasem płakała mi w rękaw, raz może była miedzy nami bliskość inna niż na stopie koleżeńskiej. Ja się natrudziłem a ona troche skorzystała. Potem po kilku nieporozumieniach stwierdziła że relacja była za bliska, taki przysłowiowy kop w dupsko. Jeżeli ona tak Ci mówi na początku to lepiej dać spokój. Jeżeli chcesz to możesz próbować ale możesz sie tylko zamęczyć.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Sytuacja, jakbyś chłopie przyszedł do lekarza i stwierdził: coś mnie boli. Lekarz nie wie czy to ręka, noga czy cycek sąsiadki...
Jaki raport z nią zbudowales? Dobrze się bawiliscie?
Nie wszystko jest ST! Czasami na prawdę kobicie różne rzeczy do łba wpadna, to jak z komputerem, poluzujesz troche zabezpieczenia to i wirus się wpierdoli
Napisz coś wiecej. Bo moze coś z niej wyskrobiesz wiecej, chyba, zes jest cipa to z homoseksualizmem won!
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
Dobrze się bawiliśmy, po spotkaniu mi napisała, że spędziła bardzo miło czas i, że dziękuje.
A to kolejna wiadomość po tej pierwszej z mojego tematu:
"Chodzi o to, że na samym starcie naszej znajomości musiałbyś zbyt wiele rzeczy próbować zrozumieć...Chodzi o to, że moje życie jest bałaganem...ostatnio coraz więcej...Nie mam pojęcia co robić..jedna strona mnie chce kontynuować tą znajomość...a druga (ta rozsądniejsza) mówi, że lepiej nie...dla Twojego dobra".
A gdyby napisała tak:
"Bardzo zależy mi na tej znajomości, ale będziesz musiał zrozumieć parę spraw...Chodzi o to, że moje życie jest bałaganem...ostatnio coraz więcej...Nie mam pojęcia co robić.. Ale bardzo bym chciała, żebyś pomógł mi to wszystko uporządkować...nie bedzie łatwo, ale liczę, że damy radę".
lepiej brzmi, prawda?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie odpisywałem nic. Dostałem taką kolejną właśnie.
Macie rację, dzięki za opinie. Odpuszczam ją.
osobiście napisałbym jej coś takiego - niedysponowana?, czy tylko lewą nogą wstałaś?
Pod zadnym pozorem nie odpisuj na zadna z jej wiadomosci, a jak to mawia pewien madry uzytkownik tej strony "Progesteron ja pierdolnie". AMEN
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Tu nawet nie musi chodzić konkretnie o Ciebie slyder. Kobiety także miewają problemy na tle emocjonalnym. Od zaburzeń osobowości po depresje itp. Wystarczy że kiedyś została zraniona i teraz panicznie boi się zakochać( Wiem ze to głupie, ale tak niektóre mają).
W sumie chłopie i tak radze Ci uciekać. Nic nie odpisuj, zapomnij. Takie kobiety potrafią nadszarpnąć psychikę faceta.
Są jak syreny, uwiodą Cie własnym urokiem, nieświadomie zniszczą Ciebie mimo że starałeś się jak cholera aby jej pomóc, a na końcu i tak wszytko będzie Twoją winą.
AMEN! teź miałem z taką do czynienia, podobna gadka typu jestem zraniona, nie chce chłopaka, potem ja wciągnąłem sie coraz mocniej w relacje, pomagałem i skończyło sie kopem w dupe z jej strony. Zgadzam sie w zupełności z przedmówcą- takie laski sie nie zakochują, a potem są jak zimne suki. Ty myślisz że coś dla nich znaczysz a tak nie jest.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Ogólnie to kosza ci nie dała bo i piesek się przyda...
Ale oczywiście nie będziesz miał prawa mieć do niej pretensji jak Cię w końcu oleje albo potraktuje jak frajera bo "przecież Ciebie ostrzegałam". Jak możesz mieć pretensje do dziewczyny z "problemami"?
Ot, taka "furtka" na zaś...
Piesek od razu leciałby z smsami, że będzie się starał ją wspierać. Ona od razu by wiedziała, że ma Ciebie na zawołanie, w międzyczasie dając dupy komuś innemu.
Znalazłem w necie ciekawy komentarz kobiety na temat proponowania przyjaźni:
"Może to zabrzmi brutalnie, ale poprzez słowa "zostańmy przyjaciółmi" zostałeś wykastrowaną przyjaciółką. Po prostu pozamiatane, już nigdy nie odzyskasz swojej męskości w jej oczach i jestem skłonna stwierdzić, że Twoje szanse na zostanie 'kimś więcej' są bliskie zeru. Starała się być miła, nie chciała Cię ranić, ale tym samym pozostawiła Ci złudzenia i nadzieję, niestety. A to tylko sposób, żeby się Ciebie pozbyć- przeczeka, aż się zmęczysz 'przyjaciółkowaniem' i odpuścisz- a kiedyś na pewno odpuścisz".
Slyder, teraz, to jak ostatnia cipa szukasz argumentów na poparcie wniosku - olej ją... a ja bym spróbował, wyznaczam sobie deadline, na przykład miesiąc i zaczynam zabawę - od głupiego w treści esa - A Ty to niedysponowana, czy tylko lewą nogą wstałaś?
Racja. Koniec tematu.