Z natury jestem cichy i spokojny nie lubię udzielać się w tematach o których nie mam pojęcia, ludzie których nie znam nie są wstanie mnie wytrącić z równowagi sytuacja diametralnie się zmienia w momencie gdy osoby mi bliskie i niekoniecznie mówię tu o kobietach ale o takich jak rodzina czy przyjaciele działają nie po mojej myśli ostatnio zaczynam sobie z tym radzić ale jeszcze długa droga przede mną. Wiem o tym, że brakuje mi pewności siebie przynajmniej jeżeli chodzi o kobiety chociaż w ciągu ostatniego roku mojego życia poczyniłem spory progres odnośnie tego tematu. Ale ludzie przez to, że jestem cichy odbierają mnie jako osobę, która nie jest pewna siebie.
Ok, tyle o mnie teraz chciałbym poznać opinie odnośnie sytuacji jaka wczoraj mnie spotkała. Pojechałem nad morze do Mielna bo przyjechał tam gość którego nigdy nie widziałem na oczy ale grałem z nim w gierki od kilku dobrych lat ogólnie jedna z najlepszych imprez mojego życia. Wypiliśmy, zapaliliśmy, wbiliśmy do klubu w pewnym momencie zorientowałem się, że się całkowicie rozdzieliliśmy w zasadzie postanowiłem się po prostu bawić dalej tańczyłem sobie sam dla siebie
i jak to zwykłem robić ukradkiem oka obserwowałem co się dzieje dookoła mnie. W ten sposób spotkałem się wzrokiem z pewną wysoką brunetką, raz drugi, trzeci po paru minutach tańczyliśmy ze sobą. Problem stanowiły jej niańki i w tym momencie zabrakło mi wsparcia ze strony kolegów bo pilnowały jej jak dziecko. Ogólnie przetańczyłem z nią jakieś 40minut bez zamienia ani słowa(może to był błąd) nie wiem nie chciało mi się gadać, nie szedłem do klubu z nastawieniem podrywania tylko dobrej zabawy, ale jak już znalazłem się w takiej sytuacji nie mogłem odmówić sobie zebrania nowego doświadczenia. W pewnym momencie podeszły do niej jej koleżanki powiedziała mi, że musi iść ale zaraz wraca po prostu uśmiechnąłem się do niej i bawiłem się dalej. Wróciła sama do mnie przyszła zacząłem się z nią bawić w pewnym momencie muzyka ucichła bo były jakieś tam pokazy striptizerów i striptizerek, może nawet Hoon tańczył ale tego nie wiem. W tym momencie zacząłem z nią chwile gadać o jakiś pierdołach przedstawiłem się dowiedziałem się skąd ona jest ogólnie mamy blisko około 80km. Tańczyliśmy dalej w pewnym momencie zapytała się mnie i tu cytuje:
"Ty jesteś naprawdę tak nie śmiały czy tylko udajesz" uśmiechnąłem się pięknie i mówię do niej tylko krótkie "możliwe"
ona na to:
"A może boisz się wysokich brunetek" znowu się uśmiecham i mówię "w zasadzie to i to". Bawiliśmy się dalej w tym momencie próbowałem posunąć się dalej jeżeli chodzi o kino niż taniec ale nie dała się pocałować. W końcu zaczęły zgarniać ją te koleżanki odsunąłem nas od nich pobawiliśmy się jeszcze chwile i ona do mnie mówi, że musi już iść i że możemy się wymienić numerami telefonów, powiedziałem jej, że nie ma tak łatwo i jeszcze chwile musi zostać, dopiero wtedy dam jej numer
no i dała mi swój telefon wklepałem jej swój numer. Po jakiejś godzinie dostałem od niej sms'a "Dobranoc Przystojniaku". Dzisiaj z nią popisałem ona została w Mielnie ja niestety musiałem się zbierać. Ogólnie co myślicie o całej akcji?
podryw na niesmiałego.... dooooobre.... Tak zaczales temat, ze prawie uwierzyłem...
Ooooooo to pies na baby (ze zacytuję króla Juliana)
"Dzisiaj z nią popisałem"... no nawet nie żartuj:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ale ja nie kłamałem
, nie po to jest to forum:P
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
ironizuję... tak troszkę...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
sorry ja jeszcze trzeźwieję
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Najlepiej zwalić swój niełączący tryb w mózgu na trzeźwienie/picie... bajka
też ironizowałem
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Jak wróci to się umów, proste.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
W jakim byłeś klubie? Pamiętam ,że w Bajcie były pokazy takiego typu. Senso także jakieś tam babeczki zapraszał.
Zapewne kręcisz ją swoim zachowaniem. Plus to tego dobrze tańczysz, wiec przypunktowałeś.
80 km to nie tak bardzo daleko. Zadzwoń i umów się.