Spotykam się z dziewczyną od jakiegoś czasu, wszystko idzie świetnie, jesteś pewien że jeszcze trochę i będziecie razem. Nie poruszam tematów związku, bo sama powiedziała, że go nie szuka. Coraz bardziej się przywiązuję, widzę że Ona też. Zapraszam ją na wesele, zgadza się.
Wyjeżdża na tydzień na wakacje. Odzywam się rzadziej niż wcześniej, Ona sama do mnie pisze, widać że trochę tęskni. Wraca, ale nie spotykamy się od razu, bo ma jakąś wysypkę. Mija tydzień, wszystko idzie dobrze, choć dziewczyna zaczyna poruszać temat tego czy jesteśmy przyjaciółmi, tak nazywała naszą relację, mimo że były pocałunki i dużo dotyku.
I co. Nagle dowiaduje się, że już z kimś jest w związku. Wychodzi to niby przypadkiem. Umawiam się z nią od razu i jadę pogadać. Rozmawiamy. Jestem dumny z tej rozmowy. Jestem raczej spokojny, dowiaduje się że jakoś od tygodnia jakiś gość z którym się spotykała stwierdził, że traktuje ją jako dziewczynę, a Ona nie umiała odmówić.
Mówię, że bardzo ją lubię, że jest super dziewczyną i mi na niej zależy. Ona stwierdza, że sama nie wie co robić, że myślała że mi nie zależy, że się boi zaangażować. Stwierdza że ten jej związek to też jakiś dziwny, że samej jej było łatwiej, lepiej. W pewnym momencie zaczyna płakać, sam nie do końca wiem dlaczego, chce ją przytulić, ale się odsuwa. Gdy chwytam ją za rękę mówi, żebym przestał, bo to nie fair wobec jej chłopaka (bo wiedziała, że zaraz będziemy się całować, jak tak dalej pójdzie). Odpuszczam.
Spokojnie rozmawiamy, mówię że to jej wybór, ma do niego prawo i że rozumiem. Mówię, że skoro jest w związku to bez sensu żebym ją brał na to wesele. Gdy odchodzi znowu widzę, że ma łzy w oczach. Z moich ust za to nie schodzi uśmiech.
Wracam do domu, usuwam nr telefonu i sms'y (żeby nie kusiło). Idę wcześniej niż zwykle spać. Przed 23 dostaję długiego sms'a.
Bardzo mnie przeprasza, pisze że nie chciała żeby tak wyszło i jakby jej nie zależało to nie płakałaby. Stwierdza, że mam bardzo dobre serduszko, że jestem najfajniejszym facetem jakiego spotkała i że zna nawet mój PESEL. Pisze, że żałuje że mnie nie przytuliła. Kończy twierdząc, że naprawdę mnie lubi.
Odpisuje, że nic złego nie zrobiła więc niech mnie nie przeprasza. Stwierdza, że jest głupia i musi przepraszać. Pisze, że mam dać znać jakbym nie znalazł partnerki na wesele "albo coś". Coś tam jeszcze odpisuje i zbieram się do spania. Ona stwierdza, że jest jej smutniej niż mi. Z jej esów widać, że chce dalszego kontaktu, bo mówi żebym jej jutro o czymś tam przypomniał.
Nie umiem zasnąć, leżę w łóżku i myślę. Czuje się fatalnie, ale im bliżej poranka tym lepiej. Teraz wstałem i jest całkiem dobrze. Zaprosiłem już inną dziewczynę na wesele.
Panowie, nie wiem co robić. Zależy mi na tej dziewczynie bardzo mocno i nie wiem czy postępować tak jakbym podrywał zajętą laskę, czy raczej tak jakbym chciał zapomnieć o byłej? Na razie chce bardzo ograniczyć kontakt i sobie to wszystko przemyśleć. Jakieś rady?
Sorry, jak fajną dziewczyną by nie była to zwyczajnie cię wychujała. Jak wyżej, jak to nie umiała odmówić? Pierdolenie. Moim zdaniem źle zrobiłeś że ej powiedziałeś, że wszystko jest ok. Poniekąd sie zgodziłeś na ten friendzone.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Zrobila Cie zwyczajnie w chuja, to nie bylo fair, wobec Cb. I zastanów sie po co te sceny placz i sms? A no po to bys dalej za nia latał, na wypadek jakby jej z tamtym nie wyszlo. Gdyby jej tak bardzo zalezalo na Tobie, nigdy by nie zgodzila na zwiazek z tym gosciem. Szkoda czasu na myslenie o niej, wyluzuj
Właśnie takie mam wrażenie, że to wszystko było żebym zaczął pieskować.
A jesteś pewien, że jest z nim ? może użyła takiej karty, byś to Ty dążył do związku z nią?
Pewien nie jestem, nawet nie wiem co to za gość. Tyle, że gadaliśmy o tym czy możemy być razem czy coś w tym stylu, ale ja jestem od niej 6 lat starszy i ona się tego boi. Do tego jest jeszcze dziewicą i na moje oko woli związek z kimś w jej wieku, bo wie że sobie go łatwiej owinie wokół palca, a ze mną było tak że wiedziała że prędzej czy później będę chciał seksu.
Jest jeszcze niedojrzała i to widać cholernie mocno. Po prostu przez ostatni czas na nikim mi tak poważnie nie zależało, bo z reguły to mi się dziewczyny nudziły i ja z nich rezygnowałem.
Tylko teraz jeżeli ją oleję, a na to się zanosi, to Ona uzna że tak naprawdę mi chyba nie zależało. Jednak z drugiej strony jakbym próbował coś dalej to mogę zacząć pieskować i to jest ryzykowne.
Chyba po prostu nie będę jej nawet na te sms'y odpisywał, a jak napisze coś istotnego czy coś, to jej po prostu powiem, że wolę pogadać w cztery oczy, ale to tak myślę dopiero za jakiś czas. Na razie nie chce jej widzieć.
Po prostu mam dylemat, czy całkiem to odpuścić i zapomnieć, czy może po prostu robić dalej swoje i ją odbić. Raczej skłaniam się ku tej pierwszej opcji, bo po prostu dalsza walka może mnie za dużo emocji kosztować i nerwów.
Dziś z kumplem się na piwko umówiłem, zobaczymy co on o tym sądzi.
Dzięki za wszystkie opinie
Możesz też zawsze zacząć pieskować pod taktykę tylko do zdobycia jej, ale to nie ma sensu moim zdaniem.
Ja jestem o 8 lat starszy od swojej i uwierz mi, że musiałem sporo się nachodzić by zdobyć jej zaufanie, że zależy mi na niej, a nie na jej pizdeczce. To tak gdybyś się mocno zastanawiał, czy warto - z mojej strony warto, ale czy w Twoim przypadku też tak będzie?!
Mój brat też ma sporo młodszą dziewczynę (5 lat różnicy, Ona teraz 17, a są razem chyba już z 2 lata), muszę z nim pogadać czy się tak musiał męczyć
Pieskowanie nie wchodzi w ogóle w grę, to byłoby całkowicie niespójne z tym jaki obraz siebie wykreowałem. Poza tym jestem pewny, że Ona sama będzie się ze mną kontaktować, dużo jej koleżanek pewnie też będzie jej o mnie mówić gdy mnie spotkają na imprezie.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszystko szło świetnie i tak nagle całkowicie się spierdoliło.
Jesteś o 8 lat starszy od swojej dziewczyny?
Nie zrozum mnie źle, nic do tego nie mam.
Ale nie zastanawiałeś się, że to może być "pedofilia" ?
Jak miałeś 16 lat to ona 8...
tera to żeś dosypał

różnica jest duża ale gdzie tu pedofilia, niektóre 15-stki wyglądają jak 25-tki ...
Bardziej widzę problem w autorze wątku który zdziecinnieniem dostosował sie do tej nastki (albo i gorzej) i raczej starszej nie wyrwie w tym stanie jeszcze długo, nie widzę też sensu doradzania bo i tak nie słucha więc szkoda klawiatury
they hate us cause they ain't us
Zgadzam się,że niektore 15-stki wyglądaja na 25 lat.
Aczkolwiek muszę zwrócić uwagę na dość istotną rzecz, iż gdy miał 16 lat,zaczął się interesować już dziewczynami, wiadomo polucje itp, możliwe ,że nawet piwa już spróbowal (albo i później). Ona w tym czasie oglądała Mini Mini albo Reksia.Bawiła się lalkami itp.
Nie chce nic nikomu narzucać, tylko wygłosiłem swoje zdumienie.
Heh, Ulrich miałem już Ci to tydzień temu powiedzieć, na fejsie jest kilka lasek o nazwisku Ulrich
No widzisz każdy chce być mną na tym fejsie
Wiesz, inaczej wygląda różnica 20-28 niż 16-24 to logika, tutaj jak niewygodne to do wieku się nie przyznają więc ciężko określić jak sprawa wygląda, ale myślę że jak dziewczyna ma 20+ to faceta może mieć w różnym wieku i tyle, bardziej myślę charakter jest ważny.
they hate us cause they ain't us
Twoi następcy
Owszem, ale prawdopodobnie dziewczyny 20-letnie (np) nie wszystkie myslą rozumem itp. Większośc pewnie chce się wyszaleć, niektóre szukają pracy( moja kuzynka np, chociaz pokłocilimy się, więc zapominam ze istnieje), a jeszcze inne żyją bajkowym światem.
Natomiast mężczyzna 28 lat (+/-) już myśli rozsądniej,prawdopodobnie ma już dziecko lub narzeczoną.
Już mają prace,
I wtedy takie młode dziewczyny lecą na starszych, bo albo maja kase lub samochód. A najlepiej jak mają to i to i dotego mieszkanie.
Śmiem twierdzić, że właśnie ta dama lekko wykorzystuje naszego bohatera o którym mowa.
Nie mój cyrk,nie moje malpy, aczkolwiek musiałem zwrócić na to uwagę.
Ja mam 26 lat, moja laska 18. Jak miała 8,12,14 to mnie nie interesowała więc gdzie widzisz pedofilie?
ojjj wyglądają, wyglądają
byłem w weekend nad wodą i sie zastanawiam co one jedzą, chyba GMO jakieś hehe
Karwa a ja mam 38 i byłem z dziewczyną 28. Jak ja waliłem już panienki to ona jeszcze waliła kupę w majtki. Ludzie! Deko wyobraźni!
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Moim zdaniem nie wygrałeś castingu. No i młoda dupa więc głębsze rozmyślania mijają się tutaj z celem.
,,Nie umiała odmówić" temu kolesiowi- żałosny tekst. Ja bym z tego układu spierdalał bo szkoda czasu i energii.
Znajdz sobie dziewczynę mniej więcej we własnym wieku.
Bądźmy szczerzy...związek z małolatą...samobójstwo...przygodny seks na jasnych zasadach..czemu nie
A w konkretnej sytuacji kolegi słabo to wygląda.
Kto ru jest dorosły Ty, czy ona?...przemyśl to kolego.
Powodzenia w przyszłych łowach.
Pozdrawiam
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
Nie zdziwił bym się też gdyby chodziło tylko o ten wiek. Masz na profilu 23 lata. Ona jest w takim razie 17stką i postrzeba świat inaczej. Zostawiając już kwestie prawne...
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
24 mam, ona 18, coś mam chyba źle w profilu ustawione. Jednak to i tak nie zmienia tego, że zachowuje się dziecinnie.
Dziś z rana mi jeszcze napisała, że to nie tak że jak się ze mną umawiała to, że kręciła z innymi i że nawet w zeszłym tygodniu tak nie było. I że niby wcale mnie nie olała, a któraś tam z naszych randek była wspaniała.
No to teraz już całkiem nie ogarniam. Spotykam się z nią prawie 2 miesiące, robi opory wielkie w chuj, a tu co nagle wyskakuje jakiś gościu, kręci z nim niecały tydzień i ona się decyduje na związek.
No ja pierdolę. Czas uciekać z tego, może za parę lat dorośnie.
Sam doskonale widzisz że jest coś bardzo bardzo nie tak. Jak dla mnie to ona zwyczajnie ściemnia i ten gość cały czas gdzieś tam musiał być. A tekstem "nie mogłam odmówić" tylko dojebała do pieca
Znikaj gdzie pieprz rośnie, a ja idę o stówe że jak to zrobisz to ona cię tak łatwo ie puści.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
"Ona sama do mnie pisze, widać że trochę tęskni. Wraca, ale nie spotykamy się od razu, bo ma jakąś wysypkę"
taa, "wysypkę", pewnie w związku z tamtym facetem - bo nie wiedziała co i dalej z tego wyjdzie, to w rezerwie byłeś - wróć - dalej jesteś... i wcale bym się nie zdziwił gdyby tamten okazał się jakimś "byłym" lub tym podobną niespełnioną miłością...
Zdecydowanie zrezygnować. Dlaczego? bo sytuacja jest moim zdanem słaba i trudna do rozwiazania tak abys miał z tego jeszcze profity. Ja bym śie wkurwił na maxa jak by mi tak laska odstawiła,spotykamy sie, pocałunki,itd. Do czego to ma prowadzić? wiadomo że do związku. A potem laska jedzie gdzies i wraca z kolesiem? nie no... i Ty jeszcze jesteś wyrozumiały? daj spokój. zerwij z nią kontakt, jeżeli coś czuje to ona sama będzie za Tobą latać.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Lubi Cie... to chyba mówi wszystko.
Nie kocha, nie pożąda.... LUBI
Olej.
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
a ja się zastanawiam, nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz, autorze? Zaufasz jej drugi raz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"