Hej
Jest wiele sposobów i technik na budowanie atrakcyjności. Często działa pewien mix, niekiedy jego odpowiednie zastosowanie w danej chwili, w danym kontekście.
Nigdy nie ma 100% pewności, że dany sposób zadziała niemniej jednak zastanawiam się jakie są wasze najlepsze zagrywki na budowanie atrakcyjności, prawdzie perełki.
Nie chodzi mi o teorię, ale bardziej o konkretne i PRAKTYCZNE przykłady z życia, o to co już przetestowałeś przynajmniej kilka razy i wiesz, że fajnie sprawdza się w boju.
Napisz w kilku zdaniach co preferujesz, jak to rozgrywasz, co dokładnie robisz, co mówisz, na co zwracasz uwagę, w jakim momencie to robisz i koniecznie podaj kilka przykładów.
moją perełka jest bycie sobą. po co zachowywać się inaczej, żeby zaimponować, skoro później i tak wszystko wyjdzie? chyba, że szukasz perełek na laski, które chcesz tylko przelecieć, to kup sobie conversy, ray bany, iphona i bmw w zależności od zasobności portfela. na pewno część lasek na to poleci;)
rydzykant
Ma racje, macie być sobą.
To nie znaczy że macie pielęgnować swoje wady i słabostki, bo przecież tacy jesteście. To znaczy nie udawajcie kimś kim nie jesteście, bo wcześniej czy później to wyjdzie.
No i zmieniajcie się na lepsze, to nie jest zmiana na kimś kim nie jesteście, to zmiana na lepsze, poprawianie siebie dla siebie. Nie bo dupy będę rwał czy będę miał lepszy social, dla siebie. Nic tak nie kształtuje charakteru jak walka ze swoimi słabościami
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Pięknie napisane, podpisuje się pod tym i co ciekawe sam do takiego wniosku doszedłem. Innymi słowy:
SA MO ROZ WÓJ !!!
"Bycie sobą" to według mnie trochę słaba rada. Tzn działa dla facetów którzy trochę już ogarniają temat (naturalnie bądź przez wyuczenie). Gdyby wszyscy byli zawsze sobą i to działało to ta strona by nie była potrzebna
Moim zdaniem przysłowiowy luz i wyjebane. Pozwala ci czerpać przyjemność z samego spotkania niezależnie od efektu. Poza tym jak się nie stresujesz to masz lepszą mowę ciała i jesteś bardziej zabawny
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Czyli co, uważasz że lepiej zgrywać PUA, wyuczyć się tekstów ze strony na pamięć i wtedy już jesteś uważany za atrakcyjnego gościa?
Według mnie należy w taki sposób pracować nad sobą, by nie udając nikogo umieć zainteresować kobietę/dziewczynę.
Nie, nie, nie
Chodziło mi jedynie o to że jeżeli ktoś jest zakompleksionym, niepewnym siebie, niezadbanym gościem to przez samo bycie sobą nie będzie w żadnym stopniu atrakcyjny. A wiemy że wielu takich właśnie trafia na tą stronę.
Trzeba pracować nad sobą, kiedy już coś osiągniesz dopiero wtedy możesz sobie pozwolić na pełne bycie sobą.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Zakompleksiony gość nie jest sobą, ma w chuj iluzji jak się ich pozbędzie będzie wyluzowany wtedy poczuje się ze sobą dobrze, zadba o siebie i BĘDZIE SOBĄ
No to generalnie się zgadzamy. Moim zdaniem ta strona pomaga nam zmienić się na lepsze i tyle.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Ja również się wami zgadzam, wiec skoro już mamy konsensus, to teraz czas na praktyczne rady, bo chciałbym się trochę od was nauczyć, zainspirować i świadomie popracować nad sobą
jak bycie sobą nie wystarcza, żeby zainteresować kobiety, to należy zająć się sobą i się ogarnąć. "jeżeli ktoś jest zakompleksionym, niepewnym siebie, niezadbanym gościem" to, żadne sztuczki nie pomogą.
rydzykant
Wiem.
Panowie przestańcie paplać i przejdźmy do konkretów. Koniec zbędnych dyskusji.
Jeśli ktoś z was jest stanie napisać coś sensownego w tym temacie, podać konkretny to będę wdzięczny. Resztę przemyśleń zachowajcie proszę dla siebie.
Preferuje porażki, kilkanaście zlewek daje już takie doświadczenie, że człowiek wie co mówić a czego nie mówić kobiecie żeby nie wyjść na buraka, imbecyla. Znowu jak idzie dobrze to wiadomo jak nawijać. Więc jeśli chcesz praktyczne to polecam jak najwięcej prób, działań itp. Na dodatek dorzuciłbym poczucie humoru!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Prawdziwą perełką potrafiącą zaskarbić sobie sympatię każdej kobiety, jest udany żart sytuacyjny.
ostatnio na stacji benzynowej kasjerka powiedziała do mnie beznamiętnym tonem
- Kawę, Śniadanie zaproponuję?
Na to ja zerknąłem na nią i...
- Tak od razu śniadanie?
Roześmiała się, a to "ostra sztuka" była.
Ważne jest jak się dany żart mówi, ale i mimika się liczy. One to lubią. Słyszy się nieraz, że dziewczyna lubi kogoś "bo fajne minki robi".
Miałem okazję spróbować ostatnio podrywu z wingiem płci żeńskiej (taka mocna 7-ka) i powiem, że rewelacja - skutecznie udało mi się podbić do 9-ki (gdzie kiedyś co najwyżej mogłem do takich powzdychać na okładkach magazynów). Dobry wing uwiarygadnia to co mówisz, potrafi zbudować Twoją atrakcyjność, a Ty nie musisz się przejmować że wyjdziesz na aroganckiego i nadętego dupka, bo w końcu to nie Ty się chwalisz, a masz okazję pokazać wręcz dystans do siebie
A wing-kobieta to już w ogóle rewelacja - nic tak nieuwiarygadnia jak ładne kobiety w Twoim otoczeniu
.
Co jeszcze - odbijanie shit-testów
Robisz to umiejętnie, szczególnie w żartobliwy sposób, to dostajesz dodatkowe punkty (tutaj pomaga wyuczenie się tekstów, jeśli tak jak ja nie jesteś błyskotliwy na tyle, żeby w lot wyczuć, że zaserwowała Ci zdechłą rybę i jeszcze mieć czas do namysłu, żeby obrócić to w żart). Generalnie stawiam na naturalność i bycie sobą, ale pewne rzeczy trzeba opanować.... W końcu jeśli zrobisz coś kilkanaście razy to zaczyna być to naturalne i częścią Ciebie.
Pewność siebie - cholernie atrakcyjna sprawa dla kobiet.
Posiadanie własnego świata - jak najbardziej.
Całkowicie zagdzam się z PUA, że buduje się to latami, ale każda drobna poprawa działa mocno na plus, więc warto inwestować w jedno i drugie - efekty pojawiają się dość szybko (zależy od Twojego zaangażowania w samorozwój i budowanie charakteru).
Zadawanie pytań, najciekawszym tematem dla niej nie będziesz jaki Ty jesteś atrakcyjny, tylko ona sama
. Pytaniami możesz poprowadzić tak rozmowę, żeby się otworzyła, zaufała Tobie, poczuła się dobrze w Twoim towarzystwie. Unikaj pytań, na które odpowiedź jest tak lub nie. Rozwijaj rozmowę kolejnymi pytaniami (drąż temat), zwracając uwagę na jej emocje i to żeby dobrze się bawiła (więc raczej pasje - świetny temat żeby wprowadzać emocje, lub relacje kobieta-mężczyzna, a nie np co dziś robiła w pracy).
Zmieniaj temat zwrotem "A swoją drogą" - działa jak gumka, jeśli temat staje się niewygodny. Podobnie działa słowo "ale" - niestety jego użycie wymaga więcej finezji, żeby to co gadasz trzymało się ogólnie kupy. Pamiętaj, że ganie 5 h o szkole nie zbuduje ani raportu ani atrakcyjności - tematów musisz poruszyć jak najwięcej. "Jaka jest historia tego / tej..." też jest fajnym samograjem, szczególnie na samym początku rozmowy.
Proste sztuczki w stylu ograniczenia czasowe, działające jak zabieranie cukierka i pokazujące, że masz coś więcej w życiu niż tylko jej podrywanie, drobne negi, też budują Twoją atrakcyjność. Dobrym zwrotem podpatrzonym u Batki i nieco przeze mnie zmodyfikowanym jest "Coś co teraz jest (było) łatwo dostępne, kiedyś może być nie osiągalne. Nie każdy jednak ma odwagę sięgnąć po to co pragnie tu i teraz, tracąc bezpowrotnie okazję na.....(w zależności od kontekstu)" - można to mówić np w odniesieniu do byłych dziewczyn, przedmiotów, sytuacji życiowych (ja stosuje to do dziewczyn).
Z moich osobistych doświadczeń dodam, że można zaplusować u kobiety, jeśli pokaże się swoją uczciwość wobec niej. Kiedy na przykład zostawi gdzieś portfel z pieniędzmi, albo telefon i my go jej odniesiemy, albo gdy licząc pieniądze pomyli się na naszą korzyść, a my to sprostujemy.
Kobiety nawet ogarnięte i na kierowniczych stanowiskach mają straszne lęki społeczne.
Będą nam bardzo wdzięczne jeśli to my np: podejdziemy zamiast niej do grupki mężczyzn na przystanku żeby zapytać się czy był już autobus, albo załatwimy inną podobną sprawę.