Siema, czasami brakuje tego małego pomysłu ,który może udoskonalić, polepszyć nam humor na randce , spotkaniu.. itd. Może podzielicie się ze mną jakimiś małymi trikami, które wykonaliście i było bardzo pozytywnie ...
mam na myśli sztuczki takie jak..
Branie na ręce, obkręcanie jak w tańcu..
docisk do drzewa itd i pocałunek..
takie małe sztuczki 
Dość potrzebne, a chętnie poczytam o waszych pomysłach..
nie chodzi mi o pomysł ogólny na randkę , tylko małe spontaniczne gesty itd.. 
zależy gdzie to spotkanie jest jak w plenerze no to jeśli istnieje taka możliwość to kładę się tak aby moja głowa leżała na jej udach ręce mam wolne, dlatego dotykam jej ciała natomiast gdy powstaje napięcie w takie sytuacji mówię aby się do mnie pochyliła bo chce jej coś powiedzieć no i całuje ;D
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Po co takie zaprogramowane "niby spontaniczne" triki ? to po prostu wypływa z charakteru i inwencji, danej sytuacji, po co się tego "uczyć" ?
Wystarczy być ciekawym człowiekiem, cieszyć sie chwilą, latem, obserwować świat, nauka i zrzynanie jest dla szarych smutnych ludzi bez fantazji.
they hate us cause they ain't us
Do usunięcia
Bierzesz rękę partnerki i plujesz. (robisz basen)
Co to kurwa za bzdura z tym tematem?
jak ty sobie to wyobrażasz? jaka spontaniczność, jak ty chcesz zaplanować...
spontaniczność ma to do siebie, że robisz coś o czym nie myślałeś wcześniej.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ja raz spontanicznie w parku nad jeziorem z pierwszą Ex wziąłem ją z nienacka - przytuliłem unosząc i zacząłem obracać co raz szybciej i mocniej - początkowo się śmiała, była zaskoczona, aż zaczęła piszczeć bo to było 1m od jeziora
Innym razem to wyszło totalnie spontanicznie i nieplanowo - podczas całowania z inną ex u mnie w pokoju na moim łóżku nagle coś mega zabawnego mi się przypomniało i wręcz parsknąłem jej prosto w usta. Ona miała oczy jakby ducha zobaczyła. A ja nie mogłem powstrzymać się od śmiechu, nawet nie będąc w stanie jej wytłumaczyć o co chodzi. Potem przez kolejne 10 min nie chciała się całować - i drugi raz to samo
. Już podłapała humor i sama mi tak zrobiła
takie totalnie głupie ale pamiętam że naśmialiśmy się.
Jeszcze kiedy indziej - z tą co wyżej - tuż po świetnym seksie u niej w mieszkaniu tak leżeliśmy - ona na mnie, ja na plecach - całowała w ucho itp, takie już ogólne "mizianie" ze zmęczenia po stosunku - aż w radiu fajna, skoczna i energiczna muzyka - i ja tak niesodziewanie zacząłem sobie napinać mięśnie... "kegla?" w każdym razie te w Wacławie największe
do rytmu muzyki. Dziewczyna: "Co Ty robisz?" (czuła na brzuchu
) a ja: "A nic, tak sobie do rytmu podryguję.."
ale racja, takich rzeczy się nie planuje, to najlepiej na spontanie - po prostu czasem trzeba być zdrowo pierdolniętym żeby takie zabawne rzeczy wychodziły ;]
Daj ponieść się fantazji, samo przyjdzie. Jak poczujesz że jest moment żeby np. włożyć palca w tyłek to zrob to. Wszystko z wyczuciem.
No fakt, wyczucie wskazane, jeszcze sobie palca złamiesz i co wtedy?
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Daj ponieść się fantazji, samo przyjdzie. Jak poczujesz że jest moment żeby np. włożyć palca w tyłek to zrob to. Wszystko z wyczuciem. A i jak próbujesz sobie ułożyć plan że będziesz robił po kolei to to i to, to sobie daruj, bo coś takiego widać że sztuczne, sam sprawdziłem na sobie jak ulozylem sobie jakiś komplement w bani który powiem tam za 10 minut i skutek był marny.
Marso wyczerpał temat.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Wyjmij ptaka w sklepie zoologicznym
albo
kopnij ją z całej siły w cipkę na moment przed seksem, po czym powiedz, że sprawdzasz czy nie ma szerszeni
Kup jej balony zamiast kwiatów. Koniecznie kolorowe.
Ja tutaj gdzieś to wyczytałem i gdy byłem spóźniony na pierwsze spotkanie napisałem jej że mam dla niej za to spóźnienie niespodziankę
Ona nie nie nieeeee...
Jaka była zdziwiona a zarazem ucieszona gdy wręczyłem jej --> Kinder niespodziankę
Było dość śmiesznie i rozluźniło się od samego początku spotkania.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
nie zrozumieliście mnie ...
Wysłannik,który ma dawać kobietą szczęście . Lecz nie pozwala im się oswoić
Do usunięcia
Człowiek się normalnie o coś pyta, a większość z was, 'wielkich, kozackich samców Alpha' zrównujecie go z błotem.
Właśnie dlatego nie lubię polskiej internetowej mentalności.
Czy wy też na początku od razu wiedzieliście co macie robić, jak postępować?
Jak przecięty AVC (no offence @Assassin) ma to sam wszystko ogarnąć od zera?
Tak tak bądź spontaniczny piszecie - bądź sobą i już - on jest sobą, i paradoks polega na tym, że jego obecna osobowość sobie z tym nie radzi. Jakoś jest sobą od x lat i bycie sobą w jego wydaniu może po prostu nie działa, wiec chce to zmienić, rozwinąć się.
Chcesz się zmienić, to nie możesz być sobą! Chcesz mieć nowe nawyki to musisz wyjść poza boxa i przełamywać lęki robić rzeczy, które nie są z tobą spójne, często są sztuczne!
Z czasem stanie się to naturalne, i osoba sama zacznie zuwarzać nowe ścieżki, stanie się spontaniczna i kreatywna, ale może to nie jest jeszcze ten poziom, to jest pewien ideał do którego warto dążyć.
W dążeniu do swojego ideału, warto po drodze się inspirować innymi. Głupek będzie wymyślał koło jeszcze raz, mądra osoba zapyta i skorzysta z doświadczenia innych.