Witam.
Od pewnego czasu męczy mnie jedno pytanie na które za Chiny nie umiem sobie odpowiedzieć: "Jak sprawić by ludzie szybko mi zaufali?".
Z reguły kobiety/ dziewczyny zaczynają ufać mi po krótszej lub dłuższej znajomości i rozmowie, ale jak to przyspieszyć?
Macie może jakieś sposoby na to by kobieta szybko poczuła się przy Was bezpieczna i by wam ufała? Sprawdzacie to czasem?
Wystarczy zwrócić uwagę na kilka szczegółów.
-Przede wszystkim bądź osobą godną zaufania - szczery, punktualny, odpowiedzialny, itp.
-Podczas kontaktu, upodobnij się do rozmówcy mową ciała i poglądami,
-Gdy idziecie, Ty od strony jezdni albo innych zagrożeń.
-Opowiadaj niby naturalnie jakieś historie, które świadczą o tym, że jesteś godny zaufania.
-Zdradź jakąś swoją tajemnicę. Ludzie czują się wtedy zobowiązani zrewanżować się tym samym, a to bardzo zbliża.
-Ufaj albo przynajmniej sprawiaj takie wrażenie.
-NLS i jakieś teoretyczne rozmowy/bajeczki na temat zaufania.
Naucz się budować raport, pamiętaj o atrakcyjności fizycznej, patrz w oczy gdy mówisz, porzuć zawiść, zazdrość i inne niskie energetyki i mów tak, by działać na korzyść drugiej osoby. Pamiętaj, że rozmówca ma cie w dupie i będzie zadawała sobie pyt.:
1. Jak na tym skorzystam? (dobra intelektualne, emocjonalne, duchowe, fizyczne itd)
2. Czy on chce dla mnie dobrze? (chodzi o twoje intencje)
3. Do czego prowadzi ta interakcja? (związek, przygoda, ból)
Zadajac sobie te pytania i odpowiadając na nie, zmienisz całkowicie ramę i ona ci będzie w stanie ufać, lubieć cie, a może nawet będzie chciałą spędzać z tobą czas.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Zapomniałem dodać o tym, aby szukać podobieństw. one sprawiają, żeludzie nam ufają
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Przede wszystkim jak najszybciej zacznij ją oswajać ze swoim dotykiem i typowo NLS-owa gadka też będzie bardzo pomocna.
Ja pozytywna aure robię poprzez ciagly uśmiech, nie za mocny, lekki tak aby nadać twarzy dobry wyraz. Do tego optymizm i humor. Ludzie są zarazani ta aurą, i sami łapią ta pozytywną energię, dzieki temu latwiej jest im tobie zaufać.
Nie wiem dlaczego ale dla mnie od razu ufa każda kobieta!! Na pierwszym spotkaniu znam jej każdą tajemnicę o której nie wie nikt!! Być może dlatego że często żartuję i zawsze chodzę uśmiechnięty tak jak wspomniał kolega Fany.
Reasumując:
- jeżeli zbuduje szybko w miarę dobry raport,
- będę uśmiechnięty i zabawny (nie śmieszny),
- czasem rzucę coś z podtekstem
- i pokaże się ze strony gentlemana
- oraz będę oswajał ze swoim dotykiem i obecnością
- pokazując jej zarazem czego od niej chce/ co jej mogę dać
To powinno być dobrze - tak mam to rozumieć?
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
wow....
normalnie szatan, nie uwodziciel
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja tylko grzecznie pytam, czy dobrze zrozumiałem
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Dobrze
brawo.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Podziękował!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".