Panowie,
prośba o poradę, bo trochę nie radzę sobie z pewnym zachowaniem jednej kobiety. nie stosuje żadnych bitch shieldow ani ST, jest normalną grzeczną dziewczynką, która jednak robi coś strasznego.. wiecznie mnie za coś przeprasza. - że nie odebrała tel, że nie odopisała na maila albo sms, że powiedziała coś głupiego, że nie odpisała, że nie pasował jej jakiś termin, że się zachowała inaczej niż zawsze, kiedy pozwala sobie na bliskość nazwijmy to "postepujaca we wiadomym kierunku w tempie skokowym" mimo 3 spotkań,.. dziwnie się czuję tlumaczac że jest ok i spoko.. zastanawiam się która śruba jest niedokrecona ? nie pytam jej o rodzinę bo w sumie walą mnie takie tematy na tym etapie. jakieś pomysły ?


... może po swoich przejściach za dużo szukasz "niedokręconych śrub" ... każdy ma swoje "trzaski" ...
Oczywiście to tylko moja sugestia ... bo po takich bonusach jakie masz po związku, to nie do końca się Ci dziwie ...
Ps. Coś ludzie nie podłapali Twojego problemu ...
Dziwnie się czujesz? To tylko 3 spotkania , więc co Ci szkodzi zapytać się jej po jaką cholerę ciągle przeprasza za byle błahą sprawę...
Lub powiedz , że teraz za każde słowo przepraszam (chodzi o smsy i inne pierdoły ) to winna jest Ci całusa lub co tam wolisz
Luźne spojrzenie.
nie całusa, tylko klapsa jej dawaj za przepraszanie w błachych sprawach.będziesz miał preteks, a ona pewnie przestanie, jak zaczniesz to ciągle robić. widocznie ma niską samoocenę i nie ma wyjebane na to co mówi i robi zanim pomyśli. może jej bardzo zależy na Tobie i boi się, że Ci się coś niespodoba. jak widać, bardziej to przepraszanie może sie nie podobać.
rydzykant
Ja kiedyś tańcząc z dziewczyną jakoś tak ją wypuściłem z rąk, że dość efektownie się wywaliła, było mi głupio, przepraszam ją, a ona do mnie tekstem: "Nie to ja przepraszam, ja taka niezdara jestem"
oby tylko nie powiedziała za niedługo "przepraszam że żyje"
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
racja, chyba najlepiej to obrócić w żart. poprzednia przez 8 lat nie przeprosiła mnie za nic stąd człowiek nie "przywyknięty"
razi dlatego, ze jest sporo młodsza, a ja już córkę mam 
Wszystkim śmierdzą stopy jak nie myją!
A co do Twojego zdania, sama prawda, nie ma ludzi bez wad, życie z ideałami byloby bez sensu i przejebane jak bycie z narcyzem (wiem, bo sam jestem narcyzem:)).
A co do przepraszania, z plaszczaka i zobacz czy przeprosi, że musiałeś jej strzelić;]:)