Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zdradziła pod wpływem

20 posts / 0 new
Ostatni
Misery
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-18
Punkty pomocy: 2
Zdradziła pod wpływem

Mam, tzn miałem dziewczynę która lubiła poimprezować. Ja nie jestem typem imprezowicza ale zależało mi na niej okropnie. Mówiła, żebym się nie martwił jeżeli gdzieś wychodzi i że mogę jej zaufać. Obiecałem jej że nie będę jej trzymać na smyczy i nie będę jej zabraniał imprezowania, ponieważ jej ufam. Poza tym gdybym jej zabraniał to prawdopodobnie związek od razu by się rozpadł. Ostatnio poszła na jakąś imprezę na całą noc. Nie podobało mi się to w ch*j, ale nie mogłem jej zabronić. Napisała dopiero wieczorem następnego dnia że musimy pilnie porozmawiać. Że to koniec, że zrobiła coś niewybaczalnego. Pojechałem do niej i nie wypowiedziała ani słowa. Napisała mi że nie jest w stanie bo jest pod wpływem narkotyków i alkoholu. Zapytałem czy mnie zdradziła, odpisała że tak. Zapytałem dlaczego to zrobiła, odpisała że nie wie, że była pod wpływem ale to niczego nie tłumaczy... Pojechałem jej że mnie nie szanowała itd. ale dość delikatnie i krótko, nie jestem typem ch*a, nawet jak ktoś odwali mi najgorszą rzecz to i tak potrafię wybaczyć, wada czy zaleta, nie wiem, taki jestem. Teraz jestem rozpie*olony psychiczne no ale to normalne. Zależy mi na niej ale odje*ała tarła że masakra. Póki co jestem pod wpływem emocji więc może za parę dni będę miał ją po prostu w dupie, a może dalej nie, nie wiem.
Pewnie każdy z was powie mi żeby ją olać, wy byście nie wybaczyli, ja jak już mówiłem jestem chodzącym Jezusem...

Czy wg was w ogóle jest jakaś opcja na ten związek? Np jeżeli ona by diametralnie się zmieniła? Fakt że teraz będę miał wyje*ane, ale może kiedyś, gdybym zauważył że faktycznie się zmieniła...

Widać że żałuje tego co zrobiła, przyznała się, przyznała że nie zasługuję na nią. Czy to możliwe że była aż tak doje*ana koksem i alko że zrobiła to nieumyślnie?

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Nie wiem, nie znam się na koxach, na alkoholu też nie bardzo. Wiem natomiast, że to Twoje życie, a nie nasze i to Ty będziesz/nie będziesz w tym związku. Każdy z nas jest inny, każdy inaczej postrzega zdradę i związek, więc to nie ważne kto co tu napisze, Ty masz podjąc decyzje, czy będziesz w stanie być z kimś kto Cię zdradził (imo nie ważne czy pod wpływem czy bez), czy ustalicie jakieś zasady,np skoro nie umie imprezować, to niech przestanie na rzecz bycia z Tobą, czy będziesz umiał kiedyś zaufać itp itd

TeTris
Portret użytkownika TeTris
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Cotidie Morimur
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-08-29
Punkty pomocy: 957

Po pierwsze to nie związałbym się z kobietą, która się upija, a tym bardziej, która bierze narkotyki.. A zdrada to zdrada- wiadomo. Nikt jej nie kazał pić ani brać narkotyków, ma swój mózg i wiedziała co robi. Ja bym sobie darował zwiazek z taką kobietą.

Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Załóżmy, że jej wybaczyłeś. Jesteście razem. Po pół roku dziewczyna chce iść znowu sama na imprezę. Co robisz ? Bawisz się w tyrana i nie pozwalasz czy puszczasz ? W drugim przypadku dziewczyna zadowolona, że jej ufasz a ty się zastanawiasz czy to, że od dwóch godzin nic nie napisała to przez padnięty telefon czy przez jakiegoś spoconego chuja w jej ustach. Tak czy siak ktoś będzie pokrzywdzony. A narazie zastanów się czy po takiej przygodzie lokatora do łóżka ci nie przyniesie, nie musi być od razu HIV ale kiła czy jakiś grzyb to też nie ciekawy temat. No i ta świadomość, że jak chcesz ją całować to jego plemniki mogą ci wesoło machać ogonkami z pomiędzy jej zębów. Ja nie mam psychy na takie numery.

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Wiesz...ja myślę ze alko i narkotyki nie były przyczyna,tylko w tym pomogły...jeśli lubisz uszczęśliwiać i jesteś sado-maso to śmiało!Ale pamiętaj związek bazuje na zaufaniu...umiesz zaufać jej po raz drugi,po tym?

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

Rodsky
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-05-13
Punkty pomocy: 6

Nie pytaj forumowiczow czy jest opcja na ten zwiazek, bo to zalezy tylko i wylacznie od Ciebie i tego co uwazasz za sluszne, czy ja kochasz, czy nie.

"Ale Ty ziomek nie wariuj, na spokojnie oceń
Oglądaj życie jak akwarium i idź za głosem"

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

,, Doszedłem do wniosku że jak ktoś jest nieprzytomny i
jeszcze do niego ktoś się przystawia, to nie. " no wiadomo dziewczyna się uchla, pół imprezy sobie z nią ulży, ale przecież to nie jej wina bo nie była świadoma. Moim zdaniem nie ma na to wytłumaczenia bo jak się nie zna reakcji własnego organizmu to się pije z umiarem i w towarzystwie godnym zaufania. Panna nie ma pięć lat żeby nie wiedzieć co się stanie jak zezgonuje na imprezie pełnej obcych ludzi. Wiem, że przejaskrawiam ale nie można pozwolić sobie na rozmywanie znaczenia pewnych faktów.

Vego
Portret użytkownika Vego
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-05-04
Punkty pomocy: 502

Wybaczysz, czy nie, za nią żyć nie będziesz, odpuść zanim stracisz więcej czasu, który mógłbyś wykorzystać na dziewczynę normalną, która by Ci takich sytuacji nie stwarzała

Wojtek1243
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa - okolice

Dołączył: 2012-06-11
Punkty pomocy: 308

Zdrada - koniec.

Devil Jin
Portret użytkownika Devil Jin
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2013-05-16
Punkty pomocy: 147

Nawet jak wybaczysz pamiętaj ze nie zapomnisz tego i przy pierwszej poważniejszej kłótni wypomnisz jej to

Damian.Rysiek
Portret użytkownika Damian.Rysiek
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-07
Punkty pomocy: 173

Odejdziesz - Poboli i przestanie. Minie trochę czasu i będziesz miał spokój. Poznasz nową kobietę z podobnymi oczekiwaniami co do związku.

Wybaczysz - Będziesz wyniszczał się psychicznie i zmarnujesz czas.

To tylko moje zdanie, zrobisz jak uważasz.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

a mnie zastanawia jedno - dlaczego dziewczyna się przyznała, i to tak sama od siebie???, bo jeśli faktycznie z poczucia winy i jakiejś tam uczciwości, to może nie jest z nią tak źle, i mógł to być faktycznie "incydent" a nie norma... i panienka wnioski na przyszłość wyciągnie... gorzej jeśli domyślała się, że i tak to się wyda i cynicznie swoją wersję sprzedała, w myśl zasady - kto pierwszy powie, ten fakty kształtuje... tak czy owak, sprawa jest z tych niezbyt miłych i autor sam to musi rozsądzić...

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

nie wiedziałem że po kokainie się traci głos, a po za tym jest to dosyć droga "zabawka, sądzę że co najwyżej jakaś tania feta z jarzeniówką, inne gówno.

Podpinam się pod Gena, panienka wie że się dowiesz, jakiś wspólny znajomy który tam był, chłopak z którym cię zna i będzie chciał ci na złość zrobić.
Postawiła na taktykę nie zasługuje na ciebie, jestem taka zła. a ty się wkurwisz i z czasem przebaczysz

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Misery
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-18
Punkty pomocy: 2

Dzięki za odpowiedzi Panowie. Już mi trochę lepiej ale to nadal boli. Zrobię co powie serce ale na pierwszym miejscu postawię na rozum. Dopiero drugiego dnia to wszystko do mnie dotarło. Jak wyobraziłem sobie ją z jakimś frajerem to... Wątpię żebym się z nią znowu zszedł, nawet jak całkowicie by się zmieniła to nie wiem czy będę potrafił jej znowu zaufać. Czas pokaże. Ale pewnie znajdę do tego czasu inną, której będę mógł zaufać i która będzie szanowała mnie i siebie. Co do ostatnich postów, to była podobno kilkuosobowa domówka, na bank nikogo stamtąd nie znam (i nie chcę znać), więc raczej nikt by nie wygadał. Wydaje mi się że po prostu sumienie ją zżerało, ona na co dzień była na prawdę fajną dziewczyną, tylko problem pojawił się przez te używki... Jedno jest pewne, wiele nauczyłem się w tym związku, skłonił mnie on do odwiedzenia podrywaj.org skąd również zaczerpnąłem mnóstwo cennej wiedzy. No cóż, to był mój pierwszy poważny związek, następny będzie lepszy ponieważ nauczyłem się na błędach Wink