Witam,
od pol roku nie jestem z ex, spalilismy lekko mosty, nie mamy od tego czasu zadnego kontaktu, a ona sie wyprowadzila z mojego miasta (bylismy ze soba 2 lata). Po tym czasie bawilem sie, rozwijalem pasje, bylem z inna kobieta (3 miesiace..) ale dochodze do wniosku, ze ta 1. ex byla dobra, ze bylo dobrze, ale zle to po czesci rozegralem, przez co stracilem atrakcyjnosc. Za kilka tygodni bede sluzbowo w jej miescie, a odnosze wrazenie, ze z nowym, z ktorym jest - nie jest tak szczesliwa. Zawsze lubila meskosc, stanowczosc itp., a koles pizdeczka i na fejsie wypisuje, ze jest wlasnie z nia tu i tam, wiec wydaje mi sie, ze juz w takim momencie atrakcyjnosci stracil no i tym samym sama sie od niego zniecheca.
Chce do niej napisac maila (nie mam zadnego innego kontaktu), ze moment, w ktorym sie spotkalismy i stalismy para byl po prostu zly, bylismy wowczas innego zdania, ze idealny (plany zareczyn i wspolnego zamieszkania z jej strony) itp, ale bylismy w bledzie, za jakis czas bede w jej miescie. Licze na to, ze odpisze, albo sie zjawi aby zobaczyc, usiasc, porozmawiac.
Nie, nie idealizuje jej sobie, ale dogadywalismy sie genialnie, wszystko wspolgralo, aczkolwiek pozniej za duzo sie zaangazowalem i czar prysl 
Pytanie, jak napisac aby zachecic do takiego spotkania 'na luzie' (w momencie rozstania byla wrecz zla/wsciekla na mnie - krecila wowczas z innym ale nie chciala sie przyznac) i czy w ogole to ma jakiskolwiek sens z obiektywnego punktu widzenia?
Dodam, ze mysle o niej od czasu do czasu i nie daje mi to spokoju, zwlaszcza, ze naprawdze byly powazne plany. Nie chce oczywiscie tez wyjsc na needy ciote, wiec moj plan to napisanie, ze bylismy w bledzie dot. tego "idealnego momentu, w ktorym sie zeszlismy" i ze bede w jej miescie na delegacji. Mądre?
Wiesz co? tu jest cała masa tematów powrotu do byłych. W dodatku jak byś zadał sobie trud i zagłębił się w regulamin, to w pkt 3 jest:
3. Kasowane będą wszelkie posty zawierające prośby pomocy przy powrocie do byłej. Strona jest o podrywaniu kobiet a nie o ich odzyskiwaniu. Użytkownicy nie stosujący się do tego punktu będę po jednym ostrzeżeniu banowani.
Pisząc tego maila właśnie wyjdziesz na needy ciote.
To dziewczyna ma chcieć być z tobą, a nie ty ją chcesz do tego zachęcać. Jak by nie było jej dobrze z tamtym kolesiem, to by z nim nie była.
Widać macie odmienne zdanie na temat waszego związku, skoro ona cie zdradzała i szukała czegoś nowego.
Rada:
Wrzuć na luz i poznawaj nowe.
Myślę, że duże emocje wchodzą tu w grę więc ja bym wchodził w to z ostrożnością i tylko wtedy gdy naprawdę chciałbyś to naprawić. Weź to pod uwagę, że jeśli miałbyś otrzymać drugą szansę, będzie to o wiele trudniejsze niż za pierwszym razem bo nie mas czystej kartki, najpierw musiałbyś wymazać jej z pamięci złe wspomnienia i zostałbyś poddany wielu próbom, musiałbyś długo pracować na swoją szansę. Więc zastanów się, czy jesteś gotowy na wiele wyrzeczeń, których skutek będzie niepewny.
Piszesz, że była na Ciebie wściekła i tu jest zasadnicza sprawa, czy jej wściekłość była słuszna. Jeśli ją zdradziłeś, przypierdoliłeś jej albo upokorzyłeś publicznie mogłeś popełnić grzech śmiertelny i nic się nie da zrobić, weź taką możliwość pod rozwagę.
Tak czy owak, jeśli chcesz się do niej odezwać, nie zaczynałbym pisać od tego złego momentu itd. Jeśli ona jest z kimś a rozstawaliście się w gniewie, niech będzie to całkowicie neutralne, tak, żeby nic nie podejrzewała. Napisz coś w stylu: "Będę przejazdem u Ciebie, minęło już trochę czasu kiedy się rozstaliśmy a byłaś dla mnie kiedyś ważna, chciałbym się dowiedzieć co u Ciebie słychać, może miałabyś ochotę na kawę/ piwo?"
Na tym etapie jesteś w gorszej pozycji niż jej obecny facet bo:
1. ona jest z nim i będzie go w razie czego bronić gdy zorientuje się, że rywalizujesz z nim,
2. ona ma masę negatywnych wspomnień związanych z Tobą.
Więc frontalny atak bym odradzał, nie dopuść do tego by was obu porównywała teraz bo przegrasz z kretesem. Najpierw rozwiń z nią neutralny kontakt, a jak nie będzie już zła na Ciebie podkopuj powoli i ostrożnie jego pozycję - tutaj dużo stosowania kontrastu się przyda.
"a odnosze wrazenie, ze z nowym, z ktorym jest - nie jest tak szczesliwa."
oczywiście, na pewno płacze w podusie za tobą
"Zawsze lubila meskosc, stanowczosc itp., a koles pizdeczka i na fejsie wypisuje"
a ty z kolei jesteś macho bo:
"aczkolwiek pozniej za duzo sie zaangazowalem i czar prysl"
podsumowując:
"Pytanie, jak napisac aby zachecic do takiego spotkania 'na luzie"
po kiego grzyba ja sie pytam ?
spróbowaliście, nie wyszło, szukasz dalej
they hate us cause they ain't us
Przyblize troche, nie wyjebalem jej, nie ponizalem, rzekomo ona nie zdradzala (jestem innego zdania.), zaangazowalem sie po prostu, staralem sie, chcialem z nia spotykac (nie w czestotliwosci psychola) ale po prostu zalezalo. Dlaczego w ogole ten temat? Po tym 3 miesiecznym 'zwiazku' zrobila cos dziewczyna, czego sie nie spodziewalem - zaangazowala, klinczowala, dzwonila, pisala.. w sumie fajnie, ale zrobial to za wczesnie, kiedy ja na tym etapie nie bylem. Z tamta natomiast oboje mielismy genialny zwiazek, masa milych wspomnien, przezyc, bardzo emocjonalny pelen niespodzianek i zaangazowania, chwalila mnie na lewo i prawo.. z czasem po prostu zaczela krytykowac, nie angazowac sie etc (jak sie domyslam i z doswiadczenia tego '3-miesiecznego-zwiazeczku' to wlasnie przez to, ze za latwo jej przychodzily moje 'nagrody' przez co stracila wyzwanie i zaczela pisac/spotykac sie z innym.
@pass7 - najlepiej wrzucic wszystko do jednego wora- 'wspomina o bylej' = lamanie regulaminu. Wiesz, nie chce do niej wrocic, czytalem regulamin i siedze na tym forum od jakiegos czasu, nie pytam jak wrocic, pytam, czy to w ogole ma sens i co, jesli czlowiek dochodzi do punktu kiedy juz sie wyleczyl i sobie mysli, przeciez to byl udany zwiazek i moze to bylo TO.
@Hetero_Sapiens - negatywnych wspomnien brak, mega duzo pozytywnych, niewatpie, ze u niej to samo. miala wczesniej 3x roczne zwiazki, mimo to kochala po uszy. jej wscieklosc bierze sie chyba z tego, ze jej zarzucalem zdrade kiedy juz mowila, ze cos jest nietak. zreszta jezeli z 100% zrodel sie dowiaduje, ze pyta "czy ma byc z nim czy tamtym" to na pewno nie pytalaby, gdyby to byl jakis zwykly kolega, z ktorym nigdy nic. (wiec gniew albo z powodu tego, ze sie wyda i bedzie wstyd wsrod znajomych - albo za duze zaangazowanie z mojej strony i utrata atrakcyjnosci - aczkowliek w tej sytuacji rozeszlibysmy sie w normalnych relacjach)
@Ulrich II - moze placze, nie dowiem sie. przy rozstaniu odddalem jej WSZYSTKO, nie mam niczego co mi ja przypomina. ona natomiast zostawiala wszystkie 'wspolne rzeczy', pamiatki z wyjazdow, bransoletke z grawera (wiadomo, nie ma obowiazku oddawania czegokolwiek, ale co komu to daje zostawiania takich rzeczy)
Nie robie sobie zadnej nadziei, po prostu wiem, ze jej ego nie pozwoli na odezwanie sie, mimo, gdyby chciala - w dodatku - to ona nabroila. Mnie zastanawia, czy moze warto byloby usiasc i porozmawiac
Widać, że cały czas siedzą w Tobie emocje.
Ty już podjąłeś emocje i wszyscy dobrze wiemy, że się z nią spotkasz. Czekasz tylko, żeby ktoś to napisał. To ja Ci pomogę. Miej jaja by robić to, na co masz ochotę
A że będzie bolało... no cóż.
Jak by to był udany związek dla was oboje, to byście cały czas byli razem.
Powroty maja to do siebie, że na początku jest super, a później znów wraca stara,szara rzeczywistość i problemy przez które się rozstaliście. Ani ty się nie zmieniłeś ani ona.
Chcesz jeszcze raz wejść do tej samej wody, to wchodź nikt na siłę cię nie będzie przekonywał i zrobisz tak jak uważasz za słuszne. Każdy się uczy na swoich błędach, ale lepiej uczyć się na cudzych.
Spotkaj się... ale z jeszcze 3 lub 4 kobietami zanim powiesz, że twoja 1 ex była dobrą kobietą i odpowiednią dla Ciebie. Jeśli dalej będziesz tego zdania to spróbuj działać tak jak chcesz. Odważ się zrobić w jej stronę krok. Tylko według mnie powinieneś jeszcze pokręcić coś z kilkoma dziewczynami, nabrać dystansu i innego punktu widzenia na swoją sytuację.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!