To pytanie o M, o której pisałem na blogu.
W sobotę miała być nasza wspólna impreza urodzinowa, na którą oczywiście nie idę. W niedziele z kolei ona ma urodziny.
Sprawa jest dość świeża, więc nie wiem co w takiej sytuacji. Nadal morda w kubeł i Ona nie istnieje?
Składać życzenia? Sms? Telefon? Mail?

Ja tam jestem za tym zeby zyczenia zawsze wyslac. Bez poematow i wierszykow. Normalne wszystkiego najlepszego. To jest po prostu grzeczne.
Znacie się i to lepiej niż zwykli znajomi więc wysłanie tutaj sms czy zadzwonienie nie świadczy o Twojej uległości a raczej kulturze. Pamiętasz i pomimo jakiś akcji trzymasz poziom i jesteś w stanie się odezwać aby życzyć jej najlepszego.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Pitu pitu. On sie odezwac chce nie zeby poziom trzymac tylko dlatego ze sie nie wyleczyl jeszcze.
A ja sie zapytam: co go obchodzic powinna byla i to, co ona sadzi o Jego poziomie?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Co obchodzi...
Kwestia podejścia - jeśli rozstajesz się w normalnych okolicznościach z wspólnej decyzji to czemu się nie odezwać ? Nie palisz przecież za sobą mostów wiec złożenie życzeń nie staje się ujmą na honorze.
sytuacja oczywiście wygląda inaczej jeśli rozstajecie się w kłótniach, nerwach i z życzeniami aby nigdy więcej nie spotkać tej drugiej osoby
Wtedy zapominamy.
Ale masz rację tutaj jest kwestia jego podejścia - czy życzenia chce złożyć bo nie wie czy wypada czy może w głębi niego ta laska dalej nurtuje.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Adiko nie bądź naiwny
. Minie trochę lat i być może Twoje byłe nawet na Twój pogrzeb nie przyjdą, bo po latach będziesz dla nich obcym człowiekiem.
Zadziwiające jak Wy dużo myślicie o tym żeby dobrze wypaść przed innymi ludźmi, być kulturalnym,zachować się, a nie zauważacie tak prostego faktu że coś było, minęło i nie ma co tracić na to czasu. Nie chodzi tu o palenie mostów, a o zwykłe zaangażowanie się we wlasne zycie zamiast analizy każdej bzdurnej rzeczy.
Źrebię które się zastanawia nad smsem do byłej jest rozklekotanym dygusem, który zaprząta sobie myśli głupotami, nie zaś facetem który prze do przodu po swoje.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
baudelaire chyba mnie źle zrozumiałeś
Nawiązując do przykładu autora i rozstania w dosyć bliskim przedziale czasowym od urodzin laski to dla mnie nie problem wysłać życzenia. Ale o podtrzymaniu relacji, kontaktu przez lata czy jak zasugerowałeś z pogrzebem całe życie to nie ma opcji. Tutaj oczywiście zgadzam się z Tobą i uważam, że takie życie wspomnieniami nie ma najmniejszego sensu.
Nie zgodzę się natomiast z
"Zadziwiające jak Wy dużo myślicie o tym żeby dobrze wypaść przed innymi ludźmi, być kulturalnym,zachować się"
Ja sugerowałem, że jeśli autor ma ochotę to niech pisze i nie przejmuje się niczym. Jeśli zobaczysz post niżej właśnie sugerowałem aby nie przejmować się zdaniem i opinią innych a robić to co się chce. Masz ochotę piszesz, nie masz - nie piszesz. Robisz to co chcesz bo to Twoje życie.
Jeśli jednak dobrze celujesz i autor żyje nadzieją to zgodzę się z Tobą aby nie pisać i temat olać
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Wiesz, sam fakt że autor założył w ogóle taki temat skłania do refleksji.
Człowiek myślący neutralnie raczej nie będzie zaprzątać sobie głowy dylematem pt: pisać, czy też nie pisać.
O czym to świadczy? Sam sobie odpowiedz, bo wiem że dojdziesz do słusznych wniosków.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
A zastanowiłeś się komu wysyłasz, dzwonisz i składasz życzenia?? Zwykle to są osoby Tobie najbliższe (mama, tata, brat, sistra, ulubiona ciocia...). Podobnie jest z wysyłaniem życzeń świątecznych, wysyłasz je rodzinie, ewentualnie kontrahentom w których widzisz potencjalny zysk, nie wysyłasz tych życzeń konkurencji, Panu X Kowalskiemu lub osobom które jak wiesz, że i tak nic nie ugrasz.
I tu nie ma nic wspólnego z kulturą, jak ktoś napluje Ci w twarz, przeprosisz i powiesz ale mocno pada deszcz?! Trzymać poziom to brać wszystko z dystansem, w odpowiednich proporcjach.
A życzysz jej najlepszego, tylko wtedy nie odzywając się! Tak, nie składając życzeń i dać jej żyć. No chyba że przebywasz z nią na co dzień i mimo woli wypada powiedzieć najlepszego.
Nie wiem jak Ty ale ja wysyłam życzenia tym osobom, które w jakiś sposób coś dla mnie znaczą i nie skupiam się wyłącznie na rodzinie ale i znajomych, przyjaciołach którzy w jakiś sposób mają lub mieli ze mną do czynienia w życiu.
Trzymać poziom tzn. robić to z czego sam będę zadowolony i mieć w dupie to co inni powiedzą/pomyślą o mnie bo może im coś nie pasować. Nie porównuje swojego poziomu do poziomu innych bo nie każdy jest na tym samym poziomie. To, że Staszkowi nie pasuje wysłać życzeń czy powiedzieć cześć byłej dziewczynie nie świadczy o tym jaki jest zajebisty a to jaki poziom swojej kultury i dystansu do życia posiada
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Myślałem podobnie jak Adiko. Ale że mam na razie wodę z mózgu, to warto się upewnić.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Masz ochotę to składasz a jak nie masz to nie składasz. Po co nam takie pytania zadajesz. Jeśli koniecznie chcesz jej złożyć życzenia a jesteś w trakcie leczenia to napisz smsa z życzeniami i nie czytaj odpowiedzi od niej jeżeli jakaś będzie to nie zaczniesz się znów wciągać. Serio trzeba zapytać na forum o taką pierdołę?
A co Cie obchodzi byla czlowieku? Rozkminiasz, tymczasem to PRZESZLOSC.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ja bym ją zlał po całości i zapomniał o jakiś formach "grzecznościowych". No, ale z tego co czytam to Ty jeszcze o niej nie zapomniałeś i masz nadzieję na powrót stąd ta rozkmina i stąd to pytanie czy "NADAL" masz się tak zachowywać. Kobita ma się nauczyć rozumu. Jak rozstanie to rozstanie na dobre, a nie kurwa jakieś zabawy w berka. Tylko emocje Cię z nią wiązały i z jakiś powodów te emocje wygasły. Nie ma sensu bawić się w jakieś dmuchanie w niedogaszone ognisko.
Ja kiedys do swojej nie napisalem, nie zadzwonilem - uznalem to za rzecz zbedna, skoro panna byla juz zareczona och i ach w siodmym niebie ze swym romeo. Jakie bylo moje zdziwienie, gdy sama do mnie zadzownila...
Takze niedawno. Zeby sie spotkac. Po roku. Tak sie sklada, ze status zwiazku zmienila na "wolny"....
Rob jak sam uwazasz a nie sie pytasz o takie pierdolki, zdania podzielone i zastanawiam sie czy nie bedziesz mial przez to wiekszego metliku w glowie.
I jeszcze jedno: zastanow sie, czy facet, ktory 'ma wyjebane po calosci' zawracalby sobie czyms takim dupe... kwestie szeroko pojetej 'grzecznosci' pozostawiam Tobie samemu.
Pozdro!
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Ja tam mam ją juz w dupie.Nie odezwe się nawet jak mi w lipcu złozy życzenia.Nie nastawiam sie,że mi napisze, a nawet jakby,to ja i tak nie odpowiem jej a nawet w sierpniu jej nie złoże gdy ona będzie miała.
Nie mam takiego obowiązku
Jeśli masz na nią wyjebane - wyślij głupie "Wszystkiego naj ;)".
JEśli nie - sądząc po samym fakcie założenia tematu - nie wysyłaj - bo pożytku z tego nie będziesz miał a raczej pogłębisz gorycz.
Im szybciej zapomnisz, odetniesz się tym lepiej dla Twojej psychiki.
Heh. Dzisiaj jestem umówiony z Z. więc o powrocie mowy nie ma, chłopaki.
Po prostu się pytam o opinie, nic więcej.
Owszem, może i jakaś tam tęsknota i sentyment pozostają, ale już do niej nie wrócę. Za wiele zostało powiedziane i ten most jest już spalony.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Od kiedy życzenia urodzinowe do czegoś Cię zobowiązują? Chciałeś, to wysłałeś, nie musisz jej zaraz jeść z ręki, czy ją kochać. Człowieku, a do kumpla. kumpeli byś wysłał? Chcesz to ślij, nie to nie, Twoja sprawa, ale ja bym wysłał z grzeczności.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
No ja niemoge panowie,ogarnijcie z tą "grzecznością" . Jestem ciekaw,czy one też by były takie "grzeczne".Ja wiem,żeby nie patrzeć na nie,tylko na siebie,ale no panowie,TO ZALEŻY OD NAS.Zostawcie grzeczność oraz dume w kieszeni. Chcecie-ślijcie, nie to nie. Ja osobiście jestem przeciw wysyłaniu zyczeń.Pokazujecie,że nadal o niej myślicie a poco wracać ciągle do tej przeszłości?!
Co z tego nawet jak wyślecie? Co,rzucą wam się na kolana z podziękowaniami?
Pewnie odpiszą oschłe "dzięki" lub wcale.
Ale powtarzam,to zależy od tego,czy nam się chce,czy nie.
"życzenia z grzeczności bez zaangażowania emocjonalnego są na miejscu."
Aha czyli "życzę Ci wszystkiego najlepszego", ale tak na prawdę Ci tego nie życzę bo robię to z grzeczności, a nie z zaangażowania jakiegokolwiek i żebyś sobie niczego tam nie pomyślała ... Jakbym jakiejś baby słuchał.
a po ki chuj wysyłać życzenia bez zaangażowania emocjonalnego? Życzenia wysyła się bliskim, dobrym znajomym, a nie jakiejś skamielinie z gówna. Osobiście wkurwia mnie jak dostaję życzenia od entej egzaltowanej pipy tylko dlatego, że ma mnie na liście kontaktów i "tak wypada". Na palcach dwóch rąk mogę policzyć ludzi, którym sam wysyłam życzenia i jeśli taka osoba dostaje je ode mnie to staram się, by w tych paru słowach poczuła, że napisałem do niej, bo jest w moim życiu po prostu ważna. Byłe to byłe i pies im morde lizał, niezależnie od tego, czy rozstanie miało miejsce w pokoju, czy też na pawlaczu.
"There is nothing more satisfying than having someone take a shot at you, and miss."
Co było a nie jest nie pisze się w rejestr
Krótko i na temat
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.