Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dwie strony medalu

5 posts / 0 new
Ostatni
PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330
Dwie strony medalu

Witajcie,
rzadko się Was radzę na forum, ale jeśli już to robię, to tylko po to, aby zestawić Wasze zdanie ze swoim własnym.

Mam problem, który być może przytrafił się wielu osobom z tego portalu.
Poznałem pewną dziewczynę. Wszystko w porządku, spotkania oczywiście były, bo nie interesują mnie znajomości facebook'owe czy SMS'owe. Owa Pani ma 21 lat. Poznaliśmy się przypadkowo dzięki wspólnej znajomej.

Problem w tym, że laska zgrywa strasznie niedostępna. Widać, że robi to na pokaz, bo np. celowo nie da się domknąć na buziaka.
Od jakiegoś czasu zbywa również wszelkie tematy łóżkowe, choć wcześniej sama poruszała te kwestie.
Ostatnio również pojawiają się wiadomości o tym jakie to ona ma branie, że paru chłopaków do niej podbija w konkury - oczywiście olewam tą kwestię, poza tym nie wyzwala ona we mnie żadnej zazdrości a zapewne o to jej chodzi. Ucinam temat, nie próbując się licytować jak leszcz kto faktycznie ma większe branie.

Z drugiej strony relacja się nie urywa za jej sprawą. Głównie to ona szuka kontaktu, pierwsza się odzywa czy potrafi się przypomnieć pisząc, iż o niej zapomniałem. Nawet potrafiła przeprosić mnie, że przez dłuższy czas nie było kontaktu z jej strony podając powód. Ostatnio zaproponowałem 2 spotkania, które nie wypaliły. Podszedłem do sprawy tak, że kolejnego już nie proponuję. Ku mojemu zaskoczeniu sama zaproponowała spotkanie.
Stwierdziła również, że "mam coś w sobie" i nie potrafi ze mnie zrezygnować, że chce ciągnąć tą relację przenosząc ją na wyższe poziomy.

Na moje laska wysyła mieszane sygnały. Z jednej strony ciągnie relację i jest naprawdę fajną dziewczynę pod względem charakteru jak i potrafi nawiązać wielowątkową rozmowę na poziomie a z drugiej jest po prostu... zbyt niedostępna i to na dłuższą metę zniechęca, choć początkowo faktycznie to mi się w niej podobało. Rozumiem, że nie chce wyjść na łatwą, ale czy Waszym zdaniem nie jest to "granie twardej sztuki" aż do przesady?
Jak sądzicie - co zrobić, jak się zachować w tej sytuacji?

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie

PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330

MrSnoofie, dzięki za wyczerpującą odpowiedź.

Faktycznie, w tym, co piszesz jest dużo racji. Cieszy mnie, że tak wyczerpująco wypowiedziałeś się odnośnie mojego wpisu, ale do sedna...

Racja, laska stara się sprytnie kontrolować znajomość i robi to, co z jej punktu widzenia w danej chwili jest dla niej wygodne, np. z tym blokowaniem i popuszczaniem. Bierze tyle ile jej w danej chwili trzeba a przynajmniej się stara brać, bo za bardzo nie daję się wciągać w tego typu gierki. Parę razy było tak, że gdy mnie zblokowała a potem sama chciała "podłapać temat", to otrzymywała wówczas ode mnie blok. Zgodnie z zasadą "daję tyle, ile otrzymuję".
Widać było, że to dla niej coś nowego, coś co wyprowadzało ją z równowagi, ale na fochy i wszelkie próby postawienia na swoim pozostawałem niewzruszony i jeśli wcześniej uciąłem temat, to mimo jej prób już go nie podejmowałem.

Skały drążyć mi się nie chce, być może szkoda czasu a przecież wokół tyle bardziej otwartych kobiet, choć ja mam tak, że jak laska za bardzo i za szybko się otworzy oraz zaangażuje, to po prostu dla mnie staje się jedną z wielu, które można mieć. Ciężko jest docenić mi coś, co przyszło zdecydowanie za łatwo, poza tym jeśli szybko ulegnie, to za bardzo potrzebuje kogoś obok - czasem szybko napiera na kwestie związkowe - a to mogłoby się źle skończyć. Mnie interesuje zdrowa relacja a nie bycie z kimś, kto strasznie potrzebuje kogoś bliskiego, co w efekcie prowadzi do uzależnienia od tej osoby i skreślenia z góry szans na zdrową relację, bo pojawi się przesadna zazdrość, próby kontroli i inne rodzaje zachowań, które mogą uprzykrzyć mi życie do tego stopnia, że z danej relacji będę się musiał katapultować, bo ten samolot niedługo się rozbije.

Tak, jak napisałem, niedostępność mnie kręciła, ale nie do czasu, gdy zaczęła z tym według mnie przeginać.

Nie chce mi się celowo okazywać, że mam branie, bo to mogłoby prowadzić do prób licytacji z jej strony a mnie takie gierki nie bawią, poza tym uważam je za zbędne. Faktycznie mógłbym pokazać, że nie jest jedyną, co prawdopodobnie wprawiłoby ją w zazdrość, ale tu moim zdaniem o wiele lepiej sprawdzi się metoda nieświadomości - ona nie wie tak naprawdę czy mam branie czy nie, nie poruszałem nigdy tego tematu z nią a jej pytania pozostawiałem bez odpowiedzi lub odpowiadałem dwuznacznie. W sumie jeśli coś we mnie widzi, to znając kobiety i ich skłonności do snucia domysłów może sobie myśleć, że skoro ona tak mnie "lubi", to dla innych również mogę nie być obojętny. To według mnie znacznie bardziej nakręci jej wyobraźnię.

Czas dobitnie pokazać kto tu rządzi i do kogo należy noszenie spodni Wink

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie

Ice Man
Portret użytkownika Ice Man
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków / Kraśnik / Lublin

Dołączył: 2012-06-24
Punkty pomocy: 352

Wez ja konkretnie zadzialaj, jak facet z jajami postaw na jedna karte, wyrwij gdzies, zlap w pewnym momencie i zrob co trzeba. Jak dalej sie bedzie wykrecac i uciekac, to Ty spieprzaj od niej, nie marnuj czasu i energii... niech ona wtedy lata za Toba. Niektore paniusie lubia sie tak bawic w kotka i myszke, osobiscie w te gierki nie gram i mam na to 'wyjebane'. A ona wydaje sie ze cwana bestia. A moze po jakichs cholernych przejsciach i boi sie wkroczyc na ten 'kolejny etap znajomosci' podswiadomie/polswiadomie wydluzajac to w pewnym sensie w czasie. Chcesz - grasz. Ja napisalem, moj sposob rozgrywki w takich meczach. No to gwizdek i rozpoczynamy druga polowe spotkania Wink

Powodzenia

COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)

PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330

Z tego, co mi wiadomo jej relacje z facetami nie układały się najlepiej, więc może ma jakąś blokadę, która w niej głęboko siedzi, ale z drugiej strony, jeśli zawsze będzie się tak zachowywać, to po przejściu pewnej granicy po prostu zniechęci sobą normalnego zdrowego faceta i w efekcie zostaną jej do wyboru pieski, dla których ona będzie jedną z 1000 a oni dla niej być może jednymi z wielu. Taki domysł, ale nie rozkminiam, nie mój problem Wink
Nie przypinam jej łatki Wink

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie