Sprawa wygląda tak, że laska doskonale wie, że to nie jest znajomość do pozostania na stopie koleżeńskiej. Jesteśmy po 3 randce, na której ją pocałowałem, dotąd jest spoko a potem sprawa się nieco komplikuje. Sama zaproponowała kolejne spotkanie, mamy w piątek iść coś zjeść a potem na koncert, sama się odzywa, więc z jednej strony jest dobrze, z drugiej jestem odrobinę ignorowany.
Poniedziałek, do pewnego momentu normalnie rozmawiamy, potem milczenie i odzywa sie po calym dniu, sama zauwazajac że trochę mnie ignoruje, ale nawał nauki ją przerósł. Popełniłem niestety błąd, bo zgodziłem się jej pomóc i wziąlem na siebie czesc jej roboty. Co prawda nie miałem pojęcia że to tyle zejdzie, inaczej bym się nie zgodził ale jak sie juz powiedzialo a, to trzeba powiedziec b i siedziałem 5h nad tym :F
Dzisiaj oczywiście bardzo wdzięczna, "uratowaleś mi zycie" i takie tam. Tylko sęk w tym, że znowu do pewnego momentu. rozmawialismy, napisalem coś do niej pisałem po 13. odpisała dopiero po 22. Jasne problem troche z dupy, to normalne ze byla zajęta. tylko że mialbym to w dupie, gdyby nie to że sam wczoraj zająlem się tą robotą i to nie fair sytuacja, w ktorej znajduję 5h dla niej a ona ma problem z 5 mińutami dla mnie. Stawia mnie to troche w swietle pieska na skinienie.
I teraz mam dylemat. Odpiszę z rana, jak gdyby nigdy nic, z jednej strony pokaze że mnie to specjalnie nie ruszyło, a z drugiej mogę wyjść na frajera - "nie mam dla ciebie 5 zasranych minut, ale fajnie, że ty jesteś jak piesek"
Z drugiej strony, jeśli ją trochę zleję pokażę że mam czas tylko dla kogoś kto ma go dla mnie, ale zarazem, bedzie wygladalo na to że to milczenie mnie w jakiś sposób ruszyło.
Nie wiem czy jest z tego jakieś wyjście "z twarzą"
Rob swoje, caluj ale nie rob z siebie jej sługi. Bądź asertywny, kiedy trzeba powiedz "nie".
skoro ona tak robi, to Ty po prostu przestan jej pisac i poczekaj kilka dni najwyzej, niech sie sama odezwie po tej 22 czy cos, niech napisze z wlasnej inicjatywy a nie jako pozna odpowiedz na twojego dziennego smsa.. Wtedy zobaczysz jej reakcje i bedziesz wiedzial jak dalej dzialac, jak bedzie miala jakies pretensje czy wyrzuty, to proste - nie miales czasu, byles zajety itd, w sumie to nawet nie masz sie jej co tlumaczyc, to na tyle.
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Wy do gimnazjum chodzicie?
EDIT: sorka masz 19 lat..
Mniej pierdolenia (pisania) i więcej cierpliwości (do umówionego spotkania).
Pozdro!
Zasady portalu
Ja bym zrobil tak: zamknal rylo i poczekal, czy napisze. Jesli sie odezwie, odpislabym tak samo, jak ona - po 5h. Nie odezwie ryla, poczekalbym do piatku i jesli macie umowiona godzine itd - poszedl tam, wczesniej PISZAC SMSA (nie, nie dzowniac - oczywiscie specjalnie
) do zoabczenia na miejscu. Jesli zapomni/nie zjawi sie - spada nizej w 'hierarchii priorytetow'
Pozdro;)
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
To nie ona robi z Ciebie pieska, tylko Ty sam. Jak ona zajesta, to Ty z kumplami na piwo zamiast prosic i blagac o czas dla siebie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Nie bądż na każde jej zawołanie.
Napisales do niej, a ona odpisala do cb po 5h? Okej, to ty jej odpisz jeszcze pozniej, zeby wiedziala jak to dziala :]
A nie wpadles na pomysl ze ona poprostu naprawde jest zajeta, i woli z toba rozmawiac na spotkaniu a nie piszac jakies suche smsy ;p ?
Żyj tak, jakby jutra miało nie być
zaproś ją do siebie.
wyrzuć s pokoju wszystkie meble typu krzesła, fotele, pufy itp.
zostaw jedynie łóżko
i po temacie.
świetnie się sprawdza sam materac w pokoju bez ramy.
sorry ale zastanawianie się co będzie jeśli nie odpisze po 5 minutach to Twój problem który się nazywa - oczekiwania, a co będzie jeśli nie będzie taka i taka i nie zrobi tego i tego. zajmij się czymś innym i daj babie tlenu, jeśli nie radzisz sobie z zmotywowaniem jej do tego aby za tobą latała.