Witam. Ostatnio będąc w klubie, gdy już miałem wychodzić, ujrzałem dziewczynę, ocenie na HB7. Jakaś zaczepką, uśmiechy, po chwili zaczynam z nią rozmowę.
Standardowe droczenie się, kwalifikacja(powiedziałem jej, że jest za grzeczna dla mnie i bardzo dobrze to zadziałało, bo często do tego wracała i wgl) Ogólnie kino, atrakcyjność zbudowana b. dobrze. Nawet jej koleżanka powiedziała, że mogę jej dać buzi na pożegnanie. Dowiedziałem się pod koniec tego droczenia się, że ma chłopaka,odbiłem "każdy ma jakieś problemy" bardzo roześmiana, chwile powygłupialiśmy się jeszcze i musiałem iść. Ogólnie było czuć tą "aurę", lecz wiadomka jak to bywa 
Daje jej telefon -Dobra wpisz mi swój nr, bo muszę lecieć;) Chciała dać facebook-a, ale ja zignorowałem i mówie: Doobra wpisuj ten nr, czy coś w ten deseń i do tego uśmiech na twarzy. Wpisała, zrobiłem głuchego wszystko git. Pożegnanie i wyszedłem. Wracając z klubu od razu napisała do mnie sama od razu, co prawda nic konkretnego ale dalsze takie droczenie się.
Problem w tym, że miałem mało czasu, więc zbudowałem tylko atrakcyjność, zero raportu, nawet nie wiemy jak mamy na imię dlatego podchodzę do tego z dystansem. Napisałem po 2 dniach(nie wg jakiś tam zasad, ale ogólnie nie miałem wcześniej czasu) zwykłego smsa: "cześć:)" no i mija cały dzień a z jej strony cisza 
Chciałbym spróbować jeszcze coś z tego wyciągnąć, bo może jednak coś się uda? Swoją drogą lepiej jakbym wziął tego facebook-a, bo tak bym z nią trochę popisał, lepiej się poznał i wtedy ewentualnie porozmawiałbym przez telefon i się umówił - wiem, że większość zarzuci, że facebook to zła rzecz tak jak smsy, ale gdy jest taka sytuacja jak moja, to taki facebook chyba zły nie jest, zresztą wiele osób z mojego otoczenia tak robi i źle nie jest. Co innego jakbym miał zbudowany raport itd, wtedy wiadomo, że dzwonie i umawiam się na spotkanie.
Teraz pytanie jakby to rozegrać, żeby też nie wyjść na debila:) Myślałem, żeby po prostu zadzwonić po dniu, dwóch od tego smsa, albo napisać jakiegoś żartobliwego smsa, że jest niezdecydowana i wgl? Nie zależy mi na tym jakoś bardzo, ale chcę jeszcze coś spróbować, żeby mieć ten spokój na duchu, że już nic się nie dało zrobić i popsułem.
Chciałeś budować raport poprzez smsy ? Wydaje mi się, że to tylko wymówka do tego aby zadzwonić i się umówić, że nie zbudowałeś go wcześniej. Mogłeś odrazu się umówić telefonicznie a nie pisać do niej smsa i to jeszcze takiego. Na co liczyłeś, że wywiąże się z tego mega flirt ? Nie pisz kolejnego smsa tylko zadzwoń i się umów.
Chciałeś budować raport poprzez smsy ? Wydaje mi się, że to tylko wymówka do tego aby zadzwonić i się umówić
Teraz jak się tak głębiej zastanowię to trochę wymówka poszła, no ale też fakt, że wgl nic o niej nie wiem nie przekonywał mnie do spotkania z nią, ponadto jest z innego miasta więc nie taka prosta aż sprawa.
Dopiero się uczę, jeszcze nie mam tej pewności siebie, dla niektórych proste problemy dla mnie mogą być większymi - np. obecnie mam lekkie w rodzinie problemy finansowe, które przeminą więc nie mam pieniędzy na paliwo - wiem, może to trochę dziwnie brzmieć, ale nie mam możliwości wyjazdu do innego miasta, więc chciałem to jakoś podtrzymać.
Więc może ktoś z Was miałby jakiś pomysł, jak to spróbować najlepiej odratować.
Siema
Hmmm coś czuję alkohol na imprezie co ? Skoro teraz nie masz odwagi.
Choc przyczyna może być inna ,zbudowałes tak dobre pierwsze wrażenie ,że boisz się popsucia opinii i wiedz ,że długo tak nie pociągniesz. Musisz wyluzować wyobraź sobie tę dziewczynę jak odchodzi od ciebie do swojego faceta a ty cieszysz michę !
Wtedy nie będziesz się martwił ,że wypadniesz słabo.
Pozdro
Spekulowałem i zapytałem niepotrzebna ironia. Jeśli potrzebujesz wyładować swoją frustrację to polecam bieganie.
A zresztą tak masz rację JESTEM JASNOWIDZEM od paru minut a już mam fana hehe.
Pozdrawiam
Zajebiste
Dobrze, że nie kaznodzieję!
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Hmm nie zależy mi żeby krzywdzić tego jej faceta, ale skoro po niedługiej rozmowie już była w stanie mi dać swój nr, to oznaka, że facet nie daje jej tego czego ona oczekuje.
Generalnie trochę wypiłem, ale nie byłem b. pijany. Strachu jako takiego nie mam. Ja tu generalnie przedstawiłem sytuację i teraz pytam głównie o radę, jak spróbować to uratować. Bo na razie napisałem, ona nie odpisała - generalnie niby sytuacja spalona, ale dlaczego by nie zaryzykować i spróbować inaczej coś ugrać? tylko właśnie nie wiem w jaki sposób i o to głównie pytam.
" skoro po niedługiej rozmowie już była w stanie mi dać swój nr, to oznaka, że facet nie daje jej tego czego ona oczekuje."
Albo że go nie ma
Drogowskaz wskaże Ci drogę
Ale jej za Ciebie ku**a mać nie przejdzie!!!
kurwa zadzwoń i się umów, takie to trudne, zamiast iść prostą drogą to wy objazdów szukacie, potem zdziwienie że nie trafiłem gdzie chciałem
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Sorry, ale ja tego nie rozumiem: co to w ogóle za sms "cześć:)"? Do czego ten sms miał zaprowadzić? I skąd ona ma wiedzieć kto do niej pisze, jeśli nawet nie znacie swoich imion, jak powiedziałeś? Jak dla mnie nie zachęcasz polotem.
Tak jak koledzy radzą: dzwonisz i tyle, będziesz wiedział na czym stoisz, po co kminić?
Wie kto, bo ma mój nr i od razu w tą noc do mnie napisała.
Napisałem "Cześć", żeby najzwyczajniej zacząć rozmowę.. Jakbym napisał coś bardziej rozbudowanego, to nie sądzę, żeby to dało wiele do szansy, aby odpisała.
Kurwa ale ja doskonale przecież widzę, że popełniłem błędy, pytam po prostu czy da się to jakoś naprawić i w jaki sposób - najlepiej się unieść.
Myślę, że najlepszym wyjściem będzie jak do niej po prostu zadzwonię - albo odbierze albo nie i wtedy dojdę do wniosków, chodź pewnie i tak już po tzw "ptokach"
wszystko chlopak dobrze zrobil, udalo mu sie...ale ta czesc:
" zwykłego smsa: "cześć:)"" skonczyla sie aura Twojej zajebisci !
1. Kto pisze? kto Ty jestes? jak ona ma na imie? wlasnie.
2. Sms ma byc wyjatkowy i zaczepny, a nie "Czesc" takie zwykle, ja bym zlal tez odrazu na jej miejscu.
3. Zawsze w sms;ie dawaj watek do rozwiniecia rozmowy a nie jej skonczenia.
4. Napisz ze zapomniales sie przestawic, ze czesco tu kolega z tam tad i tam tad...a dalej juz sam wiesz; )
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Dzięki ziomek, zwłaszcza punkt 3 do mnie trafia i zapisze sobie go w notatniku.
No nic, teraz sam siedzę i dochodzę do wniosków, że zacząłem dobrze, a zjebałem po - a kto wie, może to po prostu kompletny brak raportu? Dziś dzień kobiet, chłopak może kupił jej jakiegoś kwiatuszka albo i bukiet, był dla niej miły,w prowadził ją w dobry stan i postanowiła nie odpisywać ;D
Tak czy siak, może spróbuje za dzień, dwa zadzwonić - nic nie zaszkodzi, a może akurat z nią porozmawiam, chodź mam wrażenie, że i tak będę w jej oczach trochę natrętem i potrzebującym.