Witam,
Wielu z nas przeżywało ten moment żeby zabrać pannę na pierwszą randkę i oczywiście głowienie się przez jakiś czas co, jak, gdzie (czasem za ile restauracje, kino itp.). Sam staje przed takim wyzwaniem, nie chodzi mi o podpowiedzi co mam zrobić ale ciekawi mnie jak wy do tego podchodzicie, macie jakiś złoty środek, czy spontan ? Ja (w zależności od pogody oczywiście) zabieram dziewczynę do parku trochę pogadać, zbliżyć się do niej czasem mam wino (nie te wytwory babuni za 5 zł ale raz zadziałało i to
) a potem chce zabrać Ją do domu na film itd.
Więc co u was jest złotym środkiem?
P.S. Może dzięki wpisom pomożemy innym co nie maja pojęcia co robić 
Ja mało kiedy planuję spotkanie. Jak już to lubię zrobić tak: Mowie dziewczynie, że zabiore ją do restauracji. Gdy siedzimy w aucie po jakimś czasie każe jej wysiąść i iść ze mną coś zjeść do restauracji o której wcześniej wspomniałem. Wychodzimy z auta, otwieram bagażnik a tam jest koc, lampki od wina w których pijemy jakiś sok i monte.
Częściej spontan i zdanie do laski: To gdzie mnie dzisiaj zabierzesz?
Nie dawaj prezentów. Ostrożnie z wydawaniem pieniędzy - co do zasady tego nie robić. Nie ciągnąć spotkania w nieskończoność, bo to grozi nudą. Załóż 2 godziny i kończ. Ostrożnie z tym zapraszaniem do domu na pierwszej randce. Raczej nakręcać niż konsumować.
Też jestem zasady żeby nie dawać prezentów na pierwszej randce i nawet przez jakiś czas w związku też dobrze się przyhamować, potem przynajmniej doceni bardziej mały gift jak np. kinder niespodzianka
Ale z tym "Raczej nakręcać niż konsumować." to nawet dałeś mi coś do myślenia i spróbowania
"Życie trwa tylko chwilę, więc spal się jak najjaskrawszym płomieniem." Harry Wotton
"You’ve got the body... I’ve got the brain." Freddy Krueger
Jak ktoś mądrze tu na forum napisał.. Żeby nie płacić za kobietę "Lubię gdy kobieta płaci za siebie" wtedy jest wzajemny szacunek
A wracając do tematu 1 spotkanie na szybko bo wyjeżdżała do pizzeri na pizze trwało to 1godzinke.
Drugie spotkanie (jak na moje lepsze) pojechałem po nią zabrałem na miasto nie mówiłem gdzie idziemy zaprosiłem do "knajpki" koszt na 1 osobę 14zł później piwko i tak 2-3godziny zleciały.
Ostatnio zabralem laskę pod wiadukt, siedzieliśmy na schodach na kocu, było ciemno, jak chcecie się poprzytulać to jest to dobre miejsce, bo będzie jej trochę chłodno
Zresztą sama była zaskoczona, że takie nietypowe miejsce wybrałem 