Hej.
Nie, nie mam 17 lat a 25 - do 22 roku życia miałem nerwicę natręctw i nie umiałem odzywać się wogóle do ludzi - teraz kompletna zmiana podchodzę podrywam, jestem bardziej pewny siebie w relacjach, spotykam się z kobietami. Jednak jestem strasznie wybredny i tutaj jest problem bo nadal jestem prawiczkiem. Ok przechodzę do sedna - ostatnio spotykam się z kobietą, z którą powoli wchodzę i chcę wejść w związek i prawdopodobnie dojdzie niedługo do seksu - jeżeli miałbym ostatnio prezerwatywy to pewnie by już doszło ale to było strasznie spontaniczne;) Moje pytanie - mówić jej czy nie? Narazie dla niej jestem strasznym kobieciarzem i jest własnie takiego zdania jak powiedziałem jej, że w tych sprawach łóżkowych może się trochę zdziwić jeżeli chodzi o mnie to mi nie uwierzyła i powiedziała, że ją wkręcam (nie powiedziałem jej, że jestem prawiczkiem a jedynie ona mówiła, że miała tylko jedngo faceta więc nie ma jakiegoś dużego doświadczenia a ja na pewno mam taaaa....). Dziewczyna jest na pewno bardziej doświadczona - była w związku z 33 letnim gościem niby przez rok - więc wątpię, że tego nie zrobili:D chociaż kto tam wie i nie takich niogarniętych facetów świat uchował. Wydaje mi się, że jak jej nawet nie powiem to wyczuje to. To jedno pytanie - teraz kolejne - co zrobić żeby było dobrze za pierwszym razem - jezeli to wogóle możliwe? Mam też już za sobą kilka zajebstych akcji z serii "spania razem" - nie chcę tego powtarzać - gdzie po tym jak powiedziałem, że jestem prawiczkiem lub ona to wyczula traci ochotę na seks - jednak to były krótkie znajomości. Ta laska z teraz jest bardzo szczera - zastanawiam się czy też być... Więc podsumowując - czy powiedzieć? jak dobrze wypaść? Może jakieś podpowiedzi?
A czy to jest powód do wstydu?
Po prostu nie spotkałeś wcześniej kobiety tego wartej. To, że wybrałeś ją jeszcze bardziej ją ucieszy.
Kobiety lubią prawiczków
Moim zdaniem lepiej powiedzieć, bo panna czy to z klaserem pełnym znaczków z chorobami wenerycznymi, czy kobieta doświadczona tylko "troszkę" na 80% wyczuje, że tego nie robiłeś, a Twoja ptaszyna to potwierdzi kończąc zbliżenie parę chwil po wlocie do dziupli.
Możesz oczywiście udawać doświadczonego , ale musisz sobie odpowiedzieć na pytanie- czy warto/ czy jest sens?
Pozdrawiam
ale juz je powiedziałeś... nie łyknęła ale to jej problem. Teoretycznie do seksu jestes przygotowany, tak? Mam na mysli filmy "szkoleniowe" (oczywiscie z dystansem), nt. gry wstepnej, pieszczot itd. No to bedzie ok:) Dziur chyba nie pomylisz;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
fakt... gdzie by nie "wniknął" to będzie dobrze
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Twoj ptak i swiete Twoje prawo do decydowania o tym kiedy go uzywasz. Nie bylo wczesniej sensownej okazji wiec jest tak a nie inaczej. Powiedz, nie tlumacz sie i tyle. Nie ma sie czego wstydzic tym bardziej.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
dziękuję:) tak też zrobię:)
Nie ma żadnego powodu do wstydu. W końcu chuja na loterii nie wygrałeś i nie pchasz go do pierwszej lepszej dziury
Dlaczego tego nie "łyknęła"? Bo w dzisiejszych czasach taki facet to prawie jak dinozaur
Pamiętaj każdą sytuację możesz nakręcić jako coś pozytywnego.
Ja bym z pełnym przekonaniem i bez żadnych krępacji jej o tym powiedział.