Witam! Jestem z moją partnerką ok pół roku. Od jakiegoś czasu zdarzają nam się pieszczoty typu palcówka (językiem podobno sprawia jej mniej przyjemności ale też czasem się zdarzy) Oczywiście gra wstępna, no i zawsze po wszystkim ona mi hmmm w pewnien sposób się odwdzięcza. No i tu jest problem. Robi to dobrze bo samo w sobie jest bardzo miłe, ale nie powoduje u mnie takich jakichś stanów przyjemności tylko uczucie miłego dotyku zakończone wytryskiem. Jestem prawiczkiem czego już się pewnie domyśliliście... mam 18 lay (ona też), głupio mi jej powiedzieć że dla mnie to nic specjalnego. To jest pierwszy problem a drugi, czy mogę coś zrobić żeby to trwało dłużej bo z reguły jak już zacznie go robić to koło 1-2 minut... a to tak średnio się tym nacieszę, a jak nie mam stanu to może chociaż miłe uczucie dłużej. Problem leży w tym że mnie jakoś specjalnie nie rozkręcamy? Czy może ona albo ja coś źle robimy? A jeśli to normalne to jestem trochę rozczarowany...
od czasu jak zaczęliśmy się bawić rzadziej, jakoś raz na 3 dni, ale jak się spodziewam że będziemy to robić to tak z 5-6 h przed spotkaniem to zrobię żeby za szybko się nie opluł
"Wiem, że nic nie wiem"
To całkowicie zrezygnuj z masturbacji i sam zobaczysz jakie będą efekty.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
a nie stanę się przez to za szybki?
"Wiem, że nic nie wiem"
to że będziesz walił przed spotkaniem tylko pogorszy sytuacje, wtedy to już całego tego seksu Ci się odechce i zostaniesz na zawsze z Panią rączkowską
raz na 3dni to robisz, a nie jesteś sam, tylko masz dziewczyne która powinna Ci dawać tyle przyjemności byś nie musiał tego robić.. Z pewnością ogranicz masturbacje do minimum, max raz na tydzień..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Jeżeli chcesz aby dłużej trwało to poczytaj o miesniu kegla. I przestan sam sie zadowalać to pomoże.
ok dzięki wszystkim spróbuję.
"Wiem, że nic nie wiem"
Jebać to, ze za szybko skonczysz.. jak laska fajna to ZROZUMIE w pewnym sensie, ze szybki wytrysk jest przejawem tego, ze mocno ona na Ciebie działa i podnieca
Zawsze po pierwszym razie mozna chwilę odpocząć i przejsc dalej 
Ewentualnie ogranicz oralny do NIEJ tylko. A koniec niech będzie, że zrobi dla Ciebie
Zasady portalu
ona rozumie nigdy mi nic nie zarzuca, nie wypomina. A co do dalej, czekamy z tym jeszcze trochę:) (ma już wizytę u pana Ginekologa). Z reguły kolejność taka z 15-30 minut dla niej, (nie liczę tu wstępu...) potem chwile leżymy tak ona "odpoczywa" i zaczyna mnie całować wchodzi na mnie i jedzie na dół... Sugerujesz by zabawić się w 2 gałki?
"Wiem, że nic nie wiem"
"robi to dobrze bo samo w sobie jest bardzo miłe, ale nie powoduje u mnie takich jakichś stanów przyjemności tylko uczucie miłego dotyku zakończone wytryskiem."
Nie rozumiem, a walenie konia wywołuje u Ciebie "jakieś stany przyjemności"? Może po prostu oczekujesz zbyt dużych fajerwerków
"najlepsza dziewica to własna prawica"...
faktycznie chyba myslal, ze ziemia sie zatrzesie...
a moze spróbuj 69
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie, przyjemność porównałbym z hmm masażem ? Zwyczajnie miły dotyk. Zaraz ziemia zatrzęsie, ale myślałem że chociaż jakieś ohhh poczuję, chyba zazdroszczę kobietą orgazmów
"Wiem, że nic nie wiem"
Przestań umawiać się z Renią Grabowską przez parę dni (wiem trudne na początku) a później porównaj po spotkaniu z dziewczyną. Powinna być poprawa Twoich odczuć.
Może zwyczajnie poproś ją żeby wyglądała jakoś lepiej wizualnie podczas, może być tak że masz za mało doznań wzrokowych, mówisz 1-2 minuty heh to po 30 minutach by padła ;]
Przestań samemu się masturbować, przez to tylko tracisz ogień podczas zabawy. Przez ten czas walenia konia powinieneś już wiedzieć jak wstrzymać wytrysk i przedłużyć zabawę.. ale tak to jest jak się tylko zwali i leci dalej..
W necie jest pełno sposobów jak powstrzymać wytrysk / wydłużyć stosunek, teraz masz czas na to żeby trochę potrenować by później czerpać max przyjemności.
Pomyśl też nad urozmaiceniem, bo nawet taka palcówka z czasem się nudzi (tzn. wchodzi monotonia ;p), polecam "pozycja Bogini" można nieźle poszaleć bez penetracji
"Każda sekunda rozmowy z jakąkolwiek osobą na tym świecie zwiększa twoje umiejętności! Każda sekunda rozmowy z dziewczyną, którą jesteś zainteresowany, jeszcze bardziej zwiększa twoje umiejętności."
by Fergand.
Ja to sie zawsze z lasek smieje ze przez loda to mi ciezej dojść, ze malo ktora to potrafi dobrze robić i sie jeszcze bardziej nakręcaja. Mnie sama ta czynnośc robiona przez kobiete bardzo odpreża.
Co do Ciebie to glownie na taki stan rzeczy wpływają emocje. Jesteś jaak zapałka. Szybko sie zapalasz i gaśniesz. Mozna to porownać do biegania. Jak sie dobrze rozgrzejesz to zadyszki nie ma, jak zaczniesz biegać bez niej to szybko sie zasapiesz i przyjemności z tego zadnej.
Nieprzejmuj sie tym bo wiekszość gości ma tak ze sie spala na poczatku swoich przygód łóżkowych. Wiesz "trzy ruchy i worek suchy". Staraj sie seks traktowac normalnie, jako normalna cześc swojego zycia. Może wtedy bedziesz sie mniej spinał, bedziesz odprezony a i przyjemność potrwa dluzej.
Nie zaspokajaj sie przed zabawami ze swoja dzuiewczyna. Jezeli bedziesz dlugo podniecony to tez przyzwyczaisz organizm do takiego stanu i bedziesz mogł dłuzej wytrzymać. Bo masturbacja prowadzi do zbyt szybkiego zadowolenia, a na igraszki z kobieta jednak dobrze mieć czas.
Pozdrawiam i powodzenia
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Nie wiem dlaczego wsrod facetow panuje takie "spięcie " aby szybko nie dojść. Logiczne że przy pierwszym wspolnym razie gdy emocje nagromadziły się i każda ze stron na to czekała to cięzko kontrolowac swoje ciało. Cześć pań postrzega to w kategorii - tak mu sie podobałam, jarałam go że cięzko było mu powstrzymac sie przed szybkim dojsciem. Mysle że te kilka pierwszych spotkan w sypialni kazda ze stron traktuje badawczo, spokojnie.
Anegdoty nt szybkich dojść dotyczą starych par i małzenstw gdy niestety facet niczym Al Bundy chce szybko dojsc aby miec swiety spokoj i nie ogladac swojej lubej
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Raz na 3 dni to i tak za dużo!
Ja z "jazdą na własną rękę" definitywnie skończyłem 8 miesięcy temu. Gdy wreszcie niewiasta zabrała się za sprawianie mi przyjemności efekt jak dla mnie był niesamowity i wiedziałem, że warto było z tym skończyć. Po prostu gdy robisz to sam stymulacja jest o wiele mocniejsza (w końcu masz męską dłoń) i kotwiczysz przyjemność na własną rękę a nie na kobietę.
Co do szybkiego dochodzenia praktycznie wszystko Ci już tutaj powiedzieli. Polecam trenowanie mięśnia kegla - naprawdę pomaga.
Niech zmieni tempo na szybsze, niech bardziej go nawilży, inaczej ułoży ząbki pokombinuj co dla Cb najlepsze, może poproś delikatnie aby ciągnęła jak odkurzacz powienieneś być w szoku wtedy.
Miałem bardzo podobnie za pierwszym razem, super laska, a lodzik wydawał się w sumie bez szału.
Tak jak wcześniej pisali, zero walenia i przede wszystkim zero pornoli. To że seks, jak już do niego dojdzie, wydaje się mniej emocjonujący niż zwałka przed wybranym pornolem nie jest naturalne, a jest coraz bardziej powszechne. To powinny być fajerwerki, szczególnie u 18-sto latka z którego testosteron powinien wyciekać uszami, ciekawe że jak ja byłem w tym wieku, a dostęp do porno, szczególnie ostrego nie był tak łatwy, to nikt nie miał takich problemów, a teraz wydaje się to normą.
Wklep sobie w google frazę - "nofap"
Dokładnie, to właśnie jest istota tego problemu. Gdyby nie wszechobecna pornografia i zepsucie, młodzi ludzie nie myśleliby cały czas o jednym, nie zachowywaliby się jak jelenie na rykowisku. Człowiek to nie zwierzę, naprawdę są ważniejsze - i PRZYJEMNIEJSZE - rzeczy od seksu. Tylko jak ma to zrozumieć ktoś, kto myśli rozporkiem. Żal trochę ale cóż.
A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr