Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna w łóżku z przyjacielem.

38 posts / 0 new
Ostatni
Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57
Dziewczyna w łóżku z przyjacielem.

Witam,

Sprawa jest o tyle trochę inna... Spotkałem 1,5 miesiąca temu dziewczynę z gatunku tych, których szukamy. Dziewczyna była niesamowita, patrząc z zewnątrz i nie idealizując, rozumiała relacje damsko-męskie, jak żadna inna, którą dotąd spotkałem. Wczoraj miałem urodziny. Nie śpieszyło mi się do związku. Chciała wiedzieć, jeżeli przydarzy mi się po drodze jakaś przygoda. Akceptowałem to, że spotykamy się, że wciąż jesteśmy wolni, więc mogą nam się przydarzyć jakieś bliskie relacje z innymi. Zorganizowała mi z moim przyjacielem wczoraj niespodziankę urodzinową, imprezę na 30 osób. Jest z miasteczka nieopodal, pozwoliliśmy sobie mocno popić. Kiedy wracaliśmy, postanowiła przenocować u mojego 'byłego już' najlepszego przyjaciela, z którym paraliśmy się uwodzeniem i szeroko pojętym rozwojem osobistym, tworząc wspólnie grupę tematyczną na terenie naszego miasta. Niestety ja nie mogłem jej zafundować warunków do noclegu, a powierzając ją jemu, myślałem, że będzie to najlepsze rozwiązanie.
Dziś 15 razy do mnie dzwoniła, gość też, szukali mnie na siłowni, w mieście. Spałem wtedy w domu po ciężkim dniu.
Odebrałem, powiedzieli, żebym wyszedł, bo muszą mi coś ważnego powiedzieć. Podjechaliśmy nieopodal, kiedy powiedziała mi, że całowała się z owym kumplem, na początku go odpychając. Kiedy zostałem sam z owym człowiekiem, powiedział mi, że wcale go nie odpychała, opór postawiła dopiero kiedy mocniej się dotykali. Odpuścili dalej.
Powiedziałem jej, że nie byłoby problemu, gdyby zrobiła to z innym facetem, w końcu sam jej coś podobnego powiedziałem, ale sytuacja wyszła pomiędzy kobietą, która odpowiadała mi niesamowicie i wszystko wskazywało na nadchodzący związek, no nawiązywała do niego, a gościem, z którym przez 2 lata robiłem absolutnie wszystko, zaliczaliśmy wyjazdy, seminaria, wypady do klubów, piliśmy, trzeźwieliśmy, gadaliśmy o życiu, planowaliśmy interesy. On wszystko obserwował, widział co się dzieje, interesowało go dobro naszych relacji.
Dziewczyna popłakała się, nie tłumaczyła się, bo wiedziała, że tego nie lubię, przepraszała. Powiedziałem, że dla mnie to koniec. Jemu także to powiedziałem. Chodzi tylko o to, że rozmawiałem z tym gościem i on widział nasze relacje. On po pijaku się wpieprzył, ona dopuściła do tego z człowiekiem tak dla mnie ważnym.
On tłumaczył się alkoholem, że byliśmy wszyscy pijani. Tak, byliśmy, ale choćbym miał 3 promile we krwi, potrafię myśleć, czy coś jest dobre dla mnie i ludzi dla mnie ważnych lub nie. A jeżeli ktoś tak nie ma to nie powinien pić. To żadne tłumaczenie.

Jest we mnie cząstka niepewności. Pomóżcie mi tylko w tym... Jestem w 90% przekonany, że obydwaj zasługują na to, by zostać skreślonymi z mojego życia. Zgadzacie się ze mną? Potrzebuję Waszej opinii, bo czuję, że grają we mnie emocje i potrzebuję więcej zdrowej logiki.
Jak na razie czuję, że padły 2 duże kolumny w mojej budowli, na których będę musiał postawić dwie jeszcze mocniejsze, tylko złożone z innych osób.

Pozdrawiam i dzięki za pomoc,
Alter.

Matikte
Portret użytkownika Matikte
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kwidzyn

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 173

Wchodząc w pickup według mnie trzeba się liczyć z takimi sytuacjami. Właśnie kuzyn będzie mi wingował i ustalamy zasady, żeby nie wyszło tak jak u Ciebie.

Skoro razem podrywacie to powinieneś się z tym po prostu od początku liczyć, że może nadejść sytuacja gdzie we dwóch pieprzycie jedną laskę. No cóż - ja bym z nimi po prostu porozmawiał.

Znasz kobiety? Znasz.

Znasz popęd po alkoholu? Powinieneś znać.

Wyobraź sobie to skumulowane. Tak po prostu się zdarza i to nierzadko.

Wyjaśnij to sobie na osobności z nim, a potem na osobności z nią.

Staraj się zostać z przyjacielem ale niekoniecznie z dupą.

Sytuacja niezbyt sprawiedliwa, ale nikt nie powiedział, że życie kiedykolwiek sprawiedliwe było.

"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Niech spadają z Twojego życia. Zasady trzeba mieć

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Ustaliliśmy zasady. Złamał je.
Kiedy byliśmy w drodze do niego, mówił mi ze sto razy: "Masz do mnie zaufanie mam nadzieję". Jeżeli chodzi o gościa to już nie mam wątpliwości. To on się zaczął przystawiać i jest skreślony.
On na trzeźwo był z nas zadowolony i nie ciągneło go do niej. Kiedy pochleje to traci kontrolę, nie będę się już obwiniał, bo sprawa chyba zamknięta, ale powinienem był o tym pomyśleć. Mimo wszystko, wtedy nie pomyślałem, więc nie mogę żałować. Z resztą to jej życie i ona odpowiada za to co robi.

Dziewczyna, pomimo że była pijana, mogła mu powiedzieć kategorycznie nie. Ja potrafiłem, więc wymagam tego.

Dzięki Panowie, temat chyba zamknięty.

Now
Portret użytkownika Now
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-15
Punkty pomocy: 240

Dobrze zrobiłeś. Masz jaja chłopaku Wink

Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Współczuję. Alkoholem można tłumaczyć rozwalone krzesło czy coś innego podczas imprezy, a nie takie sytuacje.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

współczuje Ci, szczerze... Taki masz charakter, ze nie bylbys w stanie przejsc nad tym do porzadku dziennego. To Twoj atut ale i przeklenstwo...
Mam nadzieje, ze nie padlo modne obecnie słowo "przyjaciel", bo nie zdzierżę!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Tony Smith
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-08-14
Punkty pomocy: 95

Nie znam tych dwóch winowajców,ale mam do nich wstręt. Po alkoholu jak zwierzęta,a przecież alkohol jest dla ludzi. Życzę Ci,żebyś w przyszłości trafił na lepszych ludzi.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

kurcze... naprawde nie wyczuwasz tych niuansów?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Bez współczucia Panowie, nie chcę, żebyście łączyli się ze mną w bólu, tylko wymyślili rozwiązanie, co już zrobiliśmy.
Traktowałem go jak przyjaciela, bo razem wysunęliśmy się z bardzo słabego życia, w którym jedyne co było ciekawego to to, że uprawiałem sport, a moją weekendową rozrywką było chlanie na działkach. A już teraz zaszedłem dalej niż przeciętny Kowalski. Jedziemy do przodu.Smile
Zdaję sobie sprawę, że takie uderzenie wyniesie mnie 2 razy wyżej, więc jest mi lepiej. Ponadto pomogliście mi uświadomić sobie, że podjąłem najlepszą decyzję i jestem z siebie dumny, że podjąłem ją już w trakcie rozmowy. Właśnie zniszczyłem połówkę serduszka z jej imieniem, które daliśmy sobie w Walentynki, jako że mówiliśmy sobie, że czujemy się ważni dla siebie. Jestem krok dalej, a myślę, że najgorsze za mną.

Dzięki:)

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

PUA... Nie śpieszyło mi się do związku. Nie byliśmy w nim. Nawiązywała do niego, ale nie naciskałem jej, czułem, że jestem jej gotowy go dać. Coraz bardziej dawała znaki, że go chce, a ja dawałem jej przekonanie, że jesteśmy ku temu bliscy.
A kolega powtarzał mi, że wspiera mnie w tych relacjach, bo twierdził, że trafiłem na kobietę idealną dla takiej osoby jak ja.
Ona wiedziała o moim trybie życia, więc prosiła bym powiedział jej, gdyby była inna, że przejdzie to przez nią. Powiedziałem jej vice versa to samo, bo przecież nie będę hulał, trzymając kobietę w klatce.

"Nie miałeś jaj by się za nią wziąć" - o co dokładnie Ci chodzi?

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Zależało PUA. Bo to już nie był moment kiedy myślałem o niej jak dziewczynie do spotkań i tylko i wyłącznie miłej zabawy, gorących chwil i rozmowie. Ale chciałem wejść w związek, kiedy będzie się z tym czuła już abosulutnie komfortowo. Bez nacisku.

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

No cóż PUA, nie każdy jest taki pua jak Ty, że za pizdę i do domu Wink

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Nie zdarzyły mi się jeszcze żadne imprezy niespodzianki w życiu. Być może prosta piłka, ale jak Alter opisuje relację to to było ogarniane powoli, na spokojno i dziewczyna wiedziała raczej czego może się spodziewać. Jeżeli potrafi wszystko przekreślić w jeden dzień to widać jak wiele to dla niej znaczy. Alkohol, emocje, ładny miks ale to nie zwalnia od odpowiedzialności za swoje czyny. Zresztą nikt im nie kazał się najebać.
Takich rzeczy się nie toleruje. Kiedyś gościu ode mnie jedynie umówił się z dziewczyną, z którą wiedział, że ja także kręcę i został wyklęty przez otoczenie na parę lat, aż to się zatarło, a ja koniec końców mu wybaczyłem. To jest czyste chujstwo (wracając do właściwego tematu), a Ty się tutaj doszukujesz nie wiadomo czego. Kto się chujem urodził kanarkiem nie zdechnie.
P.S. Mój poprzedni wpis miał być humorystyczny, nie piłem do Ciebie bo nie mam podstaw.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Problem widziałem raczej Ja vs przyjaciel i to co zrobił, chociaż wiedział co się dzieje.
Nie odrzucam z siebie winy. Też tak czuję, że gdzieś się potknąłem. Nie bałem się wejść w związek, to na pewno. Bałem się zrobić ten krok? Mianowicie krok, w którym deklaruję kobiecie, że chcę z nią być? O tym mówisz?

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Cały czas mi powtarzał, że jesteśmy idealnie zgrani. Jeszcze tej nocy kiedy siedzieliśmy na osobności po wypiciu wbijał i mówił, że jesteśmy niesamowici razem.
Wiem, że po alko nie wie co robi, bo zrobił trochę głupot po nim, ale nie myślałem o tym wtedy. Szczerze nie powinienem się teraz tym martwić, bo po prostu o tym nie pamiętałem, ale jednak trochę mnie to boli.

Dziewczyna... Napisałem tak, bo przecież nie opisywałbym w tytule dokładnie tego jak wyglądała nasza relacja. Dziewczyna, w sensie kobieta, istota, w tym wypadku dla mnie ważna.

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Chodzi o to, że emocje tak później podziałały, że miałem chwile wątpliwości, te 10%...

Mimo wszystko ja sobie w tym momencie nie wyobrażam życia z kobietą u boku, która nawet po pijaku, dopuściła się bliskich kontaktów z najbliższym kumplem, wiedząc, że nie dotąd nigdy nie weszliśmy sobie w drogę.

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

Miej zasady i się ich trzymaj. Podjąłeś decyzję - moim zdaniem słuszną - i przy niej trwaj. Raz zaakceptujesz takie dziadostwo w wykonaniu bliskich Ci osób, to potem będzie się to mścić.

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Spoko, miałem podobnie ostatnio - nie żałuję.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Barmano
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-07-29
Punkty pomocy: 83

Jest jedno zasadnicze pytanie, które pozostaje tutaj bez odpowiedzi: dlaczego odpuścili po całowaniu?

Nie byliście w związku, tylko coś gdzieś tam w tle się dopiero szykowało, miałeś w głowie swego rodzaju projekcję. I zanim cokolwiek się zaczeło napisałeś powyższy tekst w tonie doświadczenia największej na świecie zdrady. Nie kupuje tego nieszczęścia.
Ktoś napisał Ci żebyś osczędził kumpla a ją olał. No sorry jeśli bliski przyjaciel sączy Ci do ucha melodię o tym, że jesteśćie z tą dziewczyną dla siebie stworzeni a potem odwala taką jazdę to jak się go nazywa? Sku... znaczy hipokryta Tongue
Jeśli uważasz dziewczynę za na prawdę wartościową i co bardzo ważne wierzysz jej, że nie poszła z gościem na całość to zastanów się czy na pewno chcesz "wykonać wyrok" pod wpływem co by tu nie mówić- naładowanej emocjami chwili?
Daj sobie czas daj jej, niech zapracuje na Twoje zaufanie, mało to eleganckie ale masz teraz w ręku kartę przetargową. Możesz to wykorzystać albo postawić te 2 mocniejsze kolumny jesli Twoja wiara w ten proces opiera się na doświadczeniach z Twojego życia a nie kończy się na etapie planowania.
Suma sumarum co najmniej jeden wniosek powinienes wyciągnąć zwłaszcza przy planowaniu biznesu. Nie ważne ile wódki z kim wypijesz, ile klubów zaliczysz i z ilu żartów się pośmiejesz gdy planujesz wspólny interes niech liczy się tylko rachunek ekonomiczny. Partner w biznesie nie musi być Twoim przyjacielem.

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

No trochę kijowa sprawa. Zgadza się - możesz czuć się choojowo. Alee..

ale przyznaj sam - że zabrakło Ci odwagi jak kolega PUA stwierdził. Chcieliście być ze sobą - tylko jeszcze nie w tej chwili? Nie rozumiem, na co czekać? Aż każdy znajdzie sobie kogoś po drodze? I wlasnie masz efekt takiego zwlekania. Nie mowie ze trzeba odrazu zaklepac dziewczyne jak sie pozna ją i okaze sie fajna, ale skoro sama nawiązywala do tego - to nie widze przeszkód zeby robic to na co ma się ochotę - w tym przypadku, związać się. Swiat sie zmienia nieustannie, ale jest kilka rzeczy które pozostają od zarania dziejów - m.in. że osobnik silniejszy, pewniejszy siebie, dominujący zawsze jest atrakcyjniejszy dla kobiet. I chocby nie wiem co - to się nie zmieni. W tym przypadku Twój najlepszy "przyjaciel" tak chciał dobrze dla Was, że nie wytrzymał i sam wystartował prędzej z krokiem naprzód.

ja bym to olał, poznawał nowych ludzi i czerpał z życia ile się da - życie mamy jedno, czasem lepiej zaryzykować niż nie spróbować a potem żałować.

pozdrawiam

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Chodzi o deklarację związku... Ja się dobrze czułem, ona też, nasze relacje pogłębiały się swoim tempem. Przecież tłuczemy od zawsze, że nie ma się co spieszyć do zawarcia związku. Byliśmy coraz bliżej i niczego na siłę nie przyspieszałem.
Jest też dodatkowy problem. Mnie powiedziała, że wchodziła w związek z facetami, gdyż uważała się za nimfomankę i po prostu potrzebowała zaspokojenia z nimi. Twierdziła, że teraz jest zupełnie inaczej. Że czuje emocjonalnie coś zupełnie innego i nie chce ode mnie tylko fizycznego zaspokojenia i przeżywa ogromne uczucie. Zawsze było bardzo zdrowo, bo mówiła mi o swoich obawach, pragnieniach, realizowaliśmy je wspólnie i czuliśmy się ze sobą niesamowicie. Dostawałem tuż po spotkaniach wiadomości, robiła mi niespodzianki, niesamowicie się starała.
W łóżku było niesamowicie. Rozmawiając ze mną po seksie, mówiła, że dochodzi po 3-4 razy. Później razem mieliśmy po prostu ochotę leżeć ze sobą. I nie czuliśmy po tym do siebie żadnego odrzucenia. Do tego kumpla powiedziała tej nocy, że chyba czuje się nimfomanką.
Co do tego co się stało... Całowali się, przemacali się, on powiedział, że nie mogą. Wrócili do pocałunku, w pewnym momencie go wycofała i odepchnęła. Wtedy powiedział: "Nie i chuj..." i na tym się skończyło.

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

"Mnie powiedziała, że wchodziła w związek z facetami, gdyż uważała się za nimfomankę i po prostu potrzebowała zaspokojenia z nimi. Twierdziła, że teraz jest zupełnie inaczej. Że czuje emocjonalnie coś zupełnie innego i nie chce ode mnie tylko fizycznego zaspokojenia i przeżywa ogromne uczucie."

Albo po prostu kilku poprzednich kolesi sparzyło się, jak im wyznała z jakich powodów z nimi jest.. i od tamtej pory woli trochę zamydlić oczy żeby kolejny facet nie zraził się Wink.

Ale to sam najlepiej wyczujesz.

Po prostu rób tak, żebyś sam czuł się wewnętrznie komfortowo. Jeżeli takie zdarzenie mocno nadszarpnęło Twoje zaufanie do niej - i stwierdzisz że wchodząc z nią w związek, była by to walka nieustanna o to zaufanie, ciągłe obawy, niepewność, brak komfortu, to chyba nie ma sensu się męczyć..

Zawarcie związku powinno być tylko formalnością, zwieńczeniem głębszego pociągu wzajemnego dwóch osób - jeżeli się świetnie dogadują ze sobą i uważają że pasują do siebie, a nie jakaś próba, wzajemne granie..

Sam przemyśl i postąp najrozsądniej jak uważasz.

Na koniec jeszcze dodam, że to że przyznała się do nimfomanii nie wróży chyba najlepiej - z tego właśnie względu że nawet jakbyście byli razem, to za jakiś czas może poczuć chęć spróbowania z kimś innym, i te nimfomańskie nawyki mogą wziąć górę nad rozsądkiem - że jest z Tobą Smile.

Przemyśl dobrze.

pozdro.

adjanek
Nieobecny
Wiek: 49
Miejscowość: Cyncynopol

Dołączył: 2011-10-09
Punkty pomocy: 103

Ten koleś to szmata a nie przyjaciel !!! Są zasady , jesli kumpel kreci lub byl z jakas laska jest przekreślona z szacunku do kumpla. Krecha na nich !

Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!

davkoo91
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2013-02-09
Punkty pomocy: 0

oni tego nie zasluguja tylko sobie na to zaluzyli a to cos innego, z tym alkiem tez masz racje ja nigdy nie bylem tak pijamy zeby nie wiedziec co sie dzieje ( chyba to jest nawet niemozliwe ) przyjazn z takimi osobami to zaden przywilej bez ktorego nie dasz rady zyc !!