Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

koleżanka z ławki szkolnej c.d.

8 posts / 0 new
Ostatni
jack herer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: POZnan*

Dołączył: 2012-03-29
Punkty pomocy: 0
koleżanka z ławki szkolnej c.d.

Opisywałem kiedyś moją dziwną relację z koleżanką z klasy, z która siedzę w ławce. Nie ma sensu do tego wracać, bo bardzo dużo się pozmieniało, z czasem przestało mi w ogóle zależeć na niej i traktowałem ją jak ziomka z klasy, nic więcej.
W sobotę na takich powiedzmy poprawinach studniówki owa koleżanka była bardzo porządnie pijana i rzuciła się na mnie całując mnie, całowaliśmy się potem jeszcze długo niestety przy wielu innych osobach z klasy. Całując mnie jednocześnie parę razy mówiła, że mnie nienawidzi. Dzisiaj w szkole podeszła do tego na luzie, śmialiśmy się z tego, ale nie chciała wracać ze mną ze szkoły tak jak normalnie w poniedziałki. Poirytowany pobiegłem tam gdzie ona miała iśc, poczekałem na nią i spytałem czemu się tak zachowuje, czy jest o coś obrażona. Odpowiedziała, że nie, że wszystko jest okej, ale potrzebuje paru dni bo wstydzi się tego przed klasą i w ogóle (głupie tłumaczenia, już kiedyś się całowaliśmy).
Nie wiem trochę co o tym myśleć. Może nie powinienem sobie robić nadziei, bo była naprawdę pijana, ale jednak musi mieć jakąś słabość do mnie skoro akurat na mnie się rzuca mając tyle osób wokół i te gadki, że mnie nienawidzi, to wyglądało bardziej jakby była zabujana we mnie.
Mnie ona mniej lub bardziej podobała się odkąd ją poznałem, sam zawsze do niej miałem słabośc, dlatego jeśli mam jakąś szansę to chyba należałoby kuć żelażo póki gorące...
Prosze o jakieś rady, bo głupieje przy jej zachowaniu.

peper
Portret użytkownika peper
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Czasem Trójmiasto, czasem Lublin

Dołączył: 2009-08-04
Punkty pomocy: 301

"bardzo dużo się pozmieniało, z czasem przestało mi w ogóle zależeć na niej"

Pewnie, tak Ci przestało na niej zależeć, że wystarczyło aby ona była dla Ciebie trochę milsza, a Ty już nie potrafisz jej wyrzucić ze swojej głowy...

"i traktowałem ją jak ziomka z klasy, nic więcej"

Myślę, że to nie Ty traktowałeś ją jak ziomka z klasy, tylko ona Ciebie... Na studniówce dziewczyna trochę wypiła, włączył jej się bardziej "napalony" tryb myślenia, zaczęła się do Ciebie kleić a w ciągu następnych dni otrzeźwiała i chcica jej minęła, a Ty zostałeś z natłokiem myśli i niepewności, bo chciałbyś ugrać z tego coś więcej...

"jeśli mam jakąś szansę to chyba należałoby kuć żelażo póki gorące..."

No właśnie, ja tutaj widzę problem. Ona Cię traktowała jak zwykłego ziomka z klasy, Ty odwzajemniałeś to bo nie widziałeś szans na więcej, a teraz gdy dostrzegłeś cień nadziei na coś więcej, jesteś gotów poświęcić swój czas i energię na latanie za nią

"Prosze o jakieś rady, bo głupieje przy jej zachowaniu."

Miej głowę na karku, nie myśl za nią tylko za siebie, nie staraj się na siłę z nią kręcić skoro ona sama traktuje całą sytuację tak, jak gdyby nigdy nic nie było, zajmij swoje myśli czymś innym

jack herer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: POZnan*

Dołączył: 2012-03-29
Punkty pomocy: 0

Z mojego punktu widzenia wygląda to wprost przeciwnie. Ja nie mam problemu żeby przejść nad tym do porządku dziennego i zachowywać się jak wcześniej, a ona coś zmienia, bo nagle mówi, że nie chce wracać ze mną.
Ona nie była milsza dla mnie, bo cały czas jest sukowata, już przywykłem do tego, nie latałem za nią w ogóle, byłem taki jak ona dla mnie. jednak coś mnie do niej ciągnie. Nie mogę tylko skumać czemu jak wypije to ma ochotę na mnie, a normalnie nie. Już parę razy tak było, ta akcja była na poprawinach studniówki, na samej studniówce też chciała mnie przelizać, ale ja nie chciałem, przede wszystkim, bo byłem z inną partnerką, ale też chciałem ją wkurwić żeby nie myślała, że może mnie mieć tak na wyciągnięcie ręki. Powiedziałem jej później, że trzeba było całować, a nie prosić się o pozwolenie i najwyraźniej wzięła sobie to do serca. Chciałbym przejąć inicjatywę i przelizać ją kiedy ja będę miał na to ochotę, a nie być na jej zachcianki po pijaku.

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Wybacz, ale gdybyś to Ty nie miał problemu z przejściem z tym do porządku dziennego to bys nie zakładał tego tematu.

jack herer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: POZnan*

Dołączył: 2012-03-29
Punkty pomocy: 0

Hehe no cóż... masz mnie.
Ale do jasnej cholery ja przynajmniej wiem czego chcę, a ona po pijaku jedno, na trzeźwo co innego.
I jakby to było raz to nie byłoby w tym może nic dziwnego

peper
Portret użytkownika peper
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Czasem Trójmiasto, czasem Lublin

Dołączył: 2009-08-04
Punkty pomocy: 301

Daj sobie spokój i nie patrz na to z pkt widzenia "ona nie wie czego chce" tylko "ona aż tak bardzo mnie nie chce jak ja jej". Co to wgl ma być, laska która na co dzień w kwestiach damsko-męskich ma Cię w dupie, a po wypiciu jej stosunek do Ciebie trochę się ociepla, a Ty chcesz coś ugrać z taką laską?

Mogę Ci tylko przedstawić analogiczną sytuację, chłopakowi pewna dziewczyna wgl się nie podoba, kojarzy ją ze szkoły ale na co dzień nawet o niej nie myśli, nagle spotyka ją na imprezie, kompletnie zalany i stwierdza, że co tam nawet ją przeliże ( okropne słowo ) i pomaca... Następnego dnia dochodzi do siebie i ma w tą sytuację albo kompletnie wyjebane, albo ciężko mu się pogodzić z tym co się stało, bo wie, ze nie tego do końca chciał. A dziewczyna jak na ironie zaczyna szukać z nim kontaktu, bo dla niej znaczyło to coś więcej niż dla niego... rozumiesz?

"żeby nie myślała, że może mnie mieć tak na wyciągnięcie ręki"

I tak póki co jest

BezNicku01
Portret użytkownika BezNicku01
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1995
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-12-21
Punkty pomocy: 51

Chłopie, ile razy byłeś na imprezach, gdzie alkohol lał się litrami, lizałeś się z jakąś laską, a potem tego żałowałeś? Pewnie miałeś tak setki razy, jeżeli choć trochę imprezujesz...

Laska ma do Ciebie jakiś tam sentyment, podobasz jej się, ale uważa Cię za kumpla i tyle. Nie zmienisz tego. Alkohol daje głupawkę i niekontrolowane zachowania. Miała ochotę się przelizać, alkohol ją pobudził, wybrała Ciebie i tyle. Ot, cała tajemnica.

Nie łudź się, jeżeli laska zachowuje się w taki sposób, to nic z tego nie będzie.
Laski to takie istoty, że mogą się z Tobą lizać, pieścić, ruchać, ale do tego, czy będziecie razem daleka droga, więc musisz zacząć podchodzić do pewnych spraw z rozwagą.

Jak to Cię nie przekonuje, to załóżmy taki scenariusz: najebałeś się, masz ochotę na jakąś laskę, wybierasz w miarę fajną koleżankę, która jest atrakcyjna, ale traktujesz ją jak kumpelę. Na drugi dzień dochodzi do Ciebie co odwaliłeś, wstydzisz się tego, no bo po chuj to było potrzebne? Tak też jest z Twoją kumpelą;)

I love this Game!