Siemano, trochę jestem na tej stronce i można powiedzieć ,że całkiem całkiem wiedzę mam przyswojoną dzięki lewej stronie i nie tylko ale po ostatniej imprezie zaczyna mnie zastanawiać jakim styl działa na piękne kobiety które mają wysoką samoocenę i myślą ,że mają władzę nad facetami.Od jakiegoś czasu jestem zwolennikiem directu w klubach i jestem bezpośredni z laskami ale czy na najlepsze laski działa bezpośredniość czy lepiej inirect? niby oczka im się świecą jak mówię co o nich myślę ale opiszę wam po krotce moje spotkanie. Godzina po 3 nad ranem widzę tańczącą laskę podchodzę tańczę ona trzyma mnie na dystans ale dzięki wiedzy jaką pojąłem sprawiłem, że otworzyła się na mnie zaczyna zadawać pytania prowokuje do pocałunków kilka krotnie zbliżam twarz tak ,że patrzymy sobie w oczy dotykamy się czubkami nosów, ja ją chce pocałować a ona w ostatniej chwili unika kissa z uśmiechem ;D itd. mega kino podczas tańca ale...ale... jak dotykałem jej nóg albo pośladków to pokazywała paniusie ,że kim ja kurwa jestem ,że ją tak dotykam, że dotykać to może ona mnie gdzie chce a nie ja, swoją drogą odbiłem ten ST zignorowaniem go mówiąć ,że nie moja wina ,że mi się podobasz i tak na mnie działasz, laska typ dominatorki nie wiem jak to opisać ale widać ,że lubi dominować po jej zachowaniu np. mówię jej ,że słabo tańczy a ona jak tobie nie podoba się mój taniec to wypierdalaj, olałem to co powiedziała i tańczyłem z nią dalej podobało jej się jak z nią dylam, trochę sprowadziłem ją na ziemię odbijałem ST, powiedziałem jej ,że podoba mi się i chcę ją poznać ale wygląd dla mnie to nie wszystko liczy się to jaka jest w środku, dała mi numer nawet nie chciała ode mnie odchodzić jak koleżanka po nią przyszła bo już się zbierały. po 5 dniach spotkaliśmy się poszła ze mną na zakupy mimo ,że podobno tego nie lubi cały czas gadaliśmy stosowałem indirect trochę negowałem odbijałem ST których było raptem kilka(swoją drogą zdziwiło mnie to bo byłem przygotowany na masę ST z jej strony) lekkie kino od czasu do czasu, wiem ,że zjebałem bo chciałem ją kilka razy pocałować ale zabrakło mi odwagi(pracuję cały czas nad tym jak i kinem) po jakimś czasie się pożegnaliśmy. Dzisiaj zadzwoniłem i nie odebrała napisałem smsa nie odpisała jutro ponowie próbę i jak nic to ją olewam. Jak wy dajecie sobie radę z takimi laskami może mogłem directem jechać czyli od razu jej powiedzieć na spotkaniu bez owijania w bawełnę ,że mi się podoba ,podnieca mnie i takie tam i ją przygnieść do ściany i pocałować? Tak samo się tyczy ST jak laska robi st to jej się podobamy a jak nie robi już to znaczy ,że widzi w nas wartość czy na odwrót?.
Nie każda laska robi ST, wiesz ST to troche taka obawa, laska nie jest ciebie pewna to Cie testuje, jak zrobisz zajebiste wrażenie i bedziesz trzymał dobrze garde to tych ST bedzie naprawde bardzo mało, a może i wcale ich nie bedzie. Mówisz, że w tańcu łapałeś za dupe, a na spotkaniu bałes sie pocałować, laska wyczuła, że jednak nie jesteś taki pewny siebie, byłeś po prostu inny na tym spotkaniu(bardziej bezpieczny?) mam racje?
Tak masz rację, pokazywałem zachowaniem ,że mi na niej nie zależy, że nie robi na mnie wrażenia czyli nie śliniłem się na nią jak wilk na lisa. I wydaje mi się ,że tym zjebałem bo mogłem konkretnie zadziałać ale z drugiej strony wiele doświadczonych użytkowników radzi aby na takie laski działać niebezpośrednio bo co drugi koleś się na takie ślini. A wy jak byście rozegrali akcję?
Z tzw. "najlepszymi laskami" problem polega na tym, że ego takiej księżniczki często znajduje się znacznie wyżej niż poziom intelektualny. Postępując z takimi należy stosować trochę mieszanki directu i indirectu, w żadnym wypadku nie należy jednak dawać takiej potwierdzenia ( czy to słownym nadmiernym słodzeniem, czy zachowaniem wskazującym, że czujesz się niepewnie) tego, że jest "najlepszą laską". Postępować należy jak z każdą inną kobietą. Nie można pokazać po sobie, że jesteś pzytłoczony już samą rozmową z nią. Fajnie jest takiej trochę pograć na nosie rzucając jakąś negatywną myśl na jej temat (nie należy jednak przesadzić), gdyż w przeważającej ilości przypadków fundamenty, które tworzą pewność siebie takiej osobniczki są bardzo chwiejne i zbudowane w dużej mierze setkami komplementów i widokami napaleńców którzy takiej nadskakiwali.
Pozdrawiam
Styl bezpośredni słabo działa na laski których ulubionym zajęciem jest zmienianie zdjęcia profilowego na facebooku co 2 dni.
_____________________________________________________________
Ten, kto jest nie jest wystarczająco odważny, by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie
Muhammad Ali
"Najlepsze laski" to ciężki temat, bo - tak jak wyżej wspomniano - często wyżej srają, niż dupę mają, ale nie zawsze. W dodatku bez przerwy nadskakuje jej całe stado wygłodniałych kundelków, a to na kawkę zabierze, a to podwiezie gdzieś, a to popisze na fb, a to zadzwoni wieczorem itp. Trzeba mieć zajebistą kartę przetargową, żeby ostatecznie wygrać w konkurencji. Najczęściej w postaci mocnej osobowości.
Najsampierw musisz być przede wszystkim pewny siebie i swojej zajebistości (z wyczuciem). Wbić sobie do głowy, że to zwykła dziewoja, może nawet niezbyt mądra, ma swoje słabości i kompleksy, a jej samoocena bierze się tylko ze świadomości bycia ładną. Jakaś połowa z nich naprawdę jest niewarta uwagi - rucha je 50 facetów rocznie i jak dłużej sobie z nimi porozmawiasz, to wychodzi, że reprezentują sobą totalne gówno. Rozmawiając z nią musisz znać swoją wartość, nie kundlić się i bezwzględnie wyobrazić sobie, że jest brzydka/przeciętna.
To Ty ją masz sprawdzać i klasyfikować, czy ewentualnie coś z tego będzie. Twoje podejście w czasie rozmowy ma być nie "czy robię na niej dobre wrażenie", tylko "czy ona oprócz tej ładnej buźki ma mi coś do zaoferowania".
Bezwzględnie żadnej taryfy ulgowej i pieskowania wobec niej z okazji jej urody.