Cześć Wam
Jeśli chodzi o podrywanie, szybko rozśmieszam kobiety, często już po pierwszym zdaniu widzę ich ząbki. Ekstra, dalej gadka i dostaje numer.
Spotkanie, pozwalam jej mówić, zresztą dzieje się to z automatu bo preferuję siebie jako słuchacza. Także jeden plus po mojej stronie. Wiem, że błędem jest niemówienie o seksie. Uważam, że kokietowanie jej atrakcyjności i jej podniecanie poprzez słowa na pierwszym spotkaniu spala faceta, bo uznają go za typka , który chce je przelecieć. Ja niestety już po pierwszej randce(spotkaniu) słyszę, ze jestem miły, zabawny, dobrze mi się z Tobą gada, jesteś jak brat wiec możemy się kolegować.
Ostatnia historia jednak mnie przerosła, gdyż zakamuflowałem wszystkie nieporządne cechy. Poderwałem dziewczynę w klubie. Nie chciała dać mi numeru(słyszałem różne wymówki-przyszłam się tu pobawić, mam już kogoś na oku, nie szukam tu nikogo w klubie) ale w końcu podała.
Umówiliśmy się, było miło. Gadka o ogólnych sprawach i potem spacer. Podczas spaceru rzuciłem ją śnieżką, raz złapałem i chciałem ją wrzucić w zaspę. Było spontanicznie. Podobało się jej. Doszło do pocałunku. Całowała mnie dłużej niż sam mogłem. Stwierdziła, że potrafię rozgrzać kobietę(był wtedy spory mróz). Potem szliśmy objęci razem, sama mi zaproponowała kolejne spotkanie i sama wybrała miejsce( w ramach rewanżu).
Spotkanie(dwa dni później) dość spokojne,odprowadziłem ją do domu,ponownie pocałunek i to bardzo długi. I jej pytanie, kim dla niej chciałbym dla niej być. Odpowiedziałem,że ciężko mówić o tym na tym etapie znajomości ale nie przyjacielem.
Koniec randki. Dwa dni ciszy, wysłałem jej smsa co u niej, okazało się ,że ona jednocześnie go wysłała do mnie. Rzadkość! chwile potem kolejnego,zanim zdążyłem jej odpisać. Wysłałem wiadomość i nie odpisała. Od tamtej pory przestał się odzywać. Przez okres tygodnia dzwoniłem dwa razu i wysłałem dwie wiadomości. Okazało się, ze w tym czasie co mnie poznała to stwierdziła ,że zwiąże się ze swoim przyjacielem, z którym łączy ją ogromna więź i dlatego przestała dawać znak życia.
Powiedziałem(sms) jej ze przyjaciel powieniem zostać przyjacielem a facetem facetem, z którym się jest, wzajemnie kocha, wspiera w każdej sytuacji, który jest więcej niż przyjacielem, bo jest partnerem.
Ona ostała przy swoim , zaproponowała mi bycie kolega. Wtedy napisałem to, ze mam niewielu znajomych ale za to wartościowych wiec koleżeństwo odpada, ale jakby chciała kiedyś się odezwać lub ją skrzywił ktoś zawsze może się odezwać, dodałem jeszcze, ze namiętnie całuje i fajnie było jak się do mnie przytulała.
Widać,że kręciłem ją , miałem jej zaproponować spotkanie u mnie właśnie na 3 randce ale nie doszło do tego.
Wydawało się wszystko okej ale jednak wybrała swojego przyjaciela!
Nie wiem czy nie zanudziłem ale osądźcie mnie szczerze i bez ogródek.
Wiem,że nie powinienem się do niej odzywać ale to było silniejsze ode mnie, bo strasznie leciała na mnie, wiec wyszedłem z założenia, ze coś się musiało się stać i dlatego przestała się odzywać.
Pozdrawiam.
Skoro dziewczyna Cię olewa to zrób dokładnie to samo co ona, bo tu nie ma innego wyboru. No chyba ze chcesz zryc sobie mozg analizowaniem wszystkiego i mysleniem nad tym czego nie polecam. Czytaj arty. praktykuj i ciesz sie życiem. Tylko działanie praktyczne + czas zmienia Twój charakter. Mowie to z autopsii. pozdrawiam.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
Dzięki. Z tym masz rację. Wiem, że trzeba zamknąć pewien rozdział i przestać myśleć nad tym o czym nie potrzeba.
Dlatego napisałem tu, bo chce przeczytać właśnie wiadomości, które właśnie dadzą ten impuls do działania.
wyglada na to, ze ostatnia akcja, kiedy nie do konca byles sobą, przyniosła najlepsze efeky. Obecność przyjaciela to rzecz, na ktorą nie miałeś wpływu. Oczywiscie - mogla wybrac Ciebie a nie jego, ale nie znasz do konca jej motywów i uczuć do niego...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Po co prowadzisz rozmowy o tym co ona powinna a czego nie i to jeszcze przez sms?
Jak chcesz panny zdobywac to sie nie wdawaj w niepotrzebne gadki o przyjaciolach i tym z kim ona sie wiaze. Mogles napisac: ok, opowiesz mi o tym jak sie spotkamy. A na spotkaniu calowac, rozpalac, rozgrzewac a nie pierdolic o tym ze przyjaciel winien zostac przyjacielem. Potem sie dziwisz ze dostajesz latke psiapsiolki z fiutem.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Mysle, ze ta akcja Ci wiele pomogla i przestan mowic "to nie ja" jestes tym kim chcesz byc, a nie tym kim sie urodziles. Jestes kowalem swojego losu zapamietaj to! Co do ostatniej laski, rozumiem, ze Ciebie bardzo zaskoczyla reakcja tej dziewczyny. ALe nie bierz tego do dupy, potraktuj to jako cenna lekcje i krok do przodu w swojej wewnetrznej przemianie, Nie analizuj takich sytucji, bo tak postepuja koebity czyli nielogicznie. Zajmij sie soba i nowymi kobietami, powodzenia pisz na blogu o swoich akcjach i glowa do gory.
pozdro!
Prowadziłem z nią rozmowę, gdyż po tym co napisała czułem się wykiwany. Chciałem odwrócić kota ogonem. Zresztą była tym zaskoczona i dziwiła się, że nie wyładowałem się na niej i w jakiś sposób ją obraziłem po tym jak się zachowała.
Myślę, że jednak dobrze zrobiłem ,że tamto napisałem. Po tym jak zaproponowała koleżeństwo , to ja zakończyłem znajomość i dałem jej szansę na napisanie.
A co złego jest w tym, że napisałem ze przyjaciel ma zostać przyjacielem? Nie wiem czy ona jest tego świadoma ale jak jej nie wyjdzie z nim , to straci faceta i przyjaciela. To chciałem jej zasugerować.
Ale fakt za dużo analizuje. Taka moja natura, trzeba będzie znaleźć inne obiekty i osoby do diagnozowania a kobiety pozostawimy na boku.
Punkt 1. Nie myśleć za dużo a więcej działać w kierunku zmian.
I laska nie wytrzymała. Po 5 dniach napisała smsa, że żałuje tego jak postąpiła ze mną, zależy jej na mnie, nie może przestać o mnie myśleć, popełniła błąd i chce go naprawić, bo ciągle się uczy. Ogólnie jedna wielka skrucha.
Poczekam sobie kilka dni i odezwę się do niej po koniec tygodnia. Zgodzę się na spotkanie i dam jej wtedy do zrozumienia jak się zachowała, aby była potulna jak baranek.
hm... mysle, ze to nie bedzie takie proste... prawdopodobnie jej nie wyszlo. Raczej nie wygląda mi to na jej decyzję.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Na jakiej podstawie tak sądzisz? Fakt, po charakterze smsa można wnioskować, że została na lodzie i przez to taka skruszona. Ale z drugiej strony, skoro przez rok była z tym swoim przyjacielem, i była pewna tego ze chce z nim być. To dlaczego nagle po 5 dniach odmieniło się jej. Czyżby nawet z nim nie rozmawiała na ten temat.
Zakręcona jak nie wiem.
.
zedytowałeś, wiktorku? Nieładnie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak. Pierwszą część gdyż się nikt od niej nie odnosił. Więc uznałem, że jest niepotrzebna. Drugą, ponieważ nikt nie był zainteresowany odpisaniem na moje posty, teraz i wcześniej.
Jak straszy moderator mógłbyś usunąć cały wątek, bo sam tytuł nic się nie ma do poniższych tematów.
Przepraszam za zawirowania.
szkoda... to bylo ciekawe...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"