Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Imprezy i bójki

25 posts / 0 new
Ostatni
barthol1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: czwa

Dołączył: 2011-12-29
Punkty pomocy: 29
Imprezy i bójki

Witam. Wczoraj w klubie były po-poprawiny studniówki na którą nie udało mi się wkręcić. Ale nic chciałbym wam opisać moją sytuację i zapytać jak radzicie sobie w podobnych sytuacjach.

Do klubu wbiłem po 1.5 piwka z 2-ma wingami. Od razu przeszliśmy do rzeczy. Impreza jako miejsce było średnie ale ważne że zajebiście się bawiliśmy. W połowie imprezy zostałem sam bo jeden kumpel musiał wracać do domu dlatego że na następny dzień jakieś papiery zawoził na uczelnię. Drugi zbajerował jakąś laskę i zabrał ją do domu.

No nic, nie chciałem tak szybko wychodzić tym bardziej że miałem zajebisty social zrobiony. I tu zaczyna się sedno sprawy: hasałem sobie po parkiecie i przechodząc obok baru zatrzymał mnie jakiś koleś i pyta się mnie co to za łańcuch (miałem na szyi jakiś 60cm łańcuszek na którym był zawieszony krzyżyk od byłej laski i jakaś egipska płytka). Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

On: Ej Ty! Co to za łańcuch!? (widziałem że coś mu nie pasuje i chce mi wpierdolić)

Ja: Ten łańcuch? (pokazuje na szyje) Z chińczyka za 3 złote jest chujowy ale mam do niego sentyment dlatego go noszę. Zobacz (pokazuje na krzyżyk) ten krzyżyk jest od mojej byłej laski z którą skończyłem 3 tygodnie temu, mówię Ci głupia baba z niej była (chyba powiedziałem suka Laughing out loud). Tyle czasu przez nią zmarnowałem że szkoda gadać, ale cieszę się że tak wyszło. Uwolniłem się od niej przynajmniej. A dlaczego pytasz o ten łańcuszek?

W tym momencie widziałem że udało mi się jakoś załagodzić sprawę, coś tam chciał powiedzieć ale podszedł do niego jakiś koleś i sobie poszedłem dalej się bawić.

Minęło jakieś 1.5 godziny. Tańczyłem z jakąś hb 8.5, widziałem że jest szansa coś zdziałać eskalacja dotyku była, kontakt wzrokowy gadka szmatka. W każdym bądź razie była zainteresowana. Jak tańczyliśmy widziałem tych gburów którzy podpierali ściany i obczajali dupy a nie mieli na tyle jaj żeby podejść i zagadać. Bardzo często tej nocy widziałem ich wzrok na sobie. Ale mniejsza z tym umówiłem się z HB 8.5 na papierosa powiedziałem jej żeby poczekała a ja skoczę po fajki i napiję się szybko czegoś. Poszedłem na 1 piętro, gdy wchodziłem po schodach ni z dupy ni z pietruchy dostałem od kogoś i się wyjebałem. Jak wstałem widziałem ochroniarzy którzy wywalili tego gościa na ziemię, coś pogadali i wyprowadzili za klub chyba dać wpierdol nie wiem.

Cały moment mojego upadku i powrotu na nogi trwał jakieś 10 sekund. Nie jest to dużo ale kilka osób widziało. Żałuje że ochroniarze go wyprowadzili bo wiem że dałbym sobie z nim spokojnie radę (2 lata MMA). Po tej sytuacji w ogóle zapomniałem o HB 8.5, gdzieś mi zginęła sam wyszedłem na 2 fajki. A później bawiłem się dalej jakąś godzinę. Nadal było fajnie ale po tej akcji miałem wrażenie że niektórzy mnie postrzegają jako cipę która pozwoliła sobie wpuścić wpierdol. Ale trzeba przyznać, koleś mnie zaskoczył Laughing out loud

Ostatnio zacząłem stosować błyskotekę która robi niezłe wrażenie. Jak widać ma to swoje plusy i minusy...

Jak wy radzicie sobie w takich sytuacjach kiedy jakiś ''łysol'' się do was przyczepia i wiecie że może być nie ciekawie ?

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Zachowałeś się jak trzeba, i, moim zdaniem nic więcej już tu zrobić nie szło.
Takie akcje i podpite dresy pytające się o koszule w kwiaty to ryzyko wliczone, tak jak wypadek przy jeździe autem.
Jedyne co to:

-Poznać tych kolesi, albo podobną im grupę w okolicy, wypić parę piw z nimi i już masz hmm.. "znajomości" .. to dużo daje.

-Jeśli jesteś zajebiście zbłyskotekowany i masz naprawdę powodzenie, no to może nie kręć się sam po klubach, ja z zasady nigdy nie zostaje sam, nawet pomimo tego, że na warunki fizyczne nie narzekam. Po prostu, lubię moje proste zęby Wink

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

A co cie obchodzi jak cie postrzegają inni? bujasz sie z 60 cm kajdanem..,,,jara cię błyskoteka ( Choć szczerze dla mnie to jest wiocha i obciach, ale to moje zdanie) , a przejmujesz się jakimiś pierdołami?

Jesteś niespójny.

Jak sobie radze?

Mówie mu prosto w twarz...żeby uderzył t o sobie za jego hajs pojade na wakacje i wszyscy odpuszczają...fakt może i troche lamusowate...ale z bejami nie będe się ciagał mam swoje lata.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

l.tomq
Portret użytkownika l.tomq
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-12-27
Punkty pomocy: 130

Grzecznie się bawię i z uśmiechem na ryju proszę o to samo. Na spieprzenie papierów nie mogę sobie pozwolić, zwłaszcza teraz. A wiem, że jestem w stanie.

"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."

"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1208

Raz miałem akcję w parku, goscie z warszawy do mnie i mojego kumpla przychukali. Wszyscy najebani byliśmy. Jeden chciał mi wykurwic to się obalił o swoje nogi to zajebałem mu kopa w ryj. Jego brat go pozbierał i poszli po ekipę. No i sie zaczęło. Tylko że popełnili jeden bład, karygodny - huczą nie w swoim mieście. My też zadzwoniliśmy po chłopaków. Było po zawodach.

Cenna rada : Nie naciskaj !

barthol1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: czwa

Dołączył: 2011-12-29
Punkty pomocy: 29

Nie napisałem tego posta żeby na siłę udowodnić jakim jestem Alpha, opisałem to co czułem w danej chwili i tyle.

To co się stało zjebało mi sytuację z tą laską, a chciałem to dokończyć. Wracając do domu nie myślałem o tym co inni o mnie pomyśleli, tylko śmiałem się z tej sytuacji i cieszyłem, że tak się stało Laughing out loud Przynajmniej jakieś nowe doświadczenia, a nie spotykają mnie takie sytuację często i to mnie rajcowało.

PUA jak chcesz być gburem to bądź nie wnikam w to ale swoimi tekstami nie zmienisz mojej wartości bo mi to wisi co do mnie piszesz... A jak jesteś trochę inteligentny to nie nabijaj sobie wpisów tylko pochwal się swoją sytuacją, chyba że Ty należysz do tej drugiej grupy ''imprezowiczów''.

barthol1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: czwa

Dołączył: 2011-12-29
Punkty pomocy: 29

Nie mogłem jej znaleźć przez godzinę, masz rację.

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

Też miałem różne sytuacje, i rożne odczucia, wracaj do normalności, zjebało Ci to bajere w klubie? To pojedziesz tam za tydzień i i tak Cię nikt nie będzie kojarzył, a po za tym powinieneś mieć na to wyjebane, po co mysleć o takich rzeczach, powrót do normalności. Miałem kiedyś taką sytuacje, że gościu chciał mi dojebać za sfeter który miałem, koleś też dres i koks, kolega go pojechał, że za ten sweter by go całego ubtrał facet się obrócił na pięcie i po temacie, ale zwykle jak dochodzi do innych sytuacji to staram się załogodzić delikatnie. Ale jak ktoś napisał wyżej zwykle sam nie jestem w klubie, bo różne rzeczy mogą się dziać.

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

mickey05
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-08-26
Punkty pomocy: 0

Wiesz że mają cię na oku podejrzane, agresywne typki, wiesz że z minuty na minutę są coraz bardziej pijani, wiesz że obserwują ciebie kiedy robisz to co oni by chcieli przez co są sfrustrowani i sprowokowani.
Do tego cudowne 2 lata MMA a i tak dałeś się zaskoczyć jak gówniarz na stołówce.

Swoją drogą ciekaw jestem czy te 2 lata MMA by coś dały gdyby koleś coś miał i potrafił się z tym obchodzić (nóż, pałka, nawet krav maga czy inne sposoby na szybkie uszkodzenie ciała).

Jak nie potrafiłeś pokazać lasce że nawet silny cios po ryju nie wybija cie z rytmu i nie łamie tego kim jesteś, to może wcale tak nie jest?

Dziś jest pierwszy dzień reszty Twoich dni.

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

Czasem nie wystarczy MMA, jak jest dwóch to zawsze jest problem. A gościu zajebał Ci z zaskoczenia. W sumie ja bym się bardziej zastanawiał czy to był klub czy jakaś wiejska potańcówka.

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

barthol1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: czwa

Dołączył: 2011-12-29
Punkty pomocy: 29

''Jak nie potrafiłeś pokazać lasce że nawet silny cios po ryju nie wybija cie z rytmu i nie łamie tego kim jesteś, to może wcale tak nie jest?''

Jak pisałem wyżej, nie zwinąłem się do domu po tej akcji tylko dalej zostałem na imprezie i działałem.

kamilmm to był klub

Ten tekst to skrót wieczoru, chciałem tylko naświetlić problem. A to ile osób tam poznałem i co robiłem pominąłem.

Jeszcze pod koniec chce wyjaśnić określenie GBUR, żeby już nikt się nie czepiał. Nie chodzi mi o ludzi którzy nie są pewni siebie, stoją sobie pod ścianą spijają piwko i nie rzucają się w oczy. Ale jak widzę łysą pałę która tylko stoi i patrzy komu wpierdolić to mnie chuj strzela. To jest moim zdaniem GBUR który przychodzi na imprezę żeby szukać zadymy i nie oszukujmy się nie tylko w remizach takich ludzi się znajdzie.

mickey05
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-08-26
Punkty pomocy: 0

Ale laska gdzieś zaginęła, nie dokończyłeś tego co miałeś zrobić Wink

Swoją drogą - co chwile przewija się u ciebie "łysa pała" "łysol" "łysy".
Czy jako że z powodu łysiejącego łba strzygę się na "0" lub zapałkę, mam być tym z którym społeczność "PUA" musi sobie radzić? Chyba nie oceniasz ludzi stereotypowo?
Fakt że łysa głowa to problem ale zaczyna się on i kończy zaraz za selekcją Wink
Pamiętaj że oceniając ich po wyglądzie i pozorach zaczynasz sam przywiązywać wagę do tego jak oceniają ciebie - tez po wyglądzie i pozorach.

Co do tych "łysoli", nie chodź na imprezy gdzie tacy są wpuszczani, lub, póki nie są problemem, kompletnie olewaj.

Mam wrażenie że przez tą sytuację najpierw ucierpiała twoja duma, potem pewność siebie a dopiero w wyniku tych dwóch - soclaj/"imidż".

Dziś jest pierwszy dzień reszty Twoich dni.

arm
Portret użytkownika arm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: wrocław / gliwice

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 234

E, ja tam całkowicie rozumiem kolegę barthola.

@PUA
"" widziałem tych gburów którzy podpierali ściany i obczajali dupy a nie mieli na tyle jaj żeby podejść i zagadać"
hehe drażnią mnie takie teksty. taki z ciebie alfa?"

Gdyby by jakiś dresiarz zajebał mi ninja strzała bez powodu, to kurde możemy gadać o byciu opanowanym, zen i w ogóle yin i yang ale też bym pewnie nie miał o nim za wysokiego zdania, i pewnie pomyślałbym DOKŁADNIE to samo.

"to przeczytaj to "Nadal było fajnie ale po tej akcji miałem wrażenie że niektórzy mnie postrzegają jako cipę" - tak samo sie boisz opinii jak oni ale dla mnie jesteś gorszy niż oni.""

...I na pewno też bym się dziwnie czuł, gdyby na środku klubu, pubu, ulicy czy czegokolwiek innego ktoś mi nagle sprzedał strzała bez ostrzeżenia. Nie założyłbym o tym tematu na forum, ale czułbym się dziwnie, bo dostawanie w twarz znikąd nie jest dla mnie normalną sytuacją i przede wszystkim - nie spodziewałbym się tego. Inaczej się odbiera jakąś oczywistą konfliktową sytuację, w której możesz przewidzieć, że coś się może stać i masz przynajmniej trochę kontroli nad tym co się dzieje, a inaczej jak idziesz sobie spokojnie po schodach i BAM, dostajesz chuj wie czemu w twarz.

Są rzeczy które można kontrolować i te których nie można kontrolować, dostajesz nagle w twarz, adrenalina, fight or flight reflex - u kolegi z tego co mówi byłoby to fight - a tu mimo, że ciało było gotowe do działania, nic nie można już zrobić. Mózg już się nastawił na walkę więc szuka wroga, oczywiście, że potem będzie się niespokojnym dopóki nie opadną emocje.

Przynajmniej autor nie próbuje pierdolić jak to miał wyjebane i jaki to był joł i cool, dobrze zdiagnozował swoje emocje, nie wiem do czego się tak wszyscy rzucacie.

Generalnie w rozładowywaniu takich sytuacji zazwyczaj chodzi to jak się zachowujesz. Z tego co ja zauważyłem, to jeśli masz postawę typu "trenowałem 2 lata MMA, mogę ci wpierdolić!" to większość odstraszy, ale zawsze znajdzie się ten bardziej "pewny siebie" (albo najebany) który uzna to za wyzwanie.
Ja osobiście po prostu szczerze nie wierzę, że ktoś by mnie chciał naprawdę pobić w poważny sposób! Haha kurde, tak naprawdę jak sam nie dasz się sprowokować, to jedyne co się może stać to dostaniesz takie jedno nie za mocne pacnięcie (co też mi się z resztą nie zdarzyło) i tyle. edit: to pacnięcie to może być ostatnia próba typa na odzyskanie inicjatywy, taki fizyczny shit test, last minute resistance Wink

I nawet jeśli obiektywnie to nie jest prawda, to takie podejście wyciągało mnie z wszystkich takich sytuacji jakie miałem, więc jeśli nie wierzycie to fuck all y'all! Wink

edit: żeby wyjaśnić: w razie faktycznego zagrożenia dla życia lub zdrowia mojego albo kogoś z kim jestem pewnie bym się zachowywał inaczej, ale nawalony pajac w klubie to jest zagrożenie tylko dla ego i źle pojętej dumy, a ja nie mam zamiaru tracić zębów za ego.

"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."

barthol1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: czwa

Dołączył: 2011-12-29
Punkty pomocy: 29

Dzięki za to że ktoś mnie zrozumiał w końcu. Nie jestem typem człowieka który szuka problemów, ciężko jest mnie sprowokować, ale gdy widzę że niebezpieczeństwo jest nieuniknione to robię wszystko żeby dostać jak najmniej po twarzy.

Przypomniało mi się jak kiedyś szedłem z kolegą koło 14-tej przez pasaż na mieście. I podbiło do nas 2 gości, jak zwykle gadka z ich strony: chcecie sie bić, coś wam nie pasuje. Po prostu odeszliśmy ale mośki szły za nami jakiś czas aż w końcu jak mieliśmy okazję ''porozmawiać'' drugi raz: Powiedziałem im prosto: że nie będę się z nimi tutaj bił, nie mam na to ochoty i czasu. A jak tak bardzo chcą to mogą przyjść na salę (podałem namiary) i tam się poobijamy. Po tym tekście dostałem z główki Laughing out loud Pod koniec wyszło na to że ''Główkujący'' prosił mnie żebym przestał.

Miałem kilka takich okazji pewnie przez to że jestem taki a nie inny, że się odzywam wtedy kiedy nie powinienem. Ale z mojego doświadczenia wiem że normalnie nie idzie porozmawiać z takimi ludźmi.

Kiedyś spróbowałem udawać znajomego kumpla prowokatora. Ściemniłem że piłem z {Michałem wódkę w ostatni weekend a ten się mnie o coś czepia. Co najśmieszniejsze - uwierzył i podziałało Laughing out loud Więcej tego typu przygód nie miałem.

Wiem że rzucam się w oczy, potrafię powiedzieć to co myślę i nie boję się konsekwencji. Jak dostanę to trudno, jestem facetem a mówią że: ''morda to nie szklanka'' chociaż wiem że przez moje nastawienie kiedyś może się to źle skończyć, dlatego jestem ciekaw jak wy unikacie takich sytuacji.

mickey05
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-08-26
Punkty pomocy: 0

No dobra, teraz to mi zaimponowałeś Wink

Dziś jest pierwszy dzień reszty Twoich dni.

arm
Portret użytkownika arm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: wrocław / gliwice

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 234

@PUA
Widać skupiliśmy się na innych wątkach w tym temacie - brzmiało mi, jakbyś cisnął go za to co było PO, a zarzuty, trafne zresztą, masz do tego co było przed. I masz rację, faktycznie powinien coś zrobić wcześniej.

@barthol1
"Przypomniało mi się jak kiedyś szedłem z kolegą koło 14-tej przez pasaż na mieście. I podbiło do nas 2 gości, jak zwykle gadka z ich strony: chcecie sie bić, coś wam nie pasuje. Po prostu odeszliśmy ale mośki szły za nami jakiś czas aż w końcu jak mieliśmy okazję ''porozmawiać'' drugi raz: Powiedziałem im prosto: że nie będę się z nimi tutaj bił, nie mam na to ochoty i czasu. A jak tak bardzo chcą to mogą przyjść na salę (podałem namiary) i tam się poobijamy. Po tym tekście dostałem z główki Laughing out loud Pod koniec wyszło na to że ''Główkujący'' prosił mnie żebym przestał."

Niby mówisz, że jesteś spokojny, że trudno sprowokować, a po tym akapicie widać jak dobrze się czułeś spuszczając mu łomot - jak to mawiają, usta mówią "nie", ale serce mówi "tak"?

"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Nie płacz za tą laską. Może i dostałeś strzała za nic. A może to był jej facet któremu jechała po ego tańcząc z tobą. Jej nie było...może dlatego że jego też już nie było dzięki ochronie.

Po prostu trochę to za podejrzany zbieg okoliczności wg mnie. Poza tym niewiele warta kobieta która cię opuszcza, bo dostałeś strzała, tym bardziej jeżeli był to strzał bez ostrzeżenia znikąd i zaraz się pozbierałeś nie robiąc z siebie ofiary.

Ważne że jesteś cały i zębów nie straciłeś. Wiemy wszyscy że wielu facetów, w tym i my sami w przeszłości to przedszkolaki na polu relacji z kobietami i bronienia się przez manipulacjami, w których prawie każda kobieta ma wysoką wprawę. Jak ten macho któremu ochrona pokazała drzwi.

Może lepiej wyjść na łowy w lepsze miejsca, gdzie mniej dresów, więcej dziewczyn na poziomie. Takie co nie zadają się z żadnymi typkami spod ciemnej gwiazdy, i są gwiazdami a nie gwiazdorzą, jeżeli rozumiesz co mam na myśli:)

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

facetoface
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2012-10-25
Punkty pomocy: 53

Mialem ttaka sytuacje, koles do mnie cos mial bo sobie tanczylem z laska jakas jego kolezanka na ktorego ona miala wyjebane, 3 razy prosil zebym wyszedl z nim. W koncu wyszedlem zdjalem koszulke i mowie dawaj. Spekal. Kilka razy mialem tez sytuacje koles do mnie cos ma. To mowie masz tu moj numer zadzwon do mnie jutro ustawimy sie bo w klubie nie chce sie bic. I nigdy nie dzwoni. Wazne czy masz kolegow czy w ewentualnej "ustawce" dopilnuja zeby bylo "na sportowo". Jesli w klubie masz kumpli ogarnietych to masz skrzydla prawdiwe kumple daja ci takiego kopa

_____________________________________________________________

Ten, kto jest nie jest wystarczająco odważny, by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie
Muhammad Ali

mickey05
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-08-26
Punkty pomocy: 0

Muszę powiedzieć koleżankom że wreszcie znalazłem wylęgarnię prawdziwych mężczyzn, bo wszędzie same łysole, główkujący i gbury Wink

A tak na serio panowie, wasz sposób na pewność siebie to przechwalanie się na forum i pokazywanie jakim to się nie jest macho? To naprawdę działa?

Dziś jest pierwszy dzień reszty Twoich dni.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

szydzisz z kolesia bo dwóch chłopów nazwał burakami bo się stawiali do niego, dobrze zrobił

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Mi takie lanie po ryjach kojarzy się z remizą i "ona tańczy dla mnie" bez sensu, nawet widziałem przypadki że kolesie zaczepiali, dostawali manto i lecieli na policję z obdukcją i problem miał zaczepiany, a nie prowodyr całego zdarzenia.
Oczywiście nie mówię aby dawać sie lać, ale na zaczepki to tylko sie uśmiecham i ide dalej.

they hate us cause they ain't us