Pytam tak z ciekawosci co byscie o tym zrobili. Pisalem z taka laska, walnalem "W Sobote musimy sie spotkac!". Ona "Ok, nie wiem do ktorej pracuje, dam ci znac" Bla, bla. Wczoraj w pracy dostalem sms'a "Idziemy (z kolezanka) do takiego baru, a po zamknieciu do tamtego." Powiedzialem, ze nie wiem dokladnie i ze moze wpadne. Osobiscie mialem ochote to olac i sie wkoncu dzisiaj wyspac. Spotkanie sie z nia i kolezanka to oczywiscie glupota, bo:
narzuca wlasna rame
odizolowanie jej od psiapsiolki robi sie problemem
opinia psiapsiolki
itp itd.
Pomyslalem jednak, zeby sie zabawic troche. Mam kilka numerow z ktorymi od sylwestra okazji spotkac sie nie mialem. Umowic spotkanie w ten dzien. Potem wpasc do w/w baru, przywitac sie z tamta laska, przedstawic moja towarzyszke. Pozytywna strona to ze ten bar o ktorym ta laska mowila jest bardzo blisko mojego mieszkania, tak wiec moze mi sie uda domknac laske z ktora bym sie ewentualnie spotkal. Jak myslicie warte zachodu? Oczywiscie z ta laska z sms przywitalbym sie tylko i na tym skonczyla by sie nasza interakcja. Skupilbym sie na targecie z ktorym przyszedlem.
A może by zrobić tak, że będziesz bardziej skupiał się na jej koleżance niż na targecie, to następnym razem(o ile to wypali), przyjdzie sama. Albo wes kolegę i niech Ci zagra skrzydłowego
Jak nie potrafisz to się naucz!
Nissanfan nie rozumiem, zagadujesz do laski, chcesz sie spotkać a potem jej na złość chcesz iść z inna laską w to miejsce gdzie ona będzie ? gdzie tu sens ?
Nie potrafisz jej normalnie zainteresować ?
Jak podejrzewam to spotkanie internetowe, więc dziewczyna nie czuje się zbyt bezpiecznie to przychodzi z koleżanką.
Idziesz na spotkanie na luzie, zapoznajesz, czarujesz, kto wie może kolezanka ładniejsza, robisz wrażenie tak żeby chciała więcej, na pierwszym spotkaniu i tak byś nie pobzykał, na drugie jak będzie ok, już umawiasz się solo, proste
a ty robisz podchody jak Chuck Norris w zaginionym w akcji ...
they hate us cause they ain't us
Dobrze Piotreek mówi, idź na spotkanie na luzie i podrywaj koleżankę a ją delikatnie olewaj. Następnym razem odechce się jej takich pomysłów.
Nie wiedzę żadnego problemu, że przyprowadzi koleżankę. Rozmowa będzie ciekawsza, łatwiej będzie Ci się zaprezentować z dobrej strony.
Jeśli spędzisz sympatycznie wieczór, to po spotkaniu będziesz ich tematem przez resztę wieczoru
ja nie wiem o co ci chodzi, kogo ty chcesz domknąc i poderwac w koncu?
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
barmana w tym pierwszym barze
they hate us cause they ain't us
Ja szczerze mówiąc nie szedł bym na pierwsze spotkanie we trójkę, jakoś by mnie to nie bawiło.
Jeżeli się umawiam z Panią A to chcę się widzieć z nią a nie z nią i jej przyzwoitką.
Jeżeli widzę, że dziewczyna się obawia/nie jest jakaś mega otwarta to przecież wybieram miejsce jakieś w którym będzie sporo ludzi i będzie się czuć komfortowo.
Powiedział bym jej w prost, że niech sobie skoczy z koleżanką się rozerwać w takim razie a jeżeli będzie miała ochotę to chętnie się z NIĄ spotkasz bo to przecież JĄ chcesz poznać a nie jej koleżankę.
Nie ma co jebać do okoła, ja tam od razu pokazywałem zawsze intencję i jakoś nigdy nie wpadało im do łba przychodzenie z koleżankami. Przez takie coś tylko się punktuje za pewność siebie, nie bój się pokaż co o tym myślisz (ale bez wyrzutów, po prostu na luzie z humorem).
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Nie jest to pierwsze spotkanie, tylko drugie
Taki numer to pierwszy raz widze, coz chyba trzeba bedzie brac kolege na kazde spotkania z laskami. Ta kolezanka to pewnie wyrocznia, aby mnie ocenic. Inna sytuacja, gdyby przyprowadzila kilka kolezanek- najlepiej ladnych
Nie widze tutaj duzo miejsca do popisu typu kino czy kc. One sie poprostu nie oddziela od siebie. Przy odrobinie szczescia moglbym liczyc, ze beda tam inne targety i podbijac do nich na ich oczach. Umowilem sie z jedna laska z sylwestra i pomyslalem, ze pod koniec nocy wstapimy do tego baru i tylko przywitam sie z laska i psiapsiolka, przedstawie im moja towarzyszke. Zagram na zazdrosc, zobaczymy co z tego wyjdzie.