Witam mam do Was drodzy użytkownicy pytanie – uwazam siebie za osobe pewna siebie nie mam problemow z podejsciem czy rozmowa z dziewczyna ale -osobiscie uwazam ze bieganie za pannami po galeriach to nie jest dla mnie. mam wiele kolezanek socjal dobry na imprezach , widze zainteresowanie wśród kobiet na imprezach, ale co do tematu – mój problem polega na tym że zbyt szybko się angażuje ,tylko problem nie polega na tym ze mecze dziewczyne 1000 dziennie sms czy na FB ,wiadomo jak Ona napisze to odpisuje . Tylko często myśle o dziewczynie od której wziąłem nr itd. i tak jest zakazdym razem, nie mam problemow z kinem czy całowaniem bez problemu . porady typu miej swoje życie u mnie nie działają – bo mam pasje – motocykle które naprawdę od młodego uwielbiam i dużo o nich wiem , dużo pracuje w tyg po 10h dziennie , a w soboty i niedziele studiuje także mam napięty harmonogram , jak to w sobie zmienić zeby tak nie myślec o dziewczynie ?, dodam że poznałem fajna dziewczynę która ma w sobie coś co lubię – ma poczucie humoru (potrafi się z siebie sama smiać), jest pracowita i w sumie taka normalna co w moim przypadku jest rzadkie (często trafiam na paniusie i manipulantki...) bez problemów kc na 2 spotkaniu , sama się przytulila do mnie , mowie dobrze idzie ,sama mi 3 spotkanie zaproponowała- zgodziłem się podczas spotkania zauwazylem ze dziewczyna często mi mówi rzeczy w stylu-to samo pomyślałam to samo lubie co Ty itd. wiem że przez takie rzeczy się zbliża do 2 osoby także pomyślałem jest dobrze wkręciła sie , tylko wyjechala do pracy zagranice niby na pol roku z urlopem jakoś za miesiąc ma być w pl przed wyjazdem – powiedziałem jej ze ma napisać jak dojedzie napisała- wszystko że wszystko ok i dodała że zostanie tu dłużej – pomyślałem ze to jakiś test w stylu „pisz więcej i się bardziej staraj” – i napisalem jej że skoro zostaje dłużej to widocznie ma jakiś powód- a ona że taka umowe dostala (spoko 1 umowa w pracy na ponad pol roku dziwne ahah);d , teraz jeszcze jedno pytanie – jak się zachowywać ? żeby nie pokazać że mi za bardzo zależy ale że też jej w dupie nie mam, warto było by się z nią spotkać jak wróci na urlop- takiej dziewczyny szukam bo jest normalna a nie jakaś roztrzepana . i tu się robią schody -bo dużo o niej myślę jak to zmienić czy może mam już taki charakter i tego na siłę nie zmienie?
taki masz charakter... masz 1 lizaka i ciumkasz go po trochu... jakbys miał już zjedzone 10 to 11 nie robilby na Tobie wrażenia, zwłaszcza wiedząc, że jak nie ten to inny bedzie w zasiegu ręki...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
czyli jednym slowem - doświadczenie i czas mnie naucza
Rób swoje i nie patrz się na innych
A spróbuj tak; nie odpisuj na co drugiego smsa czy maila na który miałbys zamiar. Takie ot małe ćwiczenie
Musisz być szczery ze samym sobą i wiedzieć kiedy zaczynasz tracić kontrolę. Wtedy znajdujesz jakąś inną fajną koleżankę. Oprócz tego, że łatwiej znajdujesz wady ich obu, to jeśli się znają, wzrasta twoja wartość i stajesz się bardziej atrakcyjny
green slash ale napisales jedno drugiego sie nie trzyma...
Rób swoje i nie patrz się na innych
Wszystko jest stanem umysłu, wiesz?
Jeśli spotkałbyś mnie rok temu - zobaczyłbyś odbicie siebie. Zachowywałem się podobnie, moje myśli były cały czas wypełnione panną, która mi się podoba/z którą się spotykam.
Co mi pomogło? Potężna praca nad sobą i kontrolowaniem swojego umysłu. Zapamiętaj: Twoje myśli to nie Ty. Wrzuć na większy luz, dalej zajmuj się pasjami i po prostu daj kłębkowi myśli w Twojej głowie się wyszaleć. Kiedy w Twojej głowie pojawiają się jakiekolwiek myśli, których nie chcesz - nie przejmuj się nimi, nie daj się zamulić. Po prostu rób swoje. Działaj.
Bo zbędne myśli mają to do siebie, że pojawiają się, biegają po głowie i...znikają.
Powiedzenie sobie, że 'masz taki charakter' i pogodzenie się z tym to najgorsza rzecz, którą możesz zrobić. Jesteś pewny siebie, możesz wszystko - dlaczego więc dajesz się pokonywać wytworom jakiejś części Twojego mózgu, która widocznie nie chce, żebyś był tym, kim jesteś?