A więc był piatkowy wieczór i jak to zwykle przy weekendzie mały wypad z kumplami na impreze do klubu. Oczywiscie impreza bez alkoholu z mojej strony, parkiet nasz od samego poczatku po czym namieżyłem cel traget w skali HB9/10 czarnulka, mordka fajna, ciałko również. Zauważyłem zainteresowanie z jej strony często sie usmiechała w moją strone długo nie czekałem i podbiłem złapałem za ręke by zatanczyć. Niestety powiedziała że tereaz nie i uciekła z parkietu. Zlałem to i bawiłem sie dalej. Potem zauważyłm ze tam gdzie byłem ja tam i ona. Jak byłem na górnym parkiecie to ona tez jak na dolnym ona przychodziła zaraz za mną ze swoja kolezanka. Impreza juz troche trwała i trzeba było odpocząć w loży. Oczywiście ona też przechodziła kolo mnie i jak zwykle ten jej zajebisty uśmiech w moją strone. Usiadła na oparciu loży, w której siedziałaiem. Gestem ręki pokazałem jej ze ma koło mnie usiazc głow pokiwała ze nie po czym mineła 1min i patrze idzie i siada koło mnie ze swoją koleżanką. Oczywiście przedstawiły się pierwsze gadka sie rozkrecała po czym złapałem za reke czarnulke i wciągnąłem ją na parkiet. Podczas tanca udało mi sie zbudować takie napięcie że sama zaczeła mnie całować. Taniec trwa dalej wymiana numerów. Po czym taniec zaczynał przypominać taniec erotyczny 
Bawimy się dalej ona zaczyna coś mówić o jej byłym ze na nas patrzy i nie potrafi tego zrozumieć ze juz z nim nie chce być. Potem zmiana tematu, i działam dalej szeptam do uszka, przygryzam okolice uszka (niestety troche włosy przeszkadzały bu to ucho złapać zębami). Po czym znów zaczyna mnie calować. I nagle podlatuje jej były i z ryjem do niej co ona wyrabia, złapał ją za ręke i zabrał ją z parkietu.
Oczywiście nie wtrącałem się w ich sprawy.
Potem widziałem ją jak sama siedzi przy stoliku z bardzo smutna miną. Zapytałem jej co sie stało na to ona odpowiedziała ze jej były jej nie zabierze do domu, zostawi ją tu itp.
Zaproponowałem jej ze jak by dojazdu nie miała to moze liczyć na mnie napewno ją odwioze jak co. Niestety odmwiła. Pogadaliśmy chwile po czym znów jej były przyszedł. Odszedem od niej żeby koles za bardzo nie nalatywał na nią.
Potem czarnulka nie zwracała na mnie wcale uwagi miałą bardzo poważną mine przechodząc koło mnie. Widziałem ją jeszcze raz jak krążyła z koleżanka i po tym dalej jej nie widziałem prawdopodobnie zakonczyły impreze i pojechały do domu.
Panowie warto do niej dzwonić czy lepiej olać ją dodam jeszcze że mnieszkamy od siebie ok 60km.
Określam według swojego gustu ale ok moze z tym HB9 przeholowałem za to damy jej HB7.
Ja bym jej nie zaproponował odwózki, niby z jakiej racji, że się z Tobą całowała? W dodatku jest na imprezie z chłopakiem z którym nie potrafi zerwać. Fuck off, napewno było tam dużo innych wartościowszych dziewczyn.
Pamiętajcie, że jest jeszcze skala SHB
gusta, guściki...
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
A więc tak sama sie doezwała pierwsza niedawno kilka sms i potem długa rozmowa przez telefon. Nie zauważyłem zadnych ST z jej strony ogólnie mało pytań jak juz jakies padło to odbiłem. Duzo opowiadała o sobie i widać zainteresowanie z jej strony i chce sie spotkać. W piatek bedzie w moich okolicach planuje to wykozystać i sie z nia ugadać. Martwi mnie jedno jej wiek 18 lat. Laski w tym wieku są troche mało zdecydowane ale postaramy sie cos zaradzić.
Podciagne ten temat. W tygodniu z tragetem troche rozmawialismy przez telefon. ST odbite nazywala mnie wrednym chamem (smiala sie do sluchawki) mowiac ze ona teraz bedzie wredna suką.
Nastepnie ugadalem spotkanie na sobote. Wczoraj wieczorem jak mialem czas woly przedzwonilem aby omowic szczegoly donosnie sobotniego spotkania. Niestety albo stety nie odebrala a zlapala mnie poczta. Za jakies 5 min przedzwonilem ponownie rowniez poczta. I olalem to wiecej nie dzwonilem i nie pisalem. Czekac teraz na ruch z jej strony? Czy dzis rowniez probowac sie dobijac do niej?
Dawno temu zerwali?
Bo chyba nie chcesz być plastrem?
Jeśli dziewczyna jest świeżo po rozstaniu i nie masz twardej dupy, to nie polecam się angażować w tą relację, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo, że szybko wróci byłego.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
OK w takim razie olewam i nie dzwonie juz do niej. Jak bedzie chciała to niech sama sie odezwie. A jak bym ją na imprezie spotkał czasami to tylko cześć i ide w swoją strone.
Troche jest dla mnie nie zrozumiałe ze po paru dniach tak kontakt urywać. Ale no cóż dziweczyna ma 18 lat i jeszcze chyba sama nie wie czego chce.
Pierwszy minus - wiek, 18 lat to naprawdę dziewczynka jeszcze - oczywiście, może być dojrzała jak na swój wiek, ale ten wiek zawsze gdzieś "wyjdzie".
Drugi minus - jej ex, niezałatwione sprawy - skoro ex to po chuj ona jest od niego zależna w kwestii odwożenia itp? Według mnie, sprawa niezałatwiona do końca między nimi - 90% szansa, że przypadnie Tobie zaszczytna rola "plastra".